URODA I ZDROWIE

Konkurs BioMedical Pharma – wyniki!

17 grudnia 2020, dodał: Redakcja

Serdecznie dziękujemy za tak liczny udział w naszym konkursie z firmą Bmpharma, w którym do wygrania było 5 zestawów witaminowych na poprawę odporności: Witamina C + Cynk oraz GoodMood. Po burzliwych naradach postanowiliśmy nagrodzić autorów poniższych komentarzy:

 

Zadanie konkursowe:

Jak dbasz o odporność w sezonie zimowym…

 

Marcinisko Staneckie

Moje sekretne sposoby na wzmocnienie odporności:
1. Olej lniany. Stosuje go od bardzo wielu lat. Ze względu na szereg jego walorów zdrowotnych. Siemię lniane zaliczane jest do polskich super foods, a parafrazując słowa, które wypowiedział Nikoś Dyzma, że może pić tylko polską wódkę, bo zagraniczne mu szkodzą. Tak ja, za jego przykładem spożywam to co polskie czy siemię lniane zamiast zagranicznych jagód goi czy podobnych wynalazków. Zalety oleju lnianego mógłbym opisywać godzinami i niejeden doktorat powstał na ten temat. Ale przytoczę tylko jedną, chyba najważniejszą: zawiera kwasy omega -3. Tak te kwasy omega 3, które mają rybki, a niestety są one nafaszerowane rtęcią i innym syfem pływającym po morzach i ocenach. A siemię lniane pozbawione jest tych toksycznych dodatków mogących nam zaszkodzić zamiast pomóc. Jak każdy z nas dobrze wie kwasy omega 3 pomagają nam w walce ze złym cholesterolem, z lekkim nadciśnieniem, dbają o nasze serce, poprawiają funkcję skóry. Stawy lepiej się regenerują dzięki tym kwasom. Warto wspomnieć że do największych fanów zdrowotnych właściwości oleju lnianego należeli m.in. pierwszy lekarz – Hipokrates, wielki filozof i medyk – Mahatma Gandhi oraz dr Johanna Budwig – autorka diety antynowotworowej z olejem lnianym w roli głównej. Jestem fanem pasty dr Budwig i chętnie ją spożywam. A jej najważniejszym składnikiem jest właśnie olej lniany. Do tego chudy ser biały, jogurt i miód. Po zjedzeniu takiego posiłku, mam takie subiektywne uczucie, że czuje się lepiej i mam więcej energii. Wyobrażam sobie w takim momencie, że mój organizm został dobrze naoliwiony i jest gotów do dalszego życia niczym bolid Formuły 1. Sprawny, szybki i gotów do największych wyzwań. Dlatego uwielbiam olej lniany i jestem jego gorącym fanem.
2. Bieganie. Zakładam strój sportowy i wychodzę do parku, obok którego mieszkam, na krótką przebieżkę. Gdy jest ciemno, biegam po ulicach miasta. Po wysiłku nawet kilkunastominutowym jestem zmęczony, ale zrelaksowany. Czuję wtedy endomorfiny i całodniowe napięcie schodzi ze mnie, a błogi spokój rozlewa się po moim ciele. Wysiłek fizyczny wydaje mi się więc najlepszy na odnalezienie energii po całym dniu nudnej pracy. Ponadto wysiłek na świeżym powietrzu (o ile o takim możemy mówić w naszym kraju) jest najbardziej odstresowujący. Jesienią w ogóle bieganie jest najprzyjemniejsze i dające najwięcej satysfakcji. Nie jest tak upalnie jak latem, kiedy upał potrafi dosłownie zwalić z nóg nawet największego twardziela. Nie jest też tak zimno jak zimą i nie ma śniegu utrudniającego bieganie. Co ważne nie ma też komarów i innych owadów uprzykrzających życie. Nic nie gryzie, nic nie swędzi. Nie trzeba brać ze sobą plecaka wody, bo co chwila chce się pić. Nie trzeba obcierać potu zalewającego oczy. Lubię też o tej porze biegać po lesie, bo uwielbiam drzewa pełne kolorowych liści. Jesień jest przeze mnie uwielbiana i ukochana. Jeśli mogę, to staram się spędzać każdą minutę na świeżym powietrzu , jak nie biegając to spacerując, bo nie dokucza mi wtedy już uprzykrzająca życie alergia.
3. Morsowanie, kąpiele w lodowatej wodzie również wspomagają moją odporność. Pomagają mi się zrelaksować i zregenerować. Lepiej się czuję, po takiej lodowej terapii. Mniej dokucza mi jesienna chandra i nie męczy mnie depresja spowodowana krótkimi, nie rzadko bezsłonecznymi, dniami. Serce się dotlenia i krew szybciej krąży. Uwielbiam po kąpieli uczucie ciepła rozlewające się po całym ciele. I to szczęście, mnóstwo endomorfin i rozpierającą człowieka radość. Po to chyba cierpimy, marznąc, żeby potem zaznać tego błogiego stanu. Wydaje mi się też, że kąpiele zmniejszają napięcie mięśniowe i redukują obolałość mięśniową. To też powoduje lepsze samopoczucie i co za tym idzie lepsza odporność.
To są moje trzy ulubione sposoby na wzmocnienie odporności, które polecam każdemu.

Halina Kot

Ja stawiam na zioła 🙂 Uważam, że zioła w naszych czasach są nie docenione, pomijane i traktowane po macoszemu. A szkoda – bo mają wielki potencjał i siłę – szczególnie jesienią 🙂 Podczas zmiennej pogody, obniżonej odporności staram się wykorzystywać je gdzie tylko mogę odkrywając na nowo ich smak, zestawiając je w zupełnie to nowych połączeniach tworząc mieszanki nieoczywiste, zaskakujące i intrygujące! Mieszanki, które pozwolą utrzymać formę, nawodnią organizm. Jednym z tych połączeń jest mix -> jarzębina + malina w doborowym towarzystwie rozmarynu ,który nazwała bym „szalone zioła” 🙂
Przepis z założenia jest prosty w przygotowaniu ale nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć!
Do przygotowania orzeźwiającego napoju potrzebujemy:
– herbatkę lipową
– sok malinowy
– liofilizowaną jarzębinę
– suszony rozmaryn
1) Z soku malinowego tworzymy aromatyczną żelkę łącząc sok (200 ml) z porcją żelatyny (1,5 łyżeczki). Mieszaninę wlewamy do silikonowego pojemnika do kostek lodu, schładzamy w lodówce.
2) Zaparzamy herbatę lipową wraz z jarzębiną, dodajemy do naparu rozmaryn (chyba, że lubimy intensywny aromat rozmarynu – to zaparzamy go od razu).
Tuż przed podaniem wlewamy napar do wysokich szklanek/kieliszków, wzbogacamy kilkoma malinowymi żelkami. Do dekoracji wrzucamy do napoju kilka kulek jarzębiny oraz gałązkę rozmarynu – dzięki czemu napój nie tylko będzie atrakcyjny smakowo ale i wizualnie ❤
Uważam, że taki napój przypadnie do gustu nie tylko starszym ale i najmłodszym. Jest słodki, przyjemny i intrygujący 🙂

Michał Marek Pająk

Idealny i naturalny sposób na odporność to- Kurkuma latte! Znane, również jako złote mleko. To zdrowy napój, ponieważ jest pełen składników odżywczych i przeciwutleniaczy.Ten rozgrzewający napój jest idealny na jesień i zimę. Próbowałem go już wiele razy i zawsze pomagał 🙂 Wszyscy znajomi i rodzina, zawsze są zachwyceni! Uwielbiamy ten smak i kremową konsystencję oraz jego super działanie. Warto się spróbować! ❤
Przepis:
SKŁADNIKI:
4 szklanki mleka migdałowego lub zwykłego
1/3 szklanki mleka kokosowego
1 łyżeczka imbiru (koniecznie świeżo startego!)
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka cynamonu
Szczypta pieprzu
Pół łyżeczki miodu
Przygotowanie:
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i podgrzać aż mleko będzie gorące.
Zostawić na 10 min, do momentu aż uzyskamy wspaniały kolor.
Przelać do blendera kielichowego lub do naczynia i garnka jeśli chcemy używać blendera ręcznego. Wszystko dokładnie miksujemy aż napój się spieni.
Gotowe! Smacznego! I wszystkiego rozgrzewającego! 🙂

Joanna Kończakowska

Smart i less – te określenia robią w ostatnim czasie prawdziwą furorę, a co lepsze w moim przypadku znajdują także zastosowanie… gdy nie można iść na siłownię. Wybieram wówczas aktywność, która nie wymaga ode mnie wielkich nakładów finansowych, konieczności uruchamiania auta, inwestowania w sportowe akcesoria. Pełnymi garściami czerpię wówczas z tego, czego mamy pod dostatkiem, a mianowicie: powietrza! Uczę się jak prawidłowo oddychać! Robimy to bezwiednie w każdej sekundzie naszego życia, ale tylko nieliczni robią to prawidłowo. Prawidłowy oddech to skarb, który mamy pod własnym nosem. Uczę się oddychać przeponą, wykorzystując prawidłowy oddech do redukcji stresu, odżywienia komórek i używam go zamiast kawy – tak potrafi pobudzić! Buduję odporność na kolejne miesiące regulując ciśnienie krwi. Wdrażam w życie powiedzenie: kto panuje nad swoim oddechem – panuje nad sobą. Warsztaty z oddychania często łączę z jogą. Oddycham, a nie wzdycham, a to wszystko zapijam własnoręcznie przygotowanym smoothie.. Polecam naukę oddychania wszystkim – tu nie musisz mieć karnetu na siłownię, nie ogranicza Cię wiek, posiadany sprzęt. Oddech nie jest czymś, co było wczoraj, ani czymś, co będzie jutro. Jest czymś ciągłym, a zatem tym, co trwa teraz.

Marzena

Zawsze zjadam pełnowartościowe śniadanie. Ciemne pieczywo, warzywa, białe sery. Sięgam także po owsianki, płatki jaglane, które rozgrzewają i pobudzają organizm do działania. Odpowiednia dieta bogata w warzywa i owoce, dużo kiszonek. Herbata z miodem i imbirem która rozgrzewa i wzmacnia odporność.
Woda z cytryną która świetnie oczyszcza organizm z toksyn.
Codzienne spacery i gimnastyka na świeżym powietrzu i odpowiednie ubieranie się, najlepsze to to na tzw.cebulkę. Wietrzenie pomieszczeń w domu i nie przegrzewanie ich. Wzmacnianie organizmu suplementami. Spożywam odpowiednią dawkę witaminy C. Wysypianie się, unikanie kontaktu z osobami przeziębionymi. A gdy czuję ,że mimo to dopada mnie przeziębienie od razu miksuję ząbek czosnku,2 łyżeczki świeżego imbiru,2 łyżeczki miodu,1/2 łyżeczki pieprzu cayenne, pół łyżeczki cynamonu,pół filiżanki soku z cytryny. Taka mikstura podnosi odporność, odgania grypę i przeziębienie. Piję 3-4 razy dziennie. Przechowuję w lodowce. Do tego piję różne herbatki i soki z zebranych latem owoców. Dodatkowo i obowiązkowo morsowanie, które pomaga mi się zrelaksować i zregenerować. Lepiej się czuję, po takiej lodowej terapii. Mniej dokucza mi chandra i nie męczy mnie depresja spowodowana krótkimi, nie rzadko bezsłonecznymi, dniami. Serce się dotlenia i krew szybciej krąży.

nasze gratulacje! Nagrody wysyła sponsor konkursu

Nagrody:

Nagrodami w konkursie jest 5 zestawów witaminowych na poprawę odporności: Witamina C + Cynk oraz GoodMood. W konkursie wygrywa 5 osób.

 

O nagrodach:

Witamina C + cynk suplement diety na odporność

Pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Witamina C + cynk BioMedical Pharma suplement diety na odporność pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego oraz ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym. Jego sekret tkwi w połączeniu jednych z najważniejszych składników wpływających na odporność organizmu – witaminy C i cynku.

Odporność organizmu jest uwarunkowana wieloma czynnikami w szczególności wiekiem,  aktywnością fizyczną, chorobami przewlekłymi i odpowiednim sposobem odżywiania. Sprawny układ immunologiczny może obronić organizm przed działaniem wirusów i bakterii, a w konsekwencji nie dopuścić do rozwoju choroby. Wspieranie mechanizmów obronnych w trakcie infekcji pomaga szybciej i skuteczniej ją zwalczyć. Jest to szczególnie ważne w sezonie zwiększonej zachorowalności i w przypadku narażenia na działanie patogenów.

Ten produkt jest osób które: chcą zadbać o odporność organizmu, pragną wesprzeć organizm szczególnie w sezonie narażenia na choroby, mają obniżoną odporność organizmu. Cynk w połączeniu z witaminą C stanowią podwójne wsparcie dla organizmu.

Witamina C wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Chroni organizm przed działaniem wolnych rodników i przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Łatwo ulega przekształceniu w związek pozbawiony właściwości przeciwutleniających, gdyż jest wrażliwa na działanie podwyższonej temperatury i tlenu, dlatego ważne jest jej regularne uzupełnianie z dietą.

Cynk jest mikroelementem występującym we wszystkich komórkach organizmu.Przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego i pełni wiele innych funkcji, dlatego nie powinno go zabraknąć w diecie.

Stosowanie: 1 kapsułka dziennie: 800 mg wit C  15 mg cynku

Opakowanie: 60 kapsułek/Cena: ok. 59 zł

Good Mood

Pomaga utrzymać pozytywny i stabilny nastrój. Okres gorszego nastroju i brak wiary w zmianę na lepsze mogą dotknąć każdego. Ciągły pośpiech, problemy w pracy czy w domu, negatywne wydarzenia w życiu często zaburzają ład i harmonię i są powodem do złego samopoczucia. Jeśli obniżenie nastroju trwa krótko, nie jest to przyczyną do niepokoju. Jednak jeśli przeciąga się i trudno jest znaleźć pozytywne wyjście z sytuacji, warto sięgnąć po pomoc.

GoodMood to suplement diety, który pomaga utrzymać dobre samopoczucie i zmniejsza podatność na wahania nastroju. Zalecany jest szczególnie w stanach wzmożonego smutku, przemęczenia, stresu i słabszej kondycji psychicznej. GoodMood stanowi połączenie wysokiej jakości oleju rybiego – źródła kwasów EPA i DHA oraz ekstraktu z kwiatów szafranu (Crocus sativus) który wpływa na stężenie serotoniny oraz dopaminy, które odgrywają ważną rolę w utrzymaniu pozytywnego nastroju. Przyczynia się do równowagi emocjonalnej oraz pomaga w odprężeniu i wyciszeniu. Jego sekret polega na wykorzystaniu specjalnie wyselekcjonowanych składników, które w naturalny sposób wpływają na dobry humor.

Dla wszystkich, którzy: chcą zachować stabilny, pozytywny nastrój, prowadzą intensywny tryb życia, są narażeni na stres i przemęczenie, cierpią na zmiany nastroju.

Szafran, ze względu na trudny i bardzo kosztowny sposób pozyskiwania słupków kwiatowych, jest najdroższą wagowo przyprawą na świecie. Zawiera ponad 150 aromatycznych związków lotnych. Od ponad 3000 lat jest z powodzeniem wykorzystywany w kosmetykach, lekach czy gastronomii.

Stosowanie: 1 do 2 kapsułek dziennie. GoodMood może być stosowany przewlekle, gdyż nie obciąża organizmu.

Upakowanie: 60 kapsułek./Cena: ok. 119 zł

Dostępne na www.bmpharma.pl i w aptekach

 

 

 

zobacz również:

Konkurs świąteczny – wygraj zestawy kosmetyków Synchroline

Zaprezentuj siebie na Urodaizdrowie.pl – zapraszamy kobiety z pasją!

 

 

 

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

52 komentarzy do Konkurs BioMedical Pharma – wyniki!

  1. avatar theresse52 pisze:

    Zimą dbam o odporność poprzez aktywność fizyczną na świeżym powietrzu, bo to podstawa
    i przede wszystkim to doskonała zabawa.
    Taka metoda organizm idealnie hartuje,
    wszelkie bakterie i wirusy eliminuje,
    wzmacnia się układ odpornościowy
    i wszelkie choroby mamy z głowy,
    bowiem świeże powietrze działa relaksująco,
    dodaje energii i siły, orzeźwia, ma moc uzdrawiającą,
    a ile jest przy tym zabawy i radości,
    w mig znikają wszelkie smutki i dolegliwości.
    Jestem szczęśliwa całkowicie,
    bo dbam o zdrowie i bawię się przy tym znakomicie.
    Zdrowo się odżywiam, łykam witaminy codziennie,
    tryskam pozytywną energią niezmiennie,
    czerpię radość z życia nieustająco,
    to działa na mnie odżywczo i relaksująco.
    Szeroko się uśmiecham, niczym nie denerwuję,
    ze wszystkimi dzielę się radością i tak oto swój organizm hartuję!

  2. avatar Verona pisze:

    Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu to podstawa,
    wzmacnia odporność i przede wszystkim to doskonała zabawa.
    Taka metoda organizm idealnie hartuje,
    wszelkie bakterie i wirusy eliminuje,
    wzmacnia się układ odpornościowy
    i wszelkie choroby mamy z głowy,
    bowiem świeże powietrze działa relaksująco,
    dodaje energii i siły, orzeźwia, ma moc uzdrawiającą,
    a ile jest przy tym zabawy i radości,
    w mig znikają wszelkie smutki i dolegliwości.
    Lubię aktywnie spędzać czas, bo to relaks i zabawa,
    dobrej kondycji jest podstawa,
    z najbliższymi czas spędzamy
    i cellulit skutecznie przepędzamy,
    pozytywną energią się ładuję,
    dusza i serce się raduje.
    Kiedy zimno na dworze
    to gorąca herbatka z miodem i cytryną pomoże.
    Rozgrzeje duszę i ciało,
    przywoła wspomnień niemało.
    Porcelanowa filiżanka lub kubek tęczowy
    i dzień staje się kolorowy!
    Zaparzam herbatkę, wrzątkiem zalewam,
    w tle radosna muzyka rozbrzmiewa!
    Łyżeczkę miodu, plasterek cytryny dodaję
    i tym wyjątkowym smakiem delektować się nie przestaję!
    Podstawa to zdrowe odżywianie
    które wpływa na zbędnych kilogramów spalanie.
    Doskonale o tym wiem,
    dlatego owocowo-warzywne sałatki jem.
    One nie tylko moc witamin oferują,
    ale są pyszne i zbędne kalorie eliminują.
    Dodatkowo witaminami i suplementami wspomagam się obowiązowo
    i czuję się komfortowo,
    owocowe koktajle piję
    i czuję że żyję.
    W tej codzienności można zatrzymać się choć na chwilę,
    a kłopoty zostawić daleko w tyle.
    Kiedy taki eliksir łykam
    to wnet każde przeziębienie znika.
    Tak właśnie odporność wzmacniamy
    i w pełni o nasze zdrowie dbamy.
    Lecz najważniejsza sprawa,
    uśmiech i pozytywna energia to jest podstawa,
    dlatego taki oto przepis serwuję
    i każdego nim obdarowuję:
    1 kilogram myślenia pozytywnego,
    1 łyżka uśmiechu słonecznego,
    szczypta dobrego nastroju i radości,
    10 kilo serdeczności
    2 szklanki pozytywnej energii wsypuję
    i od razu lepiej się czuję!
    Takie oto metody na zdrowe życie stosuję
    i dobrze się z tym czuję!

  3. avatar Pinezka pisze:

    Jeśli chodzi o moje sposoby na odporność to w okresie jesienno – zimowym stawiam przede wszystkim na naturalne metody zapobiegania przeziębieniom, by uniknąć jak najdłużej się da stosowania aptecznych specyfików.
    I tak:
    * W tym okresie jem bardzo dużo rozgrzewających zup. Aromatyczny rosół, zupy z dużą ilością świeżych warzyw (dynia, papryka, pomidory itp) oraz mnóstwem przypraw, takich jak kurkuma, imbir, pieprz itp. pomagają porządnie rozgrzać się po chłodnym dniu i poprawić odporność właśnie.

    * Jem też dużo kiszonek, które są naturalnym źródłem witaminy C.

    * Jeśli chodzi o produkty spożywcze to stawiam również, na żurawinę, która pobudza układ odpornościowy.

    *Poza spożywaniem odpowiednich produktów w miarę możliwości korzystam również często z seansów w saunie. Kiedy się porządnie wygrzeję w takiej kilkunastominutowej sesji, to nawet jeśli zaczyna mi się jakieś przeziębienie,jestem w stanie je zdusić w zarodku.

    *Jeśli nie sauna to gorąca kąpiel w zaciszu domowym. To przynosi dwustronną korzyść, bo nie tylko wspomaga odporność, ale i doskonale mnie relaksuje.

    * I na koniec coś, co może nie jest zbyt popularne, ale na mnie już kilka razy zadziałało – moczenie stóp w gorącej wodzie z dodatkiem soli. Wiele razy przekonałam się już, że ten sposób bardzo wspomaga siły obronne mojego organizmu.

    Wszystkie te sposoby sprawiają, że pomimo narażenia w pracy na ciągłą ekspozycję wirusów, naprawdę bardzo rzadko choruję, a jeśli już coś mnie dopadnie, jestem w stanie bardzo szybko się z tym uporać bez zażywania aptecznych leków.

  4. avatar Monika G. pisze:

    O moją odporność dba przede wszystkim ruch na świeżym powietrzu, codzienne ćwiczenia i minimum godzinny spacer w ciągu dnia. Duży wpływ na moje zdrowie mają także posiłki, dlatego też moja dieta obfituje w codzienna porcję świeżych smoothie, warzyw, owoców, świeżo wyciskanych soków i naturalnych herbat z cytryną, miodem czy aronią. Jednak czasem to nie wystarczy i dlatego co jakiś czas sięgam po suplementy diety bogate w witaminę C i D, minerały czy kwasy Omega-3. Dzięki nim mój organizm otrzymuje wszystko to, co potrzebne mu jest do zachowania dobrej kondycji i zdrowia każdego dnia.

  5. avatar Dusia pisze:

    Rano, przed śniadaniem – spacer w pola, w celu podziwiania piękna przyrody i urody życia. Do śniadania witamina D 3. Pamiętam, że dobro powraca, cieszę się chwilą. Do kolacji witamina C. Uśmiech do wszystkiego.

  6. avatar Magdalena G pisze:

    Rok ten łatwy nie jest do zniesienia,
    Pandemia panoszy się i rozprzestrzenia.
    Aby wirusa żadnego nie złapać,
    O zdrowie rodziny staram się zadbać.
    Stres zminimalizować to jest podstawa,
    A w zdrowiu będzie od razu poprawa.
    8 godzin snu i organizm wypoczęty,
    W walce z wirusami będzie nieugięty.
    Jedzenie pożywne dla wszystkich domowników,
    Pełne dobroczynnych dla ciała składników.
    Koktajle i soki wyciskam witaminowe,
    dla naszego ciała będą bombowe.
    Wszystko sama przygotowuję,
    Dzięki temu lepiej się czuję.
    Probiotyki i tran również łykamy,
    dzięki nim odporność większą zyskamy.
    A wieczorem relaks i w planszówki granie,
    Takie moje sposoby na zdrowia dbanie.

  7. avatar Kachna pisze:

    Na odporność miód, kurkuma, imbir ,czosnek -ten ostatni pomaga zachować dystans. Dużo czasu na świeżym powietrzu, jeśli akurat sąsiedzi nie palą śmierci. Długi sen -tylko doba za krótka

  8. avatar Katarzyna pisze:

    Na odporność : miód, kurkuma, imbir, czosnek ( ten ostatni pomaga zachować dystans), dużo ruchu na świeżym powietrzu( jeśli akurat sąsiedzi nie palą śmieciami).Niezbędny jest długi sen. Tylko doba jakość za krótka

  9. avatar ewanna pisze:

    O odporność trzeba dbać nie tylko w październiku i listopadzie. I nie tylko zimą… Ja to traktuje jako proces absolutnie całoroczny :) I w sumie – naturalny. Tylko, żeby z naturą współpracowało się dobrze, trzeba o tym myśleć zdecydowanie wcześniej. No więc jeśli odporność – to naturalna. Nie będę się tu jednak roztkliwiać nad spacerami, basenami, adekwatnymi ubiorami itp. itd. Zamknę się tylko do działań własnych (w koordynacji z mamą), czyli powrotem do czasu paleolitu/neolitu… Wracamy proszę państwa do zbieractwa. I hodowli… (nie, do łowiectwa zdecydowanie nie!!!).

    Po pierwsze – mój hit od zawsze, czyli bez. Późną wiosną zbieramy kwiaty i robimy z tego syrop (z cukrem, niestety, ale inaczej się nie da, i z cytryną). Albo suszymy kwiaty – nic nie działa bardziej napotnie i nie usuwa gorączki, niż herbata z tych kwiatków (swoją drogą z dużym zdziwieniem usłyszałam o tym kiedyś w jednej z baśni Andersena, nic dziwnego, że jak ktoś nie ma bzu, to może to znaleźć w jednym popularnym szalenie szwedzkim sklepie). A jesienią z czarnych kulek (zabójczo brudnych) robimy w sokowniku – to jest taki PRL-owski wynalazek, mam wrażenie – sok. Można też nalewkę, z cukrem brązowym i kawą. Sok udoparnia. Czy nalewka – nie jestem przekonana, ale już za czasów staropolskich wiadomo było, że :) …

    Po drugie – lipa. W czerwcu zbieramy lipę. Suszymy, syropujemy. W lipcu melisę i kwiaty nagietka… Śmiejemy się z mamą, że jak przetwórnia kwiatowa otworzy się na początku maja, to do września pracuje. I coś w tym jest na rzeczy.

    Po trzecie – czosnek. Nie ma tu co prawda tła romantycznego – wszędzie indziej można się go doszukać. W czosnku niestety nie. I czosnek musi być nasz, polski. Nie chcę tu brzmieć politycznie. Ale chiński to nędza jest, nieostra. I obstawiam, że z wirusami przegrywa błyskawicznie. Nasz – zdecydowanie ostrzejszy – po prostu je zabija. Na śmierć. Jeśli nie ma się ogrodu, to zostają starsze panie na Rynku Jeżyckim. Albo na Łazarzu. Albo na Placu Bernardyńskim…

    Po czwarte – witamina c. Wrzesień – październik. Konfiturujemy owoce dzikiej róży. Robota dla skazańca, bo to trzeba wszystko wypestkować. I pigwę – tę trzeba dobrze przemrozić, zeby nam kwas nie wyjadł wnętrzności. Ale kiedy łapie grypa… To nic lepszego nie ma, jak łyżeczka, albo dwie… Albo trzy – do herbaty.

    Pięć. Miód. Tak po staropolsku. Od znajomego pszczelarza – na szczęście coraz ich więcej, bo jak są pszczoły, to i jesteśmy my. Zalany letnią wodą wieczorem i wypity rano. Apteka :)

  10. avatar edka767 pisze:

    Odporność kradnę z natury! Tak! Jestem jak złodziej, który nie boi się konsekwencji i łapie świeże, czasem mroźne powietrze na zewnatrz. W domu rozgrzewam się pyszną herbatą z dodatkiem miodu, startego imbiru i cytryny. To takie moje „mini” sposoby które dają „maxi” rezultaty! Sezon zimowy to czas, kiedy większość popełnia błędy w kwestii budowania odporności. Ja? nie! Babcia mi zawsze mówiła „ruch, ruch i odżywianie”. Jem dużo owoców i warzyw, uprawiam codzienne chodzenie z kijkami a także ćwiczenia rozciągające. Wielkiej filozofi nie ma! Wietrzenie mieszkania, brak przegrzewania, aktywność, dieta i uśmiech. Bez uśmiechu i chęci nie zbudujemy niczego a tym bardziej nie odporności, bo by ją budować to trzeba się wysilić i ruszyć z kanapy na rzecz zdrowych nawyków !

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Niepokój dziecka po szczepieniu.
Przed szczepieniem naprawdę warto dać czopek Viburcolu żeby dziecko wyciszyć i uspokoić. Później...
Stres a zdrowie
Kupcie i spróbujcie leku Neurexan. Dziala szybko i skutecznie radzi sobie ze stanami wzmożonego...
Depresja...
Tylko dobry psychiatra i psychoterapia u psychologa, a w ciężkich przypadkach leczenie szpitalne....
Zapalenie zatok a ból zęba
Płucz zatoki bo to zazwyczaj pomaga. Po płukaniu stosuj aerozol Euphorbium, bo ono obkurcza...