Jak nie zostać ofiarą seksoholika – randki w sieci

20 maja 2022, dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

Shares

Cierpiąc na nieustanny brak czasu, coraz trudniej poznawać nam inne osoby. Całe nasze życie skupiliśmy w telefonach oraz w aplikacjach mobilnych. Chcąc uciec od samotności, instalujemy aplikacje randkowe, nawiązując w nich kontakt. Rozmawiamy, spotykamy się, nie zawsze jest bajkowo. Czasem musimy mierzyć się z brutalną rzeczywistością oraz z tym, że nasz rozmówca nie jest tym, za kogo go uważaliśmy. Jak sobie poradzić po odrzuceniu i towarzyszącym mu emocjom, podpowiada Sylwia Ligowska, psycholog Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Nie zadzwonił po wspólnie spędzonej nocy – jak sobie radzić po odrzuceniu?

Fajerwerki, motyle w brzuchu, spotkanie przebiega bardzo owocnie. Postanawiamy nie kończyć go tak wcześnie. Jedziemy do niego, pijemy wino, w tle słychać nastrojową muzykę i ostatecznie lądujemy w sypialni. Spędzamy wspólnie noc. Jesteśmy całe w skowronkach, jednak po przebudzeniu wyczuwamy dzielący nas dystans. Nadal jest sympatycznie, robi kawę, ale daje wyraźnie do zrozumienia, że chciałby, żebyśmy już sobie poszły. Wychodząc, mówi, że się odezwie. Mija jednak dzień, kolejny, a on nie daje o sobie znaku. W pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że zostaliśmy odrzuceni.

– Powinniśmy pozwolić sobie na przeżywanie emocji, które czujemy. Mamy prawo czuć się smutnym czy wkurzonym. Pamiętajmy, że nie odpowiadamy za emocje drugiej osoby. To, że dla nas ta noc była fantastyczna, dla drugiej strony mogła być zupełnie inna. Nigdy nie jest dobrym pomysłem nękanie drugiej osoby 50 telefonami, oczekując wytłumaczenia. W ramach tego możemy napisać jedną, kulturalną wiadomość, a także postarać się zrozumieć wybór tej drugiej osoby i go zaakceptować – komentuje psycholog Sylwia Ligowska z Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Czy zostałam ofiarą seksoholika?

Przeglądając profil danej osoby, nigdy nie jesteśmy w stanie jej zweryfikować po samych zdjęciach czy opisie. Niektóre rzeczy mogą jednak sprawić, że powinna zapalić się nam w głowie czerwona lampka.

– Zawsze weryfikujmy opis danej osoby na portalu randkowym. Jeżeli widzimy, że w opisie pojawiają się skróty FWB, ONS to powinna być dla nas sugestia, czego dana osoba szuka. Pomimo tego, że fantastycznie się dogadujemy, może być to wskazówka, że chodzi jej tylko o jednorazowy kontakt, zabawę. Warto pytać wprost czego nasz rozmówca oczekuje. Powinniśmy pamiętać, jakie sami mamy oczekiwania wobec potencjalnych znajomości – podkreśla psycholog Sylwia Ligowska z Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Jak pomóc seksoholikowi?

Spotykamy się, jest fajnie, ale w pewnym momencie zaczynamy dostrzegać, że druga osoba ma problem. Każde spotkanie kończące się w sypialni, każda rozmowa nawiązująca do seksualności, może zwiastować, że druga osoba jest uzależniona od seksu. Zależy nam na naszym partnerze i chcielibyśmy mu pomóc.

– Nie możemy zmusić osoby uzależnionej od seksu do terapii, choć nie wiadomo jak bardzo byśmy się martwili. Bez motywacji osoby zmagającej się z uzależnieniem, tak naprawdę nic nie osiągniemy – mówi Sylwia Ligowska, psycholog Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Symptomy, że osoba zaniedbuje swoje obowiązki, hobby, pasje czy rodzinę i pracę, bo nie może skupić się na niczym innym, mogą świadczyć o pojawiającym się problemie. Oglądanie filmów pornograficznych, uprawianie z kimś przygodnego seksu bez zabezpieczenia, seksting, masturbacja do czatów online czy uczucie napięcia i frustracji, utrzymujące się powyżej 6 miesięcy, mogą wskazywać, że dana osoba cierpi na seksoholizm.

– Tak jak osoba uzależniona od narkotyków, również osoba uzależniona od seksu potrzebuje zwiększania dawek, bodźów. Sama pornografia może już nie wystarczyć, może pojawić się chęć podniesienia, podrasowania poziomu bodźców, na przykład do mocnego BDSM i chęć realizowania praktyk z osobą partnerską czy przygodnie poznaną – podkreśla Sylwia Ligowska, psycholog Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Spotykając się z daną osobą, możemy paść ofiarą przemocy fizycznej oraz przekroczenia granic w postaci wymuszenia na nas seksu. W spotkaniu online także jesteśmy na to narażeni. To, że nie widzimy się na żywo, nie oznacza, że słowo „nie” nagle wypada ze słownika. Randkowanie w sieci nie jest równoznaczne z uprawianiem sekstungu, zarówno wysyłaniem jak i odbieraniem wiadomości ze zdjęciami nagich części ciała, które mogą być wykroczeniem poza strefę komfortu oraz granic. Mimo tego, że jesteśmy w przestrzeni online i nie mamy bezpośredniego kontaktu, to wciąż należy dbać o to, aby mówić nie i decydować, jakie mamy granice. Podkreślać czego chcemy oraz czego nie chcemy od relacji i znajomości.

 

 

 

 

Share and Enjoy !

Shares


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

1% podatku
ja oddaję na fundację opiekującą się zwierzętami
Moodo
Ostatnio fajną ramoneskę tam kupiłam w promocji - 40%!
Torebka duża czy mała?
Mam kilka małych i jedną dużą
Co zrobić ?
Ludzie są roztargnieni, wiecznie w biegu i chwila nieuwagi może spowodować nieszczęście. mnie prawie...