Balkon jak z marokańskiego riadu. Te kolory i dodatki tworzą niezwykły klimat
dodał: Marta Dudzińska
Balkon nie musi być grzeczny, stonowany i urządzony w trzech bezpiecznych kolorach. Styl marokański właśnie dlatego przyciąga uwagę, że pozwala puścić wodze fantazji: turkus może spotkać się z terakotą, kobalt z różem, a złoto z soczystą zielenią roślin.
Jest trochę jak wakacyjny obraz – pełen światła, ornamentów, miękkich tkanin i przedmiotów, które wyglądają tak, jakby przywieziono je z dalekiej podróży. Picasso prawdopodobnie nie miałby nic przeciwko takiej kompozycji – zwłaszcza jeśli na jednym balkonie spotkają się różne kolory, faktury i wzory.
Kolor, wzór i odrobina kontrolowanego szaleństwa
Marokańskie boho nie lubi nudy. Jego siłą jest kolor, ale nie chodzi o przypadkowe zestawienie wszystkich barw tęczy. Najlepiej wybrać dwa lub trzy mocne kolory przewodnie i pozwolić im powtarzać się w różnych elementach aranżacji. Turkus można połączyć z terakotą i pomarańczem, kobalt z żółcią i czerwienią, a intensywny róż z fioletem, granatem i zielenią. W tle warto pozostawić naturalne odcienie piasku, kremu, drewna czy jasnej ceramiki, które uspokoją tę kolorową feerię.
Drugim bohaterem są wzory. Geometryczne romby, arabeski, ornamenty inspirowane marokańskimi kaflami, pasy i dekoracyjne motywy mogą pojawić się na dywanie, poduszkach, ceramice czy osłonkach na doniczki. Nie trzeba kupować całego kompletu – wręcz przeciwnie. Marokańskie boho najlepiej wygląda wtedy, gdy sprawia wrażenie aranżacji tworzonej stopniowo, z rzeczy o różnych charakterach. Jeden wzorzysty dywan, kilka kolorowych poduszek, ceramiczna misa, pleciony kosz i metalowy lampion mogą stworzyć znacznie ciekawszy efekt niż identyczny zestaw z katalogu.
Ważne są również faktury. Gładka ceramika dobrze wygląda obok surowego drewna, plecionki, bawełny i miękkich tkanin. Na balkonie można wykorzystać jutowy dywan, rattanowe lub wiklinowe siedzisko, drewniany stolik, lniane poduszki oraz kolorowe pufy. Im więcej warstw, tym bardziej przestrzeń przypomina przytulny zakątek gdzieś na południu.
Nie trzeba przy tym mieć dużego balkonu. Na małej powierzchni wystarczy niewielki stolik, puf albo składane siedzisko, dywanik i kilka poduszek. Jeśli dołożymy do tego ceramikę w intensywnych kolorach i rośliny, nawet kilka metrów kwadratowych może nabrać charakteru małego, prywatnego riadu.
Marokański balkon – rośliny i klimat wakacji po zmroku
W ciągu dnia marokańskie boho zachwyca kolorem, ale wieczorem pokazuje zupełnie inne oblicze. Wtedy pojawiają się lampiony, świece i ciepłe, dyskretne światło. Szczególnie efektownie wyglądają ażurowe metalowe latarenki, których perforowane ścianki tworzą na ścianie i podłodze dekoracyjne refleksy. Nie potrzeba ich wiele – jeden większy lampion ustawiony na stoliku może stać się centralnym punktem całej aranżacji.
Równie ważne są rośliny. Zieleń doskonale równoważy intensywne kolory i sprawia, że balkon nie wygląda jak dekoracja scenograficzna. Można postawić na lawendę, zioła, trawy ozdobne, oliwkę uprawianą w donicy czy kwitnące rośliny balkonowe. Kolorowe ceramiczne osłonki dodatkowo podkreślą charakter aranżacji. Dobrym pomysłem jest także wykorzystanie roślin o różnych wysokościach – część może stać na podłodze, inne na stoliku lub kwietniku, a pnącza mogą miękko opadać z wyższych półek.
W tej stylistyce bardzo dobrze działa niska, miękka strefa wypoczynku. Duże poduszki ułożone na materacu, kolorowy puf albo niskie siedzisko zachęcają, żeby zamiast tylko „wyjść na balkon” naprawdę na nim zostać. Kawa, książka, muzyka i wieczorne światło lampionu wystarczą, aby zwykła przestrzeń przy mieszkaniu zaczęła przypominać wakacyjny azyl.
Najważniejsza zasada brzmi jednak: nie trzeba bać się niedoskonałości. Marokańskie boho powinno być trochę eklektyczne, trochę nonszalanckie i bardzo osobiste. Nie chodzi o stworzenie muzealnej kopii marokańskiego wnętrza, lecz o uchwycenie jego nastroju – ciepła, egzotyki, kolorów i zamiłowania do dekoracyjnych detali. Można więc połączyć starą ceramiczną doniczkę z nowoczesnym stolikiem, wzorzysty dywan z prostym krzesłem, a kolorowe poduszki z plecionym koszem.
I właśnie w tym tkwi urok tego stylu. Balkon marokański boho nie pyta, czy wszystkie elementy do siebie pasują. Pyta raczej, czy razem tworzą historię. Jeśli po wejściu na balkon ma się wrażenie, że można tu usiąść z miętową herbatą, poczuć ciepłe powietrze i na chwilę zapomnieć, gdzie właściwie się jest – aranżacja spełniła swoje zadanie.
Polecamy również:
![]() |
Jak urządzić balkon, żeby wyglądał jak włoska kawiarnia? |
![]() |
Zamień balkon w romantyczny zakątek francuskiej prowincji |
![]() |
Jak urządzić balkon aby wyglądał jak grecki kurort? |























