Krem czekoladowy ma być gładki, głęboki w smaku i taki, po który chce się sięgnąć jeszcze raz. Tofu nie jest pierwszym składnikiem, który przychodzi na myśl przy deserze, ale jego delikatna wersja świetnie przejmuje aromat kakao oraz czekolady. Po dokładnym zblendowaniu znika charakterystyczna struktura, a zostaje aksamitny mus.

Czy taki deser jest „zdrowszy”? To zależy, z czym go porównujemy i jak wygląda cała dieta. Krem z tofu dostarcza białka, a owoce wnoszą błonnik i świeżość. Nadal jednak jest deserem, zwłaszcza jeśli używamy czekolady. Nie potrzebuję etykiety „bez wyrzutów sumienia” – wystarczy, że ma prosty skład i naprawdę dobrze smakuje.
Jakie tofu wybrać do kremu?
Najlepsze będzie tofu jedwabiste, nazywane również silken tofu. Ma dużo gładszą, bardziej wilgotną konsystencję niż klasyczna kostka do smażenia. Można użyć zwykłego miękkiego tofu, ale krem wymaga wtedy dłuższego blendowania i może pozostać nieco bardziej ziarnisty.
Tofu powinno być naturalne, bez ziół i marynaty. Po otwarciu odlej płyn. Nie wyciskaj silken tofu jak zwartej kostki, ponieważ łatwo się rozpada. Jeśli nie przepadasz za sojowym posmakiem, wanilia, szczypta soli i dojrzały banan skutecznie go łagodzą.
Składniki na 4 małe porcje
- 300 g jedwabistego tofu naturalnego;
- 80 g gorzkiej czekolady o zawartości kakao około 70%;
- 1 duży, dojrzały banan;
- 1 czubata łyżka kakao bez dodatku cukru;
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego;
- mała szczypta soli;
- 150 g malin, truskawek lub borówek do podania;
- opcjonalnie: 1-2 łyżki mleka lub napoju sojowego, jeśli krem jest bardzo gęsty;
- opcjonalnie do dekoracji: posiekane orzechy, wiórki kokosowe albo listki mięty.
Przygotowanie krok po kroku
Czekoladę połam i rozpuść w kąpieli wodnej. Miska nie powinna dotykać wody. Możesz też użyć mikrofalówki, podgrzewając po 15-20 sekund i mieszając po każdej turze.
Odstaw czekoladę na kilka minut, aby była płynna, lecz nie bardzo gorąca.
Tofu, banan, kakao, wanilię i sól umieść w wysokim naczyniu. Blenduj co najmniej minutę, zatrzymując urządzenie, aby zebrać masę ze ścianek.
Cienkim strumieniem wlej rozpuszczoną czekoladę i ponownie blenduj do pełnej gładkości. Jeżeli krem jest zbyt zwarty, dodaj łyżkę mleka.
Spróbuj i dopiero wtedy zdecyduj, czy potrzebujesz dodatkowej słodyczy. Bardzo dojrzały banan i czekolada zwykle wystarczają.
Przełóż krem do czterech pucharków. Schładzaj przez co najmniej godzinę.
Owoce oraz chrupiące dodatki ułóż tuż przed podaniem.
Wersja bez tabliczki czekolady
Jeżeli chcesz uzyskać lżejszy, bardziej puddingowy wariant, pomiń czekoladę i użyj 3 pełnych łyżek kakao. Dodaj 2-3 miękkie daktyle namoczone wcześniej w ciepłej wodzie albo dodatkową połowę banana. Masa będzie mniej zwarta i bardziej wytrawna w smaku. Daktyle oraz banan również zawierają cukry – różnica polega na składzie i konsystencji, a nie na tym, że deser staje się „bez cukru”.
Możesz również dodać łyżkę masła orzechowego. Krem będzie bogatszy, lecz także bardziej kaloryczny, co samo w sobie nie czyni go gorszym. Przygotowując deser dla gości, pamiętaj o alergenach: soja, orzechy i ewentualne śladowe składniki czekolady powinny być jasno zakomunikowane.
Co zrobić, żeby krem był naprawdę aksamitny?
Najczęstszy błąd to zbyt krótkie blendowanie. Daj urządzeniu czas i przerywaj, by zeskrobać składniki ze ścianek. Czekoladę wlewaj po wstępnym zmiksowaniu tofu, inaczej w kontakcie z bardzo zimnymi składnikami może szybko tworzyć drobne grudki.
Jeśli tofu było prosto z lodówki, wyjmij je około 15 minut wcześniej. Nie używaj jednak produktu pozostawionego długo w cieple. Gdy mimo wszystko pojawią się czekoladowe drobinki, potraktuj je jako chrupiący element albo krótko zblenduj masę ponownie.
Owoce, które pasują do czekolady
Maliny i wiśnie dodają kwasowości, truskawki łagodnej słodyczy, a borówki są wygodne i nie puszczają szybko soku. Zimą sprawdzi się pomarańcza wyfiletowana z błon albo gruszka krótko podduszona z cynamonem. Mrożone owoce rozmroź na sitku, aby nadmiar płynu nie rozrzedził kremu.
Dla kontrastu tekstur dodaj łyżeczkę prażonych orzechów lub pestek. Nie przesadzaj z liczbą dodatków – czekoladowy smak ma pozostać najważniejszy.
Jak przechowywać deser?
Krem można przygotować dzień wcześniej. Przechowuj go w zamkniętych pucharkach w lodówce do dwóch dni, a świeże owoce dodaj przed podaniem. Nie zostawiaj deseru na długo w temperaturze pokojowej. Mrożenie może zmienić strukturę tofu i nie daje tak przyjemnego efektu po rozmrożeniu.
Jeśli deser ma trafić do lunchboxa, użyj szczelnego słoiczka i zachowaj chłodzenie. W upalny dzień torba bez wkładu chłodzącego nie jest dobrym miejscem dla produktu na bazie tofu.
Deser, który nie musi niczego udowadniać
Krem czekoladowy z tofu nie jest obowiązkowym zamiennikiem tradycyjnego musu. To po prostu smaczna opcja o ciekawym składzie, którą warto poznać. Przygotowuje się szybko, pięknie wygląda z owocami i pozwala podać coś czekoladowego bez długiego pieczenia. Największym komplementem jest chwila, w której goście pytają o przepis, zanim dowiedzą się, że bazą było tofu.









