św. Mikołaj zmarł. Legenda mówi, jak św. Mikołaj pomógł biednemu szlachcicowi, dając trzy mieszki złota jego trzem córkom. Nie chciał, aby ktoś poznał jego imię i dlatego, nawet dzisiaj Święty Mikołaj przynosi prezenty w sekrecie. Święty Mikołaj mieszka w Laponii w Finlandii, za kołem podbiegunowym. Jego dom jest ukryty w sosnowym lesie i jest pokryty śniegiem przez cały rok. Święty Mikołaj pracuje bardzo ciężko, aby przygotować prezenty dla wszystkich na święta Bożego Narodzenia. Zawsze podróżuje w saniach, ciągniętych przez osiem reniferów. Zawsze przychodzi w nocy, tak aby nikt go nie widział. Świętego Mikołaja uważano za duszpasterza doskonałego, który obdarowywał ludzi darami serca, duszy i sakiewki. Dzisiejsze zwyczaje mikołajkowe mają inna formę, nieobrzędową i istnieją dopiero kilkadziesiąt lat.Trudno się dziwić, że postać człowieka bezinteresownego i chcącego pomagać wielu ludziom do dnia dzisiejszego, choć nie zawsze pod nazwą św. Mikołaja, stała się wzorcem do naśladowania dla kolejnych pokoleń.
Św. Mikołaj nie wszędzie ma swoje święto w dzień 6 grudnia. I choć jego imię nie jest obce w większości krajów, jednak w niektórych Mikołaj ma swoje odpowiedniki. Są to jego koledzy „po fachu”, którzy w swoich krajach są równie niecierpliwie wyczekiwani przez wszystkie dzieci.W Polsce, tradycyjny Św. Mikołaj to postać starca z siwą brodą, siwymi włosami, który na głowie ma czapkę biskupią, a w ręce dzierży pastorał, którym się podpiera. Jest ubrany w długie czerwone lub złote szaty. W ręce dźwiga wór z prezentami. Niegrzecznym dzieciom przynosi rózgę. Jednak taki wizerunek Mikołaja, spotykany jest aktualnie bardzo rzadko. Popularna zamerykanizowana postać św. Mikołaja w czerwonym płaszczu przepasanym sznurem, czerwonej czapce z białym pomponem, siwą krętą brodą i takimi samymi włosami, dużym grubiutkim brzuchem i workiem przerzuconym na plecy, jeżdżącym wozem zaprzężonym w renifery, już chyba na stałe wryła się w naszą kulturę.
Za wschodnią granicą, w Rosji dzieci oczekują wizyty Dziadka Mroza. Przychodzi on wraz z nadejściem Nowego Roku i w odróżnieniu od znanego nam obrazu Mikołaja, przechadza się on w długim płaszczu koloru srebra, błękitu lub czerwieni, na głowie ma futrzaną czapkę. Co ciekawe prezenty pomaga mu rozdawać dzieciom jego wnuczka Śnieżynka, a on sam ma żonę, określaną mianem Starucha Zima.
We Włoszech odpowiednikiem Mikołaja jest Befana. To postać kobiety, a dokładnie wiedźmy, która odziana w stare, poszarpane ubrania, lata na miotle i wchodząc do domów przez kominy zostawia dzieciom prezenty.
Z badań wynika, że połowa Polaków w mikołajkowym bucie znajduje słodycze – czekoladki, bombonierki i cukierki. Kuszą nas ekskluzywnie zapakowane, kolorowe smakołyki na sklepowych półkach, natomiast coraz rzadziej obdarowujemy bliskich upominkami wykonanymi własnoręcznie. Czy pierniki według babcinej receptury przegrają ze sklepowymi słodkościami? O nasze świąteczne samopoczucie dbają zarówno właściciele dużych centrów handlowych, jak i małych, prywatnych sklepików. Wchodząc do tych kopalni prezentów, już przy drzwiach napotkamy pięknie ozdobione choinki, świecidełka, stroiki i aniołki. Aby nam nie było mało, świątecznym pozdrowieniem przywita nas Święty Mikołaj i zamiast prezentu, wręczy nam ulotkę reklamową, zachęcając do zakupów w sklepach, których półki już od dawna uginają się od różnego rodzaju bożonarodzeniowych gadżetów. A my nie protestujemy i wpadamy w sieć „wyjątkowych okazji” jak śliwka w świąteczny kompot.Zobacz również:
Zobacz również







































































