Fredrik Backman: Pozdrawiam i przepraszam – książka, która przypomina, że za każdą historią kryje się człowiek
dodał: Marta Dudzińska
Pozdrawiam i przepraszam Fredrika Backmana to opowieść o stracie, dzieciństwie, samotności, rodzinie i potrzebie bycia kochanym, która wszystkie te tematy potrafi pomieścić w jednej historii, nie odbierając im ani ciężaru, ani czułości. Backman opowiada z niezwykłą empatią, ale nie odbiera tym doświadczeniom ani humoru, ani lekkości. I to właśnie połączenie dziecięcej perspektywy, baśniowej wyobraźni i bardzo dorosłych emocji sprawia, że książka rezonuje z naszym sercem.
Fredrik Backman zabiera czytelnika do świata siedmioletniej Elsy – dziewczynki niezwykle bystrej, dociekliwej i obdarzonej wyobraźnią, która próbuje zrozumieć dorosłych, ich decyzje, lęki i tajemnice. Najbliższą jej osobą jest babcia, ekscentryczna, odważna i pełna fantazji, która potrafi zamienić rzeczywistość w niezwykłą opowieść. Kiedy jej zabraknie, pozostawia Elsie nie tylko wspomnienia, lecz także pewną misję, dzięki której dziewczynka zaczyna odkrywać historie ludzi ze swojego otoczenia.
Autor splata dziecięcą wyobraźnię z doświadczeniem straty i opowieścią o tym, jak trudno naprawdę poznać drugiego człowieka, i że warto zamiast oceniać, zechcieć chwilę posłuchać. To poruszający, chwilami zabawny i niezwykle mądry portret żałoby, z charakterystycznym dla autora baśniowym wdziękiem i ciepłem. To opowieść, która potrafi pocieszać i leczyć.
Najpiękniejszym pomysłem powieści jest opowiadanie historii jako sposób oswajania rzeczywistości. Babcia Elsy tworzy dla niej niezwykły świat – Kraj-Między-Snem-A-Jawą, pełen królestw, potworów, bohaterów i baśniowych praw. Dla dorosłego czytelnika te opowieści mogą początkowo wydawać się jedynie dziecięcą fantazją. Z czasem okazuje się jednak, że baśń i rzeczywistość są ze sobą znacznie mocniej splecione, niż można było przypuszczać. To właśnie w opowieściach babci kryje się sposób patrzenia na prawdziwych ludzi.
I tutaj Backman pokazuje swój największy talent: nie dzieli świata na dobrych i złych. Zamiast tego daje nam ludzi poobijanych przez życie. Dziwnych, trudnych, czasem irytujących, nie zawsze sympatycznych. Ludzi, których łatwo ocenić po pierwszym spotkaniu, ale znacznie trudniej potępić, kiedy pozna się ich przeszłość. Spotykamy tu galerię ekscentrycznych, wielowymiarowych postaci, ale niemal każda z nich okazuje się kimś, kogo można polubić właśnie mimo jej niedoskonałości. To zresztą jedna z najbardziej ujmujących cech tej książki.
Backman nie idealizuje swoich bohaterów, ale daje im prawo do bycia skomplikowanymi. Jego postacie mają za sobą błędy, strach, złe decyzje, samotność, utracone miłości i niewypowiedziane żale. A jednak nie są sumą swoich najgorszych chwil. Autor przypomina, że ludzie są pokraczni, pogubieni, czasem nieznośni, a mimo wszystko zasługują na własną historię. I że być może najczulszym gestem, jaki możemy komuś ofiarować, jest nie szybki osąd, lecz chwila cierpliwości potrzebna, by wysłuchać, co naprawdę ma nam do powiedzenia.
Relacja Elsy z babcią to więź pełna humoru, wyobraźni i bezwarunkowej bliskości, ale także opowieść o przygotowywaniu dziecka na stratę. Backman nie traktuje śmierci jak tematu, który należy przed dzieckiem szczelnie zasłonić. Przeciwnie – pokazuje, że można o niej mówić poprzez historie, symbole i miłość. Autor nie układa jednak przed czytelnikiem gotowych emocji, pozwala, by kolejne elementy zaczęły się ze sobą łączyć.
Pozdrawiam i przepraszam jest książką o tym, że człowiek rzadko mieści się w jednym słowie. Nie każdy samotnik jest nieprzystępny. Nie każdy dziwak jest śmieszny. Nie każda zła decyzja rodzi się ze złego serca. I nie każda baśń jest ucieczką od rzeczywistości – czasem to właśnie ona pozwala nam ją zrozumieć. A po lekturze zostaje przede wszystkim ciepło. Nie to cukierkowe, które szybko znika, lecz ciepło koca narzuconego na ramiona w chłodny wieczór.
Od Wydawcy:
Zwykła powieść o niezwykłych ludziach. Albo odwrotnie.
Elsa ma siedem lat i nieco się różni od rówieśniczek. Babcia ma siedemdziesiąt siedem lat i jest szalona w stylu, że staje nago na balkonie i celuje z paintballa w przypadkowych ludzi. Ale jest też najlepszą, a zarazem jedyną przyjaciółką Elsy. Nocami Elsa i Babcia zanurzają się w świecie bajek – w królestwie Miamas, jednym z sześciu w Kraju-Między-Snem-A-Jawą, gdzie nikt nie jest za bardzo normalny i niczego nie trzeba udawać.
Kiedy Babcia umiera i zostaje po niej plik listów z przeprosinami do osób, którym wyrządziła krzywdę, zaczyna się największa z przygód Elsy. Instrukcje prowadzą ją na klatkę schodową, gdzie poznaje pijaków, potwory, psy bojowe i stare prukwy, ale również prawdę o bajkach i wymyślonych królestwach, i o Babci innej niż wszystkie.
Pozdrawiam i przepraszam napisana jest z tą samą precyzją, ciepłem i dowcipem co pozostałe książki Fredrika Backmana. To opowieść o życiu i śmierci oraz o jednym z najważniejszych praw człowieka: prawie do bycia innym.
Poruszająca opowieść o rodzinie i międzypokoleniowych relacjach, która po przeczytaniu zostaje z nami na dłużej. O nostalgii, tęsknocie, potrzebie posiadania własnego świata, lęku i czasem skomplikowanych emocjach. Pozdrawia i przeprasza wszystkie babcie, matki, córki i wnuczki. [Julia Święch, dziennikarka, twórczyni internetowa]
Są książki, które wzruszą nawet osoby o tak kamiennym sercu jak moje. Pozdrawiam i przepraszam jest jedną z nich. Po lekturze uświadomicie sobie dwie rzeczy: gdy tracimy najbliższych lub dorastamy, to czas czarów się kończy, ale czas superbohaterów trwa zawsze. Bo każdy ma moc. A szczególnie babcie. Nawet jak odchodzą na zawsze do Kraju-Między-Snem-A-Jawą. [Paweł Truskolaski, influencer książkowy]






