876

(10 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

A czym ten laryngolog czyści uszy? I co jaki czas trzeba przychodzić na czyszczenie?

877

(51 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)

Zelmer, Tefal, Braun

878

(10 odpowiedzi, napisanych Wypożyczalnia książek i filmów)

Ooo... bardzo lubiłam ten serial. Nabrałam teraz ochoty, żeby go ponownie obejrzeć.

Jestem właśnie po lekturze "Ojczyzny jabłek" Roberta Nowakowskiego.
Książka jest niesamowita, wstrząsająca, druzgocząca wręcz. Opowiada historię (zmyśloną, ale w oparciu o realne wydarzenia) wysiedleńców z akcji Wisła. Żeby dobrze ją zrozumieć, trzeba mieć minimalną wiedzę o sytuacji na pograniczu polsko-ukraińskim przed II wojną światową i tuż po niej i ogarniać odrobinę zarys etnograficzny tamtych ziem. Wówczas można zrozumieć całą brutalność opisywanych zdarzeń, ludzkie tragedie, bezduszność systemu, ciągły strach i bycie skazanym na siebie, bo nikomu, zupełnie nikomu nie można było zaufać.

To opowieść o Bojkach, Łemkach, Ukraińcach, Żydach i Polakach, o trudach zachowania tożsamości, podczas gdy za bycie każdym z nich groziła kula w łeb, jak nie od jednych, to od drugich... od Sowietów, band UPA, Niemców, Wojska Polskiego, milicji. Opowieść o miłości do ziemi, do swojej małej ojczyzny, siłą odebranej. O upokorzeniach i wzajemnej niechęci różnych nacji, pogłębianiu granic, odrywaniu od korzeni.

Historia Mozesa, Jelka, Niny i ich bliskich pełna jest okrucieństw, poczucia straty, nieustannego strachu. To tułaczka po obcej ziemi, wśród nieprzyjaciół, na którą skazani zostali przez wojnę, holokaust, przez wysiedleńcze i zasiedleńcze działania rządów. Taką powieść mógłby zekranizować Smarzowski.

880

(5 odpowiedzi, napisanych Podróże)

O tak, tak, tak...
Sama Cisna to właściwie miejsce, w którym nic nie ma, oprócz kilku knajpek, ale doskonały punkt wypadowy na okolicę. Byłam w czerwcu smile

Zwijającym się, hahah (śmiech przez łzy)
Taka sjesta to chyba wydłuża czas pracy ostatecznie, prawda? Jeśli ktoś dojeżdża i mógłby o 15:00 wracać do swojej miejscowości, a podczas sjesty musi zostać w mieście, w którym pracuje i potem tą sjestę odpracować, to byłby w domu bardzo późno.

882

(5 odpowiedzi, napisanych Podróże)

> Finao napisał/a:

> A ja mam ambitne plany żeby trochę posprzątać w domu przed wyjazdem na urlop....

Też lubię wrócić po urlopie do posprzątanego mieszkania, mimo że podczas wypakowywania rzeczy zawsze zrobi się bałagan.

W tym roku pogoda zepsuła mi plany, bo miałam wyjechać w góry, a tymczasem właśnie teraz nagromadziły się tam chmury i prognoza wskazywała deszcze i burze. Na ostatnią chwilę nie znalazłam nic w przyzwoitej cenie w innym miejscu i zostałam w domu. sad

883

(6 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

No ale słyszy się tyle rzeczy o takich miejscach, wiecie... że pracownikom też brakuje cierpliwości, siły do opieki i dochodzi do sytuacji, w których podopieczni są źle traktowani. Jak sprawdzić, czy rodzicowi nie dzieje się tam krzywda?

884

(246 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Co tam masz w tych pamiątkach? Zaciekawiłaś mnie smile

885

(23 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

> kasia001 napisał/a:

> Takim ludziom się dziwię, bo wzięliby kredyt i kupili coś swojego zamiast płacić obcym za mieszkanie, które nigdy nie będzie ich.

No ale w oczach banku niejedna osoba, która płaci 1200 zł odstępnego, nie ma wystarczającej zdolności kredytowej, żeby spłacać comiesięczne raty za "swoje" mieszkanie. sad

886

(4 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Nieee... nie oglądam telewizji (filmy i programy informacyjne oglądam w Internecie), więc nie jestem atakowana nadmiarem reklam. Muzykę też wybieram albo w stacjach bez reklam, albo w aplikacjach muzycznych. W kolorowych kobiecych pismach rzucę okiem, ale tam zazwyczaj traktuję reklamę jako informację o nowym produkcie, nienachalną. Bardziej już jestem podatna na oddziaływanie marki. Jak kupię coś markowego i jestem z tego zadowolona, to przyciąga mnie to. Na same reklamy jednak nie jestem podatna. Bardzo mnie drażnią, większość jest głupia big_smile

887

(5 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Trzeba się zrzeszyć i działać. Lokalna społeczność może wiele. Sama, jako członkini lokalnej grupy przyrodniczej, sympatyzuję ze stowarzyszeniem, które podejmuje odpowiednie kroki, by ocalić drzewa w naszym mieście. Wiem też, że w wielu miastach takie społeczności organizują się, zwłaszcza na Facebooku. Piszą pisma, odwołania, wcale nie muszą przykuwać się łańcuchami do drzew, po prostu zawsze znajdzie się wśród ludzi ktoś, kto lepiej zna się na przepisach i może coś zdziałać, a w społeczności łatwiej na przykład zbierać podpisy.

888

(38 odpowiedzi, napisanych Finanse)

Oj tak, bez promocji, realnych czy półfikcyjnych, w portfelu zostawałoby o wiele mniej. Trzeba się ratować promkami.

889

(4 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Gorzej, kiedy doświadczenia prowadzą do znieczulicy, bo w niektórych przypadkach i tak bywa...

890

(6 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

To prawda. Bardzo wcześnie wybiera się kierunek, jak na dzisiejsze czasy i możliwości. Kiedyś może wcześniej ludzie zakładali rodziny, więc i wcześniej potrzebowali ustabilizować się zawodowo i ta droga, którą obierali, była bardziej na stałe, niż dzisiaj. Takie mam wrażenie, obserwując pokolenie rodziców.
To sprawiało, że oni jeszcze wcześniej musieli wiedzieć, czego chcą, ale teraz są trochę inne czasy, można więcej. Studia są dla każdego, pracować można w kraju i za granicą bez tak wielkich starań, jakie musieli podejmować nasi rodzice i dziadkowie, nie ma obowiązku meldunkowego, więc można łatwo zamieszkać w innym mieście. Ogrom możliwości sprawia, że można się pogubić. I niekoniecznie zawód przechodzi z ojca na syna.

Nastolatkowie co prawda mają jeszcze ten czas na popełnianie błędów i szukanie swojej drogi, czas na określenie siebie, ale z doświadczenia wiem, że jeśli nie zacznie się nad tym pracować szybko, to traci się zbyt wiele czasu, którego później nadrobić się nie da. Dlatego bardzo przydałaby się taka pomoc, o jakiej piszesz Geneviev.

891

(6 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Nie jest tak, że kiedy się wyprowadzamy to ten fizyczny dystans i prowadzenie odrębnych gospodarstw domowych, ograniczenie kontaktu z tego wynikające pozwala na trochę więcej cierpliwości względem siebie, ostudzenie zbyt intensywnych emocji, większe docenienie czasu spędzanego razem i opanowanie konfliktowych sytuacji? Taki dystans emocjonalny, którego być może brakowało wcześniej?

892

(4 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Tak samo z siebie chyba się to nie wzięło i warto podzielić się tymi myślami z kimś. Z psychologiem, psychiatrą, partnerem, przyjacielem.

893

(11 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Tak w 100% czy nie do końca? big_smile

894

(38 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Psychiatra często ogranicza się do samego wypisywania recept, a wsparcie od ludzi jest bardzo potrzebne.

895

(18 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Jakim sposobem? Jakieś sekretne triki?

896

(5 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

A co, jeśli mimo powodów do zadowolenia, ktoś zadowolony z tego życia nie jest? I próbuje się to zmienić lekami, a więc... w sumie też pewnymi składnikami, licząc na to, że właśnie one zmienią stan rzeczy. Ludzie chyba pokładają duże nadzieje w pierwiastkach.

897

(4 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Zaczęłam czuć się staro i nie wiem, czy to zmęczenie, czy może przez to, że w pracy otaczają mnie ludzie o 20 lat starsi ode mnie.

898

(12 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Udana wycieczka w miejsce, które zrobi na nas wrażenie - świetny sposób na to, żeby poprawić sobie nastrój na dłużej, zresetować się, oderwać od stresów, obowiązków, natłoku myśli. Bardzo polecam skanseny. Wiele z nich ma w niektóre dni wejścia za darmo. Spacer wśród drewnianych zabudowań, w otoczeniu zieleni, błogi spokój tych miejsc to doskonały lek na stres.

899

(14 odpowiedzi, napisanych Kosmetyki)

Jestem w ogóle pod wrażeniem Sylveco. Wprowadzili już na rynek tyle fajnych marek:
- Vianek - kocham,
- Zielko,
- Duetus - jestem absolutnie zachwycona kosmetykami i opakowaniami,
- Aloesove,
- Oleiq (nie próbowałam),
- Rosadia (również jeszcze nie),
- Biolaven - obłędny żel do mycia twarzy, zresztą wszystko,
- Feedskin.

Firma polska, tym chętniej kupuję, bo jestem zwyczajnie dumna, że mamy coś takiego.

900

(56 odpowiedzi, napisanych Kosmetyki)

Ja bez tuszu czuję się jak bez majtek. O każdej porze roku big_smile