826

(9 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Mi nie chcieli usunąć gradówek. Najpierw okulistka powiedziała, że jest stan zapalny i nie można nic zrobić, dostałam antybiotyk w maści, a później powiedziała, że w ogóle nic się z tym nie zrobi. Z czasem te "guzki" zaczęły zanikać i choć całkowicie nie zanikły, to zrobiły się tak małe, że przestały być wyczuwalne.

827

(24 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

I jest takie ratowanie się, kiedy jest już trochę za późno.

828

(129 odpowiedzi, napisanych Wypożyczalnia książek i filmów)

Dziewczyny, ratujcie...

Jak uratować książki?

W ostatnich latach bardzo modne zrobiło się powlekanie okładek książek folią soft touch, że niby ładnie wygląda i jest miła w dotyku, taka aksamitna jakby. Dla mnie nie jest, ale to bym jeszcze przebolała. Chodzi o to, że takie książki po kilku latach nie nadają się do niczego. Okładki robią się lepkie, kleją się do rąk, wyglądają bardzo nieestetycznie.
Niestety prawie każda książka, jaka do mnie dociera z księgarni, ma właśnie taką okładkę, bo to teraz takie modne. I wszystkie książki, które mam w biblioteczce, i które liczą 5 lat lub więcej, mają lepkie okładki, zwłaszcza grzbiety, straciły mat, przyklejają się do palców.

Silk touch to problem nie tylko książek. Wyrzuciłam dwa pendrive'y i odtwarzacz MP3, które również pokryte były tym samym. Nie uratowałam ich. Taka powierzchnia po kilku latach zaczyna się... rozkładać. Tato ma nawigację samochodową, której nie da się dotknąć i nie da się niczym tej lepkości zmyć, ani żadnym płynem, ani rozpuszczalnikiem.
No ale może jednak ktoś ma pomysł, co można zrobić z takimi okładkami?

Na niektórych książkach bardzo mi zależy. Wśród nich są też drogie egzemplarze, nawet powyżej 70 zł i jest mi szkoda, że za kilka lat będą obrzydliwie lepiące i brzydkie, bo musiałam sobie czegoś odmówić, żeby się na nie szarpnąć. Dzisiaj kurier przywiózł kolejne zamówienie i prawie każda książka ma tą okropną okładkę. :'(

829

(11 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

To bardzo inspirujące i nie ukrywam, że podziwiam. Zawsze miałaś do siebie pełne zaufanie, czy musiałaś to w sobie wypracować?

830

(10 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Całkiem możliwe. To chyba na dłuższą metę mało komfortowe dla kobiety. Może na początku wygodne, jeśli tylko facet zarabia, choć ona wcale przez to nie musi mieć mniej obowiązków, ale chyba z czasem coraz bardziej uzależnia ją od takiego męża. sad

831

(15 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

A pomiary? Przydałoby się, żeby dietetyk chociaż przy pierwszej wizycie zważył, zmierzył poziom tkanki tłuszczowej.

832

(24 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Moje chyba straciły od nieużywania... hmm
Wszędzie się mówi o trenowaniu mięśni Kegla, ale komu w ogóle chce się ćwiczyć to regularnie?

833

(43 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Może i racja, mają prawo jak najbardziej zarabiać na swojej wiedzy i doświadczeniu, ale z drugiej strony pacjenci tyle na te składki pracują, że tak jak oni chcą coś z tego mieć, tak i pacjenci też. Wszyscy chcemy i ciągle nie jest tak, jak powinno być sad

834

(36 odpowiedzi, napisanych Zakupy grupowe)

> sabbrina napisał/a:

> Ostatnio tam widzę podróże i restauracje aż do 90% taniej, ale kto się odważy skorzystać...?

A jakie jest ryzyko w przypadku wykupienia pobytu? Pytam, bo zastanawiałam się ostatnio, czy nie próbować szukać ofert właśnie tam. Przeraziły mnie ceny za noclegi i kombinuję, gdzie by tu taniej jechać wink

835

(57 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Oj tak, zwłaszcza kiedy jest się dentystą, który potrafi naprawiając coś, coś przy okazji zepsuć, żeby przypadkiem pacjentowi nie zabrakło powodów do przychodzenia do niego. Długo szukałam dentysty, który ma inne podejście do leczenia.

836

(28 odpowiedzi, napisanych Diety i oczyszczanie organizmu)

Gdzie tak trenujecie? W domu, w plenerze, na siłowni?

837

(9 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)

O tak, jak już wypłowieje kolor, to zaczynają wyglądać odpychająco.

W ogóle jeśli wykonane są bez dbałości o szczegóły, mało starannie, i kiedy widać z daleka, że są sztuczne, to wyglądają kiczowato. To już troszkę taki relikt PRL-u.

838

(25 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Mnie ratuje różowy Vanish. Sprawdza się przy większości plam, które mi się przytrafiają na ubraniach.

839

(181 odpowiedzi, napisanych Kwiaty, ogrody, rośliny)

Zrealizowałam częściowo swoje małe marzenie i nasadziłam ziół. Niestety część nie przetrwała, na przykład padły wszystkie rozmaryny i lawendy, ale bazylia trzyma się dobrze, lubczyk walczy, mięta ma się świetnie, a kocimiętka kwitnie. Chcę dużo więcej, ale chyba nie mam ręki do roślin sad

840

(10 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Hahha, nie dyskutowałby i nie zadawał pytań. Ciekawe czy ta kobieta musi ukrywać przed nim swoje osobiste wydatki, żeby nie kręcił nosem, że wydała na coś, co tylko jej służy i jej sprawia przyjemność.

841

(9 odpowiedzi, napisanych Diety i oczyszczanie organizmu)

Też chciałabym to poczuć. Niestety w moim rodzinnym domu króluje zbieractwo i trochę przejęłam ten styl życia, polegający na odkładaniu czegoś, bo może się przydać. Przeprowadzając się z pokoju do pokoju obiecałam sobie odgracić przestrzeń wokół siebie i to było niezwykłe doświadczenie, niestety siła nawyku i przestrzeń domowa nie pozwalają na pełny sukces.

842

(18 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Chyba łatwiej jest ubrać myśli w słowa, kiedy się pisze, niż mówi. No i nie ma bezpośredniego zetknięcia z reakcją drugiej osoby - to dla nieśmiałych plus.

843

(246 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Ajj.. jestem taka sentymentalna. Chciałabym taki kuferek na podobne rzeczy. Długo już zbierasz te skarby?

844

(14 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)

W moim rodzinnym domu jest w przedpokoju duże, prostokątne lustro. Z przedpokoju wchodzi się m.in. do łazienki i toalety, do których drzwi znajdują się na jednej ścianie przedpokoju, a lustro i drzwi wyjściowe na przeciwnej. W takim  miejscu i tak nie mogłoby nic stać, bo muszą się swobodnie otwierać drzwi, więc lustro tam akurat bardzo pasuje. No i optycznie dodaje przestrzeni.

845

(18 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Coś jak wychodzenie ze strefy komfortu... Wczoraj tak walczyłam ze sobą, żeby mailowo załatwić sprawę. Z jednej strony obawa przed wygłupieniem się i nie uzyskaniem satysfakcjonującej odpowiedzi, z drugiej dodawanie samej sobie odwagi - no przecież to e-mail, nic się nie stanie, nawet jeśli nie przejdzie.

846

(10 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Pewnie ten pan nie przepada za bananami, a co go obchodzi to, że w domu są osoby, które je lubią. Skoro tak go dziwi PO CO te banany...

Nawet ich rozumiem. Łatwiej jest dysponować własnym czasem, kiedy ma się obowiązki za sobą. A teraz, kiedy pomieszczenia i auta są klimatyzowane, można bez problemu pracować i załatwiać sprawy podczas upałów. Co innego praca na zewnątrz, przy zbiorach, w ogrodnictwie itd.

848

(10 odpowiedzi, napisanych Przyjaciółki z Urodaizdrowie.pl)

Tym bardziej żałuję, że nie przyjechałam wcześniej. Intryguje mnie ta bezkompromisowa cielesność. Barwy równie intensywne, co okrywające obraz cienie, równoważne, jakby jedno nie dominowało nad drugim. Może i tyle samo cienia było w jej życiu, co kolorów.

849

(47 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Coś w tym jest...

Kiedyś w jakiejś książce dotyczącej kobiecej kariery zawodowej przeczytałam, że właśnie to nas różni od mężczyzn. Faceci, nawet jeśli są niekompetentni w jakiejś dziedzinie, to pokazują się z najlepszej strony i szybko swoją niekompetencję starają się nadrobić. Nie boją się wyzwań przez to, że czegoś nie potrafią, tylko je przyjmują, a czasami nawet udają, że się do czegoś nadają i nierzadko dzięki temu zdobywają jakąś posadę. Później dopiero uzupełniają swoje braki w kompetencjach na zdobytym stanowisku.

A kobiety... kobiety najczęściej, jeśli widzą, że mają jakieś braki, to się wycofują. Nie podejmują wyzwania czując, że się nie nadają, że to za wysokie progi, że zawalą, są niewystarczająco kompetentne, boją się, że sobie nie poradzą.

Oczywiście to takie generalizowanie, ale potwierdza to, co napisała Virg11, że skupiamy się na minusach, zamiast podkreślać plusy.

850

(17 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Jak ktoś wyżej wspomniał, winne mogą okazać się krople do nosa. Nie można ich nadużywać. Na opakowaniu lub w ulotce na pewno jest napisane, że nie wolno stosować dłużej niż x dni.