1

Temat: Opieka nad rodzicami

Błogosławieństwem jest, gdy rodzice przeżywają jesień życia we względnym zdrowiu i pozostają samodzielni do końca. Niestety w życiu różnie bywa i czasami trzeba zaopiekować się własnymi rodzicami i w zależności od stanu zdrowia wymaga to niekiedy znacznego wysiłku i zaangażowania.

Co jest najtrudniejsze dla obu stron? Jak zorganizować opiekę? Jak przekonać rodziców, którzy bardzo chcą być samodzielni, a nie we wszystkim potrafią, aby przyjęli pomoc?

Mam starszych rodziców i najbardziej boję się tego, że gdyby zniedołężnieli, to nie dadzą sobie pomóc. Jak babcia, dla której upokarzające było to, że trzeba jej założyć pieluchę i wzbraniała się przed jakąkolwiek formą opieki, czując wstyd, że jest jak dziecko. Od starszych znajomych słyszę też niekiedy, ile wysiłku kosztuje lub kosztowało ich opiekowanie się seniorami, którzy byli ciężko chorzy albo nie chcieli "współpracować". Nie były to słowa skargi z ich strony, bo każda z tych osób decydowała się na to, by poświęcić swój czas opiece nad rodzicem, ale dla wszystkich było to bardzo trudne doświadczenie.

2

Odp: Opieka nad rodzicami

No oczywiście że najgorsza jest dla chorego seniora utrata intymności i zdanie na innych.. W mojej rodzinie to jest zwykle tak, że opiekę sprawuje to dziecko które zostało "przy rodzicach" - brat mieszka w tym samym podwórku tylko w osobnym domu więc siłą rzeczy na niego i jego żonę spadnie ewentualna opieka, bo my z siostrą mieszkamy w mieście 50 km od rodziców, więc pomoc może być tylko weekendowa...

3

Odp: Opieka nad rodzicami

Wszystko zależy od stopnia niedołężności, czasem po prostu musi to być opieka specjalistyczna, np. przy problemach neurologicznych.... Znam takie rodziny gdzie chory starszy człowiek nie chce iść do domu opieki, ale rodzina już nie daje rady z ciągłym dźwiganiem czy pilnowaniem go, bo różne są zachowania przy alzheimerze...

4

Odp: Opieka nad rodzicami

W sytuacji gdy rodzina nie daje rady to już nie ma co słuchać chorego, bo trudno wymagać żeby ktoś podejmował działania ponad swoje siły. Po to są domy opieki żeby zapewnić specjalistyczną opiekę. A inni nie powinni oceniać tego, skoro sami nie przeżyli nic podobnego.