301

(25 odpowiedzi, napisanych Finanse)

Dawno już nie widziałam mieszkań w tej cenie. Bardziej w okolicy tej drugiej wartości, jaką podałaś. Ale kredyt rozłożony na 25-30 lat przy niezbyt wysokich dochodach to rzeczywiście niemal drugie tyle.

302

(17 odpowiedzi, napisanych Wyprzedaże sezonowe)

Masakrycznie podniosły się ceny w C&A. Ciekawa jestem czy na wyprzedaży zimowej będą jakieś normalne.

303

(27 odpowiedzi, napisanych Fryzury)

Zastanawia mnie dlaczego moje też, mimo że są cienkie. Jakoś tak słabo się kręcą, szybko rozwijają.
Masz proste włosy? Są takie "sypkie", nieplączące się?

304

(28 odpowiedzi, napisanych Wizaż i makijaż - porady)

Znajoma z pracy wygląda fenomenalnie w bordowych pomadkach. Podobnie w jagodowych. Nie sądziłam, że czyjeś usta mogą być tak bardzo stworzone do ciemnych kolorów.

305

(5 odpowiedzi, napisanych Moda)

Nie wiedziałam, że takie zaleganie ubrań w koszu może mieć na nie zły wpływ. yikes Zwykle robię pranie jak mam już pełny kubełek.

306

(92 odpowiedzi, napisanych Moda)

To prawda. Mam ogromny problem, żeby dopasować inne buty do niektórych eleganckich stylizacji. Szpilki pasują idealnie, tylko nie zawsze można w nich iść. :'(

307

(5 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)

Za to te nowe mieszkania, budowane na szybko, podobno już się rozpadają.

308

(4 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Żywe i w miarę trwałe, jak chryzantemy. Może i sztuczne wiązanki dłużej postoją, ale blakną i zaczynają wyglądać nieestetycznie, a to kolejny odpad na cmentarzach, które już w tej chwili generują nieprzebrane ilości plastikowych śmieci.

Koleżanka raz w roku, w rocznicę śmierci męża przynosi bukiet czerwonych świeżych róż. To takie symboliczne i piękne. Wolałabym w ten sposób, niż zostawiać na nagrobku na kilka miesięcy wieniec. Wiadomo, świeże kwiaty trzeba po kilku dniach wyrzucić. Moi bliscy uważają, że kwiaty są najpiękniejsze gdy rosną, dlatego najbardziej preferuję obsadzanie nagrobka wokół żywymi kwiatami i kwiaty w doniczce.

309

(4 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Z ciekawości poszukałam zdjęć. I cen. Na zdjęciach te droższe modele nie wyglądają tak źle, jak myślałam, że będą wyglądać. Ceny za pełny, bo widzę że są też takie obrzeża same, to 700 - 2000 zł. Przy niektórych jest napisane, że są tylko do tymczasowego zastosowania.
Jest to jakaś alternatywa dla biedniejszych, ale nie podoba mi się to. To dodatkowy plastik na już przepełnionych plastikiem cmentarzach.

310

(5 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

Nie wiem, czy chciałabym tego próbować. Najdziwniejsze jakie jadłam to lody z czarnuszką, albo takie czarne, okropnie mdłe, chyba z dodatkiem węgla. Podobno jest to popiół z kokosa, ale smakowały jak węgiel aktywowany.

311

(8 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

No właśnie. To się może tak rozprzestrzeniać. Ktoś wymęczony całym dniem pracy może już nie mieć ochoty nawet na rzeczy, które sprawiały mu przyjemność. Chce tylko wrócić do domu, w którym i tak pewnie myśli tylko o tym, że jutro znowu ta katorga...

312

(7 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Tak, trochę ratują sytuację pakiety pracownicze, tylko że trzeba za nie dopłacać. Jak nie my, to pracodawca.

Jeśli ktoś ma się z kim podzielić, to może to być całkiem przyjemne. wink

314

(12 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

No tak... jakoś specjalnie nie przodujemy w profilaktyce i jeśli jeszcze to zabiorą, to będzie to kosztowało zdrowie tysiące kobiet. Dobrze, że chociaż jest teraz większa świadomość w kwestii cytologii i kobiety próbują się jakoś ratować.

315

(9 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Taki postęp to ja rozumiem, postęp w naprawianiu ludzkiego ciała. Niestety równolegle z nim postępuje moda na przerabianie ciała, niekoniecznie na lepsze, zdrowsze i piękniejsze.

316

(61 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Tak, to bardzo pomaga. Tylko to musi być prawdziwy reset, a nie że odbieramy maile i telefony z pracy siedząc w kurorcie.

317

(4 odpowiedzi, napisanych Imprezy)

Ja teeeż! W Stalowej Woli jest Retro Pub. Wystrój mają mocno eklektyczny, to taka zbieranina mebli i dekoracji, pośród których znajdziemy również stare PRL-owskie sprzęty czy plakaty. Jako że jest to pub, głównie oferuje napoje alkoholowe i jak dla mnie szkoda, że nie mają tam czegoś więcej do jedzenia oprócz tostów i kanapek.
Można za to napić się piw z małych, regionalnych browarów. Dostępne są też różne gry towarzyskie, choć większość osób przychodzi tam po prostu pogadać i wypić piwko.

318

(3 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Co myślicie o usłudze Uber by Women? Uber to aplikacja, która pozwala osobie potrzebującej podwózki znaleźć kogoś, kto zawiezie ją z miejsca na miejsce za opłatą. To taka konkurencja dla tradycyjnych taksówek, choć pewnie wszyscy już to znają. Właśnie pojawiło się w niej coś nowego.
18 października 2023 Fundacja Sexed oraz platforma Uber połączyły siły i stworzyły jak dla mnie rewelacyjną usługę, w której kobiety podwożą kobiety.

O co chodzi? O to, że kierowcy podwożący kobiety pozwalają sobie względem nich na zachowania naruszające godność i poczucie bezpieczeństwa. Na różne zaczepki, narażone są też kierowczynie odwożące mężczyzn po imprezie.

Owszem, można zgłaszać takie sytuacje, ale o wiele bezpieczniej jest im zapobiegać, dlatego uruchomiono usługę, w której zarówno kobieta na fotelu pasażera, jak i kobieta za kierownicą będą czuły się bezpiecznie. Dzięki niej można wypić drinka ze znajomymi i wrócić bezpiecznie do domu.

319

(12 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Bardzo dobrze, że w budżecie znalazły się pieniądze na ten program, bo liczba kobiet, które co roku umierają na nowotwory spowodowane tym wirusem jest zatrważająca. Co prawda jeśli kobieta bada się regularnie, to można do tego nie dopuścić, ale lepiej nie zachorować wcale niż usuwać operacyjnie część macicy, żeby nie dostać raka.

320

(9 odpowiedzi, napisanych Podróże)

Mi szykuje się nie długi, a bardzo zajęty weekend. Długi weekend będę miała dopiero 10-12 listopada.

321

(4 odpowiedzi, napisanych Imprezy)

Czy macie swoje ulubione lokale? Klimatyczne kawiarenki, puby z duszą, restauracje, do których często wracacie?

Napiszcie, gdzie można znaleźć wyjątkowe miejsca, do których warto zajrzeć, które polecilibyście i dlaczego akurat te.

322

(3 odpowiedzi, napisanych Szkoła)

Jak zapobiec wagarowaniu? Co zrobić, żeby dziecko nie ulegało namowom na urwanie się z lekcji?

Dzieciaki często nie dostrzegają konsekwencji opuszczania lekcji. Narażenie się rodzicom, nauczycielowi albo problemy z nadrobieniem nauki to konsekwencje dla dziecka. A dla rodzica? Problemy z wychowawcą, dyrekcją szkoły czy z instytucjami takimi jak sąd rodzinny to nie wszystko. Rodzicom grożą także konsekwencje finansowe, aż do 50 tysięcy złotych grzywny.

Art. 42 Prawa oświatowego (Egzekucja obowiązków edukacyjnych) brzmi:

1. Niespełnianie obowiązku, o którym mowa w art. 31 ust. 4, obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki podlega egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
2. Przez niespełnienie obowiązku, o którym mowa w art. 31 ust. 4, obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki należy rozumieć nieusprawiedliwioną nieobecność w okresie jednego miesiąca na co najmniej 50%.

Jednorazowo można nałożyć na rodziców karę w wysokości 10 tysięcy złotych. Kary mogą się nakładać, nie przekraczając łącznie 50 tysięcy złotych. (Art. 121 Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym).

Lepiej więc przypilnować pociech. O ile w tej chwili rodzice mają dostęp do różnych narzędzi monitorujących postęp w nauce, a także frekwencję, a nauczyciele powiadamiają o nieobecności, gdy nie zostało przedstawione zwolnienie, to wciąż jest ryzyko, że sprytny nastolatek jakoś załatwi sobie wolne, o którym nie wiedzą rodzice.

323

(2 odpowiedzi, napisanych Finanse)

Mam nadzieję, że ten pomysł się nie upowszechni. Z jednej strony może i byłoby okej, bo to szansa, że osoby wynajmujące mieszkanie z zakazem trzymania zwierząt skusiłyby się, aby udostępnić lokum szerszemu gronu najemców za dodatkową opłatą. Wydaje mi się jednak, że poszłoby to bardziej w tą stronę, o której pisze Finao i ludzie, którzy do tej pory zgadzali się na zwierzęta, zaczęliby narzucać dodatkową opłatę, choć do tej pory i bez niej wynajmowali.

Może to wynika z obawy, że zwierzak wyrządzi trochę szkód, ale przecież najemca zawsze zobowiązany jest do ich pokrycia, bez względu na to, czy zniszczył coś sam, czy zrobił to jego kot wykorzystując kanapę jako drapak.

Pracodawca może "zmusić" pracownika do pracy w nadgodzinach w sytuacji, gdy wystąpi awaria, akcja ratownicza lub gdy jest to spowodowane szczególnymi potrzebami pracodawcy. Tylko czym są te szczególne potrzeby?
I tak naprawdę nie jest to zmuszanie, tylko obowiązek wynikający z umowy, do której podpisania nikt pracownika nie przymuszał.
Nadgodziny nie są obowiązkiem osób młodocianych, kobiet w ciąży i niepełnosprawnych.

U nas w firmie zostaje się po godzinach podczas inwentaryzacji. Teoretycznie przymusu nie ma, ale nie jest dobrze postrzegane, gdy ktoś zostaje i zasuwa, a ktoś inny idzie do domu, więc zostajemy z takiego lekkiego przymusu wynikającego nie z polecenia służbowego, a z faktu, że jest praca do zrobienia i nie można się od niej wymigać i zwalić na kogo innego. Zastanawia mnie, czy inwentaryzacja mogłaby być podciągnięta pod te szczególne potrzeby pracodawcy, czy jednak nie.

Nadgodziny na pewno nie mogą być normą i nie mogą być wpisane w harmonogram pracy, bo wtedy tracą swój charakter "nagłego przypadku", tymczasem przyjaciółka pracuje w korpo, gdzie zmuszają ich do nadgodzin i robią na nie zapisy, kto, ile i kiedy ma wyrobić. Niektórzy są chętni dorobić, ale inni woleliby spędzić ten czas inaczej, tylko że jak ktoś ma na głowie kredyty albo z innych powodów obawia się zaryzykować zmianę pracy, to takie osoby się zgadzają, choć nie chcą.

Co do niedziel handlowych, to najgorzej mają pracownicy gastronomii. To są najcięższe dni pracy. I pamiętajmy, że zgodnie z Art. 151(12) co najmniej raz na 4 tygodnie pracownik musi mieć wolną niedzielę.

Pokolenia wychowane w kulcie pracoholizmu nie są dla młodych ludzi wzorem, który chcieliby naśladować. Dziś wyraźnie widać jego konsekwencje: stres, zgiełk, przepracowanie, wypalenie zawodowe i depresja.
Pokolenie Z dąży do równowagi między życiem osobistym a zawodowym i przejawem takich tendencji jest trend zwany "snail girl". Młode kobiety nie mają parcia na karierę, nie chcą brać nadgodzin, chcą przeznaczać czas na rozwój, relaks, edukację, poznawanie siebie i świata.

Millenialsi mieli swój typ "girl boss", która wiecznie w pośpiechu, pod presją z każdej możliwej strony próbowała w korporacji przebić głową szklany sufit. Dzisiaj TikTok i inne media społecznościowe kreują wizerunek "snail girl" - dziewczyny relaksującej się przy kubku herbaty, celebrującej życie.

"Snail girl" to styl życia charakteryzujący się bardziej naturalnym tempem, pracą wykonywaną bez presji, spokojnie, z radością, w duchu work-life balance.

Co sądzicie o takim podejściu? Czy nie jest zbyt nastawione na przyjemności, czy da się tak "idealnie" płynąć przez życie?