No ale nie każda praca jest tak wyczerpująca, że traci się w niej zdrowie. Są zawody, do których staruszkowie nawet pasują, które nie wymagają cech czy umiejętności posiadanych jedynie w wieku produkcyjnym, a ktoś, kto o siebie dbał i cieszy się dobrym zdrowiem, może jeszcze się w tej swojej roli sprawdzać.
Poza tym praca może być dla kogoś tym, co pozwala mu nie czuć się wykluczonym społecznie i jakoś organizować sobie codzienność.
Ludzie, którzy osiągnęli wiek emerytalny i mogliby przejść na emeryturę, a nie przechodzą, swoimi składkami dokładają się do budżetu państwa, a każdy przepracowany rok życia to w sumie rok życia mniej do wypłacania emerytury. Państwu się to chyba opłaca.
Najgorzej jest, jeśli człowiek nie przechodzi na emeryturę z obawy o to, że nie wystarczy mu środków do życia. I to bardzo często są osoby, które właśnie tracą w pracy zdrowie, o czym piszesz Yerba.



