3,126

(67 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)

[quote=beeni]ogólnie ja jestem zdania że psu się powinno ograniczyć takie ludzkie jedzenie, szczególnie przyprawiane. [/quote]
Połowę tego ludzkiego jedzenia powinno się też ograniczyć samym ludziom, bo przetworzone i nafaszerowane chemią szkodzą i nam na dłuższą metę, ale jest tak, jak piszesz.

W ogóle niektórzy ludzie zapominają, że pies to nie człowiek. Należymy do tej samej gromady - ssaków, ale jesteśmy zupełnie innym gatunkiem.

Psy mają od kilku do kilkudziesięciu (!) razy więcej komórek wrażliwych na zapach i dla nich smak jedzenia nie jest tym samym, co dla nas. Kiedy my oceniamy potrawę pod kątem jej smaku głównie (choć zapach, wygląd, konsystencja też są oczywiście ważne), zwracamy uwagę na to, czy może nie za mało soli, czy nie za dużo pieprzu, czy może sypnąć majeranku i dodać maggi. Psy mają kilka razy mniej kubków smakowych. To my oceniamy smak, dopracowujemy go, delektujemy się nim. Psy się nie delektują i one oceniają jedzenie na podstawie jego zapachu przede wszystkim. I to zapachu, który dla nas niekoniecznie jest tak samo atrakcyjny, jak dla psa.

Nie przyprawiajmy więc jego pożywienia i nie dawajmy mu do jedzenia tego, co zostało przygotowane dla nas, jeśli jest napchane przyprawami i konserwantami...

Niektóre zioła są niby dozwolone, na przykład podczas walki z pasożytami, ale w naszej kuchni jest wiele takich ziół, przypraw i dodatków, które jednak pupilowi szkodzą.
Składniki znajdujące się u jednych na czarnej liście, u innych są w grupie polecanych, jak na przykład cynamon czy czosnek. Można zgłupieć szukając informacji na ten temat, bo specjaliści sobie nawzajem zaprzeczają, ale ja wolałabym nie ryzykować i po prostu nie dawać psiakowi przyprawianych rzeczy. Niektóre dodatki podobno są dla psa wręcz toksyczne. Nie chciałabym tego na psie sprawdzać.

Niestety nieraz słyszy się, jak mamy mówią do swoich dzieci "Zjedz wszystko z talerza, bo nie mamy kotka i pieska w domu". Domowe zwierzęta nie są utylizatorami odpadów!

I jeszcze coś... Psy mają silniejszy kwas żołądkowy i bakteriobójczy lizozym w ślinie, trawią szybciej niż my, co nie znaczy, że możemy im dawać nadpsute resztki z lodówki, żeby się nie zmarnowało.

3,127

(109 odpowiedzi, napisanych Porady specjalistów)

Tak, regularny tryb życia pomaga. Ja się znowu przestroiłam, a niewiele mi do tego trzeba. Jedna zarwana noc i już organizm wybija się z rytmu sad

Teraz czymś trzeba to powypełniać, skoro spać nie można, więc się papla na fb ze znajomymi, którzy też nie śpią do rana (a zadziwiające jest, że nocą jakoś zbiera się wszystkim na poważniejsze tematy niż za dnia), albo tak jak dziś... ogląda Al Jazeerę i przeskakuje między Hürriyet Daily News i Reuters, żeby być na bieżąco z tym, jak sułtan Erdogan toruje sobie drogę do proklamowania islamskiej republiki sad
A o piątej rano ktoś podsyła taki smaczek: link do pornosa, w którym gra znajoma twarz big_smile big_smile big_smile
Co ci ludzie robią po nocach, gdy nie śpią, hahaha big_smile

3,128

(55 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Trochę przerażające, jak wiele osób ma z hemoroidami problem. Słyszę o krwawieniach już nawet od dwudziestolatek! Niektóre są dość aktywne fizycznie, więc w ich przypadku to nie siedzący tryb życia jest przyczyną. Odżywiają się też raczej zdrowo.
Wniosek: zapobiegać hemoroidom trzeba chyba na każdym froncie. Nie ufać temu, że jeśli się ruszamy, to nie dostaniemy, bo przyczyn jest kilka i każda z nich może doprowadzić do powstania żylaków.
Też mam od chyba 19 roku życia, ale mało kiedy mi przeszkadzają, jedynie na początku, gdy powstawały, mocno dawały się we znaki i tak trafiłam do lekarza. Teraz dokuczają tylko, gdy mam zaparcia, ale też nie jakoś szczególnie.

3,129

(40 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Ja dostałam żylaków od leków sad Predyspozycje mam, więc niewiele trzeba było sad Kiedy zaczynałam leczenie Bromergonem miałam na początku niesamowicie silne bóle nóg i moje stopy, łydki, dłonie i przedramiona pokryły się wypukłymi żyłami, a przy tym momentami były tak lodowate, że nic nie było w stanie ich rozgrzać, ani masowanie, ani ćwiczenie, ani kremy, skarpetki, nic. Po jakimś czasie to wróciło do normy, ale po roku codziennego zażywania tych pigułek na dłoniach zostały mi duże wypukłe żyły, a na stopach zrobiły się takie żylaki, że patrzeć na nie mogę sad

3,130

(47 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Kierunek fajny smile Sama bym chciała coś takiego studiować smile

3,131

(747 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

O jejku, po co mi to pokazujesz tongue Teraz będzie chodzić i za mną.

3,132

(15 odpowiedzi, napisanych Wyprzedaże w sklepach internetowych)

Znacie [url=http://pl.aliexpress.com/]AliExpress.com[/url]? Kupujecie tam?
To takie... chińskie Allegro. Produkty [i]made in China[/i], te same, które kupuje się w polskich sklepach, tylko że tu w PL ze stosowną, a częściej barbarzyńsko niestosowną marżą.

Zachęcona zostałam przez przyjaciółkę, która stale się tam zaopatruje i zawsze pokazuje mi rzeczy, które tam kupiła, czasami dodając do nich link ze sklepów takich jak Empik, Home & You i wiele innych, gdzie te same przedmioty są kilka razy droższe. Początkowo wydawało mi się, że całe to Ali jest targowiskiem szajsu, na którym ona po prostu cudem wygrzebała jakieś wartościowe rzeczy, ale wydawało mi się tak jedynie dlatego, że to chiński portal. Stereotypowe myślenie ukształtowało tę opinię.
Z czasem jednak pomyślałam.. tyle przedmiotów, które kupuję w polskich sklepach, ma napis [i]made in China[/i], niektóre z nich są naprawdę fajne i nie mam do nich zastrzeżeń. W końcu wszędzie produkuje się rzeczy zarówno tandetne, jak i trwałe, estetyczne itd.
Spróbowałam. Jak zobaczyłam tam na własne oczy przedmioty, które znam stąd, kilka razy tańsze, dałam się przekonać. Zamówiłam dwie torebki, które widziałam w sklepie 2x droższe (właściwie ta ich cena to był impuls do sprawdzenia, czy przypadkiem nie ma takich na Ali) i etui na telefon, które tutaj jest 4x droższe. Minusem jest długi czas oczekiwania na przesyłkę, ale czekam...

Macie jakieś doświadczenia z AliExpress?

3,133

(48 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Właściwie wydaje mi się, że takie momenty, o których piszesz, powinny być doświadczane przez każdego z nas. Mimo że ludzie są nam potrzebni i stale wchodzimy w interakcje z nimi, to jednak w ostateczności to w siebie powinniśmy się wsłuchać przede wszystkim, bo nikt za nas życia nie przeżyje, ani problemów raczej nie rozwiąże, nawet jeśli pomoże. Może właśnie potrzebujemy czasami chwili, żeby skupić się na swoich sprawach. Byle tylko takie stany prowadziły do czegoś dobrego, do przemyśleń pozwalających rozwiązać problem, bo na przykład ja czasami zamykam się tak w poczuciu bezsilności.

Mam nadzieję, że mimo wszystko uśmiechasz się dość często smile

3,134

(66 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)

Wiecie co, bardzo bym nie chciała, żeby kiedykolwiek pojawiła się u mnie reakcja alergiczna na coś, co uwielbiam, jak w przypadku taty Wioli sad np. truskawki, pomidory, pomarańcze, orzeszki.
Kiedyś ktoś opowiadał mi o swojej alergii na... kawę! Normalnie kobietę zaczynają swędzieć uszy po napiciu się kawy.

3,135

(43 odpowiedzi, napisanych Imprezy)

Kino letnie z Biedronką w 35 miastach za friko:

Alfabetyczny spis miejscowości:

Augustów
Bartoszyce
Brodnica
Choszczno
Działdowo
Gorlice
Gubin
Hajnówka
Kamień Pomorski
Krosno
Kwidzyn
Lądek Zdrój
Lesko
Lubusko
Łeba
Łobez
Malbork
Margonin
Mikołajki
Mrągowo
Nakło nad Notecią
Nysa
Olecko
Pińczów
Pisz
Połczyn Zdrój
Staszów
Stegna
Stronie Śląskie
Ustrzyki Dolne
Warka
Wisła
Władysławowo
Złoty Stok
Żnin

3,136

(47 odpowiedzi, napisanych Wyprzedaże - centra handlowe, hipermarkety, supermarkety)

Podobnie mówi mój tato i na dowód przyniósł mi z laboratorium wykaz zawartych w wodzie składników. Pracuje w zakładzie wod-kan w miejscu, w którym woda pitna jest przepompowywana do naszych kranów, gdzie się ją bada, gdzie kontroluje się jej stan, ciśnienie itd.

Taka całkiem surowa w moim mieście ma dla mnie za dużo żelaza. Poza tym dużo niklu. Można oczywiście filtrować w specjalnych dzbankach. Mam Dafi i Aquaphor, ale jakoś mimo to kupuję butelkowaną wodę zamiast filtrów.

Woda wodzie nierówna i ma różny smak w zależności od zawartości, a czasami same stare rury mogą sprawić, że będzie niedobra. Instalacja w moim domu jest w nienajlepszym stanie i swoje lata ma, więc pozostaje mi przegotowywać wodę albo ją strukturyzować (poprzez zamrażanie i roztapianie). Mimo to kupuję butelkowaną, bo odpowiada mi smak niektórych z nich.

Kiedyś była afera, bo podobno jakaś firma lała do butelek kranówę, zamiast wydobywać z podziemnych źródeł. Cóż... niektóre wody sprzedawane w sklepach, zwłaszcza źródlane, i tak mają smak kranówki.
Poza tym plastik też nie jest najodpowiedniejszym materiałem do przechowywania artykułów spożywczych, zwłaszcza płynów, a jednak nie widziałam jeszcze wody niegazowanej w szklanej butelce (są takie?).

3,137

(307 odpowiedzi, napisanych Moda)

Moje też długo już nie pochodzą, bo pęka w nich podeszwa hmm Dobrze, że mają solidną, grubą wkładkę, bo inaczej niedługo szorowałabym stopą po kostce brukowej. Wcale się w nich nie nachodziłam sad Nawet sezonu nie wytrzymały!!!

3,138

(44 odpowiedzi, napisanych Moda)

[quote=malinka]Ja zawsze kupuję luźniejsze buty bo noga się rozszerza w upale i dopasowane mogą cisnąć...[/quote]
[quote=alina]A ja właśnie na odwrót. Jak są choć lekko luźne, to po paru wyjściach się tak rozciągają, że wypadają mi stopy i nie da się w nich chodzić... Szczególnie to dotyczy materiałowego obuwia.[/quote]

Jeszcze zależy od tego jak wysoko sięga przód buta, bo jak jest krótki, to właśnie będą spadać albo "klapać", a jak niemal do samego zgięcia, to będzie cisnąć, przynajmniej na moich stopach to zauważyłam. Te moje mają bardzo długi przód.

3,139

(30 odpowiedzi, napisanych Fryzury)

Kupiłam sobie wreszcie osławioną Tangle Teezer i muszę stwierdzić, ze jest rewelacyjna.
Dla kogoś, kto używał zwykłej szczotki, różnica będzie kosmiczna, ale w porównaniu z moją ukochaną szczotką z Biedronki, której niestety nigdzie dostać już nie mogę, bo mają tylko te swykłe, różnica jest naprawdę niewielka... ale jest.
W zasadzie obie są równie wygodne w użyciu, obie mają elastyczne wypustki, nie szarpią, masują skórę, tyle tylko, że w tej z rączką po trzech latach odpadają końcówki wypustek, a Tangle Teezer żadnych końcówek nie ma i to jest ta różnica. No i nieco szersza powierzchnia czesząca, a wydaje mi się, że to jednak minimalny wpływ ma, bo jakoś wygląd moich włosów trochę się poprawił.

Zastanawia mnie, dlaczego Original można kupić od 24 złotych, średnia cena w sklepach to poniżej trzech dych, a w Rossmannie za pół stówy hmm Za swoją  też przepłaciłam o 10 zł, ale robiłam zamówienie i chciałam przesyłkę opłacić raz. Czemu są aż takie rozbieżności?

3,140

(19 odpowiedzi, napisanych Fryzury)

Postawiłam włosy na cukier RAZ big_smile Chciałam zobaczyć jak to jest. Nie macie pojęcia, ile muszek się wokół mnie kręciło big_smile big_smile big_smile

3,141

(1,029 odpowiedzi, napisanych Kosmetyki)

[quote=idinka]a ja wstałam godzinę wcześniej niż zawsze i kupiłam na targu truskawki i czereśnie <3[/quote]
<3 Podoba mi się taki początek dnia smile

3,142

(83 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Nie jest. Nawet uniwerki trzeciego wieku są smile

3,143

(117 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Chciałabym kiedyś, podczas zakupów, zapłacić za przyjaciółkę w sklepie... w drogerii, w sklepie odzieżowym albo w księgarni. Tak w ramach prezentu za nic konkretnego, bez okazji, po prostu za to, że jest smile Gdy podejdziemy do kasy zaskoczyć ją i powiedzieć, że za to ja płacę, bo ładnie w tym wygląda, albo żeby jej się lepiej czytało big_smile

3,144

(89 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Szkoda tylko, że właściciel Konesso jest człowiekiem, od którego nie chciałabym nic kupić.

3,145

(466 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Ja zaszalałam sad Trzy torebki, dwie pary klapków, dwie pary trampek, tenisówki, sandałki, dwie pary legginsów, Reeboki, opaska biegacza (nie biegam, ale na rowerze słońce tak samo grzeje w głowę), trzy naszyjniki, trzy bransoletki, dwie pary spodni, trzy koszulki, bluzkę, kurs języka obcego, termofor, dzbanek do herbaty, etui na telefon. Popadłyśmy z przyjaciółką w lekki zakupoholizm :-/ Uznałyśmy, że nam się należy, że potrzebujemy tego wszystkiego już teraz, zwłaszcza, że połowa z tych rzeczy była kupiona na wyprzedażach letnich. Nie wiem, co chcemy sobie tym zrekompensować, ale na sam koniec przestraszyłyśmy się tego, co zrobiłyśmy.

Huh... a za ostatnie pieniądze rower. I to co do grosza za ostatnie! Żeby go kupić, musiałam wybrać pieniądze z konta, z portfela, ze skarbonki świnki, z kubka, do którego wrzucałam na kino i z szuflady, gdzie trzymam na czarną, ale warto było big_smile
Podczas pierwszej jazdy chodnikiem, z miejsca zakupu do miejsca zamieszkania, miałam minę zdradzającą wszystko, bo usłyszałam jak jakiś mężczyzna mówi do swojej żony ze śmiechem: "Patrz, dziewczyna sobie rower kupiła" big_smile

3,146

(3,181 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Ja dopiero wstałam i jeszcze nie wiem, jaki mam nastrój. Muszę się nad tym zastanowić i dopić kawę big_smile

Zafira, co z Twoim ząbkiem? Polecam tabletki Antidol bez recepty. Jeśli chodzi o cenę, to dałam 15 zł w Dr.Max. Podobno nie na każdego działają, ale polecił mi je ktoś, komu pomogły i w moim przypadku też sprawdziły się doskonale.
[url]https://www.doz.pl/apteka/p8739-Antidol_15_tabletki_10_szt.[/url]

Noir-desire, kiedy nastrój mi siada, to zazwyczaj dlatego, że to, co najbardziej cenię w życiu i w innych, po raz kolejny zawiodło. Za to druga część Twojej wypowiedzi to coś, co nieraz mi pomogło. Po każdej sesji psycholog zadawał mi to pytanie, dzięki czemu odkryłam, że czasami wystarczy bardzo niewiele, żeby było lepiej.

3,147

(144 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

[url=http://5kilokultury.pl/]5 kilo kultury[/url] - Film, muzyka, wydarzenia, recenzje, wywiady, relacje z festiwali, literatura, sztuka. Kultura na kilogramy wink

3,148

(59 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Gorzej, kiedy nie potrafi się sam umyć, ale komuś nie da, bo "nie będzie się nikomu pokazywać nago".

3,149

(67 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Przydałoby się zwiać. Zawsze dobrze czułam się w Rzeszowie. Niby też Podkarpacie, ale w porównaniu z tymi tutaj miasteczkami to jak inny świat big_smile
Teraz Stalowa Wola ma młodego prezydenta (31 lat) i miasto oczekuje, że pójdziemy w kierunku przyjaznym młodym ludziom.
Wciąż jest zbyt mały dialog pomiędzy zakładami przemysłowymi a tutejszą uczelnią techniczną i tak szczerze zainteresowany absolwentami wydaje się być jedynie pewien chiński koncern. Nawet sponsoruje jednorazowe stypendia dla najlepszych, w wysokości 2 tys. złotych.
Uczelnie techniczne powinny jakoś bardziej współpracować z lokalnym przemysłem, żeby nawzajem odpowiadać swoim potrzebom.

3,150

(59 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Filomeno, wydaje mi się, że potrzebujesz inspiracji. Czasami coś/ktoś nieoczekiwanie nas poruszy i stanie się katalizatorem zmian. Może próbuj nowych rzeczy, ale bez wielkich oczekiwań, tylko tak po prostu, dla sprawdzenia jakie są, dla wprowadzenia w życie większej różnorodności. W ten sposób może trafisz na coś, co pociągnie Cię bardziej.

A może jest coś, co nie pozwala Ci cieszyć się życiem i trzeba to wyeliminować?