[quote=beeni]ogólnie ja jestem zdania że psu się powinno ograniczyć takie ludzkie jedzenie, szczególnie przyprawiane. [/quote]
Połowę tego ludzkiego jedzenia powinno się też ograniczyć samym ludziom, bo przetworzone i nafaszerowane chemią szkodzą i nam na dłuższą metę, ale jest tak, jak piszesz.
W ogóle niektórzy ludzie zapominają, że pies to nie człowiek. Należymy do tej samej gromady - ssaków, ale jesteśmy zupełnie innym gatunkiem.
Psy mają od kilku do kilkudziesięciu (!) razy więcej komórek wrażliwych na zapach i dla nich smak jedzenia nie jest tym samym, co dla nas. Kiedy my oceniamy potrawę pod kątem jej smaku głównie (choć zapach, wygląd, konsystencja też są oczywiście ważne), zwracamy uwagę na to, czy może nie za mało soli, czy nie za dużo pieprzu, czy może sypnąć majeranku i dodać maggi. Psy mają kilka razy mniej kubków smakowych. To my oceniamy smak, dopracowujemy go, delektujemy się nim. Psy się nie delektują i one oceniają jedzenie na podstawie jego zapachu przede wszystkim. I to zapachu, który dla nas niekoniecznie jest tak samo atrakcyjny, jak dla psa.
Nie przyprawiajmy więc jego pożywienia i nie dawajmy mu do jedzenia tego, co zostało przygotowane dla nas, jeśli jest napchane przyprawami i konserwantami...
Niektóre zioła są niby dozwolone, na przykład podczas walki z pasożytami, ale w naszej kuchni jest wiele takich ziół, przypraw i dodatków, które jednak pupilowi szkodzą.
Składniki znajdujące się u jednych na czarnej liście, u innych są w grupie polecanych, jak na przykład cynamon czy czosnek. Można zgłupieć szukając informacji na ten temat, bo specjaliści sobie nawzajem zaprzeczają, ale ja wolałabym nie ryzykować i po prostu nie dawać psiakowi przyprawianych rzeczy. Niektóre dodatki podobno są dla psa wręcz toksyczne. Nie chciałabym tego na psie sprawdzać.
Niestety nieraz słyszy się, jak mamy mówią do swoich dzieci "Zjedz wszystko z talerza, bo nie mamy kotka i pieska w domu". Domowe zwierzęta nie są utylizatorami odpadów!
I jeszcze coś... Psy mają silniejszy kwas żołądkowy i bakteriobójczy lizozym w ślinie, trawią szybciej niż my, co nie znaczy, że możemy im dawać nadpsute resztki z lodówki, żeby się nie zmarnowało.



