Awans miał być spełnieniem marzeń. Nie wiedziałam, jak bardzo zmieni ludzi wokół mnie

23 marca 2026,
dodał: Iwona Marczewska

Czasami życie narzuca nam zmiany, na które nie wiemy jak zareagować. Uczymy się tego i najważniejsze, aby chcieć odnaleźć się w nowej sytuacji. Historia Anny mówi o tym, jak zmienia się środowisko wokół nas, gdy sukces zmienia układ sił w otoczeniu.

Kiedy dostałam awans w pracy, byłam przekonana, że to jeden z najlepszych dni w moim życiu. Pracowałam na to kilka długich lat, zostawałam po godzinach i brałam na siebie więcej niż inni. W końcu zostałam kierowniczką zespołu, w którym wcześniej byłam „jedną z dziewczyn”. Wydawało mi się, że nic się nie zmieni, poza zakresem obowiązków i pensją. Bardzo się myliłam, bo awans zawodowy zmienił nie tylko moją pozycję, ale też relacje w pracy.

Koleżanki przestały być koleżankami

Na początku wszyscy mi gratulowali, jednak szybko zaczęłam zauważać subtelne zmiany. Pogawędki przy kawie stawały się krótsze, a kiedy wchodziłam do pokoju, rozmowy nagle cichły. Czułam, że przestaję być częścią zespołu, choć fizycznie nadal byłam w tym samym miejscu.

Najtrudniejsze było to, że teraz musiałam podejmować decyzje dotyczące ludzi, z którymi wcześniej się przyjaźniłam. Musiałam delegować zadania, kontrolować wyniki i czasem zwracać uwagę na błędy. Widziałam w ich zachowaniu dystans, a czasem nawet niechęć, której wcześniej nie było.

Jedna z koleżanek, z którą kiedyś byłyśmy bardzo blisko, zaczęła mnie unikać. Inna komentowała moje decyzje za plecami tak, żebym nie mogła zareagować wprost. Zrozumiałam wtedy, że awans zmienia dynamikę relacji i że nie da się tego zatrzymać.

Samotność na nowym stanowisku

Z czasem poczułam coś, czego się nie spodziewałam – samotność. Byłam między zespołem a przełożonymi, ale nie należałam w pełni do żadnej z tych grup. Z jednej strony oczekiwano ode mnie wyników i stanowczości, a z drugiej strony chciałam zachować dobre relacje z ludźmi.

Każda decyzja była analizowana i oceniana, a ja zaczęłam wątpić w siebie. Bałam się, że jeśli będę zbyt miękka, stracę autorytet, a jeśli zbyt stanowcza, stracę ludzi. To napięcie odbijało się na moim samopoczuciu, na psychice. W swojej głowie ciągle analizowałam rozmowy oraz sytuacje.

Relacje ze współpracownikami stały się bardziej formalne, a spontaniczność zniknęła niemal całkowicie. Przestałam być „swoja”, a zaczęłam być „szefową”, nawet jeśli sama nie czułam się gotowa na tę rolę. To był moment, w którym zrozumiałam, że awans to nie tylko sukces, ale też duże wyzwanie emocjonalne.

Nauka bycia liderką

Przełom przyszedł wtedy, gdy przestałam udawać, że wszystko jest w porządku. Zaczęłam rozmawiać z zespołem bardziej otwarcie i przyznałam, że dla mnie to też nowa sytuacja. Nie próbowałam być idealna, tylko autentyczna, co stopniowo zaczęło zmieniać atmosferę.

Wprowadziłam jasne zasady pracy i komunikacji, żeby każdy wiedział, czego się spodziewać. Zaczęłam też częściej słuchać, a nie tylko mówić, co pomogło mi lepiej zrozumieć potrzeby zespołu. Okazało się, że część napięć wynikała z niepewności i braku komunikacji, a nie ze złej woli.

Relacje nie wróciły do tego, czym były wcześniej, ale stały się bardziej dojrzałe. Nie jesteśmy już koleżankami w dawnym sensie, jednak mamy do siebie większy szacunek i zaufanie. Ja z kolei nauczyłam się, że awans w pracy to nie koniec drogi, tylko początek zupełnie nowej roli.

Dziś wiem, że nie da się mieć wszystkiego naraz, bo zmiana stanowiska zawsze coś zabiera i coś daje. Straciłam część dawnych relacji, ale zyskałam nowe kompetencje i większą pewność siebie. I choć ta droga była trudniejsza, niż się spodziewałam, to nie żałuję, że ją wybrałam.

nadesłała: Anna

 

Każda historia ma znaczenie.

Jeśli chcesz, by Twoja została usłyszana, napisz do nas: [email protected] z dopiskiem MOJA HISTORIA.
Listy można przesyłać anonimowo – czasem opowiedzenie prawdy to pierwszy krok do zmiany.



FORUM - bieżące dyskusje

Dietetyk - porady
Co do tych ziemniaków, o których pisała summerlove bez przesady z tym działaniem...
śniadanie podstawą udanego dnia :)…
Zdrowe śniadanie nie kończy się na płatkach owsianych. Jeśli owsianka Was „muli” albo...
sztuczne barwniki w słodyczach
Barwniki to tylko wierzchołek góry lodowej, prawdziwym problemem w tych „paskudztwach” jest połączenie...
Jakie są zdrowe zamienniki słodyczy…
Największym błędem jest szukanie „zdrowych zamienników” typu daktyle czy miód, bo dla...

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.