Choć wolelibyśmy wyrugować stres z naszych doświadczeń, stres stanowi nieodłączny element życia każdej jednostki. Definiuje się go najczęściej (istnieje bowiem wiele określeń opracowanych przez naukowców) jako dynamiczną relację adaptacyjną między możliwościami danego człowieka a wymogami sytuacji (określona jest tu jako stresor), w której zachwiana zostaje równowaga. W sytuacji stresowej nasila się wydzielanie przez przysadkę mózgową hormonu adrenokortykotropowego, pobudza on korę nadnerczy, które wytwarzają związki podnoszące wydajność organizmu i umożliwiające lepsze przystosowanie do zaistniałych okoliczności.
Naukowcy z University of California w San Francisco znaleźli pierwszy bezpośredni związek stresu ze starzeniem się. Odkrycie to może pomóc wyjaśnić, dlaczego napięcie emocjonalne powoduje u ludzi choroby i przedwczesne starzenie. Okazje się, że chroniczny stres wywołuje w genach zmiany, które skracają i przyspieszają proces niszczenia organizmu. W badaniu wzięło udział 39 kobiet od 20-tego do 50-tego roku życia. Naukowcy badali struktury wewnątrz komórek, zwane telomerami, które występują na końcach chromosomów. Za każdym razem, kiedy komórka się dzieli, telomer staje się krótszy. W naturalnym procesie starzenia, telomery są w końcu tak krótkie, że komórki nie mogą dłużej się dzielić i umierają. Gdy więcej i więcej komórek osiąga ten etap i umiera, organizm starzeje się – mięśnie słabną, skóra się marszczy, wzrok i słuch słabnie, narządy przestają funkcjonować i zmniejszają się zdolności poznawcze. Naukowcy badali także poziom enzymu nazywanego telomerazą, który pomaga odbudowywać telomery. Z wiekiem poziom telomerazy w naturalny sposób spada. Okazuje się, że chroniczny stres przyspiesza ten proces. Im dłużej kobieta narażona była na chroniczny stres, tym krótsze miała telomery i tym niższy poziom telomerazy. Jednocześnie miała wyższy poziom stresu oksydacyjnego, poprzez który dochodzi do uszkodzenia DNA, w tym telomerów. Nie jest jasne, w jaki sposób stres może wpływać na długość telomerów i poziom telomerazy, ale badacze przypuszczają, że odpowiada za to chronicznie podwyższony poziom hormonów stresu, takich jak
kortyzol. Bez względu jednak na to, jaki mechanizm rządzi tym procesem, wyniki badań wskazują, że długość telomerów i poziom telomerazy mogłyby być używane do monitorowania zdrowia. Bardzo niski poziom telomerazy lub bardzo krótkie telomery mogłyby służyć za rodzaj czerwonego światła – mówi Elissa Epel, psychiatra z University of California w San Francisco, która pomagała przeprowadzić badanie. Lekarze powinni wtedy zalecić stosowanie technik zmniejszających stres. Wyniki badania zwracają więc uwagę na to, jak ważna jest umiejętność radzenia sobie ze stresem i jak ważne jest to, by nie lekceważyć jego symptomów.Zobacz również:
Zobacz również



















































