Karać czy nie karać?

Avatar photo
25 czerwca 2010,
dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny
Jak trudną sztuką jest wychowywanie dzieci wie każdy rodzic. O tym napisano już masę literatury, z której wynikają różne poglądy i opinie, a większość i tak nic nie nadaje się do zastosowania w praktyce. Do Polski moda na bezstresowe wychowanie przyszła na początku lat 90-tych. Młodzi rodzice byli przekonani, że dzięki tej metodzie ich pociechy bez problemów zdobędą świat, uzbrojeni w poczucie własnej wartości (niczym amerykańskie dzieci). Po latach eksperymentów wracamy jednak do tradycyjnych sposobów na okiełznanie pociech. Są one niezwykle skuteczne, pod warunkiem, że stosujemy je mądrze, z miłością i żelazną konsekwencją.
Wychowanie bezstresowe nawet laikom w dziedzinie pedagogiki kojarzy się z maksymalną swobodą dzieci, z takim wychowaniem, gdzie potocznie mówiąc „dzieciom wszystko wolno” i „nic nie wolno im powiedzieć”. Autorem powiedzenia „bezstresowe wychowanie” jest amerykański pediatra Benjamin Spock. Uważał on, że jeśli ograniczamy potrzeby dziecka, to w przyszłości doprowadzi to do ograniczenia jego możliwości. Twierdził też, że rodzice są dla dzieci zbyt surowi i stawiają im zbyt wiele wymagań, a wymaganie od dzieci podporządkowania się rodzicom i ich dyscyplinie za przyczynę stresu, który hamuje rozwój dzieci. Przez kilka pokoleń ludzie omamieni teorią Spocka zaczęli ją stosować. Efekty szczególnie widoczne są w krajach bogatszych. Ameryka chyba wiedzie tutaj prym. Kiedy przyjrzymy się definicji wychowania bezstresowego zauważymy, że wiele z punktów w niej zawartych znacznie różni się od ogólnej definicji wychowania. Wychowanie przyzwalające cechuje bowiem ogromna swoboda w działaniu i zachowaniu dziecka oraz znikome oczekiwania i wymagania rodziców względem wychowanka. Charakterystyczne jest również unikanie kar za niewłaściwe zachowanie motywowane stwierdzeniem, iż człowiek uczy się na własnych błędach. Wielu rodziców pozwala pociechom w zasadzie na wszystko. Starają się być dla nich „dorosłymi kumplami”. Jeśli dziecko się źle zachowa, nie reagują, tłumacząc sobie, że on kiedyś z tego wyrośnie.
Badania nad leseferyzmem, który nazwano właśnie bezstresowym wychowaniem, podniosły bardzo istotny w wychowaniu problem tworzenia norm i granic. Pozwoliły ustalić, że sami wychowankowie ich potrzebują, czują się z nimi bezpieczniej. Psycholodzy piszą prawie zawsze, że dziecko powinno mieć wyznaczone jasne zasady co mu wolno, a czego nie. Wbrew pozorom, dzieci czują się lepiej, gdy jasne są społeczne przekazy odnośnie do norm zachowania, gdy wyraźnie widać, co jest dobre, a co złe. Wszyscy ludzie mają potrzebę posiadania swego terytorium i respektują cudze granice. W życiu codziennym dokonuje się to niemal automatycznie. Przy odrobinie wrażliwości dobrze rozumiemy sygnały mimiczne, werbalne, pantomimiczne, wysyłane w wypadku przekraczania granic. Dzieci muszą się tego nauczyć. Szukają granic testując otoczenie, jest to element ich rozwoju. Jeśli jednak stawiamy na ograniczenie stresu, nie będziemy nigdy konsekwentni. Nic bowiem z tego, że wyznaczymy dziecku co wolno a czego nie, skoro ono nie ma i tak posłuchu, więc będzie nadal robiło to co zechce. Żeby wymóc na dziecku postępowanie według naszej woli, a nie jego, musimy jako rodzice mieć autorytet. Autorytet polega jednak na przewadze psychicznej nad inną osobą. Ustalając granice, ustalamy konsekwencje w przypadku ich przekroczenia i wyciągamy je. Nie mogą to być jednak groźby niedopasowane do przewinienia, bo wywołują sprzeciw, albo poczucie lekceważenia. Konsekwencja oznacza kierowanie się przyjętymi zasadami i logiką. Gdy rodzice są konsekwentni i postępują zgodnie z tym, co powiedzieli, budują strukturę, do której dzieci dążą i której bardzo potrzebują. Konsekwentna struktura daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, przewidywalności i kontroli. Dzieci nie są zmuszane do sprawdzania swoim zachowaniem granic tolerancji i wytrzymałości rodziców. Mogą odprężyć się i funkcjonować w znanym sobie systemie kar i nagród. Struktura uczy je także, jak ważne jest dotrzymywanie obietnic i wywiązywanie się z zobowiązań. Rodzice powinni być również świadomi tego, jak ważne jest, by oboje byli zgodni co do zasad i konsekwencji zachowania oraz by wspólnie je stosowali. Rodzice powinni omówić kwestie sporne pod nieobecność dzieci oraz ustalić takie zasady, które oboje będą akceptować. Stworzenie jednolitego frontu i konsekwencja to dwie bardzo ważne rzeczy.
Jednym ze złych założeń teorii bezstresowego wychowania jest traktowanie dzieci jak małych królewiczów i małe księżniczki i spełnianie wszystkich ich zachcianek. Nie reagowanie na karygodne ich zachowanie. Dziecko w tej sytuacji jest najważniejsze i nie wolno mu powiedzieć słowa sprzeciwu. Jednakże dziecko, które zachowuje się nieodpowiednio, ale w żaden sposób nie jest informowane o swoim złym postępowaniu ani uczone, iż nie powinno tak robić, zwyczajnie gubi się. Przede wszystkim nie ma autorytetu, bo brak przy nim osoby, która podpowie mu jak poruszać się w świecie pełnym zasad i ogólnie przyjętych norm moralnych. Ponadto wychowanie bezstresowe nie powstrzymuje niewłaściwego zachowania i dzieci tracą kontrolę nad sobą. Wychowanie bezstresowe nie realizuje niemal żadnych celów wychowawczych. Powoduje, że dziecko podważa, a w najgorszym przypadku ignoruje, wszelkie zasady i na każdym kroku sprawdza granice, testuje rodziców. A rodzic, który nie reaguje na to, nieświadomie pokazuje dziecku, że może ono samo o sobie decydować i osiągnąć wszystko, czego zechce. Zdaniem psychoterapeuty Jamesa Dobsona wpajanie dzieciom zasad posłuszeństwa oraz traktowanie ich z godnością i szacunkiem jest dla dziecka największym kapitałem na przyszłość. Pozwala właściwie poruszać się w świecie zasad moralnych, odnajdywać autorytety i budować relacje z innymi ludźmi.

Rady dla rodziców:

1) Surowość czy liberalizm nie mają takiego znaczenia, jak stałe przestrzeganie zasad i konsekwencji. Konsekwentne zasady dostarczają dzieciom struktury, która zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa, przewidywalności i kontroli.
2) Dawanie dzieciom wyboru zwiększa ich poczucie kompetencji i kontroli.
3) Celem stosowania dyscypliny nie jest udowodnienie, kto ma rację, a kto jej nie ma. Takie podejście sprzyja, bowiem konfliktom i budzi w dziecku poczucie wstydu. Celem dyscypliny jest zmiana zachowania, które stwarza problemy.
4) Gdy zwracasz uwagę – nie krzycz. Dziecko w naturalny sposób będzie próbowało cię przekrzyczeć. Jeśli to ono próbuje coś wymusić na tobie krzykiem – odpowiadaj ściszonym głosem. Zmusisz go do skupienia uwagi na tym, co mówisz.
5) Poznaj swoje dziecko. Słuchaj słów, wnioski wyciągaj z zachowania.
6) Bądź rodzicem, a nie przyjacielem.
7) Utrzymuj dyscyplinę, ale nie karz. Jeśli to już konieczne, dawaj wybór kar. Dziecko ma wtedy świadomość, że wybrało ją sobie samo, a nie ten „zły” rodzic.
8) Rozmawiaj, nie komunikuj.
Dzieci, choć mają różne temperamenty i sprawność psychomotoryczną, nie rodzą się złe, głupie, ani leniwe. Mogą takie się stać, jeśli dorośli nie wskażą im norm zachowania, nie wytyczą nieprzekraczalnych granic i nie będą konsekwentni w swych wymaganiach, co do ich przestrzegania.
Dodała: Marta



FORUM - bieżące dyskusje

Dietetyk - porady
Co do tych ziemniaków, o których pisała summerlove bez przesady z tym działaniem...
śniadanie podstawą udanego dnia :)…
Zdrowe śniadanie nie kończy się na płatkach owsianych. Jeśli owsianka Was „muli” albo...
sztuczne barwniki w słodyczach
Barwniki to tylko wierzchołek góry lodowej, prawdziwym problemem w tych „paskudztwach” jest połączenie...
Jakie są zdrowe zamienniki słodyczy…
Największym błędem jest szukanie „zdrowych zamienników” typu daktyle czy miód, bo dla...

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.