Magdalena Katarzyna Bajor: Niedom – przejmująca opowieść o domu, którego nie da się odzyskać

Avatar photo
17 września 2026,
dodał: Marta Dudzińska
Artykuł zewnętrzny

Są miejsca, do których człowiek przyjeżdża z nadzieją, że odtąd wszystko zacznie się od nowa. Z czasem okazuje się jednak, że nie da się tak łatwo zostawić za sobą tego, co wydarzyło się wcześniej. Człowiek zabiera ze sobą więcej, niż zmieściłoby się w walizce: pamięć, lęk, język, przyzwyczajenia, cudze krzywdy i własne milczenie. Właśnie z takiego bagażu wyrasta „Niedom” Magdaleny Katarzyny Bajor – powieść o ludziach, którzy po wojnie próbują urządzić sobie życie na nowo, choć historia nie daje im czystej kartki.

To książka cicha, gęsta i przejmująca, a jej tytuł mówi właściwie wszystko, zanim jeszcze zacznie się lektura.

Helena i Henryk przyjeżdżają z Małopolski na Dolny Śląsk, do Strupic koło Jeleniej Góry. Mają niewiele, ale mają siebie i oczekiwanie na narodziny drugiej córki. Ten początek mógłby prowadzić ku opowieści o odbudowie, o zwyczajnym szczęściu wypracowywanym po wojennej katastrofie. Bajor wybiera jednak znacznie trudniejszą drogę. Nowy dom powstaje w miejscu, w którym wcześniej żyli inni, a wokół spotykają się ludzie przywiezieni z różnych stron, z różnymi językami, pamięcią i ranami. Dolny Śląsk nie staje się więc idylliczną „ziemią obiecaną”, lecz przestrzenią niepewności, gdzie każdy próbuje znaleźć dla siebie choć kawałek stabilnego gruntu.

W tej powieści szczególnie mocno działa świadomość, że wojna nie kończy się w chwili, w której ustają działania zbrojne. Zostaje w sposobie patrzenia na drugiego człowieka, w podejrzliwości, w potrzebie posiadania czegoś na własność, w strachu przed kolejną utratą. Zostaje także w rodzinach. Najbardziej bolesne okazuje się właśnie to przechodzenie doświadczeń z jednego pokolenia na następne. To, czego nie wypowiedziano, również potrafi zostać odziedziczone. Bajor nie potrzebuje przy tym wielkich deklaracji – wystarcza świadomość, że dzieci dorastają w cieniu wydarzeń, których same nie przeżyły.

Najciekawsza wydaje się sama idea domu. Nie jako budynku, adresu czy kawałka ziemi, lecz jako czegoś, co trzeba mozolnie stworzyć, a czego utrata może rozbić człowieka znacznie głębiej niż utrata rzeczy. Tytułowe „niedom” brzmi jak słowo znalezione gdzieś pomiędzy „domem” a jego brakiem. Nie oznacza przecież zwyczajnie bezdomności. Jest raczej stanem zawieszenia – sytuacją, w której dach nad głową istnieje, ale poczucie przynależności wciąż pozostaje niepewne. Właśnie dlatego tytuł tak dobrze współgra z opowieścią o przesiedleńcach. Można zamieszkać w nowym miejscu, ale nie zawsze można od razu w nim osiąść.

Bajor nie buduje swoich bohaterów z prostych przeciwieństw. I to jest jedna z rzeczy, które w tym debiucie wydają się szczególnie wartościowe. Powojenny świat nie zostaje podzielony na niewinne ofiary i ludzi jednoznacznie złych. Każdy coś niesie, czegoś się boi, czegoś pragnie, przed czymś ucieka. Nie oznacza to jednak relatywizowania krzywdy. Przeciwnie – właśnie dlatego, że autorka nie przykleja postaciom wygodnych etykiet, ludzkie wybory stają się bardziej niepokojące.

Jest w tej opowieści również bardzo ciekawy wymiar pamięci miejsca. Dolny Śląsk po 1945 roku nie jest tu jedynie scenografią. To przestrzeń naznaczona zmianą mieszkańców, mieszaniem się kultur i przymusowym przesuwaniem granic własnego życia. W takim świecie nawet zwyczajne przedmioty mogą mieć podwójne znaczenie: są częścią nowego początku, ale jednocześnie przypominają, że ktoś był tutaj wcześniej. To właśnie dzięki takim napięciom historia staje się czymś więcej niż tłem. Przenika codzienność i sprawia, że zwykłe pragnienie spokojnego życia nabiera niemal dramatycznej siły.

Ważny jest także sposób, w jaki książka została osadzona w prawdziwych historiach. Autorka przez lata zbierała dolnośląskie opowieści rodzinne i sąsiedzkie, również takie, o których przez dziesięciolecia mówiono półgłosem albo wcale. Dzięki temu „Niedom” nie sprawia wrażenia powieści napisanej wyłącznie z dokumentów. Jej źródłem jest raczej pamięć ludzi – niepełna, czasem bolesna, czasem przemilczana. To bardzo dobry materiał dla literatury, bo właśnie w tych pęknięciach między tym, co wiadomo, a tym, czego nigdy nie udało się dopowiedzieć, rodzą się najbardziej przejmujące historie.

I chyba dlatego ten debiut może zostać z czytelnikiem dłużej, niż sugerowałaby jego niewielka objętość. Ale „Niedom” nie jest książką, którą warto mierzyć liczbą stron. Jej ciężar znajduje się gdzie indziej – w pytaniu, ile pokoleń może potrzebować człowiek, żeby naprawdę poczuć się u siebie. Jest tu ból, ale nie ma epatowania cierpieniem. Jest wojna, ale najważniejsze okazuje się to, co dzieje się po niej. Jest utrata, lecz obok niej pozostaje uparta potrzeba budowania czegoś od początku. I właśnie ta cicha, pozbawiona patosu nadzieja wydaje się najpiękniejszym elementem książki.

Książkę warto przeczytać również dlatego, że nie pozwala myśleć o powojennej Polsce wyłącznie przez wielkie daty i polityczne decyzje. Sprowadza historię do człowieka, który chce nakarmić dziecko, zasnąć spokojnie, mieć własny stół, ogród, sąsiadów, przyszłość. Do ludzi, którzy po doświadczeniu utraty próbują uwierzyć, że zwyczajne życie jest jeszcze możliwe. Magdalena Katarzyna Bajor stworzyła debiut oszczędny, ale emocjonalnie gęsty; powieść o domu, który można zbudować z desek i cegieł, lecz znacznie trudniej zbudować w sobie. I właśnie to słowo – „niedom” – zostaje po lekturze najdłużej: jako określenie miejsca, które istnieje, a jednak wciąż nie jest do końca własne.

Od Wydawcy:

Zaraz po wojnie Helena i Henryk pakują swój skromny dobytek i ruszają z Małopolski na ziemie odzyskane. Osiadają w Strupicach koło Jeleniej Góry. Mają nadzieję, mają siebie, czekają na drugą córkę.

Ale Dolny Śląsk tuż po wojnie to tygiel, w którym mieszają się języki, zwyczaje i traumy ludzi zewsząd – i w którym nowa Polska okazuje się inna od tej wymarzonej. Powojenny chaos i groźna mieszanka ludzkich postaw, lęków i krzywd doprowadzają do tragedii, która okazuje się trudniejsza do zniesienia, niż sama wojna. Jej ciężar przechodzi na kolejne pokolenie.

Choć akcja rozgrywa się głównie na Dolnym Śląsku, Niedom opowiada o doświadczeniach, które mogły wydarzyć się wszędzie tam, gdzie historia wystawiła ludzi na próbę. Marzenia bohaterów nie sięgają wielkości ani chwały, lecz sprowadzają się do najprostszego i zarazem najtrudniejszego pragnienia, by po prostu żyć.

To powieść o tym, czym jest dom, który trzeba stworzyć i który się traci, o więzi matki i dziecka, o fiasku, o nadziei budowanej uparcie na gruzach. O tym, że skutki każdej wojny – tej dawnej i tej dzisiejszej – trwają długo po tym, gdy milkną strzały.

Po wojnie, przesiedleniach i utracie domu pozostają ludzie i ich historie. Niedom opowiada o nich uczciwie, z niezwykłą precyzją. To książka o wykorzenieniu i potrzebie przynależności, szukaniu przestrzeni dla codziennego życia. Świetny, gęsty, dojrzały i ważny debiut. [Łukasz Wojtusik / Alfabet Wojtusika]

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Marginesy






Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.