Jesienne dekoracje na balkon i taras. Dynie są królowymi, ale jesień ma znacznie więcej do zaoferowania
dodał: Marta Dudzińska
Jesienny balkon wcale nie musi oznaczać kilku pomarańczowych dyń ustawionych pod ścianą. Choć dynie rzeczywiście pozostają jednym z najmocniejszych symboli sezonu, w tym roku coraz ciekawiej wyglądają kompozycje, w których obok nich pojawiają się suszone trawy, bukiety, kasztany, żołędzie, kolorowe liście, gałązki z owocami i ciepłe światło lampionów. Jesień lubi różnorodność – i właśnie ona sprawia, że balkon czy taras może wyglądać pięknie aż do późnej jesieni.
Dynie w roli głównej, ale także kolorowe jabłka
Dynie są najprostszym sposobem na natychmiastową zmianę charakteru balkonu. Można ustawić kilka małych odmian na drewnianej skrzynce, większe egzemplarze postawić na podłodze, a najmniejsze rozłożyć na stoliku wśród liści i kasztanów. Warto jednak odejść od zasady, że wszystkie muszą być identyczne. Znacznie ciekawiej wyglądają dynie różnej wielkości, kształtu i koloru – pomarańczowe można połączyć z kremowymi, zielonymi, żółtymi czy delikatnie nakrapianymi.
Modne jesienne aranżacje są przy tym bardziej naturalne i mniej „tematyczne”. Zamiast plastikowych ozdób można postawić na prawdziwe materiały, ceramikę, drewno, wiklinę, len i suszone rośliny. Projektanci wnętrz wskazują obecnie na powrót głębszych jesiennych kolorów – burgundu, ciemnej zieleni, brązu, terakoty i musztardy – oraz dekoracji, które wyglądają tak, jakby były częścią domu od dawna.
Dynia świetnie wygląda więc w towarzystwie starej drewnianej skrzynki, wiklinowego kosza albo ceramicznej donicy. Można stworzyć z niej niewielką grupę przy wejściu na taras albo pojedynczymi okazami zaakcentować różne miejsca. Na małym balkonie wystarczą trzy niewielkie dynie ustawione obok donicy z trawą ozdobną.
Jabłka mogą być równie efektowną jesienną dekoracją jak dynie. Czerwone, żółte i zielone odmiany warto ułożyć w wiklinowym koszu, drewnianej skrzynce albo dużej misie ustawionej na stole. Pięknie wyglądają także w towarzystwie suszonych traw, liści, kasztanów i gałązek z owocami. Kilka jabłek można położyć bezpośrednio na tarasowym stoliku, tworząc naturalną, trochę rustykalną kompozycję. To prosty sposób, by wprowadzić do jesiennej aranżacji intensywny kolor i jednocześnie wykorzystać coś, co kojarzy się z końcem lata i początkiem złotej jesieni.
Suszone bukiety dodają jesieni lekkości
Trawy ozdobne, suszone hortensje, zatrwian, kłosy zbóż, suszone kwiaty i delikatne gałązki potrafią całkowicie zmienić charakter kompozycji. Są lekkie, wysokie i ruchome, dlatego pięknie wyglądają nawet na niewielkim balkonie. W dużym ceramicznym wazonie mogą zastąpić tradycyjny jesienny bukiet, a kilka niższych pędów można włożyć do małych butelek lub słoików.
Szczególnie efektownie prezentują się trawy o różnych wysokościach. Jedne mogą być niemal puszyste, inne bardziej sztywne i wyprostowane. W zestawieniu z pomarańczową dynią tworzą kontrast między miękkością a mocnym, sezonowym kolorem.
Można też stworzyć kompozycję niemal całkowicie z suszu: trawy, liście, hortensje, gałązki z drobnymi owocami i kilka szyszek wystarczy umieścić w szerokim wazonie. Takie dekoracje są zgodne z mocnym obecnie trendem wykorzystywania naturalnych, niedoskonałych materiałów zamiast perfekcyjnych, masowo produkowanych ozdób.
Kasztany, żołędzie i szyszki – dekoracja za darmo
Jesień przynosi mnóstwo gotowych dekoracji, których nie trzeba kupować. Kasztany czy szyszki można wsypać do dużej szklanej misy, ułożyć wokół donicy albo wykorzystać jako uzupełnienie kompozycji z małymi dyniami. Żołędzie będą wyglądały świetnie w płaskiej misie, drewnianym pudełku czy szklanym naczyniu.
Kolorowe liście można natomiast potraktować jak sezonowe kwiaty. Kilka dużych liści klonu ułożonych na stole, liście dębu rozsypane wokół dyni czy niewielka girlanda z suszonych liści potrafią dać bardzo efektowny rezultat. Warto jednak pamiętać, że naturalne materiały zbierane na zewnątrz powinny być suche i czyste, a dekoracji nie należy układać w sposób, który sprzyja ich zawilgoceniu.
Jesienny balkon może też dostać gałązki z owocami. Jarzębina, dzika róża czy inne dekoracyjne pędy wprowadzają czerwienie i pomarańcze, dzięki czemu kompozycja staje się bardziej kolorowa. Właśnie takie połączenie – dynia, suszone rośliny, gałązki, liście i owoce – sprawia, że dekoracja wygląda jak fragment jesiennego ogrodu, a nie gotowy zestaw kupiony w sklepie.
A potem przychodzi wieczór i cała aranżacja zmienia charakter. Lampiony są bowiem drugim bohaterem jesiennego balkonu. Kilka latarenek ustawionych na różnych wysokościach potrafi stworzyć znacznie przyjemniejszy efekt niż jedna mocna lampa. Można postawić je obok donic, przy fotelu albo na stoliku. Dobrym rozwiązaniem są również lampiony LED i girlandy świetlne, szczególnie na balkonie, gdzie trudno o bezpieczne miejsce dla prawdziwego płomienia.
Jesień może być piękna i kolorowa
Nie trzeba ograniczać się do beżu i brązu. Pomarańczowe dynie pięknie wyglądają z burgundem, ciemną zielenią, musztardowym żółtym i rdzawą czerwienią. Można dodać pled w kratę, poduszkę w kolorze wina albo ceramiczną donicę w odcieniu terakoty.
Na większym tarasie dobrze sprawdzi się nawet mała jesienna strefa wypoczynku: fotel, miękki pled, stolik, kosz z drewnem lub dekoracyjnymi gałęziami, obok kilka dyń i duży lampion. Na małym balkonie podobny efekt można osiągnąć znacznie prościej – jedna ławka, dwie donice z jesiennymi roślinami, niewielki bukiet suszonych traw, trzy dynie i światło.
Najważniejsze jest jednak, aby nie próbować wykorzystać wszystkiego naraz. Jesień sama w sobie jest wystarczająco bogata. Jeśli mamy dynie, kasztany, żołędzie, liście, suszone kwiaty, trawy, szyszki, lampiony i jeszcze pięć innych ozdób, łatwo stworzyć dekoracyjny chaos.
Znacznie ciekawiej działa jedna większa kompozycja i kilka powtarzających się elementów. Właśnie dlatego tegoroczne jesienne dekoracje można potraktować bardziej jak układanie małego jesiennego krajobrazu niż ozdabianie balkonu. Trochę roślin, trochę natury, trochę koloru i światło, które po zmroku wydobywa z całości zupełnie nowy klimat.
I nie trzeba wydawać fortuny. Najpiękniejsze elementy można znaleźć podczas spaceru: liście, kasztany, żołędzie, szyszki i ciekawe gałązki. Kupujemy właściwie tylko to, czego potrzebujemy jako bazy – donicę, wazon, dynie czy lampion – a resztę dopowiada sama jesień.
Jesienny balkon nie musi więc być pomarańczowy od podłogi po sufit. Może być rdzawy, zielony, burgundowy, złoty, kremowy albo pełen naturalnych brązów. Dynie nadal królują, ale dopiero w towarzystwie traw, suszonych bukietów, liści, kasztanów i ciepłego światła pokazują, jak wiele możliwości daje jesień.































