„Bądź swoim szczęściem” to książka niezwykła, inna niż typowa autobiografia, bo skupiona nie na ukazywaniu historii życia czy kariery autorki, ale na dzieleniu się swoim duchowym doświadczeniem. Tina Turner – nazwisko znane chyba każdemu. Mocny, wspaniały głos, ogromny talent i sceniczna charyzma zapewniły jej miejsce w gronie najbardziej docenionych artystów w historii muzyki. Życie gwiazdy nie było jednak pasmem samych sukcesów. Doświadczyła braku miłości, przemocy, niskiej samooceny, cierpienia, a także dyskryminacji. Piętrzące się trudności i bezsilność doprowadziły ją nawet do próby samobójczej. A potem jej życie się zmieniło.
Miała już ponad trzydzieści lat, kiedy zetknęła się z buddyzmem, który praktykuje do dziś. W jej życiu dokonała się wielka rewolucja, która sprawiła, że Tina odnalazła swoją drogę i uwolniła się od cierpienia. A teraz jej misją jest inspirować innych, bo bez względu na to, w jakim momencie życia jesteśmy i jaki ciężar niesiemy, możemy doświadczyć takiej samej przemiany jak ona.
Książka Tiny Turner to swego rodzaju wezwanie, nawoływanie, w jej odczuciu również nauczanie i przede wszystkim odsłonięcie bardzo intymnej części jej życia, poprzez którą daje świadectwo, że prawdziwe poczucie szczęścia jest dla nas osiągalne. To zaproszenie do świata, w którym wszystko wygląda inaczej, do pewnej wspólnoty dusz, mistycznego kręgu, w jakim od ponad czterdziestu lat autorka znajduje ukojenie i chce, byśmy również je odnaleźli. Tina obdarowuje czytelników niezwykłą energią. To odczuwalne podczas czytania, bo każde zdanie emanuje entuzjazmem osoby, która nieustannie doświadcza tego, o czym pisze. Nie jest to jednak narzucanie buddyzmu, ani w ogóle narzucanie czegokolwiek i zupełnie nie o to chodzi w tej historii. Błogosławieństwo przemiany to zmiana nastawienia. To odrzucenie myśli i przekonań, przez które stajemy się więźniami negatywnych schematów i złych doświadczeń z przeszłości. Techniką, która pozwala osiągnąć oczyszczenie z tego uciążliwego balastu jest czantowanie – rodzaj mantrowania, aktywnej medytacji, pobudzania wibracją słów. Odkąd Tina czantuje, zbiera w sobie siły, odpiera ataki negatywnego myślenia, wypełnia swoje życie dobrą energią, a to owocuje pozytywnymi zmianami.
„Zakończ historię, która Cię ogranicza. Zacznij nową historię, którą chcesz tworzyć.” – Oprah Winfrey (cytat z książki)
Czyta się z niemalejącym zainteresowaniem. Tina nie unika trudnych tematów, z odwagą i szczerością opowiada o bolesnych sytuacjach, które doprowadziły ją do załamania. Może zadziwiać, jak bardzo świat artystów i show biznesu ograniczony jest schematami. Szokuje, że w kraju znanym nam dzisiaj z bardzo liberalnego podejścia jeszcze nie tak dawno był prawnie usankcjonowany podział klasowy, czego Tina doświadczała w młodości. Z radością i ogromną wdzięcznością opisuje natomiast wydarzenia i ludzi, którzy pokazali jej wyjście z poczucia beznadziei. Pisząc tę książkę spełnia wewnętrzną potrzebę przekazania tej wiedzy dalej i nauczania, co było jednym z jej wcześniej niespełnionych marzeń. Marzeń, których spełniła w swoim życiu już wiele.
Książka nie jest receptą na życie bez problemów. One są i będą. Uczy natomiast, jakie podjąć działania, aby móc stawić im czoła, przejść przez nie i nie pozwolić, aby odebrały nam poczucie szczęścia. I o tym, jak to szczęście zacząć budować.
Iwona
Książkę poleca Studio Astropsychologii – można kupić ją TUTAJ
Dziękujemy Wydawnictwu za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego –
Redakcja
Zobacz również









































