Sierota z Warszawy – Kelly Rimmer

10 listopada 2021, dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Niezwykła opowieść o bohaterstwie, poświęceniu i nadziei

Sierota z Warszawy książka

Wiosna 1942 roku. Po tragicznej stracie rodziny czternastoletnia Emilia Śląska mieszka w Warszawie przygarnięta przez bezdzietną parę. Niemiecka brutalność wobec Żydów zmusza ją do ukrywania prawdziwej tożsamości. Od tej pory dziewczynka nazywa się Elżbieta Rabinek. Wie, że za murami pobliskiego getta panuje jeszcze większe cierpienie niż po aryjskiej stronie.

Elżbieta zaprzyjaźnia się z sąsiadką, pielęgniarką Sarą, która zaczyna przemycać ją do getta. Dzięki dokumentom zdobytym przez Sarę dziewczynka podejmuje niebezpieczne próby ratowania żydowskich dzieci. Podczas jednej ze swoich wypraw Elżbieta spotyka szesnastoletniego Romana Górkę, w którym się zakochuje. Czy ich miłość będzie silniejsza niż zło i cierpienie otaczającego ich świata?

Sierota z Warszawy to porywająca opowieść o realiach życia dzieci podczas wojny. Pomimo głodu i strachu nie tracą one nadziei na lepszą przyszłość i nie przestają walczyć o miłość.

Kelly Rimmer to autorka dziesięciu powieści – w tym Tego ci nie powiedziałam – notowanych na listach bestsellerów „New York Timesa”, „Wall Street Journal” i „USA Today”. Jej książki sprzedały się do tej pory w liczbie ponad miliona egzemplarzy i były tłumaczone na przeszło dwadzieścia języków na całym świecie. Kelly mieszka na australijskiej wsi razem z rodziną i cudownie niesfornymi psami o imionach Sully i Basil.

Polecamy wraz z Wydawnictwem Znak

Share and Enjoy !

0Shares
0 0





Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Zapach faceta
> FIGA.A napisał/a: > Mi sie bardzo podoba dior sauvage :) Dior sauvage jest super...
Korzystacie z masaży?
Korzystam jak najbardziej. Polecam zwłaszcza masaż tajski, chodzę często - to uczucie rozluźnienia, totalnego...
Co byś teraz wypiła?
Zimny sok pomarańczowy :(
Gdzie kupujecie karpia na wigilię?
Nie kupujemy w ogóle, nikt u nas nie lubi karpia.