1,851

(8 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Jeśli moje sąsiadki... jedna, druga, trzecia i sąsiad wyjechali do Szwecji i osiedli tam na stałe, to chyba zarabia się dobrze smile Okej, są rodziną i sobie nawzajem pomogli za granicą, ale wiedzie im się wspaniale. Stać ich na wycieczki po świecie, ubrania świetnej jakości, a każe z nich ma mieszkanie. Nie pytałam o zarobki, ale to widać, że niczego im nie brakuje. Zapewniają też finansowe wsparcie rodzinie w Polsce.

1,852

(6 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Sądząc po tempie, w jakim zmierzamy do całkowitej cyfryzacji wszystkiego, co się tylko da, taki podpis to sposób nadążania za tymi zmianami.

1,853

(31 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)

Mimo że nie obchodzę religijnych świąt, mam zwyczaj dekorować, cieszyć się, życzyć, dawać prezenty big_smile Można by rzec, że obchodzę "święta zimowe" big_smile Dekoruję dom otrzymanymi kartkami świątecznymi, betlejemskimi gwiazdami, świątecznymi świecznikami, drewnianymi śnieżynkami, reniferki i bałwanki mile widziane big_smile

1,854

(13 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

W tym roku nie planowałam zupełnie nic... trochę mi się w życiu rzeczywistość i cele rozjechały niestety i zbieram się z tego jeszcze, i wciąż mi to przeszkadza w obowiązkach, w życiu osobistym, psuje samopoczucie, ech...

1,855

(8 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)

Mam śliczny koszyk na pieczywo z materiałową wkładką. Na śniadaniowym stole wygląda tak swojsko, wiecie, nadaje taki domowy, sielski klimat, przez co śniadanie prosi się o zjedzenie w spokoju, nie w biegu smile

1,856

(27 odpowiedzi, napisanych Pomysły na oryginalny ślub i wesele)

Niedługo koleżanka wychodzi za mąż. Czy muszę dawać prezent? Nie mogę po prostu więcej włożyć do koperty? Jak myślicie?
Nie jestem z nią w żaden sposób blisko. Wesele będzie chyba na 50 osób, więc małe, i raczej będzie się rzucać w oczy kto przyszedł z czym hmm  Ja jej nie znam na tyle, żeby wiedzieć co lubi. I raczej nie bardzo mam chęć poznać lepiej przez ten czas, jaki do ślubu pozostał, bo trochę inaczej dobieram sobie najbliższych znajomych. Nie chcę, żeby to źle zabrzmiało, więc może wyjaśnię: pracujemy ze sobą, lubimy się i jest to szczera sympatia, mieszkamy blisko, ale poza tym nic nas nie łączy, bo jesteśmy z zupełnie innych klimatów, mamy inne towarzystwo itd. Żeby poznać ją lepiej musiałybyśmy częściej spędzać ze sobą czas poza pracą, a raczej nie kręcą mnie miejsca, które odpowiadają jej, bo nie chodzę po knajpach, rozrywki i ekipa. Oprócz żartowania i jej zwierzeń nie mamy wspólnych tematów.
Ona na mieszka ze swoim facetem od lat, nie wiją więc nowego gniazdka, żeby obdarowywać ich przedmiotami do domu. Nie przyjaźnię się z nią, jest dla mnie tylko koleżanką, trudno więc będzie mi wybrać trafiony prezent, a nie chcę zawieść jej czymś nietrafionym sad

1,857

(18 odpowiedzi, napisanych Wyprzedaże sezonowe)

Hmm... kiedy moja mama była młoda, szycie dla siebie było bardzo popularne. Owszem, były jakieś tam formy, wykroje, czy jak to się nazywa, które panie sobie kupowały, ale inwencja była większa i nawet jeśli korzystały z tych samych ściąg,  to jakoś sobie te swoje kreacje udoskonalały. Samo to, że każda szyła z innego materiału. Teraz szycie dla siebie jest naprawdę rzadkością. Pewnie dlatego, że w czasach, w których ciężko było coś kupić, trzeba było sobie to zrobić samemu. Chciałabym przynajmniej nauczyć się przerabiać gotowe rzeczy smile

1,858

(30 odpowiedzi, napisanych Wyprzedaże sezonowe)

Kiedy przeniosłam się w inną część domu, zrobiłam remont i umeblowałam nowy pokój, poczułam się w nim tak obco, dziwnie jakoś... był bez charakteru. Dopiero z czasem, kiedy zaczęłam dokupywać do niego kwiaty, zaprojektowałam wiszące półki, znalazłam dywan, zaczął wyglądać przytulniej, przyjaźniej. Nie ma w nim klimatu, jaki panował w poprzednim lokum. Myślałam, że szybko nabierze jakiegoś charakteru, ale to jest jednak praca na miesiące, jeśli nie lata. Nie da się kupić wszystkiego naraz, bo czasami jest tak, że w sklepach nie ma tego czegoś, czego potrzebujemy. Są dodatki, które praaaawie dają efekt, o który nam chodzi, ale to jednak nie to. A potem, kilka tygodni później, przeglądając jakiś katalog, przypadkiem natrafiamy właśnie na to, o co nam chodzi smile

1,859

(47 odpowiedzi, napisanych Moda)

Troszkę mam z tym problem big_smile Mając 30+ wciąż ubieram się jak 20+, ale jestem na etapie, nazwijmy to... przeobrażenia. Chcę ograniczyć ilość posiadanej odzieży i kupować w bardziej przemyślany sposób. Odkryć, w czym wyglądam najlepiej, dopasować kolory itd. Nie chcę jednak radykalnej, natychmiastowej zmiany.

Kupując nową szafę i pozostałe meble, załamałam się ilością ubrań upchniętych w poprzednim lokum. Postanowiłam je najpierw trochę znosić i zmiany wprowadzać stopniowo. W końcu... lubię swoje koszulki z Croppa big_smile

1,860

(103 odpowiedzi, napisanych Medycyna estetyczna)

> Ejan napisał/a:

> Ale są dziewczyny, które uważają się za brzydkie/grube i choćby każdy im mówił, że są piękne i idealne to i tak nie uwierzą.

---------------------------------------------------------

Dzisiaj na każde narzekanie dotyczące wyglądu, bez względu na to, czy jest uzasadnione czy nie, ludzie odpowiadają od razu komplementem, co nie brzmi szczerze. Nie mamy więc podstaw, żeby w te zapewnienia o naszym pięknie wierzyć, tym bardziej, że lamentując skupiamy się na jakichś konkretnych elementach ciała. Przestajemy dostrzegać, że jako całość możemy być fajne. Za duży nos, za gruby tyłek przesłaniają nam wszystko. I ktoś powie "jesteś taaaaka piękna", zamiast odwrócić naszą uwagę od szczegółu, zwracając ją na inny szczegół, np. "Mi się podobasz, masz cudowne usta, nie widzisz tego? Masz świetne coś tam...". Sztuka dobrego wyglądu to przecież sztuka uwypuklania tego, co w nas najpiękniejsze i trochę jednak maskowania tego, co nieudane, zwłaszcza, jeśli nie da się tego zmienić.

Znając swoje ciało jak nikt inny i widząc swoje defekty, nie jestem w stanie uwierzyć w jakiś na odczepne rzucony banał dotyczący mojego ogólnego wyglądu, który tak naprawdę ukrywa jedynie podtekst typu "skończ zanim się rozkręcisz, nie obchodzi mnie twój tyłek, cellulit i zmarszczki, nie chcę tego słuchać, zamknij się"... a na głos: "Jesteś piękna" smile

Jeśli zaczynam jojczeć na temat swojego wyglądu, to nie chcę słyszeć czegoś, co będzie dowodem na to, że druga osoba mnie nie rozumie. Właściwie to chyba tylko trzem osobom uwierzyłam:
- Przyjaciółce, która twierdzi, że DLA NIEJ I TAK jestem piękna (i to ma sens, to wyraża jej akceptację mnie takiej, jaką jestem, nawet jeśli według powszechnych standardów ideałem nie jestem),
- Przyjacielowi, który na lament o wiszących cyckach i cellulicie powiedział, że on ceni mnie za coś więcej i że jeśli cycki mi przeszkadzają, to są ćwiczenia, które mogą pomóc,
- chłopakowi, który powiedział, że nie mam dwudziestu lat i mam wyglądać jak kobieta, nie jak dziewczynka.

Naprawdę nie dziwię się, że zakompleksione kobiety nie wierzą w zapewnienia o tym, że są taaakie piękne i idealne. Zalatują ściemą, nawet jeśli są wśród nas takie, którym do ideału niewiele brakuje, a mimo to mają kompleksy. Kompleksów nie leczy się byle komplementem.

1,861

(94 odpowiedzi, napisanych Moda)

Najgorzej jak wydasz na kurtkę fortunę, a potem zaczynają odłazić ze sztucznego futerka, którym jest podszyta, tryliadry kudłów albo pierze z wypełnienia sad

1,862

(8 odpowiedzi, napisanych Wyprzedaże w sklepach internetowych)

Pewnie tak... bo gdyby było inaczej, nie byłoby takich obniżek big_smile

1,863

(7 odpowiedzi, napisanych Wizaż i makijaż - porady)

Polećcie mi proszę filmik warty uwagi, na temat modelowania twarzy. Taki, w którym jest dużo pokazywania, zamiast 40 minut gadania o niczym.

1,864

(74 odpowiedzi, napisanych Wizaż i makijaż - porady)

Odżywkę dla koni... bez kitu big_smile Jest taka seria odżywek i szamponów do włosów, która powstała na recepturze środka pielęgnującego końskie grzywy i ogony. I powiem Wam - jest super! Nazywa się Mane 'n Tail, tak samo jak kosmetyki dla koni, producent ten sam, ale jest dostosowana dla ludzkich włosów, cokolwiek to znaczy.

1,865

(35 odpowiedzi, napisanych Porady specjalistów)

Z moimi dziąsłami od roku dzieją się dziwne rzeczy. Nigdy nie były wrażliwe, a teraz byle co do jedzenia potrafi zedrzeć mi całe płaty nabłonka... nie rozumiem tego. Może mam jakieś niedobory czy coś. Zaczęłam używać miękkich szczoteczek, ale czy miękka jest w stanie dostatecznie usunąć osady z jedzenia i picia?

1,866

(26 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Ooou... musisz częściej malować pazurki? Albo podzielić się z kimś smile

Najbardziej nie lubię dostawać tych słodyczy, których nie cierpię. Są takie. I to dostaję je od osób, które powinny znać moje upodobania, ale kupują przecież to, co ich zdaniem jest smaczne, nie moim smile

1,867

(23 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

Te sny z samolotami i zwierzętami musiały być jak dobry horror smile

Czy istnieją jakieś sposoby na to, aby śnić częściej?

1,868

(63 odpowiedzi, napisanych Finanse)

Ja często poluję na okazje w marketach. W Kauflandzie można kupić wciąż świeże pieczywo 50% taniej albo przecenione produkty, którym zbliża się termin ważności.  Dla porównania... w Tesco (przynajmniej w moim mieście) takie jedzenie często nie nadaje się już do spożycia, dlatego tam na tego typu łowy nie chodzę.

Po prostu... przy codziennych zakupach zawsze zaglądam co mają na przecenie i często trafiają się prawdziwe rarytasy nawet 70% taniej, mające jeszcze wystarczająco długi okres przydatności do spożycia, że zdążę je skonsumować. W ten sposób można czasami kupić coś ekstra, na co domowy budżet nie pozwala na co dzień.

1,869

(14 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

O jejku... mam ochotę teraz na takiego porządnego shota z jakiejś nalewki smakowej i to wcale nie ze względów zdrowotnych big_smile Ta brzoskwiniowa chodzi mi po głowie tongue

Jak długo się robi domową nalewkę?

1,870

(53 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

Z lenistwa (nie, nie z wygody, z lenistwa) zaczęłam jadać na mieście częściej, ale nie ukrywam, że trochę za dużo to lenistwo kosztuje i czas na zmiany.

1,871

(100 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

Ja teraz do niemal wszystkiego sypię bazylię i nie wiem, czy ona naprawdę jest taka uniwersalna, czy tylko mi się tak wydaje, bo nie mam smaku tongue  Suszone zioła smakują inaczej niż świeże, ale ograniczone miejsce w kuchni robi swoje hmm Kiedyś zastawię zielskiem cały parapet big_smile

1,872

(1,043 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

Ja dziś na obiad rozpakowałam ptasie mleczko... Lenistwo level hard big_smile

1,873

(29 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

Uwielbiam surówki z czerwonej kapusty, białej kapusty i kiszonej kapusty big_smile Będę wdzięczna za podpowiedzi różnych wersji, bo chciałabym jeść więcej warzyw liściastych, a ja jakoś niespecjalnie potrafię łączyć ze sobą składniki sałatek i surówek tak, żeby do siebie pasowały i jakoś sensownie, smacznie się komponowały. W gotowaniu mi to wychodzi, w surówkach i sałatkach niestety nie bardzo. Kiepsko się też orientuję w tym, jakie przyprawy do jakiej sałatki/surówki najlepiej dodać.

1,874

(45 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

Pracuję w gastronomii, mam zniżki na posiłki, ale nie są to zdrowe rzeczy sad Kiedy się spieszę, pojawia się pokusa, żeby nie bawić się w przygotowanie posiłku, tylko wziąć ze sobą portfel i kupić coś na miejscu. Tym sposobem nie tylko się rozleniwiłam, ale i przytyłam. I właśnie wtedy zaczęłam częściej zerkać w stronę pracowniczej mikrofalówki, w której jedna z koleżanek, zgodnie z zaleceniami swojego lekarza, odgrzewa sobie pełnowartościowe posiłki kupione w innej restauracji big_smile

1,875

(23 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)

Omm... koperkowa smile Lekka, z taką świeżą, młodą marcheweczką, zabielona jogurtem greckim, posypana siekanym szczypiorkiem.