Mi No-Spa nie pomaga. Wczoraj na szczęście wystarczył do przetrwania Ibuprom MAX sprint ![]()
4,501 2015-06-23 13:02:31
Odp: Bolesne miesiączki (223 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
4,502 2015-06-23 12:49:31
Odp: W co jesteście teraz ubrane? (265 odpowiedzi, napisanych Moda)
Widzę, że grube skarpety na topie tego lata ![]()
4,503 2015-06-23 12:45:12
Temat: Dieta zgodna z grupą krwi (13 odpowiedzi, napisanych Diety i oczyszczanie organizmu)
Muszę dowiedzieć się więcej niż wiem, na temat diety zgodnej z grupą krwi. Wyklucza to, co uwielbiam, po co sięgam najchętniej, więc trudno mi się za nią zabrać. Nie myślę o tym w kontekście odchudzania (diety odchudzającej), tylko jak o tymczasowej zmianie sposobu odżywiania na próbę, a jeśli okaże się, że to naprawdę działa, to niewykluczone, że przyzwyczaiłabym się do niej.
Co nieco już wiem, mam podstawowe informacje, ale potrzebuję się jeszcze zagłębić w temat.
Ogólnie rzecz biorąc, to każdy z lekcji biologii pamięta, że jedna grupa krwi niekoniecznie lubi się z drugą.
Taki kontakt grozi aglutynacją, czyli sklejeniem się cząsteczek i wszyscy pamiętamy taki obrazek:
[img]//us.cdn4.123rf.com/168nwm/hfsimaging/hfsimaging1208/hfsimaging120800009/14671890-wyniki-typowego-krzy%C5%BCa-krwi-dopasowa%C4%87-test-pokazuj%C4%85cy-aglutynacj%C4%99-i-zbicie-z-niezgodnej-grupy-kr.jpg[/img]
Aglutynacja zachodzi nie tylko podczas mieszania krwi. W ogóle to są dwa jej rodzaje: bezpośrednia, kiedy cząsteczki x sklejeją się z cząsteczkami y i pośrednia, gdy cząsteczki x i y najpierw zostają "oblepione" aglutynogenem, za pośrednictwem którego się sklejają.
Kiedy coś zagraża naszemu organizmowi, produkuje on przeciwciała, które wykorzystują właśnie aglutynację - przeciwciała oznaczają, oblepiają, sklejają się z wirusami czy bakteriami, dzięki czemu łatwiej jest je zlikwidować. Ktoś to trafnie porównał do zakucia przestępcy w kajdanki i łańcuchy. Wirus/bakteria już nie uciekną, można je dzięki aglutynacji wyłapać i usunąć z organizmu.
Nie będę wypisywać innych przykładów, fakt jest jeden - w naszych organizmach zachodzi taki proces. I mimo, że jest to mechanizm obronny, nie wystawia się go na próbę. Nie przetaczamy biorcy z grupą B krwi od dawcy z grupą A, bo krew się zetnie. Z wirusem sobie poradzi, z inną grupą nie, bo ją zaatakuje i wygra, ale jakim kosztem?
Do naszej krwi trafiają składniki z pożywienia, które ona transportuje, by odżywić organizm. I niestety mitem jest, że powinniśmy jeść wszystko, a określenie "urozmaicona dieta" nie jest z nim jednoznaczne.
Wykluczamy najchętniej to, czego nie lubimy, wykluczamy z jadłospisu to, na co mamy alergię, wreszcie wykluczamy czasami to, co zabronił jeść lekarz - nie jest więc prawdą, że powinniśmy jeść wszystko, by być zdrowymi.
Okazuje się, że pożywienie także aglutynuje krew. Składniki po strawieniu pokarmu, wchodząc z krwią w reakcję, co jest konieczne, skoro je transportuje, mogą ją w pewnym stopniu sklejać. Nie w takim, żeby nas to zabiło, ale zaburza procesy metaboliczne.
Konkretny artykuł spożywczy ma mnóstwo różnych składników, wiadomo, ale będzie zawierał większe stężenie niektórych, a one z kolei będą korzystnie oddziaływać na jednych, bo krew z grupy powiedzmy A rozprowadzi je bez problemu, a szkodzić innym, bo wejdzie w konflikt z grupą B. Organizm i z tym sobie radzi, ale ogromnym kosztem.
Z tej walki jedzenia z krwią, podczas której organizm zmuszony jest usunąć posklejane cząsteczki, wynika podrażnienie śluzówki jelit, które może nawet prowadzić do zapalenia, utrudniony jest przepływ krwi przez nerki, rozwija się marskość wątroby (tak tak, nie tylko przez alkohol i wirusa, ale przez zastój krwi może do tego dojść), zwalnia przemiana materii, więc możemy mieć problem z utrzymaniem prawidłowej masy albo dziwić się dlaczego jemy mało i lekko, a nie chudniemy. To wpływa nawet na nasze ogólne samopoczucie.
Dziś każda grupa krwi ma już listę produktów jak najbardziej wskazanych, takich, które powinniśmy spożywać w umiarze i tych, których winniśmy się wystrzegać, bo prowadzą do aglutynacji krwi.
Brzmi to wszystko sensownie i logicznie, więc w jakimś stopniu mnie przekonuje, ubolewam jednak, że na liście zakazanych mam właśnie co, co lubię najbardziej, choć z drugiej strony... może właśnie ta moja miłość do tychże produktów sprawia, że czuję się tak, jak się czuję.
Dlatego chcę spróbować.
Ktoś może ma jakieś doświadczenia związane z dietą opartą na grupie krwi?
4,504 2015-06-22 23:07:28
Odp: Wasz wolny czas (246 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))
Moje marzenie - mieć swoje mieszkanie.
4,505 2015-06-22 22:49:53
Odp: Wasz wolny czas (246 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))
Fajnie będzie wrócić do odnowionego mieszkania, prawda? ![]()
4,506 2015-06-22 15:24:19
Odp: Nieprawidłowe trawienie cukru (10 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
O w życiu nie słyszałam... a jak to rozpoznać? Myślałam, że jeśli cukier spada powoli to lepiej. Nie bardzo się na tym znam, ale chyba organizm czerpie cukier z krwi i dlatego jeśli nam słabo, brakuje nam energii, powinniśmy zjeść coś, co szybko uwalnia węglowodany do krwi. W innych sytuacjach uważa się, że należy jeść te produkty, które stopniowo uwalniają węglowodany, czyli te zawierające tzw. węglowodany złożone, żeby zapewnić sobie jak najbardziej stały poziom.
[quote=passiflore](...)spadek poziomu cukru po posiłku następuje dużo wolniej niż normalnie. Należy unikać w diecie słodyczy i białego pieczywa.[/quote]
Przyswajane są przez nas cukry proste, powstałe w wyniku trawienia węglowodanów, chyba że prostych już sobie dostarczymy (np. gluzkoza w kroplówce albo w proszku z herbatą). Jeśli w takim razie mielibyśmy problem ze zbyt wolnym niż normalny spadkiem poziomu, to właśnie wtedy powinniśmy jeść białe pieczywo i słodycze
Tak to sobie rozkminiam. Jeśli jestem w błędzie poprawcie. I wgl jak rozpoznać, ze spadek następuje wolniej niż norma? Bo jeśli następuje za szybko to wiem - szybko robimy się znów głodni.
4,507 2015-06-22 14:56:32
Odp: Ból zęba nocą (13 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
Dziwne. Chyba gdyby działo się coś poważnego, to bolałby Cię przez kilka nocy pod rząd, a nie od czasu do czasu, choć... mnie nieco pobolewał ząb rano i tylko rano i nie był to żaden ból, który trzeba było łagodzić tabletką. Odczuwałam go jedynie przez chwilę po otworzeniu oczu i znikał sam z siebie. Bardziej dyskomfort niż ból jako taki. Okazało się jednak, że pod wypełnieniem zrobiła się dziura! Tak, właśnie pod wypełnieniem i z wierzchu nie było nic widać. Nie poszłam z tym do dentysty, bo co mu miałam powiedzieć - boli ale nie boli i nic nie widać? jakiś czas później przyszło mi bardzo przez tego zęba cierpieć i przejść dwie kuracje antybiotykiem.
4,508 2015-06-22 14:27:12
Odp: Ból zęba nocą (13 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
Niestety niepokojący
Ząb, który boli w nocy zapewne kwalifikuje się do leczenia kanałowego. Taki ból może nasilać się w pozycji leżącej, nie tylko nocą. Świadczy o zapaleniu miazgi.
Wiem o tym od dentystki, to samo piszą na forum dentystycznym i w artykułach w sieci, więc w pełni wiarygodna informacja.
Od dawna Cię tak boli? I czy bardzo? Jak opisałabyś ten ból?
Bo wiesz... jeśli odczuwasz ból nocą i nad ranem, wstajesz i się uspokaja, to może zaciskasz zęby na tle nerwowym i duży nacisk sprawia, że któryś ze słabszych ząbków pobolewa. Rano rozluźniasz szczękę i wszystko wraca do normy.
Mimo wszystko uważam, że powinnaś pokazać to dentyście. Jeśli to miazga, nie wolno czekać.
4,509 2015-06-22 14:19:28
Odp: Nawyki zwierząt domowych (45 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)
Kiedyś myślałam, że mi ryba zwariowała. Robiła półokrężną trasę od jednego brzegu spływając w dół, skąd wznosiła się ku drugiemu brzegowi. Doskonały łuk. Długo tak pływała i tylko raz jej tak odwaliło. Jak wróciłam do domu ze szpitala zrobiła mi taki pokaz.
Heh... z kotami i psami mamy bardzo bezpośredni kontakt, nieco może mniejszy jest z małymi gryzoniami i z ptaszkami żółwiami, wężami, pająkami itd., a rybek wcale nie dotykamy, więc zastanawiam się, czy rybki się do nas przywiązują.
Nikt nie zaprzeczy, że umysł psa czy kota potrafi stworzyć więź z człowiekiem, a przecież rybki też mają móżdżki, więc dlaczego nie miałyby czuć? ![]()
4,510 2015-06-22 14:14:17
Odp: Śmierć zwierzaka (33 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)
My tak na osiedlu robiliśmy ze znalezionymi martwymi ptaszkami. Organizowaliśmy im pogrzeby przykrywając czymś takiego ptaszka i obsypując zerwanym z okolicznych ogródków kwieciem ![]()
4,511 2015-06-22 14:11:58
Odp: Piesek czy kotek ? (74 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)
[quote=Asszpa]Kot
+Jest czysty, załatwia się w kuwecie i tylko czasem coś czuć. Rzadko trzeba go myć, nie wyprowadza się go na spacer, jest samodzielny, potrafi zostać sam i nic nie zniszczy. Przede wszystkim łatwo znosi długą nieobecność właściciela. Je mniej niż pies, nie trzeba go szczepić. Nie wymaga zbyt wiele uwagi, jak potrzebuje to sam przychodzi. Jest mięciutki, przyjemnie się do niego przytulić. Kot to mały wydatek.[/quote]
To masz kota w innej wersji niż ja
Mojego trzeba często myć, bo bardzo się brudzi. Kosztuje więcej niż kosztował pies, bo jest bardzo wybredny w kwestii jedzenia. Ach.... i odkąd przestał być kociakiem, a zaczął być kotem, nie chce się przytulać
Zaledwie... pozwala się przytulić.
4,512 2015-06-22 14:06:55
Temat: Pochwalcie się ostatnimi zakupami :) (20 odpowiedzi, napisanych Moda)
Ja wróciłam do domu z czarnym klasycznym żakietem, bo choć poszukiwałam granatowego, żeby nie był tak bardzo poważny, a jednocześnie nie tak mało oficjalny jak niektóre kolory, znalazłam odpowiedni fason jedynie w za małym rozmiarze
Chlip...
No i mam czarny.
Z zakupów przytargałam też kolorowy t-shirt i nowe okulary (a po drodze zgniotły mi się w torebce jedne... ech, lubiłam je, naprawdę bardzo je lubiłam i to druga para w tym roku, którą musiałam wyrzucić - miałam trzy, mam jedną). I jeszcze białą bluzeczkę z czarnym kołnierzykiem.
A co Wy nowego upchnęłyście w szafie? ![]()
4,513 2015-06-22 13:54:52
Odp: W co jesteście teraz ubrane? (265 odpowiedzi, napisanych Moda)
Granatowe legginsy, kudłate skarpetki w niebiesko-różowo-czerwone pasy i popielaty t-shirt ze skąpo odzianą laską na wrotkach
Mamy praktycznie rzecz biorąc lato, a o siodmej rano, w ten piękny i bardzo słoneczny dzień, było mi tak niesamowicie zimno, że wlazłam pod DWA KOCE I KOŁDRĘ telepiąc się nadal... nie rozumiem, nawet w zimie wystarcza mi sama kołdra. Może mam uderzenia zimna ![]()
4,514 2015-06-22 13:04:07
Odp: Diety diety i jeszcze raz diety (63 odpowiedzi, napisanych Diety i oczyszczanie organizmu)
Chętnie bym na wczasy odchudzające pojechała :)Ale na początek wolałabym mniej zaawansowany program.
4,515 2015-06-22 12:57:14
Odp: Wasz wolny czas (246 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))
Miejsca są ok, tylko bezczynność jest nudna. I właśnie uczę się asertywności, stąd ta decyzja.
Od początku roku było już trochę okazji, żeby potrenować z dobrym skutkiem
Po prostu nigdy wcześniej nie pomyślałam, że nie chcę już tego robić dla niej. Dopiero teraz.
Kiedy się spotykamy, nigdy nie wiem jak będzie tym razem i bez sensu zwiewać po 15 minutach, ale nauczyłam się odmawiać spotkań z nią. Nie widujemy się często, a ja sama nie proponuję. Najgorsze, że ona po prostu ni stąd ni zowąd nagle się zmienia, jest fajnie, a za chwilę się przymula. Pojechałyśmy kiedyś do Rzeszowa, wysiadamy na miejscu i ona nagle traci humor, więc wracamy i nie można na nią w żaden sposób wpłynąć. Akceptuję to jaka jest, to że tak ma, ale... jeśli mi powie, że to jakiś stan, w którym potrzebuje, żeby ktoś przy niej był, to będę ze sobą zabierać książkę do torebki, inaczej spadam. W niej samej też lubię zwłaszcza to, że akceptuje ludzi takimi, jacy są, bez względu na upodobania, wygląd, wiek, status, stan zdrowia, pochodzenie i całą masę innych czynników. Nie przebiera, jest bardzo towarzyska i nie ma u niej czegoś takiego, że zapomina o ludziach, jak często się dzieje - jeśli spotka kogoś na ulicy po 10 latach będzie się zachowywała tak, jakby widzieli się wczoraj, a nie jakby każde miało swoje życie na innej planecie
Nie wiem jaka byłaby, gdyby założyła rodzinę, ale póki co jest otwarta na ludzi, zamiast zamykać się w jakimś miniświecie z samym mężem i dzieciakami.
Z tym toksycznym miejscem... cóż. Toksyczne miejsca, w których przebywamy przez kilkanaście lat, mają to do siebie, że wnikają w strukturę naszego umysłu, zatruwają duszę i zabieramy jakąś ich część, czasem bardzo dużą, w nowe miejsca. Co do relacji toksycznych - ta akurat taka nie jest, choć bywało różnie, zdarzało jej się zachować bardzo nie w porządku, ale myślę, że zaczęła w dużej mierze kontrolować zachowania, które mam na myśli, choć trzeba było czekać na te zmiany wiele lat i nadal czekam, ale fajnie jest zobaczyć, że jednak człowiek może pewne rzeczy zmienić.
Czasem gniewamy się na siebie przez kilka tygodni, a potem jak gdyby nigdy nic znów jest ok.
Toksyczny to był mój eks, który błagał mnie, żebym przy nim pobyła kosztem swoich zajęć, nie wolnego czasu.
Bardzo ją lubię i mamy mnóstwo świetnych wspomnień z przeszłości, kiedy coś się działo, a działo się, bo coś robiłyśmy. Po prostu chyba mamy różne upodobania jeśli chodzi o muzykę, mężczyzn, spędzanie wolnego czasu
Ostatnio mijałyśmy dwie starowinki, które zatrzymały się na chodniku. Dwie zasuszone babcie, całkiem sympatycznie wyglądające i naprawdę w podeszłym wieku. Jedna zaproponowała coś drugiej, druga mruknęła, że nie będzie jadła, na co pierwsza warknęła głośno: "Ale ja będę jadła!" i zamaszyście odwróciła się kuśtykając do sklepu piekarniczego. Uznałyśmy, że to nasza dokładna wersja na starość ![]()
4,516 2015-06-22 12:17:36
Odp: Zanieczyszczenie powietrza a choroby (25 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
U nas budują zagraniczne zakłady na terenach w środku miasta, bo jest tania siła robocza i trują nie swoje środowisko.
4,517 2015-06-22 05:28:26
Odp: Sport w TV? (10 odpowiedzi, napisanych Sport i Fitness)
Jesteś kibicem czy kibolem?
Nie boisz się? Chodzenie na mecze nie jest bezpieczne, można oberwać.
4,518 2015-06-22 05:27:20
Odp: Wasz wolny czas (246 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))
To tak jak mi
Choć właściwie to jednak zdarza mi się nudzić wtedy, kiedy tkwię na spotkaniu i nic się nie dzieje, bo nikt nie chce nic robić. Ktoś mnie prosi, żebym została, a chce tylko siedzieć i ok, fajnie jest czasem posiedzieć i pomilczeć i ponicnierobić, ale wtedy, kiedy wszyscy tego chcą. Lubię tak, jeśli mam odpowiedni nastrój.
Mam koleżankę, która potrafi tylko siedzieć i na każdą propozycję odpowiada "nie chce mi się" albo grymasi, ale nie mogę przytoczyć takiej wypowiedzi ze względu na brzydkie słowa. Wtedy ja się nudzę, a ona nie pozwala mi odejść, prosi, błaga, przekupuje, szantażuje. Zostaję dla niej. Podobnie jest, kiedy przyciągnie swoich znajomych. Lubię ludzi, ale nie obracam się w takim jak ona towarzystwie. Mam inne zainteresowania niż oni, inny styl bycia i siedząc przy nich marzę o pójściu do domu, bo zwyczajnie szkoda mi czasu. Nie śmieszą mnie ich żarty, nie interesują mnie ich melanże, irytuje nadmiar wulgaryzmów.
I tak sobie teraz myślę... koniec z tym. Poza takimi sytuacjami nie znam poczucia nudy i najwyższy czas uzmysłowić jej, że albo spędzamy czas tak, jak tego chcemy obie, albo, jeśli nie możemy znaleźć kompromisu, spędzamy go osobno. Znamy się od kilkunastu lat i kiedyś było inaczej. Robiłyśmy coś. A teraz ona by tylko siedziała i piła piwo. Jak ma dobry humor jest jak dawniej - żartujemy ze wszystkiego i dużo się śmiejemy, ale stała się jeszcze bardziej marudna niż była kiedykolwiek i mówię jej o tym, upominam, żeby nie narzekała, proponuję różne rzeczy, wysłuchuję, gdy chce się wygadać, ale ona lubuje się w monotonii... w jojczeniu...
4,519 2015-06-20 12:23:37
Odp: Swędzenie skóry twarzy (24 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
Skąd je wziąć, jak są tylko raz w roku? Trzeba zrobić jesienią zapasy, tak jak wiewiórki i gospodynie domowe.
4,520 2015-06-20 12:17:13
Odp: Kim chciałaś być? (97 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)
Która z nas, będąc dziewczynką, nie bawiła się w dom?
W jakiś sposób dla większości z nas to było pociągające.
4,521 2015-06-20 12:13:40
Odp: przyszłość przeszłość czy teraźniejszość (16 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)
Jojka86, brawo ![]()
Jak dla mnie to trudne pytanie. Za mało myślę o przyszłości i nieco zbyt naznaczona jest teraźniejszością, a teraźniejszość z kolei nadpsuta przeszłością, z której wynika. Taki mam okres depresyjny trochę od czasu zakończenia szkoły.
4,522 2015-06-20 12:10:55
Odp: bezrobocie (89 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)
Ja starałam się o staż, to wszędzie chcieli... uwaga... Z DOŚWIADCZENIEM!
4,523 2015-06-20 12:08:28
Odp: Najbliższa przyszłość... (19 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)
Firmy płacą za szkolenia, ok, ale to są duże pieniądze. Moim zdaniem często większe niż się należą. I popieram tutaj wypowiedź Karoliny.
Pewnie dostaniesz jakiś papierek za to, a to +
Bez względu na to, co myśli szef wysyłając Cię na szkolenie, odmowa lub widoczna niechęć z Twojej strony będzie oznaczała dla niego jedno - nie chcesz się rozwijać, nie chcesz stawać się lepszym pracownikiem, nie chcesz poszerzać zakresu swojej wiedzy, aby mieć większy i bardziej profesjonalny wkład w funkcjonowanie firmy, więc i nie zasługujesz na nobilitację w formie zasilenia Twojego konta.
Jedź tam i weź pod uwagę to, że bez względu na to, czy szkolenie zostanie przeprowadzone należycie, czy będzie jednym z tych bezsensownych i nudnych, Ty zrobiłaś coś w kwestii rozwoju zawodowego. To nie będzie Twoja wina, jeśli ktoś szkolenie spartaczy, ale równie dobrze może się dla Ciebie ono okazać cennym doświadczeniem z równie cennym zaświadczeniem, które może zapunktować zarówno w obecnej pracy, jak i w przyszłej, jeśli zdecydujesz się na zmianę.
Czymże jest ten jeden weekend? Ludzie wielotygodniowe praktyki za darmo odbywają.
4,524 2015-06-20 11:52:39
Odp: Fryzura a zawód (37 odpowiedzi, napisanych Fryzury)
Chodzi o to, że pewne profesje są poważniejsze od innych, stąd nie uznaje się w nich ekstrawagancji.
Wiadomo, że większa swoboda panuje w zawodach artystycznych i związanych z show businessem oraz tych mniej oficjalnych. Często firmy mają swój własny dress code, obejmujący także fryzurę i nawet zahaczający o malowanie paznokci i makijaż.
Na stanowiskach urzędniczych cenione i wymagane są skromność, minimalizm, powaga. Takie osoby mają nie szokować, ich wizerunek, ze względu na pełnioną funkcję, winien być odpowiedni do przyjęcia dla większości społeczeństwa.
Nauczyciel to zawód z kręgu tak zwanych "zawodów zaufania publicznego", a standardy i kryteria uprawniające do wykonywania zawodu są narzucane rozporządzeniem Ministra Edukacji, korzysta także z ochrony prawnej takiej, jaką posiadają funkcjonariusze publiczni. Całość sprawia, że jest to stanowisko poniekąd bliskie urzędniczemu, jako że nauczyciel reprezentuje instytucję społeczną lub państwową, albo jedno i drugie jednocześnie.
4,525 2015-06-20 11:21:59
Odp: ulubione filmy (120 odpowiedzi, napisanych Wypożyczalnia książek i filmów)
A to o tych ludziach pierwotnych może? Muszę to kiedyś zobaczyć.
Nie wiem, czy polecałam, ale jako że dzisiaj mam w planie obejrzeć ponownie, to polecę film "Dziewczyna z perłą" ze Scarlett Johansson i Colinem Firthem. Historia powstania jednego z największych dzieł XVII-wiecznego malarstwa, tytułowego obrazu, namalowanego przez Vermeera.



