Adopcja komórek jajowych – szansa na macierzyństwo

19 marca 2015, dodał: Redakcja

Do niedawna dla par, które nie mogły mieć własnego dziecka, jedynym rozwiązaniem była adopcja. Dziś, wraz z postępem medycyny i techniki, możliwa jest adopcja prenatalna, czyli na etapie komórki jajowej.

ADOPCJA

Adopcja prenatalna z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością wśród par, które z różnych względów nie mogą mieć własnego potomstwa. Daje bowiem kobiecie możliwość zapłodnienia in vitro i bycia w ciąży. Choć komórka jajowa pochodzi od obcej dawczyni, dziewięć miesięcy ciąży i poród sprawiają, że więź matki z dzieckiem jest tak samo silna jak podczas naturalnej ciąży.

 

Zapotrzebowanie stale rośnie

Choć adopcja prenatalna jest w naszym kraju pewną nowością, okazuje się, że już ponad tysiąc par właśnie dzięki takiej formie leczenia niepłodności zostały rodzicami. Na samym początku tej metody w Polsce, dawczyniami najczęściej były osoby z rodziny biorczyni, na przykład siostry czy kuzynki. Jednak z biegiem czasu okazało się, że zapotrzebowanie niepłodnych par jest tak duże, że trzeba było szukać dawczyń wśród kobiet niespokrewnionych i całkowicie obcych dla biorczyń.

 

Absolutnie zdrowa komórka jajowa

W klinikach leczenia niepłodności funkcjonują banki komórek jajowych, pobranych od dawczyń. Para, która zdecyduje się na zapłodnienie in vitro z wykorzystaniem obcej komórki jajowej, ma spore możliwości wyboru. Chodzi o takie kwestie, jak grupa krwi, kolor włosów czy oczu. Jednak zawsze ma zagwarantowane sto procent pewności, że komórka jajowa pochodzi od kobiety całkowicie zdrowej, nie obciążonej chorobami genetycznymi czy przewlekłymi, która urodziła co najmniej jedno dziecko.

 

Sztuczne zapłodnienie, prawdziwa ciąża

Jak wygląda adopcja prenatalna? Gotowa do adopcji komórka jajowa jest zapładniana w procesie in vitro nasieniem pochodzącym od partnera biorczyni lub z banku nasienia. Następnie odbywa się transfer zarodka, czyli umieszczenie go w macicy biorczyni. Już po kilku dniach można sprawdzić, czy się udało i czy kobieta zaszła w ciążę. Dalszy przebieg ciąży, choć ściśle monitorowany, jest taki sam jak w przypadku naturalnego zapłodnienia. A po dziewięciu miesiącach pacjentka rodzi dziecko.

Więcej o metodzie adopcji komórek jajowych znajdą Państwo w poniższej infografice.

grafika

 


loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

3 komentarzy do Adopcja komórek jajowych – szansa na macierzyństwo

  1. avatar Nieja pisze:

    Gdyby Angelina Jolie zaczęła to promować to nagle być się oakzało, żę jest to fajne i na topie :-P dla mnie to super opcja, bo mam w rodzinie raka i niedługo będę chciała się przebadać, czy ja też mam ten gen powodujący zwiększenie ryzyka. Prędzej adoptuję jajeczko niż pozwolę mojemu dziecku cierpieć! Takie kliniki to wybawienie :-)

  2. avatar maiden pisze:

    Świetna grafika, nawet taki laik jak ja zrozumiał o co w tym wszystkim chodzi :) Idealne rozwiązanie dla kobiet, które mają problemy zdrowotne i są tego świadome, oby więcej takich świadomych matek i coraz więcek klinik, które wesprą takie przyszłe matki :)

  3. avatar Chomiczek pisze:

    Heh i jeszcze się okaże ze to moze byc zdrowsze od zwyklej ciązy – bo tam pewnie badają laski na to, na co nasz zwykły lekarz z NFZtu nie wyda skierowania albo o czym nie słyszał.

Dodaj komentarz


Aleja handlowa

Skuteczny demakijaż z olejkiem herbacianym i olejkiem z orzechów macadamia
Cena:
36 zł
Sklep Peruka.pl - zaprasza!
Cena:
324 zł
Na bazie orzechów piorących
Cena:
35,99 zł
Modelujące talię, wygładzające linię bioder
Cena:
45 zł
Świetnie oczyszcza i nawilża skórę. Zawiera hydrolat z lawendy i inne składniki roślinne.
Cena:
12,66 zł
Nowoczesne urządzenie wibroakustyczne - leczy bóle, wspomaga regenerację organizmu
Cena:
1 790,00 zł – 2 120,00 zł
STOP

FORUM - bieżące dyskusje

Jak zaciągnąć faceta do łóżka?…
Ogranicz mu komputer, a od razu nabierze ochoty:)
Kurtka czy płaszcz?
Facet sam sobie powinien kupować ciuchy:) jeszcze takiego równouprawnienia nie dopuszczam, żebym to...
Galanteria skórzana
Ja w ogóle nie mam skórzanych rzeczy, bo jestem eko i kocham zwierzęta!
Problemy z leczeniem w publicznej s…
I wszystko jasne, nie ma lekarzy na NFZ, bo zarobkują najczęściej prywatnie...