Przejdź do treści
Książki

Agata Mazur-Musz: Między szeptem a westchnieniem – czuła opowieść o miłości, zaufaniu i odzyskiwaniu siebie

Po lekturze Między szeptem a westchnieniem zostaje przede wszystkim określony nastrój – miękki, jesienny, chwilami melancholijny, ale niepozbawiony światła. Agata Mazur-Musz pisze o emocjach, które nie pojawiają się nagle i nie potrzebują wielkich deklaracji, aby stać się ważne. Interesuje ją raczej to, co dzieje się wewnątrz człowieka: ostrożność po trudnych doświadczeniach, potrzeba bezpieczeństwa, nieufność wobec własnego szczęścia i moment, w którym zaczyna się wierzyć, że można jeszcze otworzyć się na drugiego człowieka.

To właśnie emocjonalna warstwa powieści wydaje się jej najbardziej charakterystycznym elementem. Autorka nie buduje romantycznego świata wyłącznie z gestów i spojrzeń. W centrum stawia także pamięć o tym, co bolało, oraz trudną drogę powracania do siebie. Dzięki temu uczucie nie jest prostym antidotum na wcześniejsze doświadczenia. Ma swoją cenę, wymaga odwagi i przede wszystkim zaufania.

Miłość nie przychodzi tutaj na zawołanie

W powieści szczególnie dobrze wypada sposób przedstawienia bliskości. Nie chodzi wyłącznie o zakochanie, lecz o stopniowe odzyskiwanie przekonania, że przy kimś można być sobą. To subtelna różnica, ale właśnie ona nadaje historii bardziej dojrzały wymiar.

Autorka dużo miejsca poświęca temu, co niewypowiedziane. Cisza nie jest jedynie romantyczną dekoracją, lecz przestrzenią, w której bohaterowie próbują zrozumieć siebie i swoje reakcje. W dostępnych fragmentach wyraźnie widać zainteresowanie wewnętrznym doświadczeniem bohaterki: lękiem, napięciem, potrzebą kontroli, ale również pragnieniem rozpoczęcia życia na własnych zasadach.

Dzięki temu Między szeptem a westchnieniem można czytać nie tylko jako romans. To również opowieść o odbudowywaniu własnych granic i o tym, jak trudno uwierzyć w bezpieczeństwo po tym, gdy wcześniej zostało ono odebrane. Ten aspekt sprawia, że emocje mają tu ciężar większy niż sama romantyczna relacja.

Jesień dobrze pasuje do tej historii

W książce bardzo mocno wyczuwalna jest jesienna aura. Deszcz, mokre ulice, przygaszone światło, małe miasteczko – te elementy tworzą tło dla historii, która sama również jest utrzymana w spokojniejszej tonacji. Nie ma tu potrzeby ciągłego podkręcania emocji. Ważniejsze jest stopniowe oswajanie tego, co trudne.

Taki klimat może szczególnie przypaść do gustu osobom, które lubią romanse obyczajowe z wyraźną warstwą emocjonalną, a nie tylko dynamiczną relacją między bohaterami. To książka dobrze określana jako literatura kobieca, obyczajowa i romans, którą wyróżnia spokojny, uczuciowy charakter. Jednocześnie jednak autorka nie rezygnuje z napięcia. W tle pozostają przeszłość, niedopowiedzenia i lęk przed utratą tego, co dopiero zaczyna być ważne. Dzięki temu spokojny ton nie oznacza całkowitego braku niepokoju. Raczej tworzy kontrast: im bardziej bohaterowie pragną zwyczajności, tym mocniej czytelnik odczuwa kruchość tego spokoju.

Czułość bez pośpiechu

Warto także zwrócić uwagę na sam sposób budowania emocji. Agata Mazur-Musz wybiera język nastawiony na odczuwanie – pojawiają się obrazy oddechu, dotyku, ciszy, deszczu, spojrzeń i wspomnień. Jest w tym sporo romantyczności, ale również wyraźna potrzeba pokazania, że za zewnętrznym spokojem bohaterki kryje się doświadczenie, z którym nie można rozprawić się jednym gestem.

To podejście może sprawić, że powieść trafi szczególnie do czytelniczek, które szukają historii o uczuciach rozwijających się powoli i w atmosferze emocjonalnego napięcia. Nie jest to romans nastawiony wyłącznie na efektowną chemię między bohaterami. Ważne jest również pytanie, czy człowiek po trudnych przejściach potrafi jeszcze zaufać – drugiej osobie, ale przede wszystkim samemu sobie.

Bardzo dobrze współgra z tym dedykacja książki. Autorka kieruje ją do pamięci ojca oraz dziękuje mężowi za cierpliwość i za miejsca, które stały się inspiracją dla powieści. To drobny szczegół, ale pozwala spojrzeć na książkę również jako na projekt osobisty, związany z pamięcią, bliskością i doświadczeniem autorki.

Powieść dla tych, którzy lubią, kiedy emocje dojrzewają

Między szeptem a westchnieniem nie próbuje udowadniać, że miłość rozwiązuje wszystkie problemy. I właśnie to jest w niej interesujące. Szczęście nie pojawia się jako nagroda za cierpienie, a bliskość nie oznacza automatycznego wymazania przeszłości. Człowiek nadal pozostaje ze swoimi lękami, wspomnieniami i ostrożnością. Różnica polega na tym, że może już nie musi mierzyć się z nimi samotnie.

Po lekturze pozostaje więc nie tyle obraz wielkiego romantycznego uniesienia, ile myśl o potrzebie spokojnego, bezpiecznego miejsca przy drugim człowieku. O relacji, w której nie trzeba stale czegoś udowadniać. O tym, że czasem największym przełomem nie jest spektakularne wyznanie, lecz chwila, w której można po prostu przestać się bać.

To powieść dla czytelniczek, które lubią jesienny klimat, emocjonalne historie i romantyczną opowieść osadzoną bliżej codzienności niż baśniowego ideału. Polecamy przede wszystkim tym, którzy w romansie szukają czegoś więcej niż samego uczucia między dwojgiem ludzi. Jest tu bowiem także historia odzyskiwania własnego głosu, uczenia się zaufania i powolnego przekonywania się, że po trudnych doświadczeniach życie nie musi już zawsze wyglądać tak samo. To opowieść utrzymana w ciepłej, jesiennej tonacji, z dużą ilością emocji i czułości – dobra na wieczór, kiedy za oknem pada deszcz, a od książki oczekuje się nie adrenaliny, lecz bliskości.

Jesienna, dobra historia o odzyskiwaniu spokoju, zaufania i prawa do własnego szczęścia – opowiedziana i osadzona w jesiennym, melancholijnym klimacie.

Od Wydawcy:

Najsilniejsze uczucia nie krzyczą. Rozkwitają w ciszy.

Aleksandra chce uciec od bolesnej przeszłości, dlatego porzuca dotychczasowe życie i przeprowadza się do niewielkiego miasteczka. Wierzy, że właśnie tam odzyska spokój i odnajdzie siebie.

Gdy świat spowija jesienna aura, los stawia na jej drodze Michała. To, co zaczyna się od przypadkowego spotkania, powoli przeradza się w uczucie budowane na czułych gestach, szczerych rozmowach i zaufaniu. Przy Michale Aleksandra po raz pierwszy od dawna ośmiela się myśleć, że szczęście może jeszcze zapukać do jej drzwi.

Ich spokój burzy jednak pojawienie się Leny – kobiety gotowej posunąć się do wszystkiego, by zniszczyć to, co ich połączyło.
Kłamstwa, niedopowiedzenia i cienie przeszłości wystawią ich miłość na najtrudniejszą próbę i zmuszą do walki o uczucie. Czasem bowiem wystarczy jeden szept, by zasiać zwątpienie… i jedno westchnienie, by przypomnieć sobie, co jest naprawdę istotne.

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Novae Res

Często szukane

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.