Przejdź do treści
Książki

Tarpley Hitt: Barbieland. Historia nieautoryzowana – za różowym pudełkiem kryje się znacznie mroczniejsza historia

Barbie miała być po prostu lalką. Blond włosy, długie nogi, eleganckie stroje, różowy świat i kolejne zawody, które pozwalały dziewczynkom wyobrażać sobie własną przyszłość. Z czasem stała się jednak czymś znacznie większym – jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli popkultury, przedmiotem kolekcjonerskim, ikoną stylu, bohaterką dyskusji o kobiecości, a wreszcie także potężną marką.

Tarpley Hitt zagląda pod tę idealnie gładką powierzchnię i pokazuje historię, w której jest znacznie mniej różu, a znacznie więcej pieniędzy, rywalizacji, prawników, korporacyjnych rozgrywek i walki o kontrolę nad własną opowieścią.

To nie jest książka o tym, dlaczego Barbie pokochały kolejne pokolenia, to bowiem historia tego, jak zbudowano świat, w którym Barbie mogła stać się Barbie. Hitt interesuje nie tylko sama lalka, lecz przede wszystkim Mattel – jego twórcy, ambicje, strategie i sposób działania. Z dokumentów, archiwów, materiałów prasowych i rozmów wyłania się obraz firmy, która bardzo wcześnie zrozumiała, że sprzedawanie lalki to dopiero początek. Prawdziwy biznes zaczynał się później: wraz z ubraniami, akcesoriami, kolejnymi modelami, historiami i całym światem, który można było nieustannie rozwijać.

Jednym z najbardziej fascynujących wątków jest pochodzenie Barbie. Przez lata funkcjonowała piękna opowieść o Ruth Handler i pomyśle na nowoczesną lalkę dla dziewczynek. Hitt przygląda się tej historii znacznie uważniej i prowadzi czytelnika do niemieckiej Lilli – postaci, która stała się jednym z kluczowych punktów narodzin Barbie. Nie chodzi jednak wyłącznie o odkrycie „kto był pierwszy”. Znacznie ciekawsze okazuje się to, co dzieje się później: walka o prawa, własność intelektualną, rynek i narrację. Barbie nie pojawia się więc znikąd. Jej historia zaczyna się od zapożyczenia, a potem przez dekady jest konsekwentnie przepisywana.

I tutaj książka robi się naprawdę interesująca, bo nagle Barbie przestaje być niewinnym przedmiotem z dziecięcego pokoju. Staje się przykładem tego, jak działa biznes i jak skutecznie można stworzyć mit wokół produktu. Hitt pokazuje świat patentów, procesów sądowych, konkurencji i korporacyjnej kontroli, ale nie zamienia książki w suchy wykład o prawie gospodarczym. Przeciwnie – potrafi wydobyć z dokumentów ludzi, którzy zachowują się niemal jak bohaterowie politycznego thrillera. I właśnie ta umiejętność ożywiania archiwów jest jednym z wyraźnie docenianych elementów książki.

Równie ciekawe jest to, że za historią Barbie stoi historia XX wieku. Zmieniają się obyczaje, zmienia się pozycja kobiet, zmienia się reklama, zmieniają się oczekiwania konsumentów – a Barbie za każdym razem próbuje znaleźć dla siebie nowe miejsce. Raz jest symbolem nowoczesności, innym razem obiektem krytyki. Pojawiają się kolejne zawody, różne typy urody, reprezentacja różnych grup, a wraz z nimi pytanie, czy Barbie rzeczywiście odpowiada na społeczne przemiany, czy raczej potrafi je doskonale sprzedać. W tym sensie Hitt opowiada nie tylko o zabawce, ale o kulturze, która nauczyła się zamieniać niemal każdą ideę w produkt.

Szczególnie dobrze wypada portret Ruth Handler. Nie ma tutaj łatwego podziału na dobrą wizjonerkę i bezwzględną korporację. Handler okazuje się postacią znacznie bardziej złożoną – ambitną, odważną, inteligentną, ale także bezkompromisową. To jedna z tych bohaterek, których nie da się wygodnie zamknąć w jednym określeniu. I właśnie dlatego jej historia jest ciekawsza niż kolejna opowieść o genialnej kobiecie, która samotnie zmieniła świat. Hitt pokazuje również sprzeczności między wizerunkiem Barbie jako symbolu emancypacji a poglądami i decyzjami ludzi, którzy tę markę tworzyli.

W książce nie brakuje zresztą historii, które brzmią niemal nieprawdopodobnie. Projektanci, psychologowie, prawnicy, konkurenci, polityczne znajomości, korporacyjne sekrety, badania nad konsumentami, walka o kolejne patenty i obsesyjna ochrona marki tworzą opowieść, która momentami bardziej przypomina historię wielkiego imperium niż dzieje zabawki. To właśnie dlatego „Barbieland” potrafi zaskoczyć osobę, która przed lekturą sądzi, że o Barbie wie już wszystko.

Warto przy tym zaznaczyć, że Hitt nie próbuje stworzyć nostalgicznej książki o dzieciństwie. Jeśli ktoś oczekuje przede wszystkim wspomnień o ukochanych lalkach, może być zaskoczony. To literatura faktu z wyraźnym dziennikarskim pazurem, momentami gęsta od szczegółów i nazwisk. I właśnie ten rozmach może być największą atrakcją, a jednocześnie wymagać większego skupienia.

Mimo ogromu informacji książka ma własny rytm. Hitt pisze z ironią, poczuciem absurdu i wyczuciem szczegółu. Potrafi znaleźć coś niezwykłego w pozornie niepozornym dokumencie, korporacyjnym zapisie czy dawnej historii branży zabawkarskiej. Dzięki temu kolejne fakty nie układają się w encyklopedię Barbie. Powstaje raczej opowieść o ludziach, którzy uwierzyli, że mogą stworzyć produkt większy od samego produktu – i rzeczywiście im się to udało.

Najciekawsze w „Barbieland” jest jednak coś jeszcze: pytanie o to, kto ma prawo opowiadać historię ikony. Barbie przez dekady była przedstawiana jako symbol określonej wizji kobiecości, a Mattel konsekwentnie budował narrację dotyczącą jej narodzin i rozwoju. Hitt pokazuje, że historia nigdy nie jest tak czysta i gładka jak oficjalna opowieść. Zawsze pozostają ludzie, których pominięto, konkurenci, których wymazano, decyzje, o których nie mówi się w reklamach, oraz interesy stojące za pozornie niewinnym uśmiechem.

Dlatego „Barbieland” warto przeczytać nawet wtedy, kiedy Barbie nigdy szczególnie nie interesowała. To książka dla osób ciekawych popkultury, historii biznesu, reklamy, mechanizmów budowania marki i tego, jak przedmiot codziennego użytku może z czasem stać się częścią zbiorowej wyobraźni. Po tej lekturze trudno patrzeć na różowe pudełko dokładnie tak jak wcześniej.

To bardzo udana książka o tym, że za pozornie prostą rzeczą może kryć się skomplikowana sieć ludzkich ambicji, pieniędzy i decyzji. Barbie pozostaje Barbie, ale „Barbieland” pokazuje, że zanim stała się ikoną, musiała przejść przez świat, w którym nie było miejsca na naiwność. I właśnie dlatego ta nieautoryzowana historia okazuje się znacznie ciekawsza niż kolejna opowieść o najsłynniejszej lalce świata.

Od Wydawcy:

Wartka opowieść o tym, jak Mattel szpiegował, kopiował i kradł, by zdobyć dominację na rynku, a następnie z militarną intensywnością walczył, żebyśmy kupowali coraz więcej. [„The New York Times”]

 Przez blisko siedem dekad Mattel przedstawiał Barbie jako rewolucję: pierwszą dorosłą lalkę. Tyle że jest niemal identyczną kopią niemieckiej lalki Lilli. To jeden z wielu sekretów firmy – i zdecydowanie nie najważniejszy.

Tarpley Hitt odsłania kulisy narodzin najsłynniejszej lalki świata i barwnie opowiada o czasach jej świetności, w tym odpieraniu rywali strategicznym marketingiem, rządowych wpływach, bezwzględnych procesach sądowych i działaniach godnych powieści szpiegowskich. Jest więc o założycielce, którą zmuszono do odejścia z firmy, o skazanym za oszustwa królu obligacji śmieciowych (a zarazem zbawcy Barbie) i o imperium lalek Bratz, które niegdyś doprowadziło Mattel na skraj zapaści. O parze byłych nazistowskich producentów zabawek, magnacie branży zabawkarskiej zaprzyjaźnionym z J. Edgarem Hooverem, o frywolnym projektancie wojskowych systemów rakietowych, późniejszym dyrektorze Mattela (i mężu Zsa Zsy Gabor) oraz o zafascynowanym freudyzmem specjaliście od marketingu, który widział w lalce psychoseksualny klucz do kontrolowania amerykańskich umysłów.

Dzięki dziennikarskiemu śledztwu, międzynarodowej kwerendzie i rozmowom z kluczowymi postaciami ze wszechświata Barbie, Barbieland to nie tylko dzieje kulturowego fenomenu, ale i historia XX wieku – z wszystkimi jej mrocznymi i szemranymi aspektami.

Gdyby stworzyć poprawną historycznie Barbie, zestaw nazywałby się „Barbie – bezwzględna bizneswoman”. Bo historia tej kochanej przez pokolenia zabawki to opowieść o morderczej konkurencji, braku poczucia humoru, patentach, pozwach i niekoniecznie etycznej reklamie. Wszystko po to, by uśmiechnięta lalka pozostała na szczycie. To wciągająca lektura, która pokazuje, że w świecie zabawek naprawdę nie ma nic zabawnego. [Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, Zwierz Popkulturalny]

To nie jest książka o plastikowej lalce. To jest książka o korporacyjnych rozgrywkach jak z Sukcesji, wielkiej polityce Stanów Zjednoczonych XX wieku i wolności słowa – także tej do napisania NIEAUTORYZOWANEJ historii Barbie. No dobra, to też książka o tym, czy umiemy wyobrazić sobie piękno inne niż parka fantastycznych sterczących cycków. [Kaja Gołuchowska]

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Marginesy

Często szukane

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.