Turystyka wyciągnęła nas z domu – przeżywamy drugą młodość

12 czerwca 2026,
dodał: Iwona Marczewska

Janka wraz z mężem weszli w kolejny etap życia, kiedy ich dzieci się usamodzielniły. Nie pozwolili jednak, by syndrom opuszczonego gniazda odebrał im radość z codzienności. Odkryli nową pasję, która zaangażowała ich bez reszty. Chcą podzielić się wrażeniami i być może zainspirować pokolenie 50+ do tego, aby nie przestało doświadczać radości i przygody.

Gdy nasze dzieci wyjechały na studia, dom nagle zrobił się zaskakująco cichy. Przez dwadzieścia lat życie toczyło się wokół ich potrzeb, zajęć, problemów i planów. Dni były wypełnione obowiązkami, a weekendy często podporządkowane rodzinnej logistyce. Kiedy córka i syn zamieszkali w innym mieście, cieszyłam się z ich samodzielności, ale jednocześnie poczułam pustkę. Nie spodziewałam się tego, bo wydawało mi się, że kontakt z nimi będzie ją wypełniał.

Mój mąż odczuwał to podobnie. Wieczorami coraz częściej zastanawialiśmy się, co zrobić z czasem, który nagle pojawił się w naszym życiu. Nie chcieliśmy spędzać kolejnych lat przed telewizorem ani ograniczać się do codziennej rutyny. Czuliśmy, że to dobry moment, by zrobić coś dla siebie.

Pomysł przyszedł niespodziewanie. Znajoma opowiedziała nam o wycieczkach organizowanych przez PTTK. Początkowo podeszliśmy do tego z pewnym dystansem. Wydawało nam się, że takie wyprawy są przeznaczone dla zapalonych turystów, którzy od lat przemierzają górskie szlaki. My lubiliśmy spacery, ale trudno było nazwać nas doświadczonymi piechurami.

Mimo wątpliwości zapisaliśmy się na pierwszą wycieczkę, na razie jeszcze jako niezrzeszeni sympatycy klubu. Pamiętam ten poranek. Jechaliśmy zwiedzać Roztocze na Lubelszczyźnie. Wokół autokaru zgromadzili się ludzie w różnym wieku. Niektórzy sprawiali wrażenie, jakby znali się od lat i pewnie tak było. Tego dnia chyba tylko my dwoje byliśmy nowicjuszami. Zagadnęło nas kilka osób, bo każdy był ciekawy nowych twarzy. Już po kilku minutach rozmowy poczuliśmy się swobodnie. Szybko okazało się, że wiele osób znalazło się tam z podobnych powodów. Dzieci dorosły, obowiązków było mniej, a pojawiła się potrzeba aktywnego spędzania czasu i poznawania nowych ludzi.

Trasy na wycieczce nie były trudne, choć dla nas nieco wymagające. Szybko przekonaliśmy się, że nasza kondycja pozostawia wiele do życzenia. Po kilku godzinach marszu bolały mnie nogi, a następnego dnia każdy schodek przypominał o wysiłku. Mimo to wracaliśmy zadowoleni. Świeże powietrze, ciekawe opowieści przewodnika, mnóstwo cudownych ptaków do podglądania. Smukła i dostojna czapla zrobiła na mnie największe wrażenie.

Wycieczka zakończyła się ogniskiem integracyjnym. Poznaliśmy świetnych ludzi, a atmosfera była fantastyczna. Poczuliśmy się tak, jakbyśmy byli w gronie dobrych znajomych. Nawet nie musieliśmy tego omawiać w domu, bo wiedzieliśmy oboje, że na kolejną wycieczkę też pojedziemy.

Turystyka nas wciągnęła

Z każdym kolejnym wyjazdem zauważaliśmy, że idzie nam coraz lepiej. Trasy, które kiedyś wydawały się wymagające, stawały się przyjemnymi spacerami. Nasza forma znacząco się poprawiała, bo na co dzień także zaczęliśmy się więcej ruszać. Nowe towarzystwo z klubu PTTK bardzo nam w tym pomogło.

W grupie szybko znaleźliśmy przyjaciół. Wielu uczestników było w naszym wieku. Łączyły nas podobne doświadczenia i podobny etap życia. Rozmowy podczas marszu często były równie absorbujące jak same widoki. Śmialiśmy się, wymienialiśmy wspomnieniami i planowaliśmy kolejne wyjazdy. Dzięki temu poczuliśmy, że zaczynamy nowy rozdział życia i mając 50+ przeżywamy drugą młodość. Z kilkoma osobami zaczęliśmy spotykać się również prywatnie, bo znajomości szybko wyszły poza ramy klubu.

Zostaliśmy członkami PTTK

Podróżowanie w grupie to zupełnie inne doświadczenie niż turystyka indywidualna. Ma swoje zalety i ma też minusy, bo w grupie trzeba się dostosować np. do programu. W ostatecznym rozrachunku jest to świetna forma rozrywki, edukacji i aktywnego wypoczynku. Nie myślisz o tym jak dojechać, masz ubezpieczenie, zaplanowaną trasę, zniżki na bilety i opiekę przewodnika. Wszystko zorganizowane od początku do końca. Dzięki temu nie martwimy się niczym, tylko dobrze się bawimy. To nam pasowało.

Największym odkryciem okazała się dla mnie sama Polska. Przez lata wydawało mi się, że dobrze znam swój kraj. Dopiero wycieczki z PTTK pokazały mi, ile jest jeszcze miejsc, o których wcześniej nie słyszałam. Wędrowaliśmy przez beskidzkie szlaki, podziwialiśmy rozległe panoramy Gór Świętokrzyskich, spacerowaliśmy po mniej znanych rezerwatach przyrody i odkrywaliśmy malownicze miasteczka z bogatą historią.

Zaczęłam dostrzegać piękno w miejscach, obok których kiedyś przejechałabym bez zatrzymywania się. Zachwycają mnie drewniane cerkwie ukryte pośród wzgórz, zabytkowe kamienice na ryneczkach małych miast i niewielkie kapliczki stojące przy polnych drogach. Za wieloma z nich kryją się ciekawe historie. Każda wycieczka udowadnia nam, że niezwykłe miejsca nie zawsze znajdują się tysiące kilometrów od domu.

Patrząc dziś na nasze życie, wiem, że zapisanie się do PTTK było jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęliśmy po wyprowadzce dzieci. Poprawiliśmy kondycję, poznaliśmy fantastycznych ludzi i odnaleźliśmy pasję. Poznajemy nowe miejsca i historie, doświadczamy ciekawych sytuacji. Przekonaliśmy się, że puste miejsce po dorastających dzieciach jest po to, żeby coś jeszcze w życiu zrobić. Dla nas stało się początkiem nowej drogi. Drogi pełnej przyjaźni i zachwytu nad tym, jak niezwykle piękna potrafi być Polska. Jeśli macie ochotę, dołączcie!

nadesłali: Janka i Andrzej

 

Każda historia ma znaczenie.

Jeśli chcesz, by Twoja została usłyszana, napisz do nas: [email protected] z dopiskiem MOJA HISTORIA.
Listy można przesyłać anonimowo – czasem opowiedzenie prawdy to pierwszy krok do zmiany.



FORUM - bieżące dyskusje

Gdy dziąsła krwawią...
Do dentysty jak najszybciej, serio nie ma co zwlekać.Do dentysty jak najszybciej,...
Jakie są zdrowe zamienniki słodyczy…
No tak, rzeczywiście, po suszonych owocach cukier winduje do nieba. Orzechy wydają się...
Rehabilitacja
A monitorujecie w jakiś sposób, czy rzeczywiście wykonał ćwiczenia i w odpowideniej ilości?
sztuczne barwniki w słodyczach
Mnie to zastanawia, dlaczego na takich produktach nie ma ostrzeżenia, że lepiej nie podawać...

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.