„Wielcy odkrywcy” – Robin Hanbury-Tenison
Dzisiaj każdy z nas potrafi wymienić przynajmniej kilka nazwisk tych największych ludzi, którzy dokonali odkryć wiekopomnych, wielkich i odważnych. Należy im się głęboki pokłon od naszej technologicznie rozwiniętej cywilizacji, która często nawet nie uświadamia sobie jak wiele zawdzięczamy przeszłości. W książce „Wielcy Odkrywcy” przedstawiono 40 sylwetek odkrywców, uznanych za najbardziej interesujących i zasłużonych w historii poznawania świata. Dzieło zostało podzielone na rozdziały ułożone tematycznie nie tylko ze względu na sposoby podróżowania, ale również pod względem czasowym.Naszą podróż po biografiach i historii wielkich odkryć rozpoczynamy wraz z Krzysztofem Kolumbem w epoce kupieckich wypraw oceanicznych rozpoczętych około pięciu wieków temu. Wokół tej wielkiej postaci narosły z czasem mity i legendy, w których trudno doszukać się ziaren prawdy i prawdziwych informacji. Niewielu z nas współczesnych zdaje sobie bowiem sprawę iż K. Kolumb o nieznanym pochodzeniu oprócz tego, że był dobrym żeglarzem i organizatorem, był równocześnie snobistycznym karierowiczem i religijnym fanatykiem, którego celem życiowym stało się odbycie morskiej podróży do Indii. Przypadkowe odkrycie nowego lądu w 1410 roku, który do końca życia uznawał za Indie, nie przyniosło mu jednak spodziewanego bogactwa. Po wielu latach pozostała jednak sława. Dzisiaj bowiem, patrząc z perspektywy czasu odkrycie Nowego Świata zmieniło na zawsze wygląd map podwajając obszar znanego nam świata. Kolejnych zmian w wyobrażeniu o świecie dokonał Vasco da Gama, który otworzył drogę na Wschód. On także poszukiwał Indii i w 1498 roku dotarł do Wybrzeża Malabarskiego. Dało to początek stałym kontaktom i wprowadzeniu europejskiej kultury na ziemie kontynentu wschodniego. W dalszej perspektywie w poczet odkrywców wielkich i zasłużonych zapisał się Ferdynand Magellan, który udowodnił, że ziemię można opłynąć, chociaż tak naprawdę tego wcale nie dokonał, zginął bowiem w trakcie wyprawy, zamordowany przez tubylców na wyspie Cebú. Jego wyprawa, dowiodła jednak niezbicie, że ziemia ma kształt kuli o obwodzie wynoszącym ok. 40 tys. km. Kolejną podróż dookoła świata odbył francuski podróżnik Louis-Antoine de Bougainville, mając za współtowarzyszkę kobietę – Jeanne Baret, która zapisała się do historii jako pierwsza dama, która dokonała takiego czynu, chociaż odbyła podróż w przebraniu służącego. Za najwybitniejszego odkrywcę renesansu jest jednak uznawany James Cook, który odbył trzy podróże, poszukując Nieznanego Lądu Południowego, uzupełnił mapy o dokładny zarys nowozelandzkich wybrzeży, przy okazji przyłączając Australię do Korony Brytyjskiej. Także zginął w trakcie swojej ostatniej podróży zastrzelony przez tubylców na wyspie Hawaii, jednak z bohatera narodowego stał się legendą, którą pozostaje do dnia dzisiejszego.
Odkrycie nowych ziem pociągnęło za sobą odkrycia lądowe, poprzez badanie nieznanych kontynentów, celem odnalezienia skarbów, zaginionych miejsc, źródeł i biegu rzek, a wreszcie pozyskiwania ziemi, do osiedlania się. W ten sposób poznajemy postać okrutnego hiszpańskiego konkwistadora Hernando de Soto, który niszczył i plądrował rozległe tereny południowych ziem obecnych Stanów Zjednoczonych, osoby Meriwethera Lewisa i Williama Clarka, którzy badali część zachodnią kontynentu północnoamerykańskiego, dokonania rysownika Thomasa Bainesa, który odbywał podróże po Afryce Południowej i Australii, a dalej Richarda Francisa Burtona, podróżującego po całym świecie oraz odkrywców Azji Środkowej, rosyjskiego myśliwego Nikołaja Przewalskiego, Francisa Younghusbanda oraz Ney Eliasa i Thomasa George’a Montgomerie’go, a także archeologa Aurela Steina. Wśród rzeszy odkrywców biegu rzek w poczet najznamienitszych odkrywców wpisał się Samuel de Champlain, zajmujący się kontynentem amerykańskim, James Bruce, odkrywca źródeł Błękitnego Nilu i autor mapy Morza Czerwonego, Alexander Mackenzie, poszukujący szlaku handlowego między Pacyfikiem a jeziorem Athabaska, Mungo Park zajmujący się odkrywaniem Afryki, John Hanning Speke, który spisał swoje odkrycia w „Dzienniku odkrycia źródeł Nilu”, David Livingstone, misjonarz „nawracający” plemiona Czarnego Lądu, Fransis Garnier badający przebieg Mekongu, Henry Morton Stanley znany ze swoich licznych afrykańskich ekspedycji i odkrywca Gór Księżycowych oraz Semliki i Jeziora Edwarda, których lokalizację naniósł na mapy.
Jednym z najmniej zbadanych obszarów ziemi były i chyba pozostają nadal, lodowate bieguny oraz niezmierzone piaski pustyń rozsianych po naszym globie. Te niegościnne obszary stając się przedmiotami szczególnych fascynacji, również były obiektem wielu wypraw i odważnych ekspedycji. Wśród niezłomnych badaczy-pionierów lodów polarnych biegunów ziemi w dziele „Wielcy Odkrywcy” wymienione zostały nazwiska: Fridtjöfa Nansena, Edwarda Wilsona, Roalda Amundsena i Wally Herberta. Natomiast galeria odkrywców obszarów pustynnych zawiera opis postaci Heinricha Bartha, Charlesa Sturta, Gertrudy Bell, Harrego St. Johna Philby, Ralpha Bagnolda i Wilfreda Thesigera.
XIX wiek przyniósł nowy nurt podróży, który przybrał charakter ekspedycji poznawczych o naturze naukowo-badawczej. Już nie chodziło jedynie o odkrycie nowych miejsc, ale o dokumentację i zrozumienie różnorodności świata. Alexander von Humboldt zdobywał górskie szczyty, prowadził badania geomagnetyczne, izotermiczne i botaniczne. Marianne North była rysownikiem egzotycznych kwiatów znalezionych w krajach tropikalnych i pionierem ekologii, Alfred Russel Wallace położył podwaliny pod teorię Charlesa Darwina o przetrwaniu gatunków i doborze naturalnym, Frank Kingdon-Ward odkrył wiele roślin, dzisiaj już udomowionych, w ciągu 50 lat swoich podróży do Tybetu i wschodnich Himalajów.
Oczywiście myli się ten, który w swoim sceptycyzmie twierdzi, że nic nie zostało już do odkrycia, nic do zbadania. Gino Watkins udowodnił, że można wyznaczyć nowe trasy lotnicze, Jurij Gagarin jako pierwszy spoglądał przestrzeń kosmiczną, Jacques-Yves Cousteau z rodziną, stał się prekursorem badań podwodnych, pozwalając nam podziwiać wspaniałość głębin oceanicznych i zdecydowanie sprzeciwiając się zanieczyszczaniu wód, a speleolog Andrew James Eavis z niezłomną pasją zgłębia tajemnicę podziemnych jaskiń i korytarzy, wiedząc że czeka na niego jeszcze niezwykle wiele nowych wyzwań. Bowiem zawsze znajdą się śmiałkowie, którzy będą się starali dokonać niemożliwego, będą przekraczać kolejne granice i pokazywać nowe horyzonty, nowe oblicza naszej pięknej ziemi.
Polecam serdecznie, sama będąc pod ogromnym urokiem odkrycia tego pasjonującego dzieła.
Robin Hanbury-Tenison (opracowanie)
Karolina Prymaka (projekt graficzny)
Tomasz Chomiszczak (redakcja)
Zdjęć 204
Stron 304
Rok wydania 2011
Wydanie I
Oprawa twarda z obwolutą
Zobacz również




















































