Wpływ rodziców na rozwój dziecka

20 listopada 2014, dodał: Redakcja

r1

Naturalnym etapem rozwoju małżeństwa jest macierzyństwo i ojcostwo. Jednakże postawy rodzicielskie różnią się od siebie, a generalnym czynnikiem różnicującym jest płeć rodzica. M. Mead w książce pt.: Płeć i charakter w trzech społecznościach pierwotnych twierdzi, iż płeć należy wiązać przede wszystkim z kulturą.

Pogląd ten szybko podchwyciła etnologia, rozwijając różnorakie badania nad związkami płci i kultury. Amerykańska psycholog Judith Rich Harris w książce Geny czy wychowanie? Co wyrośnie z naszych dzieci napisała: W każdym znanym nam społeczeństwie zachowania mężczyzn i kobiet różnią się. W większości społeczeństw różnią się dużo bardziej niż w naszym (USA). A generalny schemat tych różnic jest wszędzie ten sam. Mężczyźni mają władzę. Kobiety są bardziej wyczulone na potrzeby innych. Mężczyźni są myśliwymi i wojownikami. Kobiety są zbieraczkami i opiekunkami. Chłopcy są zmuszani do opiekowania się małymi dziećmi, kiedy brak jest dziewczynek, ale na całym świecie ludzie wolą, by robiły to dziewczynki. Istota rodzicielstwa polega na tym, że matki są rodzicielkami naturalnymi, a ojcowie przy najlepszej woli nie. Różne postawy (ojcowskie i macierzyńskie) wiążą się z odmiennym uczestnictwem w życiu dziecka w okresie prenatalnym.

Wpływ matki na dziecko rozpoczyna się już w momencie poczęcia dziecka i trwa nieprzerwanie, zmianie ulega tylko rodzaj potrzeb dziecka, jakie matka zaspokaja. Dziecko jeszcze przed przyjściem na świat, w pierwszych miesiącach bytowania w łonie matki, złączone jest z nią szczególną więzią, która ma już w znacznej mierze charakter wychowawczy. Kobieta czuje dziecko w sobie, jej biologia i psychika samorzutnie zmienia się ku macierzyństwu. Już w momencie poczęcia dziecka staje się matką, co wiąże się z biologicznym faktem zaistnienia ciąży. W przypadku kobiet sama natura zmusza je do szybszego odnalezienia się w roli matki, niż mężczyzn w roli ojca. Kobieta przez odczuwanie w sobie dziecka szybciej uświadamia sobie jego realność i obecność. Wiąże się to z jej innym niż dotychczas samopoczuciem fizycznym i psychicznym w pierwszych miesiącach ciąży, a później z ruchami dziecka, które odczuwa. Także w pierwszym okresie życia dziecka na plan pierwszy wysuwa się zawsze matka, która reprezentuje cały świat jego doświadczeń. Psycholodzy okres pierwszych 6-ciu miesięcy życia nazywają okresem symbiozy z matką. Wynika to z przekonania, że matka jest osobą najbardziej znaczącą w życiu dziecka, a stosunek między nią i dzieckiem ma wpływ na całe jego życie. Istotną treścią tego stosunku jest miłość macierzyńska. Warunkuje ona poczucie bezpieczeństwa i stabilność emocjonalną. Matka jest pierwszą interpretatorką rzeczywistości, jest centrum odniesień dziecka w procesie identyfikacji, projekcji dziecka i dyferencjacji między sobą, a rzeczywistością zewnętrzną. Wszystkie przedmioty świata zewnętrznego przychodzą na początku życia dziecka przez jego matkę i są takimi, jak ujmuje je matka. Przywiązanie kobiety do niemowlęcia jest wrodzone, związek między hormonami, a potrzebą opieki nad dzieckiem jest ścisły i nierozerwalny, stąd powiada się często o instynkcie macierzyńskim. Matka jest domem, z którego wychodzimy, jest naturą, glebą, oceanem (…) jest pokarmem, miłością, ciepłem i ziemią. Być kochanym przez nią to tyle, co być żywym, zakorzenionym, mieć ojczyznę i dom. Matka kocha swe dziecko jako swoją cząstkę, rozumie je najlepiej, bo przecież ono ma w sobie wiele jej pierwiastków. Matka rozumie jego potrzeby, robi wszystko dla jego szczęścia, potrafi się bezgranicznie poświęcać, gdyż każda przykrość wyrządzona dziecku to jakby jej wyrządzona, a każda radość dziecka jest jej radością i szczęściem. Kocha dziecko już za sam fakt jego istnienia, kocha za to, że jest (E. Fromm). Matka była i jest pierwszym nauczycielem, pokazującym i wyjaśniającym tajemnice życia, formułującym zakazy i nakazy oraz wprowadzającym dziecko w świat norm i zasad. Jest także pierwszym autorytetem w życiu dziecka, jest drogowskazem i miłością. Bo tam gdzie jest matka, jest jakiś dom, jakieś miejsce, jakaś cisza i bezpieczeństwo (E. Dymowski). Matka kocha nowonarodzonego, ponieważ jest to jej dziecko, a nie dlatego, że spełniło ono jakiś konkretny warunek, czy sprostało jakimś szczególnym wymaganiom. Miłość matki dziecko otrzymuje, nie można jej wywołać ani nią kierować, nie trzeba jej zdobywać, nie trzeba na nią zasługiwać. Matka kocha bezwarunkowo, stwarzając w rodzinie klimat uczuciowy, od którego zależy kształtowanie się postawy uczuciowej i społecznej dzieci. W licznych badaniach, we wszystkich pytaniach o związki z rodzicami, wykazano, że matka jest dla dzieci osobą ważniejszą. Dominuje we wszystkich sprawach osobistych. Dzieci nawet przez telefon dużo rzadziej rozmawiają z ojcem niż z matką. Jedynie w sprawach zawodowych równie często radzą się obojga rodziców. Matka odgrywa tę centralną rolę we wszystkich grupach wiekowych.

r3

Organizm ojca jest pod względem biologicznym zupełnie niezaangażowany, bowiem poczęcie dziecka nie daje żadnego skutku w jego organizmie. Tak więc akceptacja ojcostwa wymaga innego mechanizmu niż akceptacja macierzyństwa. Stąd mężczyzna niejednokrotnie czuje się dotknięty w swej ambicji, że został biologicznie wyłączony z intymnych tajemnic rodzicielstwa, musi jednak pogodzić się z oczywistym faktem, że matczyna więź z dzieckiem jest wrodzona. Nawet w rodzinach dążących z pełną świadomością do celu partnerskiego podziału obowiązków domowych matka zauważy, że mąż nie potrafi dostosować się do potrzeb dziecka tak jak ona. Ojcu nie udaje się tak łatwo jak matce dostosować swoich zachowań do potrzeb i nastrojów dziecka. Bowiem przywiązanie mężczyzny do niemowlęcia jest wynikiem społecznego uczenia się, czyli ojciec to funkcja bardziej z wyboru, a żeby pokochać małego człowieka musi wejść z nim w relację, którą od samego początku samodzielnie tworzy. Mężczyzna musi swoje ojcostwo przywołać wolą i rozumem, żadne, bowiem doznania fizyczne nie ułatwiają mu poznania, że jest ojcem. Samo fizyczne ojcostwo mężczyzny nie zajmuje tyle miejsca w jego życiu, a zwłaszcza w jego organizmie, co fizyczne macierzyństwo kobiety w jej życiu i organizmie, dlatego też ojcostwo musi być specjalnie urabiane i wychowywane, aby stanowiło w życiu wewnętrznym mężczyzny tak samo ważną rolę jak macierzyństwo w wewnętrznym życiu kobiety. Przy czym miłość ojcowska nie jest, tak jak miłość macierzyńska, bezwarunkowa. Tylko matki zajmują się dzieckiem takim jakie ono jest, ojcowie zaś są zainteresowani takim, jakie ono będzie. E. Fromm pisał: kobieta kocha dziecko za to, że jest, natomiast mężczyzna kocha je za to, kim jest. Ojciec nie kocha więc dziecka tylko dlatego, że jest ono jego dzieckiem, ale dlatego, że spełnia ono pewne oczekiwania lub rokuje nadzieje. Dziecko, aby zasłużyć sobie na miłość ojca musi spełnić określone warunki. Miłość ojca nie jest tak jak miłość matki wszechogarniająca. Ojciec kocha przede wszystkim te cechy, które są zgodne z wymaganiami, jakie stawia dziecku, oraz te, które czynią dziecko zdolnym do pokonywania przyszłych trudności życiowych. Miłość ojcowska  nie jest także miłością  wszechobecną. Ojciec nie kocha dziecka wtedy, gdy nie postępuje ono zgodnie z wymaganiami wpajanymi mu przez otoczenie społeczne, którego on jako ojciec jest reprezentantem (K. Pospiszyl). Na miłość ojca trzeba zasłużyć i można ją utracić, jeżeli nie spełni się oczekiwań. Miłość matki dziecko otrzymuje, o miłość ojca musi zabiegać. Ojciec, gdy widzi sukcesy swego potomka, przepełnia go duma, a to zbliża go do dziecka, potęgując miłość. Na podstawie tego wydawać by się mogło, że miłość ojcowska jest bardziej egoistyczna, mniej głęboka. Ale jest to błędne, miłość ojca jest równie ważna jak miłość matki, a akceptacja ze strony ojca jest czasem nawet ważniejsza, właśnie dlatego, że jest ona warunkowa, czyli nieoczywista, bo wyrażana zazwyczaj inaczej i o wiele rzadziej, jakby mniej hojnie. Bo wygłaszana tym niskim, męskim tembrem głosu i płynie od osoby, która stoi zazwyczaj wyżej w hierarchii, czy to rodzinnej, czy społecznej. Mężczyźni wnoszą do rodziny swoją męskość, kobiety – kobiecość. Dlatego mężczyźni biorą dziecko na ręce by się z nim bawić, kobiety – by je tulić. Matka zna swoje dziecko i jego potrzeby. Ojciec natomiast włącza i wyłącza ojcostwo w zależności od własnych potrzeb, którymi się kieruje.

Matki zdecydowanie przewyższają ojców w intensywnym przejawianiu uczuć rodzicielskich. W znacznie wyższym stopniu niż ojcowie przejawiają postawy nacechowane miłością, życzliwością, akceptacją, bliskością. Z punktu widzenia psychologii, stopień ważności roli matki wobec dziecka wyraża się w tym, że jest ona podstawowym czynnikiem uczuciowego rozwoju dziecka. Wszelkie przeżycia matki, jej radości i niepokoje przenoszą się na dziecko. Równocześnie matka jest pierwszym autorytetem dziecka. Autorytet matki kojarzy się głównie z poczuciem miłości i przywiązania. Częsty kontakt z matką, stała jej obecność eliminuje u dziecka poczucie zagrożenia. Od samego początku reakcje dziecka skierowane są na matkę – postać z otoczenia wyodrębnioną. U niej przede wszystkim szuka schronienia i ucieczki przed niebezpieczeństwem. Stwarza to podstawy do wszelkich oddziaływań wychowawczych z jej strony. Dla odpowiedniego rozwoju społecznego dziecka duże znaczenie ma także stosunek matki do innych ludzi. Małe dziecko obserwuje matkę i jej relacje z innymi. Dziecko dostrzega, że są inni ludzie, których matka kocha i zaspakaja ich potrzeby. Zanim samo zacznie nawiązywać kontakty z innymi osobami, uczy się przede wszystkim od matki, jak należy je traktować, jak się do nich odnosić. Związek matki z dzieckiem oparty jest na silnej, osobistej i bezpośredniej więzi. Matka wychowuje dziecko od pierwszych chwil życia, a ono z kolei utożsamia się z nią, jej osobowością, postawami i całym bagażem doświadczeń, jakie w toku dorastania przejmuje.

r4

Ojciec chociaż nie reprezentuje naturalnego świata dziecka, jest wyznacznikiem drugiego bieguna ludzkiego myślenia: Ojciec reprezentuje świat myśli, przedmiotów, świat prawa i ładu, dyscypliny, podróży i przygody. Ojciec jest tym, który wskazuje drogę w świat (E. Fromm). Miłość ojca różni się więc także tym, że spełnia inne funkcje, stanowi bowiem dla dziecka zachętę do dalszego rozwoju, wytycza, w jakim kierunku postępować ma ten rozwój. Dzięki obecności ojca w życiu rodziny dziecko wchodzi w grupę społeczną i uczy się ról społecznych. Obecność ojca sprawia, że kontakt dziecka ze światem jest bogatszy w doznania emocjonalne i kształtuje swoje, bo przecież nie tylko jest kochane przez matkę, ale i przez ojca, a jednocześnie jest świadkiem uczuć pomiędzy rodzicami. Ojciec stawia dziecku wymagania, uczy go samodzielności, jednocześnie ustala poprzeczkę samookreślenia się i liczenia się z grupą. Stała bliskość i życzliwość ojca daje dziecku siłę do realizacji zadań, jakie stają przed dzieckiem, daje odwagę do podejmowania coraz trudniejszych prób. Jednak sama obecność ojca w rodzinie nie wystarcza, żeby wpłynąć pozytywnie na rozwój społeczny dziecka. Ojciec musi aktywnie uczestniczyć w procesie wychowania. Powinien zainteresować dziecko swoją osobą, stąd uczucie przywiązania i chęć naśladowania, ponadto konsekwentnie przestrzegać prezentowanych przez siebie postaw. Kontakt między domem, a światem nawiązuje się w wyobrażeniu dziecka za pośrednictwem ojca. Jego postawa wobec obowiązków, potrzeby i zainteresowania rozwijają psychikę dziecka i jego doświadczenie. Ojciec sprawuje władzę z punktu widzenia psychologicznego i emocjonalnego. To on jest głową rodziny, która nosi jego nazwisko. Autorytet swój egzekwuje bezpośrednio podejmując ważne decyzje, czy interweniując w wychowanie dzieci, przy czym na tyle, ile to możliwe, powinien godzić stanowczość i wyrozumiałość. Ojciec ze względu na to, że nie ma, tak jak matka, cyklicznych zmian nastrojów psychicznych, konsekwentnie potrafi stosować kary i nagrody. Mówi się tutaj o „ojcowskim wymiarze sprawiedliwości”, który ma olbrzymie znaczenie w skuteczności oddziaływań na dziecko, bowiem podstawowym warunkiem równowagi emocjonalnej jest konsekwencja w wychowaniu. Ojciec potrafi trzeźwo ocenić sytuację, nie poddając się emocjom. Umożliwia to autentyczną ochronę dziecka przed skutkami niewłaściwego wychowania. Dlatego tak ważne jest dopuszczenie mężczyzny do pełnienia roli ojca. Dla dziecka ważne jest także to, że ojciec jest mężczyzną, bowiem dziecko obserwując kobietę i mężczyznę dokonuje określenia, identyfikacji swojej płci. Dokonuje się to przez naśladownictwo, czy też odróżnianie.

Ogromnym wyznacznikiem kształtowania ojcostwa jest cywilizacyjny trend, moda i panujący wzorzec. Cywilizacja zachodnia stworzyła nierealny, stresujący i lekceważący immanentne ludzkie potrzeby emocjonalne model ideału. Dążenie do niego, poprzez wiedzę, sukces, pieniądze, prestiż społeczny, siłę, opanowanie, a zarazem niemożność jego osiągnięcia wywołuje bolesną świadomość bycia mężczyzną niepełnym i niedoskonałym. Tradycyjny paradygmat ujmuje męskość jako dominację i specjalizację w określonych dziedzinach. Opiera się na dualizmie ról płciowych, asymetryczności cech męskich i kobiecych. Wymaga od mężczyzny podporządkowywania sobie innych mężczyzn, kobiet i dzieci. Oznacza przymus tłumienia uczuć i emocji, broni mężczyźnie wstępu do pełni ludzkich doświadczeń. Ogranicza wszechstronny, pełny rozwój człowieka. Obok tradycyjnej koncepcji mężczyzny pojawiła się jednak nowa, akcentująca równość oraz partnerstwo mężczyzn i kobiet, uznając te wartości za fundamentalne w tworzeniu nowego ładu społecznego. Bardzo ważne miejsce w nowej wizji męskości zajmuje nowy wzór ojca, w którym mężczyzna staje się partnerem dziecka. Rozpowszechnienie się w kulturze zachodniej partnerskiego modelu rodziny, w którym ojciec przejmuje część obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem, znajduje coraz większe poparcie społeczne.

W świetle powyższych rozważań, można powiedzieć, że rola kobiety i pozycja ojca w rodzinie jest pierwszoplanowa. Ojca cechować powinna konsekwencja, stanowczość i pewna surowość. Jego wymagająca postawa jest bardziej mobilizująca dla dziecka niż nacechowana miłością postawa matki. Dzieci są ludźmi, w duszy ich są zadatki tych wszystkich myśli i uczuć, które my posiadamy – te słowa Janusza Korczaka powinny uczyć nas szacunku dla przeżyć dziecka, które posiadają tę samą wartość, co przeżycia każdego innego człowieka dorosłego. Dojrzałe ojcostwo domaga się szacunku dla całego świata dziecięcych uczuć. Dziś – może nawet bardziej niż kiedykolwiek – potrzebne są naszym dzieciom wyraźne i zdecydowane drogowskazy, bo inaczej zatracają one pewność siebie – kształtuje się chwiejna psychika, nieodporna na wyzwania współczesnego życia. Dlatego miłość ojcowska jest tak ważnym uzupełnieniem miłości macierzyńskiej. Można użyć metafory, że relacja z matką i relacja z ojcem to dwa skrzydła, na których wznosi się dziecko na drodze swojego rozwoju jako człowieka. Oba skrzydła są równie ważne, choć każde, na swój własny sposób. Unikalnymi są obie relacje. Oba więc rodzaje miłości – matczyna i ojcowska uzupełniają się nawzajem i pozwalają dziecku rozwinąć harmonijną osobowość.

CB103914

Dodała: Marta



Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

3 komentarzy do Wpływ rodziców na rozwój dziecka

  1. avatar Justyna pisze:

    Dziecko potrzebuje dużo miłości, oczywiście. Mojemu okazałam, aż za wiele bo nawet do łazienki mi nie dało wyjśc. Mały szantażysta krzyczał jak tylko zniknęłam mu z oczu. Przyzwyczaiłam na raczkach nosić do czasu dużo miałam, później usypiało mi nawet na rękach, a jak kładłam to sie momentalnie budziło. Z partnerem nie potrafiliśmy nigdy dośc pod tym względem do porozumienia, tylko dziecko zapłakało to już tatuś brał na rączki. Poszedł do pracy i noszenie dziecka spadało na mnie. Dobrze, ze chociaż w kwestii dostarczania dodatkowo dziecku witamin byliśmy zgodni. Podawałam my Vita DK bo mało wychodziłam z dzieckiem na dwór, urodziło się jesienią i obawiałam się ciągłych przeziębień, co później też okazało się błędem.

  2. avatar ataga105 pisze:

    Mężczyzna nie miewa cyklicznych zmian nastrojów psychicznych, ale często tak się zachowuje. Szkoda, że niektórzy nie potrafią wyuczyć się swojej roli wystarczająco dobrze :(

  3. avatar Kolorowapani pisze:

    To prawda, że dziecko juz od dnia narodzin potrzebuje morza miłości, naukowcy twierdzą, że gdyby zostawić dziecko samemu sobie, to znaczy karmić itp, ale nie dotykać i nie przytulać to by umarło…

Dodaj komentarz


Aleja handlowa

Modelujące talię, wygładzające linię bioder
Cena:
45 zł
Technologia ŻYWEJ WODY
Cena:
290 zl
Trójwarstwowe dno z aluminiowym dyskiem, miarka, lejek i system odcedzania - wyższa jakość gotowania!
Cena:
649 zł
Pełen wdzięku komplet wykonany ze zmysłowego, szyfonowego materiału
Cena:
96 zł
Oryginalna forma i intrygujący efekt świetlny - teraz w promocyjnej cenie!
Cena:
699 zł
Piękne włosy, skóra i paznokcie
Cena:
99
STOP

FORUM - bieżące dyskusje

Swędząca skóra u dziecka
Czasem swędzenie to po prostu objaw alergii np. po zjedzeniu czegoś uczulającego,...
-50% na wszystko
Ja też, a najczęściej zostają te mniej popularne rozmiary, czyli moje:)
Zawód miłosny
Czytałam, że każdy zawód leczy się po roku, tylko trzeba nie spotykać...
Co zrobić na kolację?
Ostatnio często robię jabłka opiekane w cieście naleśnikowym, trochę posłodzonym i z cynamonem - polecam:)