Pasożyty zewnętrzne u psów i kotów

20 czerwca 2013, dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

 

 psiaki

Pasożytami zewnętrznymi psów i kotów nazywamy organizmy, którą bytują na ich skórze oraz w futrze. Określamy je również mianem endopasożytów. Do najbardziej rozpowszechnionych należą oczywiście pchły i kleszcze, które wszyscy znamy. Może jednak nie zdajemy sobie sprawy, że pasożytami mogą być również pierwotniaki i grzyby.

Pchły

Pchły są wszechobecne. Nasze zwierzęta zarażają się nimi najczęściej od innych zwierząt – psów, kotów, gryzoni. Generalnie zatem najbardziej narażone są pupile, które wychodzą na dwór, czyli psy i wychodzące koty. Nie znaczy to jednak, że kot niewychodzący jest całkowicie bezpieczny. Istnieje bowiem pewne prawdopodobieństwo, iż sami przyniesiemy te pasożyty, na przykład z piwnicy.

Pchły odżywiają się krwią. W ciągu jednej doby mogą wypić jej nawet 20 razy więcej niż wynosi ich waga. Zatem silna inwazja tych pasożytniczych owadów może prowadzić do anemii u naszego pupila. Ukąszenia są bolesne, a ich ślina często powoduje reakcje alergiczne. Ponadto pchły są nosicielami licznych chorób.

Pierwszym sygnałem świadczącym o obecności tych pasożytów jest uporczywe drapanie się przez zwierzę. Jeśli zauważymy takie zachowanie naszego pupila, warto dokładnie przeszukać jego futro. Być może samych owadów nie zauważymy, są bowiem bardzo szybkie, ale z pewnością znajdziemy ich odchody. Wyglądają one jak ziarenka maku lub czarnego piasku. Najlepiej szukać ich na głowie, u nasady ogona i między kocimi nogami.

Pchły trzeba bezwzględnie zwalczać. Nie jest to trudne na szczęście. W sklepach zoologicznych znajdziemy wiele produktów służących są likwidacji pcheł. Zdecydowanie najlepsze są preparaty typu spot-on, które zakrapla się na skórę. Działają one przez około 3 miesiące, co w zupełności wystarczy. Pamiętajmy tylko, że preparatów przeznaczonych dla kotów nie stosuje się u psów i odwrotnie.

Pchły składają bowiem jaja na ziemi, a nie na skórze żywiciela. Cykl rozwojowy trwa około 2 – 3 tygodni – w tym czasie z jaj wylęgają się larwy, które przeobrażają się następnie w dorosłe owady. To dlatego wykąpanie psa lub kota w szamponie przeciwpchelnym nie rozwiąże problemu – samice pcheł zdążyły już bowiem złożyć jaja, z których za chwilę wylęgnie się następne pokolenie tych pasożytów.

Kleszcze

 Skovflaat

Kleszcze są bardzo groźnymi pasożytami głównie dlatego, że roznoszą bardzo niebezpieczne choroby. Zarażają nimi swojego żywiciela podczas ssania krwi, która stanowi ich pokarm.

Kleszcze stały się ostatnimi czasy prawdziwą plagą. Z roku na rok ich populacja rośnie, co ma związek ze zmianami klimatycznymi, a przede wszystkim z łagodnymi zimami. Z tego powodu spotykamy te pasożyty na coraz wyżej położonych górskich terenach.

Najłatwiej trafić na kleszcze na granicy lasów i łąk, na skraju leśnym polan nad brzegami rzek, stawów i jezior, na obszarach gdzie las liściasty przechodzi w iglasty, w parkach i ogrodach. Tam ukryte w trawie i wśród niskich zarośli czatują na żywiciela. Największą aktywność kleszczy możemy zaobserwować w maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku.

Pasożyt może się wbić w skórę psa lub kota w każdym miejscu na ciele. U zwierząt o bardzo gęstej sierści, szczególnie czarnej, trudno jest często zlokalizować przyczepionego kleszcza. Jeśli jednak go zauważymy, powinniśmy go jak najszybciej usunąć. Najlepiej zrobić to przy pomocy pęsety lub specjalnego urządzenia do usuwania kleszczy. Chwytamy pasożyta jak najbliżej skóry i szybkim zdecydowanym ruchem usuwamy.

Wbrew obiegowym opiniom, kleszcza nie powinniśmy zgniatać, przypalać, ani smarować tłuszczami, benzyną, środkami dezynfekującymi i innymi substancjami. Prowokujemy go w ten sposób do zwracania treści pokarmowej, a tym samym zwiększamy ryzyko wystąpienia infekcji.

Najwłaściwszym jest jednak chronić psa i kota przed ukąszeniem. Najlepiej w tym celu stosować preparaty o wydłużonym okresie działania. Większość środków przeciwpchelnych typu on-spot chroni również przed kleszczami, tyle że przed kleszczami zabezpieczają przez około miesiąc.

Wszy i wszoły

 Ctenocephalides felis

Wszy i wszoły również należą do pospolitych pasożytów. Zaliczamy je do gromady owadów, w toku ewolucji utraciły jednak skrzydła, co jest wyrazem przystosowania do prowadzonego przez nich pasożytniczego tryby życia. Odżywają się krwią, a wszoły również komórkami naskórka i włosami.

Skutkiem obecności tych nieproszonych gości są podrażnienia i uszkodzenia skóry, a nawet wyłysienia. Dodatkowo mogą być one nosicielami różnych chorób. Dlatego zwierzę trzeba przed nimi chronić. Najlepiej za pomocą tych preparatów typu spot-on. Te najlepsze na rynku zabijają bowiem nie tylko pchły i kleszcze, ale także wszy i wszoły.

Świerzbowce, grzybice i gronkowce

Świerzbowce, zaliczane do roztoczy, drążą korytarze w skórze, odżywiając się komórkami skóry i limfą, wywołując chorobę zwaną świerzbem. Zarażenie następuje zwykle przez bezpośredni kontakt z chorymi zwierzętami, znacznie rzadziej poprzez przedmioty.

Objawami są między innymi zmiany skórne oraz wyłysienia. Swędzenie wywołane obecnością tych pasożytów sprawia, że zwierzę intensywnie się drapie, w skrajnych przypadkach rozdrapując skórę do krwi.

Równie groźne w skutkach mogą być grzybice skóry wywołane przez pasożytnicze grzyby. Są wysoce zaraźliwe i podobnie jak w przypadku świerzby powodują świąd, uszkodzenia skóry i wyłysienia.

I wreszcie gronkowce. To pasożytnicze bakterie, które niszczą skórę, są bardzo zaraźliwe i niebezpieczne.

W walce z wymienionymi pasożytami naszych domowych pupili najważniejsza jest profilaktyka, czyli przede wszystkim dbanie o higienę. Najczęściej chorują zwierzęta brudne i zaniedbane.

Jeśli jednak pies lub kot zarazi się już, którąś z nich, leczenie trzeba zostawić weterynarzowi. Tym bardziej, że tylko on może prawidłowo zidentyfikować czynnik chorobotwórczy . Ponadto bakterie czy grzyby mogą uodparniać się na leki, dlatego zastosowanie niewłaściwego lekarstwa lub złej dawki może utrudnić i wydłużyć leczenie.

 dla portalu urodaizdrowie.pl przygotował:

Tekst: Jacek P. Narożniak

Zdjęcie: Fotolia.com

jacek

Jacek P. Narożniak

Dziennikarz serwisu Kakadu.pl, autor kilkuset opublikowanych w nim artykułów.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Behawiorysta z zamiłowania i wielki miłośnik zwierząt. Od kilkunastu lat zajmuje się hodowlą kotów rosyjskich niebieskich. Specjalizuje się w pisaniu tekstów popularnonaukowych o zwierzętach, które zostały opublikowane w wielu czasopismach, takich jak Wiedza i Życie czy Charaktery oraz na licznych portalach internetowych.

 

Kakadu sp. z o. o.
ul. Annopol 4a, bud E
03-236 Warszawa

www.kakadu.pl

zobacz również:

 

  1.  Co zrobić z kotem podczas urlopu?
  2.  Jak odchudzić psa?
  3.  Pielęgnacja zębów u psów i kotów – porady jak czyścić zęby
  4. Bestie czy łagodne pupile: fakty i mity na temat agresywnych ras psów



Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Jeden komentarz do Pasożyty zewnętrzne u psów i kotów

  1. avatar szuler pisze:

    Najgorsze diabelstwo – babeszjoza, pies mi się ledwie w zeszłym roku wykarasakał. Vet od razu dał wtedy fiprex, żeby się nie powtórzyła sytuacja i do tej pory jest na szczęście spokój.

Dodaj komentarz