Najdroższy deser czekoladowy na świecie

18 października 2011, dodał: Emilia
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

Shares

Patrzcie i podziwiajcie. Aż szkoda jeść takie arcydzieła. Tylko nielicznych stać na to aby popieścić swoje podniebienie takim dziełem sztuki…

Szef kuchni Marc Guibert w hotelu Lindeth Howe Country House w miejscowości Windemere w hrabstwie Kumbria w Wielkiej Brytanii ustanowił nowy rekord Guinessa na najdroższy deser czekoladowy przygotowując popularny w całej Anglii pudding, czyli coś na kształt stałego lub kremowego budyniu, z aż czterech rodzajów najlepszej na świecie czekolady belgijskiej.

Cena tego tak wykwintnego dania to 22 tysiące funtów czyli w przeliczeniu prawie 110 tysięcy polskich złotych.

Stylizowane podobnie do słynnego jajka Faberge, czekoladowy przysmak był w stanie pobić poprzedniego rekordzistę dzięki naprawdę bogatej liście składników, wśród których są złoto, kawior, szampan i 2-karatowy brylant. Dzięki temu jest od niego droższy o prawie 50 tys. złotych!

Pudding zrobiony jest z 4 różnych rodzajów najlepszej na świecie belgijskiej czekolady o smaku brzoskwiniowym, pomarańczowym i whiskey, oraz przyozdobiony galaretką o smaku szampana i jadalnym płatkiem złota.

Prawdziwą wisienką na torcie tego jadalnego dzieła sztuki jest jednak 2-karatowy brylant, którego również podaje się przy okazji zamawiania jednego z najdroższych win deserowych na świecie, Chateau d’Yquem, którego jedna butelka kosztuje prawie 2 500 polskich złotych.

Dzieło Guiberta nie trafi do Księgi Rekordów Guinnessa, dopóki nie znajdzie się osoba chętna do jego zamówienia – co musi mieć miejsce na trzy tygodnie przed konsumpcją.

Materiały: www.rekordyguinessa.pl

Share and Enjoy !

Shares


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Soja w leczeniu menopauzy
soi nie stosowałam ale dobre efekty u mnie dał suplement promensil forte na bazie...
Gdzie w Polsce rodzi się najwięcej …
Biedne rejony się wyludniają, młodzi nawet z dziećmi stamtąd w końcu wyjeżdżają......
BIO-Kosmetyki naturalne.
Ja lubię kosmetyki z krótką datą ważności , wtedy wiadomo że mało w nich chemii...
krótkie włosy
Ja obetnę dopiero jak będę ok. 50-tki:)