Ja już dałam sobie spokój z myjkami do twarzy. To chyba trzeba po każdym użyciu wyparzać... a raczej przed każdym umyciem. Miałam celulozową i z pva. Ta pierwsza ok, pomocna przy demakijażu, a tę drugą zachwalano na blogach, niestety na dłuższą metę u mnie się nie sprawdziła. Źle było nią myć, nawet źle w dłoni trzymać.
Silikonowe, jak podejrzewam, będą bardziej higieniczne, ale zastanawiam się naprawdę czy trzeba tą twarz tak szorować. Coraz modniejsze są te wszystkie szczotki i myjki. Czy to tylko moda, czy rzeczywiście nasze dłonie i środek myjący to za mało?
[url]http://www.rossmann.pl/Produkt/FYB-silikonowa-myjka-do-twarzy-1-szt,375997,3374,5369[/url]
Przez Ciebie kusi mnie, żeby tą spróbować:
[url]http://www.rossmann.pl/Produkt/KillyS-silikonowa-szczoteczka-do-mycia-i-masazu-twarzy-1-szt,373748,3374,5369[/url]