2,551

(71 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Koniec świata to ja przeżywam raz na jakiś czas... koniec tego takiego osobistego świata big_smile A potem okazuje się, że jednak jest "życie po życiu" wink Wtedy zaczynam z nowymi siłami smile

2,552

(19 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

U mnie plany już na resztę zimy i wiosnę smile Będzie nieco monotonnie, ale trzeba sobie wypracować systematyczność w pewnych sprawach smile

2,553

(38 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Dla mnie zimowe planowanie ogranicza się do chwili odpoczynku pomiędzy semestrami. Cudowne wysypianie się, godziny rozmów z chłopakiem, wino, książki i rower... i sześć wizyt u lekarzy, które zostały odłożone własnie na ten czas. Ach... i filmy smile

2,554

(59 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Jak dobrze, kiedy starsze osoby mają kontakt z wnukami, kiedy mogą czuć się potrzebne i kochane, kiedy coś/ktoś wypełnia ich dni.

2,555

(27 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Ten chłopak był w Iranie autostopem. Podobno naprawdę fantastyczni i życzliwi, bardzo przyjaźnie nastawieni ludzie smile

2,556

(13 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Maniu, świetna uczelnia smile Powodzenia życzę smile
U mnie trochę zmian na plus, trochę na minus... z kimś się związałam, trochę się pogubiłam, trochę pochorowałam, ale jakby bardziej klaruje się to, co chcę w życiu robić.

2,557

(167 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

No to Dziewczyny... dużo pracy przed Nami, bo ja również zamierzam podnieść poziom życia głównie poprzez większą dbałość o siebie na wielu płaszczyznach - od kondycji, figury i zdrowia po samorozwój smile

2,558

(6 odpowiedzi, napisanych Przyszłość)

Kiedyś w programie "Usterka" był ten temat. Ze wszystkich fachmenów tylko jeden postarał się w jakikolwiek sposób sprawdzić, kto prosi go o otwarcie samochodu. I zrobił to profesjonalnie, nie uszkadzając zamka, bo przyszedł też taki, który rozharatał cały zamek big_smile

2,559

(6 odpowiedzi, napisanych Podróże)

Ja również wyłącznie w lokalnym, stacjonarnym kantorze. Mają najkorzystniejszą dla klienta stawkę w moim mieście. Lepszą niż inne placówki.

2,560

(45 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)

Czekał dość długo i mimo ciągłych zachęt nie dał się skusić. Myślę, że dałoby się go oduczyć tego, ale warunkiem jest współpraca wszystkich domowników, a poza mną nikomu nie przeszkadza, że wychodzi na ulicę i potem tymi łapami chodzi po blacie hmm

2,561

(45 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)

Mój kot ma nawyk wchodzenia na blat mebli kuchennych i siadania w takim miejscu, w którym może patrzeć na wiaderko z karmą, sygnalizując tym samym, że chce jeść. Ostatnio miseczka z chrupkami stała na podłodze, lecz nijak nie mogłam go zachęcić do tego, żeby zjadł tam, gdzie jest jedzenie. Patrzył na mnie wymownie. Zachęcałam, namawiałam, pokazywałam mu jedzonko. Nic. Trzeba było postawić miskę przed nim, na blacie, wtedy zaczął jeść. Denerwuje mnie to, bo nie chcę, żeby siadał tyłkiem i chodził łapami po miejscach, w których stawia się artykuły spożywcze.

2,562

(34 odpowiedzi, napisanych Imprezy)

Piątkowe wieczory i noce spędzam od jakiegoś czasu na Skypie wink Ale tak naprawdę w ostatnim czasie mam ochotę po prostu je przesypiać big_smile Trochę zagoniona byłam w ostatnim okresie i w weekendy odsypiałam smile

2,563

(159 odpowiedzi, napisanych Imprezy)

Ostatnio, jakoś w poprzednim tygodniu, byłam w kinie na filmie Eugeniusza Bodo z 1938 roku - "Królowa przedmieścia"
Cudowny! big_smile Naprawdę kapitalny film, bawiłam się fantastycznie i dużo, dużo śmiałam. Chciałabym, żeby takie produkcje częściej były wyświetlane. Marzy mi się zobaczyć "Dziewczęta z Nowolipek" z 1937 roku na dużym ekranie.

2,564

(44 odpowiedzi, napisanych Imprezy)

Ooooo pojechałabym na jakiś kulig z gorącym bigosem albo na jakąś wycieczkę górską smile

2,565

(15 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Po spawaniu acetylenem została mi blizna big_smile Nie mogłabym być spawaczem, ręce się trzęsą big_smile
Ogólnie to większość kobiet chyba po prostu nie lubi brudnej roboty. No może poza paniami wojskowymi wink

2,566

(83 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

[quote=Oversajz]Chciałabym nie być taka samotna. Na co dzień muszę zmagać się z samotnością. Ostatnie kilka lat spędziłam będąc zdana tylko na siebie.(...)Po kilku latach samotności niezwykle ciężko przyzwyczaić się drugiej osoby, do bycia na każdym kroku zależnym od kogoś. Ciężko się zakochać. Nie doświadczam tych sławnych motylków w brzuchu. Zbyt duża bliskość powoduje z czasem poczucie "duszenia się" i chęć ucieczki.[/quote]

Taaak... jest coś takiego. Mamy w sobie też jakby mniej tolerancji dla cudzych nawyków, zachowań i stworzyliśmy sobie życie tak "wygodne", jak tylko potrafiliśmy, a w związku trzeba tyle dostosować do drugiej osoby i trochę jakby ograniczyć swoje swobody na rzecz tej wspólnoty.
Smutne to, że niezależność przestaje smakować i w pewnym momencie chciałoby się mieć kogoś, z kim będzie dzielić się wszystkie codzienne troski.
Chciałabym, żebyś znalazła kogoś, kto będzie wart tego, żeby zacząć z nim dzielić swoje życie, w organizację którego włożyłaś tyle wysiłku i pracy. Przynajmniej wiesz, że potrafisz być sama! A to wspaniałe i zawsze bardzo to podziwiam i uważam, że nie da się stworzyć dojrzałego związku bez tego.

Ja przez ostatnie lata uważałam, że związki nie są dla mnie. Teraz próbujemy z kimś na odległość, co jest dla mnie bezpieczne, bo nie zabiera mi tyle życia, co związek na miejscu. Związków na odległość nie akceptowałam wcale, bo w związku przecież o to chodzi, żeby być blisko duchowo, emocjonalnie i fizycznie. Jednak w tej chwili to jedyne, na co mnie stać i już to jest dla mnie czasami za dużo. Chyba jednak nie jestem stworzona do tego typu relacji, radziłam sobie zawsze lepiej bez nich, ale przyzwyczajenie do tego, że on jest, że usypiam przy Skypie słysząc jego głos, że cokolwiek się stanie to mogę się tym podzielić od razu sprawiło, że wpadłam w taki stan, w którym ani w tę w ani w tę, tylko tkwię gdzieś pośrodku pomiędzy czerpaniem z bycia samą i bycia z nim. Nie jestem gotowa na to, żeby z kimś mieszkać i żeby ktoś był fizycznie codziennie obok. Nawet jeśli kocham.

2,567

(17 odpowiedzi, napisanych Moda)

Obowiązkowo: lusterko, chusteczki higieniczne, portfel, gumy miętowe.
Nieobowiązkowo, ale się zazwyczaj przydaje: chusteczki nawilżane, pomadka ochronna, powerbank.

2,568

(57 odpowiedzi, napisanych Psychologia)

[quote=Oversajz]Ja mam czasem problemy trawienne i przyznaję, że jak to niedomaga, to choruje cały organizm...[/quote]
Zgadza się. Psuje humor, bywa uciążliwe i jak tu się cieszyć kiedy coś boli, kiedy mdli, kiedy pojawiają się np. wzdęcia odbierając chęć na spontaniczność?

2,569

(10 odpowiedzi, napisanych Finanse)

Jedyni ludzie, którzy lubią oszustów, to oszuści z wysoką samooceną big_smile

2,570

(26 odpowiedzi, napisanych Finanse)

Ja zwracam uwagę na procesor. W tej chwili nie kupiłabym innego niż Intel Core i5 lub i7.
Mam Lenovo ideapad i z wyglądu boski, ogólnie bardzo zadowoloną użytkowniczką byłam do czasu, aż wysiadło w moim domu ogrzewanie podczas mrozów. Było naprawdę szalenie zimno przez dwa dni i podczas otwierania laptopa pękła obudowa. Plastik był sztywny odtej temperatury i zrobił się kruchy. Pękł na samym środku klapy, gdzie obudowa nie jest niczym usztywniona, bo zawiasy są tylko na brzegach. Tak więc... nie wiem czy mogłabym polecić.

2,571

(25 odpowiedzi, napisanych Finanse)

Taaak... jak mi kiedyś na pytanie o szczegóły odpowiedzieli, to zrezygnowałam w połowie czytania tej odpowiedzi. Wątpię, czy kogoś znaleźli, no ale są oferty takie i inne. Któreś muszą być dobre, skoro wciąż istnieją copywriterzy smile

2,572

(18 odpowiedzi, napisanych Moda)

[quote=Kalinka01]Polecam Moodo, często tam kupuję[/quote]
Ja też, ale nie jestem zadowolona z zakupów przez internet u nich. Jednak trudno mi było trafić w odpowiednią jakość i rozmiar, a nie ma tego problemu w stacjonarnym, gdzie z zakupów jestem zawsze zadowolona. Zawsze smile

2,573

(95 odpowiedzi, napisanych Wyprzedaże w sklepach internetowych)

Przekonałam się już nawet do kupowania obuwia przez internet, co kiedyś uważałam za zbyt duże ryzyko. W tej chwili w wielu sklepach można za friko towar zwrócić, co mnie jakby ośmieliło smile

2,574

(32 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

[quote=rizzoli33]Ja zawsze pytam mamę co chce dostać smile[/quote]
Jaka szkoda, że moja nie potrafi przyjmować prezentów. Ona nic nigdy nie chce, a kiedy jej coś kupuję, to czasem trafię, czasem nie. Nawet jeśli potem z tego korzysta i widzę, że jej się przydało, że jej się podoba, to podczas ofiarowywania (kurczę... bardzo górnolotnie brzmiące słowo) słyszę zwykle coś jak: "Och, nie trzeba było" i robi mi się trochę przykro, że widzę tak mało radości i entuzjazmu. Chciałabym móc zapytać ją czego potrzebuje, co jej kupić i żeby odpowiedziała.

2,575

(31 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))

Zazdroszczę... z moimi stawami kolanowymi, które wiecznie ulegają uszkodzeniom, mogę sobie popatrzeć na sporty zimowe. Zawsze chciałam spróbować nart.