Zależy jakie spawanie. Wiedza teoretyczna jest bardzo przydatna: co, czym, pod jakim kątem spawać, jakim ściegiem i można niby nabyć ją samemu, tyle że podręczniki czasami opisują te proste czynności w skomplikowany sposób. Skoro jednak mąż zakupił spawarkę i chce jej używać, zapewne do jakichś konstrukcji przydomowych, to podejrzewam, że jakimś totalnym laikiem nie jest. Może wystarczy poćwiczyć na prętach, blachach, dopytać kolegów. W specjalistycznym sklepie, w którym pewnie będzie się zaopatrywał w elektrody czy akcesoria, też chętnie doradzą.
Ja spawałam acetylenem i największą trudność stanowiło dla mnie utrzymanie spoiwa i palnika stale pod odpowiednimi kątami. Do tego jednak trzeba mieć niechybotliwe ręce, prowadzić elektrodę/palnik pewną ręką, no i pozostaje kwestia wprawy. Przy tego rodzaju spawaniu akurat ważne jest, żeby wiedzieć jaki płomień stosować przy jakim materiale i tego się metodą prób i błędów nie robi, tylko konieczna jest teoria przed praktyką.
Myślę, że do pospawania metalowej bramy, rusztowania szklarni itd. jakichś kursów nie trzeba, tym bardziej, że zapewne zakres zagadnień na nich obejmuje także metody spawania, których nie stosuje się w domowych warsztatach, no ale zawsze lepiej mieć więcej wiedzy niż mniej. W domowym warsztacie sam pewnie ogarnie.