URODA I ZDROWIE

Fabryka jutra. Jak postanowiłem rzucić wszystko i uratować świat mojej córki

1 grudnia 2020, dodał: Redakcja

Pierwsza książka Szymona Hołowni po życiowej rewolucji

Znany publicysta i działacz społeczny w bardzo osobistym tonie opowiada o kulisach swojego wejścia w politykę.

Dlaczego zdecydował się kandydować na prezydenta RP? Jak możliwa jest kampania bez partyjnego zaplecza i finansowania? Jaką Polskę zobaczył z okien kampera, którym zjeździł ją wzdłuż i wszerz? Czego nauczyły go te miesiące, w których odbył setki spotkań i rozmów, doświadczył niesłychanej mobilizacji tysięcy ludzi odkrywających, że są wspólnotą – ale też zderzył się z brutalnymi realiami politycznego światka?

I najważniejsze pytanie: co dalej? Jaki ma dziś program dla Polski?

„Wyrosłem w Polsce przemawiającej, chcę Polski rozmawiającej – w której atrybutem przywódców nie jest mównica, ale stół. A przy tym stole rozmawiamy nie o tym, w czym się nie zgadzamy, lecz o tym, gdzie jest pierwsza rzecz, co do której możemy się zgodzić. Chcę Polski rozmawiającej także poza granicami, nie Polski stale udowadniającej coś całemu światu. Chcę Polski, w której wszyscy przestrzegamy reguł. W której nikomu, nawet prezydentowi, nie wolno chodzić na skróty przez trawnik. W której partie polityczne – potrzebne, bo stanowiące naturalną emanację naszych różnych interesów – ktoś jednak powstrzyma przed wyciąganiem ręki po to, co wspólne: media publiczne, spółki skarbu państwa, samorządy, sądy, historię i Kościół.”
(Fragment książki)

Polecamy tę książkę wraz z Wydawnictwem Znak

Share and Enjoy !

0Shares
0 0





Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Wazelina zamiast odżywki do rzęs?
Lepszy jest olejek rycynowy, ale trzeba uważać, żeby nie dostał się do oka...
Ekskluzywne ciuchy - gdzie?
Też lubię, ale też lubię też ubrania od projektantki Agaty Wojtkiewicz ;)
Czemu kobiety wolą drani?
Z draniem jest ciekawiej, bardziej ekscytująco.. Znika nuda, rutyna codzienności... Można zaszaleć,...
Gazetki promocyjne.
U mnie to bardziej jest na zasadzie reklamy w tv czy necie,...