URODA I ZDROWIE

Co kryje w sobie light?

13 lipca 2015, dodał: dietetyk medyczny

Definicja produktu „light” nakazuje, że powinien się on charakteryzować o 30 % niższą wartością kaloryczną od tradycyjnego produktu. To jedyne sformułowanie, które jest obwarowane rozporządzeniem, gdyż wyroby te są produkowane głównie z myślą o diabetykach.

Producentom nie zawsze jest „po drodze” stosować się do ściśle wytyczonych norm, a pomysły speców od reklamy wydają się nie mieć końca. Chcąc obejść normy i przepisy wymyślili pojęcia żywności „slim”, „fit” czy „fitness”. Żywność z tymi hasłami na opakowaniu nie podlega normom jakim podlega żywność light, co oznacza że zawartość cukru czy tłuszczu może być obniżona w dowolnej ilości. Są to tylko i wyłącznie hasła mające wspomóc sprzedaż i nie stanowią synonimu słowa „light”. Po prostu ładnie wyglądają na opakowaniu, a konsumentom niestety wciąż kojarzą się z produktami wspomagającymi odchudzanie. Bardzo niewielki odsetek osób kusi się, aby przeczytać informacje na etykiecie i dowiedzieć się, że ich kaloryczność jest często minimalnie niższa od kaloryczności produktu tradycyjnego, a niekiedy może być nawet wyższa.

Najlepszym przykładem są tu płatki śniadaniowe, które tak naprawdę powinny znajdować się na półce ze słodyczami zamiast ze „zdrową śniadaniową żywnością”. Z dodatkiem cukru, miodu, karmelu, kandyzowanych owoców i dodatkowo napisem fitness na opakowaniu są istną bombą kaloryczną. Niestety wciąż pokutuje w nas przekonanie, że to produkt zdrowy i idealny na zbilansowane niskokaloryczne śniadanie.

Wiele osób wciąż uważa, że dzięki temu, że produkt ma obniżoną kaloryczność możemy go zjeść więcej. Nic bardziej mylnego. Prawdą jest, że dany wyrób ma (czasem) mniejszą kaloryczność, ale niestety nie zawsze to oznacza, że jest zdrowy! Pamiętajmy, że nic w przyrodzie nie ginie. Proces produkcyjny produktów niskokalorycznych dość mocno pogarsza smak produktu i  zmienia jego konsystencję. Dlatego też ujmując tłuszcz czy cukier producenci są zmuszeni dodać zamienniki poprawiające smak. Robią to dodając substancje chemiczne polepszające kolor czy utrzymujące prawidłową strukturę produktu. Musimy także pamiętać, że zmniejszając ilość tłuszczu jednocześnie zmniejszamy ilość witamin rozpuszczalnych w tłuszczach – A, D, E i K. Natomiast odejmując cukier często dodawane są słodziki będące bezpiecznym zamiennikiem cukru dla diabetyków. Jednak spożywane w dużej ilości mogące powodować problemy zdrowotne.

Dlatego zanim kupimy produkt z napisem light, fit, slim czy 0% zawsze dokładnie przyjrzyjmy się jego etykiecie.

 

A co z napojami typu „light”? Także i tu nie jest kolorowo. Sam fakt, iż dany napój jest pozbawiony części cukru nie sprawia, że staje się on zdrowy. Spójrzmy na przykład napoju cola, niestety zarówno cola tradycyjna, jak i jej wersja light, zawierają dwa szkodliwe składniki jednym jest używka kofeina, a drugim regulator kwasowości kwas fosforowy, który zaburzając gospodarkę wapniową w organizmie sprzyjający powstawaniu osteoporozy. Nie ma znaczenia ile kalorii ma napój – po prostu nie powinien w ogóle znaleźć się w naszej diecie.

Nie łudź się, że produkty odchudzone pomogą Ci zrzucić zbędne kilogramy. Zdecydowanie zdrowszym rozwiązaniem jest spożywanie 5 niewielkich a zbilansowanych posiłków, które nauczą zdrowych nawyków żywieniowych i dostarczą wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Bądź świadomym konsumentem – czytaj uważnie etykiety i nie wierz hasłom reklamowym, którymi nas karmią producenci.

Przykłady produktów „bez tłuszczu” i „bez cukru”:

MAJONEZ light 482 kcal, zwykły majonez 739 kcal

Majonez light ma niespełna 50 % tłuszczu zamiast 80 %, jednak zawiera więcej skrobi, zagęszczaczy i konserwantów. W zwykłym majonezie tego samego producenta nie znajdziemy m.in.: E 412, E 415, E 202, E 211 i E 1422. Wszystkie te dodatki są oczywiście dopuszczone, a większość z nich jest nieszkodliwa, ale po co się nimi faszerować?

Płatki pszenne Sportina 337 kcal, płatki pszenne Nestlé z jabłkami i rodzynkami 331 kcal

Płatki Sportina mają o 5 % więcej węglowodanów – ich wartość kaloryczna jest zatem wyższa.

Wafel orzechowy bez cukru 512 kcal, wafel z prażonymi orzechami arachidowymi ma 526 kcal

Wafel bez cukru zawiera faktycznie mniej węglowodanów – 23 % zamiast 61, jak w przypadku zwykłego wafla, jednak w zamian za to ma o 8 % więcej tłuszczu.

CZEKOLADA MLECZNA LIGHT 499 kcal, czekolada mleczna zwykła 537 kcal

Nie zawiera cukru, ma za to o 4 proc. więcej tłuszczu, zamiast cukru zawiera laktitol i to w ilości 31 g, więc 1,5 tabliczki może spowodować biegunkę.

COCA-COLA light 0,2 kcal, coca-cola zwykła 42 kcal w 100 ml

Kaloryczność ograniczona niemal do zera, ale nadmierne spożywanie słodzików może spowodować efekt przeczyszczający. Cola light jest konserwowana benzoesanem sodu.

ORZESZKI ZIEMNE light 603 kcal, zwykłe orzeszki 596 kcal

Choć nazywają się light, mają nie tylko więcej kalorii od zwykłych, ale i o 1 proc. więcej tłuszczu przy takiej samej zawartości węglowodanów.

POLĘDWICA wieprzowa fitness 97,5 kcal, polędwica wieprzowa Sopocka 97 kcal

Polędwica fitness ma o 0,5% więcej tłuszczu, poza tym różni się tylko tym, że dodatkowo ma izoaskorbian sodu.

Justyna Marszałkowska-Jakubik, dietetyk medyczny – www.e-prolinea.pl

Zobacz również:

  1. Czy potrawy z grilla są zdrowe?
  2. Podgrzewanie posiłków – niezdrowy akrylamid
  3. Lista 10 najbardziej szkodliwych potraw
  4. Konserwanty w żywności



loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

3 komentarzy do Co kryje w sobie light?

  1. avatar madzia_b15 pisze:

    Moja dietetyczka stwierdziła ostatnio że light to ściema bo praktycznie niewiele się różni od normalnego produktu.Tak jak mówi Anna W. jak zmniejszą il.cukru to zwiększą il.tłuszczu.

  2. avatar Ervisha pisze:

    Zgadzma się z Anną A jak produkt na prawde jest już light to ma w sobie całą masę chemii i innych konserwantów. Najlepiej jesć normalne produkty

  3. avatar Anna W. pisze:

    Nie wiem czy zwróciłyście uwagę, że produkty light mają często taką samą, albo minimalnie różniącą się liczbę kalorii, jak taki sam produkt tylko nie w wersji light. Np. czekolada, czy orzeszki solone. Wynika to z tego, że np. w czekoladzie cukier jest eliminowany, i zastępowany słodzikiem, ale wzrasta ilość tłuszczu dodanego do produktu. Tłuszcz jest bowiem nośnikiem smaku.

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

AMPUKI ARGAN INFUSION od Inoar
O coś takiego by mi się przydało, bo pomimo braku grzywki to mam...
torebka - duża/pojemna czy mała/skr…
Co prawda torebek mam mało, ale znajdzie się jedna na bal karnawałowy wielkości...
Świąteczne przygotowania czas zaczą…
Ja w dekoracje się nie bawię, bo brak mi na to czasu. Wiadomo będzie...
Gdzie kupować ubranka i akcesoria d…
Ja najczęściej korzystam jednak z internetu. Ostatnio zakupiłam spacerówkę Flex ( euro-cart) z szerokim...