Jamie Applegate Hunter: Aeternum – mroczna romantasy i miłość silniejsza niż pamięć

Avatar photo
17 września 2026,
dodał: Marta Dudzińska
Artykuł zewnętrzny

Nie każda historia miłosna zaczyna się od spotkania dwojga ludzi. Czasem zaczyna się od pustki, której nie sposób nazwać. Od poczucia, że czegoś brakuje, choć rozum nie potrafi wskazać czego. Właśnie na takim emocjonalnym pęknięciu Jamie Applegate Hunter buduje Aeternum – drugą i finałową część duologii Vincula Realm, powieść o pamięci, przeznaczeniu, winie i uczuciu, które nie zamierza poddać się nawet wtedy, kiedy człowiek traci dostęp do własnej przeszłości.

Są historie, które czyta się dla świata, są też takie, które czyta się dla bohaterów. „Aeternum” Jamie Applegate Hunter zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Fantastyczna rzeczywistość, magia, tajemnice i proroctwa tworzą dla tej opowieści efektowną scenografię, ale prawdziwe emocje rodzą się gdzie indziej – pomiędzy Rory i Caiusem, w tęsknocie, niedopowiedzeniach i rozpaczliwej próbie odnalezienia tego, co zostało utracone. To romantasy, w którym miłość nie jest dodatkiem do fabuły, ale jest jej sercem.

Rory nie pamięta wszystkiego, co wydarzyło się w Vinculi. I właśnie ten brak pamięci sprawia, że jej historia nabiera szczególnego, niemal bolesnego piękna. Można zapomnieć czyjeś słowa, twarz, miejsce pierwszego spotkania. Można próbować przekonać siebie, że skoro nie ma wspomnienia, nie ma też uczucia. A jednak pozostaje coś trudniejszego do wymazania – niepokój, przyciąganie, dziwna pewność, że pewna osoba była kiedyś kimś więcej niż tylko przypadkowym człowiekiem na drodze. Autorka bardzo dobrze wykorzystuje tę sprzeczność.

Relacja Rory i Caiusa ma w sobie tę odmianę romantyzmu, która nie potrzebuje nieustannych wielkich deklaracji. Więcej dzieje się w tęsknocie niż w słowach, w oczekiwaniu niż w samym spotkaniu. To uczucie, które musi przetrwać rozłąkę, niepewność i granicę pomiędzy tym, co pamiętane, a tym, co zostało utracone. I właśnie dlatego tak łatwo mu kibicować. Nie dlatego, że wszystko zostało tutaj napisane idealnie, lecz dlatego, że pomiędzy tym dwojgiem bohaterów naprawdę można poczuć emocjonalne napięcie.

Jest w Aeternum coś z opowieści o miłości, która nie godzi się na zapomnienie. Pojawiają się sny, w których można odnaleźć drugą osobę, choć rzeczywistość na to nie pozwala. Są chwile zawieszone gdzieś pomiędzy jawą a wspomnieniem, kiedy trudno powiedzieć, czy ważniejsze jest to, co wydarzyło się naprawdę, czy to, czego bohaterowie rozpaczliwie pragną. Ten oniryczny klimat bardzo dobrze współgra z tytułem powieści. Aeternum sugeruje przecież coś wiecznego – uczucie, więź, pamięć, która powinna przetrwać nawet wtedy, kiedy wszystko inne zaczyna się rozpadać.

Rory jest przy tym bohaterką, której nie da się zamknąć w jednej, wygodnej definicji. Bywa impulsywna, uparta, czasem działa pod wpływem emocji, ale właśnie dzięki temu nie sprawia wrażenia papierowej heroiny stworzonej wyłącznie po to, by dobrze wyglądać u boku potężnego bohatera. Jej zagubienie jest prawdziwe, podobnie jak potrzeba odzyskania własnej historii. W pewnym momencie przestaje chodzić wyłącznie o to, kogo kocha. Pojawia się znacznie ważniejsze pytanie: kim jest, jeśli odebrano jej część własnych wspomnień?

Caius ma natomiast w sobie tę mroczną aurę, która tak dobrze działa w romantasy. Nie jest bohaterem pozbawionym wad ani człowiekiem, którego można łatwo rozgrzeszyć. Tym bardziej interesujące staje się obserwowanie jego uczuć i wyborów. W tej historii miłość nie usuwa wszystkich ciemnych miejsc. Nie czyni ludzi nagle lepszymi. Czasami tylko sprawia, że bardziej zależy im na tym, by nie stracić kogoś, kto stał się dla nich ważniejszy, niż początkowo chcieli przyznać.

Na szczęście nie wszystko zostało podporządkowane romansowi. Świat Vinculi nadal ma swoją tajemnicę, pojawiają się kolejne sekrety, magia i zagrożenia, a obok głównej pary funkcjonują postacie, które potrafią rozjaśnić atmosferę. Szczególnie dobrze wypada Sam – bohater, którego obecność wnosi do opowieści energię i odrobinę potrzebnego oddechu. Dzięki temu Aeternum nie zamienia się w nieustanne rozpamiętywanie utraconej miłości. Jest tu miejsce na przyjaźń, humor i zwyczajną ludzką bliskość.

Największe emocje pojawiają się jednak wtedy, kiedy książka przestaje pytać, czy Rory i Caius się odnajdą, a zaczyna pytać, jaką cenę trzeba za to zapłacić. Wtedy romantasy nabiera ciężaru. Uczucie przestaje być tylko źródłem pięknych scen i staje się wyborem. Czasem bardzo trudnym. Czasem bolesnym. I właśnie w tych momentach historia Jamie Applegate Hunter potrafi naprawdę poruszyć.

Najcenniejszy element to jednak emocjonalne ciepło ukryte pod warstwą mroku. Bowiem ostatecznie nie świat magii pozostaje tutaj najważniejszy. Pozostają ludzie, których można stracić, wspomnienia, których można nie odzyskać, i uczucia, które mimo wszystko próbują przetrwać.

Aeternum najlepiej czytać właśnie dla tego rodzaju emocji. Dla tęsknoty, która pojawia się między kolejnymi stronami. Dla bohaterów, których chce się zobaczyć razem, nawet kiedy wszystko zdaje się działać przeciwko nim. Dla tej pięknej, trochę naiwnej, a jednak niezwykle kuszącej wiary, że niektóre więzi nie kończą się tylko dlatego, że świat próbuje je rozerwać. I chyba właśnie to pozostaje z tej książki najdłużej – myśl, że czasem serce pamięta znacznie więcej, niż jesteśmy w stanie sobie przypomnieć.

Od Wydawcy:

Skazana za morderstwo Rory Raven została nieoczekiwanie, zaledwie po kilku miesiącach odbywania kary, zwolniona z więziennej krainy Vincula. Nagle znalazła się w Erdikoa, ale nie mogła nikomu powiedzieć o swoim uwolnieniu. I zabrano jej wspomnienia z czasu, który spędziła w Vinculi. Powinna być zadowolona, przecież wróciła do domu. Ale… coś było bardzo nie tak. Czegoś jej było brak. A może kogoś? Jej rzeczywistość nagle stała się jakby inna. Do tego miała sny, w których widziała mordercę swojej siostry Cory. Ten przekonywał ją, że jest niewinny. Rory wiedziała, że powinna go nienawidzić. W tej całej układance brakowało jakiegoś elementu. Już wkrótce dziewczyna zdała sobie sprawę, że musi odzyskać wspomnienia z Vinculi.

Caius, mroczny monarcha Vinculi, miał wielką moc i potężne wpływy. Było jedno ale – prastara magia sprawiła, że stał się więźniem własnej krainy. A Rory, która go zafascynowała, odeszła do Erdikoa. Wydawało się, że już nigdy nic nie ukoi tęsknoty Caiusa. Przecież ona nie mogła go pamiętać. Za sprawą nieoczekiwanych sojuszników Caius odkrył, że istnieje rozwiązanie. Cena, z którą musiał się liczyć, była wysoka. Jednak dla króla Vinculi liczyła się tylko nadzieja, że znów spotka Rory. Dla niej był gotów stawić czoła złu całego świata. Dla niej gotów był stać się potworem.

A Rory jeszcze nie pamiętała, że dla niego również jest gotowa pozostać potworem.

Czy przeznaczenie wystarczy, aby odnaleźć swoją jedyną miłość?

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Editio Red






Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.