Katarzyna Wolwowicz: Śladami utraconego życia – mroczny kryminał o rodzinnych tajemnicach
dodał: Marta Dudzińska
Sandomierz ma w sobie coś przewrotnego. Kamienne uliczki, wieża ratusza, turystyczny gwar i pocztówkowa atmosfera mogą sprawiać wrażenie miejsca, w którym nic naprawdę złego nie powinno się wydarzyć. Katarzyna Wolwowicz wykorzystuje jednak tę pozorną sielankę, aby po raz kolejny wprowadzić Ruperta Ogrodnika w historię, w której granica między przypadkiem a czyjąś precyzyjnie zaplanowaną grą szybko się zaciera.
Śladami utraconego życia to trzeci tom serii o Rupercie i zdecydowanie warto znać wcześniejsze części. Nie tylko ze względu na kolejne zagadki, lecz przede wszystkim dlatego, że życie bohatera jest mocno związane z tym, czego dowiadywał się o własnej rodzinie. W tej odsłonie przeszłość ponownie okazuje się czymś więcej niż zamkniętym rozdziałem. Wraca w relacjach, niedopowiedzeniach i pytaniach, na które nie ma prostych odpowiedzi.
Wolwowicz dobrze buduje napięcie bez nieustannego epatowania brutalnością. Zamiast tego podsuwa kolejne wątpliwości. Komu wierzyć? Czy pozornie niewinne zachowanie rzeczywiście takie jest? Ile można przemilczeć, zanim prawda zacznie domagać się uwagi? To właśnie atmosfera niepewności sprawia, że książkę czyta się szybko, nawet jeśli nie wszystkie elementy układanki od razu wydają się równie przekonujące.
Ciekawie wypada także Sandomierz. Miasto nie jest tutaj wyłącznie dekoracją dla kryminalnej intrygi. Jego turystyczny, niemal spokojny charakter kontrastuje z tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami i pod powierzchnią codziennych relacji. Ten kontrast dobrze współgra z głównym tematem książki – przekonaniem, że to, co widoczne, bardzo często nie mówi jeszcze całej prawdy. Świeże opinie czytelników również zwracają uwagę na atmosferę miasta jako jeden z ciekawszych elementów powieści.
Najbardziej interesujący okazuje się jednak nie sam mechanizm zagadki, lecz człowiek uwikłany w jej konsekwencje. Rupert nie jest typowym bohaterem kryminału, który wszystko analizuje, przewiduje i zawsze znajduje się o krok przed innymi. Jego decyzje bywają impulsywne, a potrzeba pomagania innym nieraz sprowadza na niego kolejne problemy. Dzięki temu nie sprawia wrażenia chłodnego detektywa rozwiązującego łamigłówkę. Jest raczej człowiekiem, który próbuje poukładać własne życie, jednocześnie nie potrafiąc przejść obojętnie obok cudzej krzywdy.
W tej części mocniej wybrzmiewają też rodzinne zależności. Spotkanie z rodzeństwem miało być okazją do nadrobienia utraconych lat, ale przeszłość nie pozwala bohaterom po prostu cieszyć się wspólnym czasem. Pojawiają się napięcia, brak zaufania i pytania o to, ile naprawdę można wiedzieć o najbliższych. I właśnie w tym miejscu książka pokazuje swoją drugą twarz. To nie tylko kryminał o poszukiwaniu odpowiedzi. Jest w nim sporo opowieści o stracie, samotności i rodzinach, które próbują funkcjonować mimo rzeczy, których nie potrafią sobie powiedzieć. Tytułowe „utracone życie” można więc odczytywać szerzej – jako ślad po człowieku, po relacji, po czasie, którego nie da się już odzyskać.
Wolwowicz pisze lekko i dynamicznie. Nie przeciąga scen, sprawnie prowadzi kolejne tropy i potrafi zakończyć rozdział w taki sposób, że trudno odłożyć książkę. Książka ma jeszcze jedną cechę charakterystyczną dla tej serii: życie Ruperta nigdy nie daje mu długo odpocząć. Nawet kiedy wydaje się, że pewne sprawy zaczynają się układać, pojawia się następna rysa. Tym razem szczególnie mocno wybrzmiewa pytanie o zaufanie – nie tylko wobec obcych, lecz przede wszystkim wobec ludzi, z którymi łączą bohatera więzy krwi.
Finał pozostawia przestrzeń na dalszy ciąg historii i wyraźnie sugeruje, że losy Ruperta jeszcze się nie skończyły. To rozwiązanie może pozostawić pewien niedosyt, ale w przypadku serii trudno uznać je za przypadkowe. Wolwowicz zostawia czytelnika dokładnie tam, gdzie ciekawość zaczyna być silniejsza od poczucia zamknięcia historii.
Śladami utraconego życia najlepiej czytać jako kryminał z mocno zaznaczonym psychologicznym i obyczajowym tłem, co sprawia, iż trzecia odsłona cyklu jest bliższa thrillerowi psychologicznemu niż klasycznemu kryminałowi. To historia, która wie, jak podtrzymać ciekawość. Mrok nie wynika tu wyłącznie z samej zagadki. Kryje się również w rodzinnych niedopowiedzeniach, w utraconym czasie i w świadomości, że niektóre prawdy potrafią bardziej zranić niż najtrudniejsze pytania. A Rupert Ogrodnik? Nadal pozostaje bohaterem, którego życie najwyraźniej nie zna pojęcia spokojnego rozdziału. I chyba właśnie dlatego chce się jeszcze raz ruszyć jego śladem.
Od Wydawcy:
Rupert Ogrodnik wyrusza do Sandomierza, by wraz z rodzeństwem nadrobić utracone lata. Chcą cieszyć się wspólnym towarzystwem, robić szalone rzeczy i przeżyć przygodę, którą zapamiętają na zawsze. Kiedy przyjeżdżają na miejsce, na starówce dochodzi do makabrycznego wydarzenia. Z wieży ratusza skacze młoda dziewczyna, a jej matka rozpaczliwie szuka zaginionej córki wśród tłumu turystów. Okazuje się jednak, że to nie Oliwia, a przebrana za nią kukła, którą ktoś na linie wyrzucił z wieży. Ruperta tak bardzo porusza rozpacz kobiety, że postanawia zaangażować się w śledztwo. Udając policjanta, wyciąga od miejscowego komendanta informacje i nawet nie przypuszcza, w jakie wpakuje się przez to kłopoty.
Alicja, siostra Ruperta, w sekrecie wyjawia mu, że ich brat Peter ma w Stanach duże problemy, a następnie przyznaje, że się go boi. Tyle że Piotr wydaje się porządnym, prawym człowiekiem, a dziwne zachowanie Alicji sprawia, że Ogrodnik nie wie, w co powinien wierzyć. A gdy na domiar złego otrzymuje telefon z groźbą od swojej córki Roksany oraz informację, że ktoś włamał się do jego domu w Szklarskiej Porębie, czuje się mocno przytłoczony.
Komendant Eryk Dobrowolski prowadzi sprawę zaginięcia nastoletniej Oliwii. Jednak śledztwo staje w miejscu, a jedynym punktem zaczepienia jest fakt, że człowiek, który kiedyś był podejrzany o zabójstwo żony, przyjechał do Sandomierza, udaje policjanta i nazbyt mocno interesuje się zaginioną dziewczynką…
Co tak naprawdę stało się z Oliwią? Czy miało to związek z niedawną śmiercią jej ojca, czy przyjazdem rodziny Ogrodników i komu z tej trójki powinien uwierzyć Dobrowolski?
Wszystko wskazuje na to, że Rupert Ogrodnik dostanie to, czego chciał, i zapamięta ten wyjazd na zawsze…
Seria z Rupertem Ogrodnikiem. Tom 3
Katarzyna Wolwowicz, urodzona w 1983 roku. Magister stosunków międzynarodowych i psychologii klinicznej. Absolwentka studiów podyplomowych z mediacji. Dorastała w malowniczej górskiej miejscowości – Szklarskiej Porębie. Kocha przestrzeń, wolność i naturę, ale także ogień trzaskający w kominku, saunę i morsowanie w górskich wodospadach. Uwielbia sport, zwłaszcza narciarstwo alpejskie, a także taniec towarzyski i latynoamerykański. Autorka serii kryminalnych z Olgą Balicką, Tymonem Hanterem, Carmen Rodriguez i Rupertem Ogrodnikiem oraz thrillerów: W otchłani i Odpowiedź kryje się w tobie.
Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Zwierciadło
![]() |
Książki Katarzyny Wolwowicz – kryminały inteligentne |
![]() |
Katarzyna Wolwowicz: Odpowiedź kryje się w tobie |
![]() |
Uwikłana – powieść Katarzyny Wolwowicz |








