K.M. Serafin: Znak wybranej – tam, gdzie pustynia pamięta więcej niż ludzie
dodał: Marta Dudzińska
Są takie opowieści, które zaczynają się od miecza, przepowiedni albo pojawienia się mocy. Znak wybranej zaczyna się bardziej baśniowo – od świata, który zdaje się istnieć gdzieś pomiędzy snem a legendą. Ritana ma swoich bogów, własne prawa i dawne historie, które przez lata były tylko szeptem. A potem na dłoni Nazimy pojawia się znak. I nagle to, co należało do przeszłości, zaczyna domagać się miejsca w teraźniejszości.
K.M. Serafin sięga po motywy dobrze znane miłośnikom romantasy: wybraną bohaterkę, pradawną moc, bogów, zakazane uczucie, legendarny artefakt i podróż, podczas której świat odsłania przed bohaterką kolejne tajemnice. Nie próbuje jednak udawać, że tych motywów wcześniej nie było. Jej pomysł polega raczej na ubraniu ich w orientalną, baśniową scenerię inspirowaną Baśniami tysiąca i jednej nocy. Rytm tej opowieści wyznaczają więc pustynia, oazy, dżungla, dawne bóstwa i miasta, w których za pięknymi fasadami kryją się rzeczy znacznie mniej piękne.
Nazima nie jest bohaterką, która od początku marzy o wielkiej przygodzie. Jest adeptką Bastionu Iskry i funkcjonuje w świecie, którego reguły zna. Przełom następuje wraz z tajemniczą pieczęcią związaną z zapomnianym bogiem. Znak nie jest ozdobą ani zwykłym symbolem – budzi pradawną moc i wciąga dziewczynę w konflikt związany z Kazurra, legendarnym mieczem stworzenia. Od tego momentu Nazima przestaje być jedynie obserwatorką własnego życia. Musi zacząć podejmować decyzje, których konsekwencje mogą sięgać znacznie dalej niż jej własny los. Najbardziej podoba mi się w tej historii właśnie motyw znaku. Można potraktować go jako klasyczny fantastyczny element, ale ma on również ciekawsze znaczenie: jest piętnem przeznaczenia. Nazima nie wybiera tego, co zostało jej przypisane. Znak wybiera ją. A przecież największy konflikt nie zawsze rodzi się między dobrem a złem. Czasami pojawia się pomiędzy tym, kim chcemy być, a tym, kim według innych powinniśmy się stać.
Autorka nie buduje świata wyłącznie z romantycznej dekoracji. W Ritanii istnieją próby i selekcja, a błędy mogą mieć bardzo realną cenę. Właśnie dlatego ciekawi mnie kierunek, w którym może rozwinąć się ta historia. Znak wybranej jest pierwszym tomem cyklu Zaklęcie Pustyni, więc wiele kart zostaje jeszcze zakrytych. Czytelnika czeka podróż przez pustynię, dżunglę i miasta pełne sekretów, ale równie ważna będzie podróż Nazimy w głąb własnego pochodzenia. To opowieść skonstruowana tak, aby odpowiedź na jedno pytanie otwierała kolejne. To istotne, bo przy tego typu historii rozmach świata potrzebuje miejsca. Nie wszystko musi zostać wyjaśnione od razu. Przeciwnie – w pierwszym tomie znacznie ciekawsze jest poczucie, że za widoczną częścią historii znajduje się jeszcze coś większego.
Romantyczny wątek jest tu nierozerwalnie spleciony z fantastyką. Uczucie, które pojawia się pomiędzy Nazimą a nieśmiertelnym, nie ma być spokojnym schronieniem przed resztą świata. Przeciwnie – według zapowiedzi właśnie ono może okazać się jednym z największych zagrożeń. I to jest znacznie ciekawsze niż zwykły romans umieszczony w fantastycznej dekoracji. Miłość staje się kolejną próbą, kolejnym wyborem, a być może także kolejną formą przekleństwa.
Serafin pisze przy tym językiem mocno zanurzonym w baśni. Już początek książki ma charakter legendy, opowiada o bogach, ich spotkaniu, narodzinach siedmiorga potomków i początkach Ritany. To świadome cofnięcie narracji do czasu, kiedy świat nie był jeszcze światem bohaterów, lecz opowieścią przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Dzięki temu późniejsze wydarzenia mają w sobie poczucie, że coś zostało zapisane dużo wcześniej, zanim Nazima w ogóle pojawiła się na scenie. Nie jest to jednak książka dla czytelnika, który oczekuje całkowitego odejścia od romantasy’owych schematów. Przeciwnie, znajdziemy tu wiele elementów charakterystycznych dla gatunku. Wybrana bohaterka, potężna moc, boskie tajemnice, nieśmiertelny ukochany, artefakt o ogromnej sile i świat, którego zasady trzeba dopiero poznać. Jeśli ktoś ma już za sobą dziesiątki podobnych historii, część rozwiązań może wydać mu się znajoma.
Ale znajomość motywów nie musi oznaczać nudy. W romantasy liczy się przecież nie tylko to, co opowiadamy, ale jaką atmosferę potrafimy z tego zbudować. A tutaj właśnie atmosfera jest jednym z najmocniejszych punktów wyjścia. Pustynia, magia, dawne bóstwa i zakazane uczucie tworzą świat, który ma własny kolor. Nie jest chłodnym katalogiem zasad magicznych. Bardziej przypomina starą opowieść, którą ktoś opowiada przy ogniu, dodając z każdym kolejnym zdaniem coś, czego wcześniej nie było.
Znak wybranej to opowieść o przeznaczeniu, które przychodzi nieproszone i o dziewczynie, która musi zdecydować, czy pozwoli, by cudza przepowiednia napisała za nią całe życie. Pod warstwą magii kryje się bowiem bardzo ludzki temat: Czy bycie wybraną jest przywilejem, jeśli nie można już wybrać samej siebie? To pytanie sprawia, że Nazima wydaje się ciekawsza niż sama rola „wybranej”. Jej droga może prowadzić do ratowania świata, ale równie dobrze może okazać się walką o prawo do własnych decyzji. I właśnie tego oczekiwałabym od kolejnych tomów: żeby za efektowną magią coraz mocniej było widać człowieka.
Znak wybranej polecamy przede wszystkim czytelnikom, którzy lubią romantasy z wyraźnie baśniowym klimatem, rozbudowanym światem i historią rozwijającą się wokół tajemnicy pochodzenia bohaterki. To książka dla tych, którzy chcą wejść na pustynię, na której noc jest równie ważna jak dzień, a stare opowieści nie są jeszcze martwe.
Nie wiem, co dokładnie przyniosą następne tomy Zaklęcia Pustyni. I chyba dobrze. W świecie Nazimy najciekawsze są właśnie te drzwi, których jeszcze nie otwarto. Za nimi mogą czekać bogowie, miłość, zdrada albo prawda o tym, dlaczego pewne znaki pojawiają się na dłoniach dokładnie wtedy, kiedy powinny.
A pustynia, jak wiadomo, długo przechowuje ślady.
Od Wydawcy:
Orientalne romantasy inspirowane Baśniami Tysiąca i Jednej Nocy.
Opowieść o miłości, której nie wolno istnieć, i mocy, która staje się przekleństwem.
W Ritanie, krainie rządzonej przez bezwzględne bóstwa, życie Nazimy, adeptki Bastionu Iskry, zmienia się na zawsze. Wszystko zaczyna się w chwili, gdy na jej dłoni pojawia się tajemnicza pieczęć związana z zapomnianym bogiem. Symbol budzi pradawną moc i czyni ją pionkiem w grze o Kazurra – legendarny miecz stworzenia.
Ścigana przez wysłanników bóstw Nazima musi opuścić świat, który znała. U jej boku stają strażnicy miecza i razem z nimi wyrusza w podróż przez pustynię, dżunglę i miasta skrywające sekrety. Z każdym krokiem Nazima odkrywa kolejne tajemnice własnego pochodzenia i przeznaczenia, przed którym nie może uciec.
Wkrótce się okazuje, że największym zagrożeniem nie są wrogowie depczący jej po piętach, lecz uczucie, które nigdy nie powinno się narodzić.
Urodzona, by strzec boskiej tajemnicy. Przeklęta, by pokochać nieśmiertelnego.
Choć nigdy nie chciała walczyć, musi zdecydować, co poświęci: własne serce czy świat, który tylko ona może uratować.




