Zależność emocjonalna – czy to jeszcze miłość czy lęk przed jej utratą
dodał: Alicja Orlicka
W relacjach międzyludzkich, czy to rodzinnych, czy przyjacielskich, czy też w relacjach miłosnych można zatracić poczucie swojej wartości i stać się uzależnionym od drugiej osoby.
Z biegiem czasu czujemy w tych relacjach dyskomfort, co się przekłada na stres, przygnębienie i brak czerpania radości z danej relacji. Sygnałami wskazującymi na emocjonalną zależność są: szukanie aprobaty, lęk przed odrzuceniem, niska samoocena, analizowanie zachowań osób, z którymi jesteśmy w relacji. Boimy się utraty osób, które są blisko nas, przejmujemy się ich opinią na nasz temat, unikamy kłótni, obawiając się rozstań, sporów, mamy trudności w podejmowaniu własnych decyzji, gdyż uzależnione są one od nastrojów i zdania innych osób.

Zależność emocjonalna to stan, w którym jedna osoba staje się przywiązana do drugiej na tyle mocno, że zatraca siebie, swe potrzeby, tożsamość, starając się zaspakajać pragnienia i oczekiwania drugiej osoby. Brak pewności siebie, obawa przed samotnością, niska samoocena, potrzeba akceptacji i uznania innych powodują, że ludzie tkwią w relacjach, które są niesatysfakcjonujące, a często toksyczne. Bojąc się odrzucenia, idealizują relację, chwytają się w niej tego, co przynosi choć cząstkę zadowolenia, a ujmując to bardziej dosadnie-wręcz jego ochłap. Przejawem uzależnienia emocjonalnego jest także ślepe przejęcie systemu wartości drugiego człowieka, dla którego jesteśmy w stanie zmienić swoje przekonania, tylko dlatego, by pozostać w tej relacji.
W zależności emocjonalnej samopoczucie i samoocena zależą od tego, co myśli i mówi ktoś inny- rodzic, partner, przyjaciel. Przeżywamy uczucia i emocje drugiej osoby, nasz stan emocjonalny zależny jest od jej zachowania i jej emocji. Gdy ona jest smutna, szukamy winy w sobie, gdy jest w dobrym nastroju, cieszymy się i w ten sposób żyjemy emocjami tej osoby, zatracając i tłumiąc swoje. W zdrowej relacji każdy ma swą przestrzeń, a w relacji opartej na uzależnieniu od kogoś, tracimy siebie, podporządkowujemy swe życie nastrojom drugiej osoby, wchodzimy w rolę ratownika, „ usprawiedliwiacza”. Zapominamy, co dawało nam radość, przestajemy robić to, co sprawiało nam przyjemność. Lęk przed odrzuceniem jest paraliżujący, czując, że nie możemy żyć bez danej osoby, robimy wszystko, by nie doszło do tego, nawet jeśli oznacza to rezygnację z nas samych- naszych potrzeb, marzeń, robienie czegoś, co jest sprzeczne z naszymi wartościami i poglądami. By nie stracić relacji, idziemy na różne ustępstwa, kompromisy, tracimy swą intymność, jesteśmy totalnie podporządkowani. I mimo że na zewnątrz wygląda to na wielkie uczucie, to w rzeczywistości jest to zniewolenie. Pod maską troski i miłości, kryje się utrata niezależności, wypalenie, frustracja, także depresja.
Uzależnienie emocjonalne to nie jest zdrowa miłość. To miłość, która niszczy. I trzeba uznać to za fakt i zawalczyć o siebie wręcz uratować siebie i przestać liczyć na to i czekać, że ktoś się zmieni dla nas. Miłość, jak przyjęło się twierdzić, jest bezwarunkowa, kochamy nie oczekując od partnera, przyjaciela, rodzica spełnienia własnych potrzeb, ani nie opieramy relacji na skupieniu się na realizacji potrzeb innych osób. Uzależnienie emocjonalne to stan, w którym nie ma równowagi, a jest nadmierne przywiązanie, nieumiejętność samodzielnego funkcjonowania.
Wyjście z uzależnienia emocjonalnego wymagać będzie terapii, psychologicznego wsparcia. Traumy są próbą zapełnienia emocjonalnej pustki poprzez zależność od innych. Uzależnienie od ludzi ma też podłoże w braku umiejętności radzenia sobie z emocjami. Przyczyną uzależnienie emocjonalnego są niezdrowe relacje w dzieciństwie- nadopiekuńczość lub negowanie przez rodziców potrzeb ich dzieci, które w swym dorosłym życiu czują, że nie zasługują na uczucia i wchodząc w relacje, odczuwają potrzebę silnej akceptacji i poczucia bezpieczeństwa. Uzależnienie emocjonalne dotyka często Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) oraz Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych ( DDD), które to osoby wyszły ze swych domów z obniżonym poczuciem własnej wartości i mają tendencję do wchodzenia w toksyczne relacje.
Podczas terapii uzależniona osoba uczy się tworzenia zdrowych relacji. Na samym początku osoba ta musi odzyskać poczucie własnej wartości, wiarę w siebie, w swą sprawczość i samodzielność. Terapia uczy jak umieć sprzeciwić się partnerowi, rodzicowi, gdy ma się odmienne zdanie niż oni, uczy jak umieć wypowiedzieć swoje zdanie, zakomunikować swe emocje, uczy zrozumienia, że nie jesteśmy zależni od innych.
By wyjść z uzależnienia emocjonalnego, najpierw trzeba przyznać przed samym sobą, że mamy z tym problem, a potem udać się na terapię, podczas której spojrzymy na siebie jak na kompletne jednostki, które są w stanie funkcjonować samodzielnie lub w relacjach opartych na partnerstwie, szacunku i wzajemnej trosce.





