Wyzwanie Fleur de Force: Bądź GLAM – zadanie 2

8 lutego 2016, dodał: Karolina

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

W związku z akcją „Podejmij wyzwanie Fleur de Force i bądź GLAM”, prowadzoną wraz z FB Proza kobieca oraz Wydawnictwem Literackim, serdecznie zapraszamy do zapoznania się z efektami drugiego już zadania, wykonanego przez blogerki! Jak sobie poradziły?

Force_Jak byc glam_m

 

ZADANIE 2

Maseczka do twarzy. Nie musisz wydawać majątku, żeby mieć zdrową, świetlistą cerę! W pobliskim sklepie spożywczym znajdziesz mnóstwo naturalnych składników, z których zrobisz cudownie skuteczną domową maseczkę do twarzy. Wykorzystując listę zamieszczoną w kopercie, opracuj przepis na maseczkę odpowiadającą twoim indywidualnym potrzebom. Nanieś ją na twarz i zrób sobie selfie. Podaj składniki, które wykorzystałaś i krótko oceń maseczkę.

Podane w kopercie składniki do wyboru: awokado, białka jaj, płatki owsiane, banan, miód, ocet winny, mango, cytryna.

asdfg

GREEN WITH ENVY

Wpis na blogu TUTAJ

To zadanie sprawiło mi nie lada frajdę:) Zaczęłam od wyboru odpowiednich dla mojej cery składników. Drogą dedukcji postawiłam na banan (nawilżenie), cytrynę (rozjaśnienie przebarwień) oraz miód (działanie antybakteryjne). Moja cera zimą jest bardzo przesuszona i wrażliwa, ponadto od lat borykam się z problemem  przebarwień. Do miseczki włożyłam dwie łyżeczki miodu i  jednego rozgniecionego banana. Cytrynę pokroiłam na cienkie plasterki. Uzbrojona w pozytywną energię i tak przygotowane składniki położyłam się na łóżku i powoli nakładałam bananową „papkę”, a cytryny w całości położyłam na największe przebarwienia. Nie minęła minuta, a u mojego boku znalazła się moją ukochana, towarzyszka Sara :D Prawdopodobnie przestraszyła się, że jej pani może po maseczce wyglądać lepiej niż ona i bez chwili namysłu zaczęła jeść banany prosto z mojej twarzy. Popłakałam się ze śmiechu :D Ciężko mi zatem ocenić skuteczność maseczki. Mogę się wypowiedzieć odnośnie działania cytryny, którą Sara na szczęście oszczędziła.
zadanie2
Trzymałam pokrojone plasterki przez około 10 min. Zauważyłam znaczne rozjaśnienie przebarwień oraz plamek potrądzikowych. Pozbyłam się również uporczywych zaskórników. Myślę, że cytryna na stałe zagości nie tylko w mojej kuchni, ale również w kosmetyczce! Dziękuję organizatorom zadań za wspaniałą zabawę. Z niecierpliwością czekam na otwarcie kolejnej koperty:)

M.AKE UP CH.ARM

Wpis na blogu TUTAJ

Swoją maseczkę skomponowałam w oparciu o produkty, które zwykle wykorzystuję do przygotowania owsianki:

1. Banan – stosowany zewnętrzne matuje skórę, działa przeciwtrądzikowo, nawilża i spowalnia procesy starzenia.
2. Sok z cytryny – złuszcza martwy naskórek, rozjaśnia cerę i wyrównuje jej koloryt.
3. Płatki owsiane – działają jak łagodny peeling dla każdego typu cery.
4. Naturalny miód – jest antybakteryjny, nawilża cerę i oczyszcza pory.
Moja cera jest tłusta, ze skłonnością do trądziku. Jednocześnie wymaga głębokiego nawilżenia ze względu na „przesuszające” ją kosmetyki. Dobór powyższych składników miał ukoić i wygładzić cerę. Płatki zalałam wrzątkiem i zostawiłam do wystygnięcia, wykorzystałam ćwiartkę banana, łyżeczkę miodu oraz odrobinę soku z cytryny. Składniki połączyłam przy użyciu blendera. Powstała dość lejąca masa, którą rozprowadziłam na oczyszczonej twarzy i pozostawiłam na 15 minut. Maseczka dobrze trzymała się skóry i szybko zastygła, nie ściągając jej. Oto dowód :)
DSC_1022
Spróbujcie zrobić sobie ładne „selfie” mając na twarzy rozgniecionego banana… Nawet „dzióbek” tu nie pomógł. Ani kot, co widać po jego zrezygnowanej minie. :D. Zresztą nieważne – grunt, że maseczka działa! :) A jak? Po 15 minutach zmyłam ją przy użyciu mokrego ręcznika – cera była wyraźnie wygładzona, nawilżona i ukojona. Znacznie zmniejszyły się pory. „Ukręcenie” takiej maseczki zajmuje tyle samo czasu co otwarcie opakowania z „gotowcem”, a rezultaty są znakomite :).

AMETHYST BLOG

Wpis na blogu: TUTAJ

Składniki mojej maseczki: wybrałam awokado (jako bazę i główny składnik), dodałam do tego miód oraz sok z cytryny.

Awokado – jest bogatym źródłem składników odżywczych, protein i witamin. Pozwala nawilżyć skórę, przeciwdziała jej starzeniu i pomaga zredukować przebarwienia. Ma także znakomite właściwości naprawcze – złagodzi poparzenia słoneczne i sprawi, że twoja cera będzie gładka jak skóra niemowlęcia. 
Miód – ma działanie antybakteryjne, jest bogaty w przeciwutleniacze i znakomicie sprawdza się w wypadku cery ze skłonnościami do trądziku. Jeszcze lepszy będzie miód manuka, który ma silniejsze właściwości antybakteryjne. Miód ponadto nawilża skórę i oczyszcza pory. 
Cytryna – zawarty w soku naturalny kwas pomoże złuszczyć martwy naskórek, rozjaśni cerę, zredukuje ciemne plamki i wyrówna koloryt cery. Dodaj go do maseczki, by zyskała działanie pobudzające. Sok z cytryny w połączeniu z miodem sprawdzi się także w kuracji przeciwtrądzikowej.

blogIMG_0372

Szczerze, to nie spodziewałam się, ale zauważyłam efekt! Moja skóra jest fajnie oczyszczona i delikatnie wygładzona, nie czuje jej ściągnięcia. Do tego samo jej wykonanie i nakładanie jest banalnie łatwe, a zapach to dodatkowo aromaterapia. Kiedy odrobina meseczki kapnie nam na usta, można ją spokojnie zjeść, extra :D Będę częściej sięgała po maseczki wykonane w domu, moja mama robi to od lat!

ZDROWA I PIĘKNA

Wpis na blogu: TUTAJ

Okazuje się, że w najbliższym sklepie spożywczym znajdziemy wszystkie niezbędne składniki do przygotowania domowej maseczki. Ja tym razem postanowiłam oczyścić moją cerę i ją nawilżyć. Sięgnęłam po dwa sprawdzone składniki, mianowicie banany i miód. Jeśli chcecie poznać efekty jej zastosowania to zapraszam do dalszego czytania.

Dlaczego właściwie sięgnęłam akurat po te, a nie inne składniki? Otóż banany są bogate w potas i przeciwutleniacze, przez co nawilżają twarz i działają przeciwtrądzikowo. Nazywa się je również „naturalnym botoksem” bo mają silne działanie anti-aging. Ponadto kwas owocowy zawarty w bananach usuwa martwy naskórek i przywraca skórze witalność. Miód z kolei ma silne działanie nawilżające, utrzymuje wilgotność skóry przez długi czas, wygładza i ujędrnia. Wiecie, że miód był stosowany już w starożytności przez Kleopatrę i żonę cesarza Nero, które dodawały go do kąpieli wraz z mlekiem, przez co nawilżały skórę i zapewniały sobie młody wygląd? Jeśli macie problemy z zaskórnikami czy drobnymi wypryskami możecie go z powodzeniem stosować, ponieważ ma działanie antybakteryjne, oczyszcza pory.

MASECZKA MIODOWO – BANANOWA

  • 1 pokrojony w plasterki banan
  • kilka łyżeczek miodu, wedle uznania
  • rozdrobnić dokładnie banana
  • połączyć banana z miodem
  • nałożyć na twarz i ewentualnie szyję omijając okolice oczu
  • zmyć po 15-20 minutach

DSC05924

Przyznam się, że to zadanie wywołało we mnie mieszane uczucia. Nigdy nie lubiłam robić domowych maseczek, babrać się w nich, wolałam kupić gotowy kosmetyk w drogerii i nie bawić się w szykowanie jej. Zawsze myślałam, że to nic fajnego, wymaga czasu i przygotowań. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po przeszukaniu internetu znalazłam mnóstwo ciekawych przepisów na maseczki, których przygotowanie było banalne a lista składników krótka. Tak się złożyło, że do mojej maseczki nic nie musiałam kupować, bo wszystko miałam w domu.  Z przygotowaniem też nie było problemu, zajęło mi raptem kilka minut. Jedynym dyskomfortem jaki czułam, było nakładanie papki na twarz, robiłam to po prostu rękoma, bardzo dziwne uczucie, diametralne różne od nakładanie gotowej maseczki. Maseczka bez problemu się rozprowadziła, była troszkę zbyt rzadka, na drugi raz dodam mniej miodu. Niemniej jednak moja cera ładnie ją przyjęła, wchłaniała miód jak gąbka. Nie spodziewałam się, że taka zabawa przyniesie jakiś rezultat.  Jednak po 20 minutach, kiedy ją zmyłam, poczułam wyraźnie, że moja cera jest niesamowicie gładka, jakby była obleczona jakimś filtrem, zero ściągnięcia czy wysuszenia. Fantastyczne uczucie! Już dawno moja cera nie była tak miła w dotyku i nawilżona, a to wszystko za sprawą maseczki z dwóch składników, w pełni naturalna, bez żadnych szkodliwych dodatków.

Zdecydowanie maseczka bije na głowę wszystkie inne gotowe, które możemy kupić w każdej drogerii, a jej przygotowanie i efekt końcowy naprawdę sprawia dużo radości. :-) Zadanie zaskoczyło mnie totalnie, ale przyznam, że coraz bardziej podobają mi się niespodzianki, jakie dla Nas przygotowano. Czekam z niecierpliwością na kolejne wyzwanie. :-)
PAULA VISAGE
Zdjęcia udostępnione: TUTAJ

 

Mój sposób na regenerację po ostatkowych wojażach? Maseczka dyniowa z dodatkiem cytryny i miodu :) taka maska niesamowicie orzeźwia, nadaje blasku cerze i nawilża ją! Dziś spisała się na 6 z plusem!

12519172_939608062782160_2145499407_n-crop

Przepis: pół rozgniecionego mango, dynia ( ja użyłam takiej suszonej), odrobina wody mineralnej, odrobina wyciśniętej cytryny i łyżeczka miodu :)

 

Już niedługo na portalu efekty kolejnych zadań! Czekamy na Wasze opinie i wrażenia!

zobacz również:

 

  1. Konkursy na portalu z nagrodami
  2. Testujemy – zgłoś się do testów!
  3. Odbierz darmowy zabieg depilacji laserowej w Laser Depil!
  4. Klub Przyjaciółek Urodaizdrowie.pl – przyłącz się do nas!

 

 

 

Share and Enjoy !

0Shares
0 0


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

3 komentarzy do Wyzwanie Fleur de Force: Bądź GLAM – zadanie 2

  1. avatar daria pisze:

    takie maseczki naprawę działają. ja uwielbiam z awokado, daje tylko trochę olejku arganowego, bo mam suchą skóre.
    a i oczywiście moja kocia jako obowiązkowy dodatek do relaksu!

  2. avatar Barbara P. pisze:

    Ja w zasadzie nie robię takich spożywczych maseczek. Ale w zasadzie dlaczego nie? Wszak to sama natura. Plus dla dziewczyn za upaćkane zdjęcia. Cudownie wyglądają :)

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Przyłapaliście kogoś na zdradzie...…
Hej, mam podejrzenia, że mój facet kogoś ma... Jak to sprawdzić żeby się...
Zimne dłonie i stopy
Ostatnio zmagam się z tym problemem, to chyba objaw złego krążenia... Jak...
Jak zlikwidować drugi podbródek?
Zauważyłam, że mi się robi - chociaż waga w normie... Macie na to jakieś...
Ta trzecia
Dziewczyny, czy zdarzyło się Wam być "tą trzecią"? Czy facet traktował Was poważnie...