Produkty wpływające na nastrój: jak jedzenie może poprawić samopoczucie?

Avatar photo
17 maja 2025,
dodał: Dagmara Borucka
Artykuł zewnętrzny

Czy zdarzyło Ci się sięgnąć po kawałek czekolady „na poprawę humoru”? Albo wypić filiżankę ziołowej herbaty w chwilach napięcia, licząc na odrobinę spokoju? To nie przypadek – jedzenie naprawdę może wpływać na nastrój. Coraz więcej mówi się o produktach, które działają nie tylko na ciało, ale i na psychikę. Adaptogeny, przyprawy, fermentowane warzywa – świat kulinariów spotyka się z psychologią i neurologią. Ale jak to właściwie działa? I które produkty warto mieć pod ręką, gdy życie serwuje emocjonalne turbulencje?

Nie bez powodu mówi się, że jelita to „drugi mózg”. To właśnie tam powstaje nawet 90% serotoniny – neuroprzekaźnika nazywanego hormonem szczęścia. Kiedy nasza dieta opiera się na wysoko przetworzonych produktach, cukrze i tłuszczach trans, mikroflora jelitowa traci równowagę. A gdy w jelitach źle się dzieje – nastrój leci na łeb, na szyję. Brzmi znajomo?

Znasz to uczucie ciężkości, senności i rozdrażnienia po fast foodzie? Albo z kolei to dziwne uczucie lekkości i przypływu energii po sałatce z awokado, kiszonkami i pestkami dyni? To nie magia – to chemia mózgu reagująca na to, co zjadasz.

Cudowne składniki: adaptogeny, przyprawy, dobre bakterie

Weźmy na przykład ashwagandhę – adaptogen, który od tysięcy lat stosowany jest w medycynie ajurwedyjskiej. Pomaga obniżyć poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Ludzie, którzy regularnie ją stosują, opisują uczucie „wewnętrznego luzu”, większej odporności na stres i poprawy jakości snu.

Innym przykładem jest kurkuma – przyprawa znana z silnych właściwości przeciwzapalnych. Badania sugerują, że zawarta w niej kurkumina może wspomagać leczenie łagodnych stanów depresyjnych. Znasz „złote mleko” – napój z mleka roślinnego, kurkumy i cynamonu? To nie tylko modny trend z Instagrama, ale realne wsparcie dla mózgu.

Nie zapominajmy też o fermentowanych produktach: kimchi, kefirze, kiszonych ogórkach. Dzięki zawartości naturalnych probiotyków wspierają florę bakteryjną jelit, a co za tym idzie – nasze samopoczucie. Wystarczy kilka dni włączenia ich do diety, by zauważyć poprawę nastroju i trawienia.

Czego unikać? Najczęstsze pułapki

Wydaje się to proste: jedz zdrowo, a będziesz szczęśliwy. Ale rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Wiele osób wpada w pułapkę „emocjonalnego jedzenia” – sięgają po słodycze, chipsy, kolejne kubki kawy w nadziei, że pomogą znieść stres czy zmęczenie. Efekt? Krótkotrwała ulga, a potem… jeszcze większe rozdrażnienie i wyrzuty sumienia.

Inna pułapka to modne „superfoods”. Chia, maca, spirulina – brzmią egzotycznie i obiecująco, ale nie działają jak magiczna różdżka. Jeśli Twoja podstawowa dieta jest uboga w witaminy i błonnik, żadne proszki z drugiego końca świata nie naprawią wszystkiego. Podstawa to regularność, różnorodność i unikanie przetworzonej żywności.

Jak jeść, by poczuć się lepiej?

Zacznij od śniadania – najlepiej białkowo-tłuszczowego. Jajka, awokado, hummus – to sycące składniki, które stabilizują poziom cukru we krwi i dają energię na długie godziny.

Sięgaj po kolory – im bardziej kolorowy talerz, tym większa szansa, że dostarczasz sobie witamin z grupy B, magnezu, cynku i innych składników wpływających na układ nerwowy.

Włącz adaptogeny stopniowo – jeśli chcesz spróbować ashwagandhy czy żeń-szenia, zacznij od małych dawek i obserwuj reakcje organizmu. Nie każdy adaptogen działa identycznie na każdego.

Fermentuj! – nie musisz od razu robić własnego kimchi (choć to świetna zabawa), ale dodanie porcji kiszonych ogórków czy kapusty do obiadu to krok w dobrą stronę.

Zrezygnuj z cukrowego rollercoastera – po słodyczach poziom cukru rośnie błyskawicznie… a potem równie szybko spada, zostawiając Cię zmęczonym i rozdrażnionym. Zamiast batonika sięgnij po orzechy, suszone owoce czy gorzką czekoladę.

Warto spojrzeć na jedzenie jak na rozmowę z samym sobą. Czym siebie karmisz? Czy dajesz sobie wsparcie i energię, czy tylko chwilową ulgę? To nie znaczy, że trzeba od razu zamieniać kuchnię w aptekę. Ale świadomość tego, co ląduje na talerzu, potrafi odmienić nie tylko ciało, ale i umysł. Bo w końcu – czy nie warto dbać o siebie od środka? Jedzenie może być najlepszym psychologiem… o ile nauczysz się z niego mądrze korzystać.

 



FORUM - bieżące dyskusje

jaki nastrój macie dziś...?
Oj, ból głowy potrafi uprzykrzyć dzień. Coś o tym wiem, niestety.
Black Friday
Fakt, można trafić świetne okazje przy likwidacji. Jak tam dziewczyny, skorzystałyście na tegorocznym Black Friday?
Wędkowanie
To rzeczywiście może być trudne, choć podobno ta "cisza" natury ma relaksujące działanie.
Pochwalcie się ostatnimi zakupami :…
Brzmi jak coś milutkiego i ciepłego. Jaki kolorek tego zestawu?

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.