Pistacjowa matcha – trzy sposoby na zielony rytuał z nutą luksusu
dodał: Małgorzata Kopeć
Od kiedy odkryłam magię matchy, stała się moim codziennym rytuałem. Zielona, delikatnie gorzka herbata w proszku w połączeniu z mlekiem i ulubionymi dodatkami potrafi nie tylko rozgrzać, ale i poprawić nastrój. Ostatnio zakochałam się w pistacjowej macie – kremowej, orzechowej i jednocześnie świeżej. Dziś podzielę się z Wami trzema wariantami: klasycznym, z pistacjami oraz z kremem pistacjowym, i podpowiem, jakie mleko wybrać, by każda filiżanka była idealna.

Wybór mleka – klucz do udanej matchy
Moja pierwsza lekcja przy robieniu matchy: mleko ma znaczenie! Najczęściej wybieram:
-
Owsiane – najlepiej spienia się do latte, dodaje naturalnej słodyczy i kremowej konsystencji.
-
Sojowe – bogate w białko, lekko neutralne w smaku, idealne, jeśli chcę więcej „ciała” w napoju.
-
Migdałowe – lekkie, delikatnie orzechowe, świetne w wersji zimowej z cynamonem.
-
Kokosowe – egzotyczna nuta, wyraźny aromat, idealne do deserowych wersji.
Każde z tych mleka podkreśla pistacjowy smak inaczej – warto eksperymentować, żeby znaleźć swoją ulubioną kombinację.
1. Pistacjowa matcha z całymi pistacjami
Najbardziej „naturalna” wersja, dla tych, którzy lubią poczuć chrupnięcie orzechów.
Składniki (1 porcja):
-
1 łyżeczka matchy
-
150 ml mleka (owsiane lub sojowe)
-
1 łyżeczka syropu klonowego lub miodu
-
10 g obranych pistacji
Przygotowanie:
-
Pistacje lekko podprażam, a następnie miksuję na drobną masę.
-
W kubku rozpuszczam matchę w odrobinie ciepłej wody.
-
Dodaję mleko, mieszam trzepaczką lub spieniaczem.
-
Na końcu dodaję pastę pistacjową i całość dekoruję kilkoma pistacjami.
Efekt? Zielona, kremowa matcha z wyraźnym pistacjowym akcentem i nutą chrupania – mała dawka luksusu w codziennym rytuale.
2. Pistacjowa matcha z kremem pistacjowym
Jeśli chcemy przyspieszyć przygotowanie i nadać napojowi słodszy, deserowy charakter – sięgam po gotowy krem pistacjowy.
Składniki (1 porcja):
-
1 łyżeczka matchy
-
150 ml mleka migdałowego lub owsianego
-
1 łyżka kremu pistacjowego
Przygotowanie:
-
Matchę rozprowadzam w odrobinie wody.
-
Podgrzewam mleko i spieniam je.
-
Do mleka dodaję łyżkę kremu pistacjowego i mieszam do rozpuszczenia.
-
Łączę mleko z matchą, mieszam trzepaczką.
Ten wariant to prawdziwa przyjemność dla łasuchów – kremowa, słodsza, aromatyczna, idealna na popołudniowy relaks z książką.
3. Pistacjowe latte latte art – kultowy przepis baristów
Uwielbiam też pistacjową matchę w wersji latte z dekoracją latte art – to mój sposób na domowe „kawiarniane doświadczenie”.
Składniki (1 porcja):
-
1 łyżeczka matchy
-
150–200 ml mleka owsianego barista
-
1 łyżeczka syropu pistacjowego lub kilka kropel ekstraktu
-
Kilka pistacji do posypania
Przygotowanie:
-
Matchę mieszam z wodą w filiżance.
-
Mleko spieniam i mieszam z syropem pistacjowym.
-
Delikatnie wlewam mleko do matchy, tworząc wzorek.
-
Dekoruję posiekanymi pistacjami lub odrobiną sproszkowanej matchy.
Nie tylko pięknie wygląda, ale też smakuje jak z najlepszej kawiarni – zielono-orzechowa harmonia w filiżance.
Ciekawostki o pistacjowej macie
-
Pistacje mają dużo zdrowych tłuszczów, białka i antyoksydantów – w połączeniu z matchą wzmacniają działanie antyoksydacyjne napoju.
-
Matcha dostarcza kofeiny i L-teaniny – połączenie, które pobudza, a jednocześnie uspokaja umysł.
-
W Japonii zielone latte z dodatkami orzechowymi to nowy trend kawiarniany – coraz częściej pojawia się także w Europie i w Polsce.
Pistacjowa matcha to mój ulubiony zimowy rytuał – aromatyczna, kremowa, a jednocześnie zdrowa. Można ją przygotować na kilka sposobów: z całymi pistacjami, z kremem pistacjowym albo w wersji baristycznej latte. Eksperymentuję też z różnymi mlekiem – każda kombinacja daje inny efekt, ale wszystkie są pyszne i pełne energii.
Dla mnie to idealny napój na poranek, popołudniową przerwę w pracy lub spokojny wieczór z książką. Pistacje, matcha i mleko – to połączenie, które naprawdę dodaje smaku codzienności.







