Pianka do mycia łapek marki LaQ – idealna w podróży!

13 lipca 2021, dodał: Redakcja

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Jest niezwykle wydajna, nie rozleje się w bagażu, umyjesz nią dłonie, a w razie potrzeby również całe ciało i włosy. Do tego ma praktyczną pojemność 50 ml i poprawi ci humor zapachem gumy balonowej. To pianka do mycia łapek marki LaQ, czyli najlepszy towarzysz każdej podróży. W okresie wakacji warto zaopatrzyć w ten poręczny kosmetyk młodszych i starszych domowników. Nigdy nie wiadomo, kiedy znowu będzie trzeba umyć ręce.

Puszysta konsystencja, neutralne pH i łagodne substancje myjące pochodzenia roślinnego czekają na ciebie za każdym razem, gdy odkręcisz wieczko innowacyjnej pianki od LaQ. Ale to nie wszystko. O twoją skórę zatroszczą się także: nawilżający ekstrakt z mleka ryżowego, masło shea i olej ze słodkich migdałów. Efektu dopełni dodatek kompleksu składników nawilżająco-łagodzących (m.in. alantoiny, pantenolu, balsamu Capaiba i oliwy z oliwek), który wzmacnia barierę ochronną skóry, pozostawiając ją doskonale nawilżoną i odżywioną. Wystarczy niewielka ilość pianki, aby umyć ręce, gdziekolwiek jesteś – w restauracji, na koloniach czy w biurze. Produkt dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych: energetycznej żółci, radosnego różu i intensywnego błękitu.

 

Szukasz rozwiązania na dłuższy wyjazd z całą rodziną? Sięgnij po trójkolorową piankę o pojemności 250 ml w wygodnym, lekkim słoiczku.

Sugerowana cena pianki: 13 zł/50 ml

Sugerowana cena pianki trójkolorowej: 35 zł/250 ml

Do nabycia w dobrych drogeriach i na www.laq.pl

 

 

 

Share and Enjoy !

0Shares
0 0





Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Szkoła aktorska
Utalentowanym szkoła aktorska nie zaszkodzi, a tym którzy nie nadają się do...
Wyposażenie gabinetu kosmetologiczn…
Teraz kosmetolodzy głównie zajmują się przedłużaniem rzęs i paznokci, bo to daje najlepszy...
Walczę ze starzeniem się skóry
Ja od roku stosuję olej arganowy, podobno opóźnia starzenie skóry...
Hiszpania
Oj, pojechałabym do Barcelony...