Magdalena Witkiewicz: Sklepik w Chabrowym Zaułku – ciepła opowieść, w której stare przedmioty mają swoje sekrety

Avatar photo
21 września 2026,
dodał: Marta Dudzińska
Artykuł zewnętrzny

Chabrowe kwiaty, letnie powietrze, zapach kawy i miejsce, w którym nikt nie przechodzi obojętnie obok drugiego człowieka. Mała Przytulna po raz kolejny otwiera drzwi, a za nimi czeka świat, do którego dobrze jest wrócić. Tym razem jednak jego centrum stanowi niewielki sklepik, pełen używanych rzeczy, starych pamiątek i przedmiotów, które wyglądają niepozornie, dopóki ktoś nie zacznie pytać, skąd właściwie się wzięły. Magdalena Witkiewicz bardzo dobrze wie, że czasem wystarczy jeden przedmiot, aby uchylić drzwi do całego ludzkiego życia.

Barbara i Antek znaleźli wreszcie miejsce, które mogą nazwać swoim. Nie oznacza to jednak końca kłopotów. Dom daje poczucie bezpieczeństwa, ale rachunki mają tę nieprzyjemną właściwość, że nie interesują się naszymi marzeniami. Kiedy oszczędności zaczynają się kurczyć, Basia za namową bibliotekarek podejmuje decyzję o otwarciu sklepiku. Pomysł wydaje się prosty: dać drugie życie rzeczom, które komuś przestały być potrzebne. Bardzo szybko okazuje się jednak, że drugiego życia potrzebują czasem również ludzie.

Właśnie ten motyw szczególnie dobrze współgra z całą historią Małej Przytulnej. Tutaj nic nie jest całkiem niepotrzebne. Stary płaszcz może mieć w kieszeni fotografię. Pożółkły list może po latach odsłonić wydarzenie, o którym ktoś bardzo chciał zapomnieć. Pluszowy miś może okazać się ważniejszy niż kosztowny przedmiot z najlepszej witryny. Witkiewicz buduje z tych drobiazgów coś więcej niż dekorację – pokazuje, że rzeczy bywają nośnikami pamięci, a przeszłość potrafi czekać cierpliwie na właściwy moment, żeby przemówić.

Jest w tym pomyśle dużo czułości. Człowiek przywiązuje się do przedmiotów nie dlatego, że mają wielką wartość materialną, lecz dlatego, że pamiętają za niego. Stara filiżanka może przechować wspomnienie czyjegoś domu. Płaszcz – zapach osoby, której już nie ma. Fotografia – chwilę, która dla wszystkich poza jednym człowiekiem dawno przestała istnieć. Sklepik Basi staje się więc trochę miejscem handlu, trochę przechowalnią cudzych historii, a trochę bezpieczną przystanią dla tych, którzy potrzebują, żeby ktoś ich wysłuchał.

Nie bez powodu w tej części cyklu tak ważne pozostają bibliotekarki. Magdalena Witkiewicz po raz kolejny wykorzystuje małą społeczność jako coś więcej niż tło wydarzeń. Mieszkańcy Małej Przytulnej wiedzą o sobie sporo, czasem nawet zbyt dużo, ale potrafią też być obok wtedy, kiedy naprawdę jest to potrzebne. Kawa, rozmowa, żart, drobna przysługa – z takich rzeczy powstaje tutaj poczucie wspólnoty. I właśnie dlatego ta książka ma w sobie coś niezwykle przyjemnego: nie obiecuje, że życie stanie się łatwe, tylko przypomina, że nie trzeba przechodzić przez nie samotnie.

Pod tą warstwą ciepła autorka umieszcza jednak historię znacznie trudniejszą. W życiu Basi ponownie pojawia się mężczyzna, od którego próbowała się uwolnić. Nie jest to prosty powrót dawnej miłości ani sentymentalne spotkanie z przeszłością. To konfrontacja z człowiekiem, przez którego bohaterka przez długi czas wątpiła we własną wartość. I tutaj „Sklepik w Chabrowym Zaułku” nabiera zupełnie innego ciężaru. Witkiewicz pokazuje, że krzywda nie zawsze ma postać spektakularnego dramatu. Czasami przychodzi cicho, przez manipulację, podważanie czyjejś pewności siebie i stopniowe odbieranie wiary we własne decyzje.

To jeden z tych wątków, które dobrze równoważą słodycz całej opowieści. Mała Przytulna pozostaje miejscem pełnym humoru, serdeczności i trochę bajkowego uroku, ale autorka nie udaje, że poza jej granicami nie ma ludzi, którzy potrafią ranić. Dzięki temu historia Basi nie sprowadza się do prostego „zacznij od nowa i wszystko będzie dobrze”. Nowy początek okazuje się trudniejszy. Wymaga odzyskania zaufania do samej siebie, postawienia granic i zrozumienia, że poczucie bezpieczeństwa nie jest czymś, co ktoś może nam łaskawie podarować.

Bardzo dobrze wypada również rytm tej powieści. Obok głównej historii pojawiają się kolejne małe opowieści mieszkańców. Doktor Maryński zaczyna myśleć o emeryturze, młoda lekarka Dominika próbuje znaleźć własne miejsce wśród pacjentów, a bibliotekarki mierzą się z perspektywą zmian. Dzięki temu książka nie zamyka się wyłącznie wokół Basi. Mała Przytulna żyje własnym życiem, a czytelnik może zaglądać do kolejnych domów, gabinetów i zakamarków miasteczka.

W tym właśnie tkwi urok cyklu – bohaterowie nie muszą być idealni, żeby można było ich polubić. Mają swoje lęki, przyzwyczajenia, błędy i małe dziwactwa. Czasem podejmują decyzje, których sami później nie rozumieją. Innym razem potrzebują czyjejś pomocy, choć wcześniej zarzekali się, że poradzą sobie sami. Witkiewicz nie tworzy z nich porcelanowych figurek ustawionych w cukierkowej scenerii. Pozwala im się potykać, dojrzewać i zaczynać od nowa.

Najbardziej urzeka chyba właśnie to drugie życie, obecne w książce na wielu poziomach. Drugie życie dostają ubrania i drobiazgi trafiające do sklepiku. Drugą szansę próbuje zbudować dla siebie Basia. Przeszłość otrzymuje możliwość opowiedzenia własnej wersji wydarzeń. Nawet Mała Przytulna nie jest miejscem zatrzymanym w czasie – także tutaj jedni odchodzą, inni przychodzą, ktoś dorasta, ktoś zaczyna nowy etap. Wszystko płynie, choć miasteczko sprawia wrażenie, jakby czas płynął w nim odrobinę wolniej.

I może właśnie dlatego „Sklepik w Chabrowym Zaułku” tak dobrze sprawdzi się na spokojną lekturę. Nie dlatego, że nic się tutaj nie wydarza. Przeciwnie – pod pozornie łagodną powierzchnią kryje się całkiem sporo emocji. Tyle że Witkiewicz nie potrzebuje nieustannego podkręcania dramatyzmu. Potrafi opowiedzieć o trudnych sprawach miękkim głosem, zostawić miejsce na uśmiech, a zaraz potem dotknąć czegoś, co boli.

Po tej książce zostaje szczególne wrażenie, że czasami warto przyjrzeć się rzeczom, które inni uznali za niepotrzebne. Może staremu listowi. Może fotografii znalezionej na dnie szuflady. A może własnemu życiu, które po trudnym doświadczeniu wydaje się nie do poskładania. „Sklepik w Chabrowym Zaułku” przypomina, że drugie życie nie musi oznaczać powrotu do tego, co było. Czasami oznacza stworzenie czegoś zupełnie nowego – spokojniejszego, własnego i prawdziwszego.

Magdalena Witkiewicz po raz kolejny prowadzi więc czytelnika do Małej Przytulnej, ale tym razem zostawia w jej centrum miejsce szczególne. Sklepik, do którego można wejść po starą rzecz, a wyjść z czyjąś historią. Miejsce, w którym przeszłość nie zawsze jest ciężarem, bo czasem pomaga zrozumieć teraźniejszość. I chyba właśnie dlatego po zamknięciu książki chciałoby się jeszcze przez chwilę zostać w tym chabrowym zaułku – przy kawie, wśród niepotrzebnych już nikomu przedmiotów i ludzi, którzy mimo własnych problemów nadal potrafią znaleźć dla siebie trochę czasu.

Od Wydawcy:

Niektóre przedmioty trafiają do sklepiku przypadkiem. Inne przychodzą z historiami, których nikt nie odważył się wcześniej opowiedzieć.

Barbara i Antek wreszcie odnaleźli swoje miejsce. Problem w tym, że szczęście nie opłaca rachunków. Gdy oszczędności zaczynają topnieć, Basia za namową niezastąpionych bibliotekarek otwiera Sklepik w Chabrowym Zaułku, miejsce, gdzie przedmioty dostają drugie życie, a ludzie odnajdują coś znacznie cenniejszego niż zakupy.

Szybko okazuje się jednak, że niektóre rzeczy przechowują więcej niż wspomnienia. Między pożółkłymi fotografiami, starymi listami i zapomnianymi pamiątkami kryją się historie, które przez lata czekały, by ktoś je odkrył. Jedna z nich prowadzi do tajemnicy, o której mieszkańcy Małej Przytulnej woleliby zapomnieć. A kiedy przeszłość ponownie zapuka do drzwi Basi, okaże się, że nie każdą ranę da się zagoić samym upływem czasu.

„Sklepik w Chabrowym Zaułku” to pełna ciepła, humoru i wzruszeń opowieść o odwadze zaczynania od nowa, sile małych społeczności i przedmiotach, które potrafią przechowywać ludzkie historie.

Bo największe skarby często odnajdujemy tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy.

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Flow






Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.