Konkurs LipozonEye® – wyniki!

24 lutego 2021, dodał: Redakcja
Artykuł sponsorowany

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Serdecznie dziękujemy za tak liczny udział w konkursie, w którym do wygrania były zestawy preparatów do oczu opartych na LipozonEye®, czyli ozonowanym oleju roślinnym i liposomach.

 

Po burzliwych naradach w redakcji wraz ze sponsorem konkursu postanowiliśmy nagrodzić autorów poniższych komentarzy:

Iwona Skorek (facebook)

Oczy są zwierciadłem duszy, dlatego aby były piękne i zdrowe, warto o nie dbać i systematycznie je pielęgnować.
Najlepszym sposobem na moje zmęczone oczy jest sen. Wspaniale wtedy oczy wypoczywają, regenerują się, aby następnego dnia ukazać swoje piękno. Zmęczenie usuwam zimną łyżką, którą przykładam na opuchnięte powieki i cienie pod oczami. Obrzęki są zmniejszone, oczy odczuwają ulgę i komfort. Domowe sposoby są skuteczne i najszybciej pomagają. Podobnie robię z plasterkami zielonego ogórka i herbatą ekspresową, po jej wypiciu nakładam herbatę na oczy. 🙂
Moim zmęczonym oczom pomaga także częste mruganie powiekami i masaż powiekom, ich codzienna gimnastyka i oczywiście systematyczny demakijaż. Oczy po zmyciu makijażu są jakby lżejsze, „oddychają”, czują się swobodnie. Stosuję także tzw. sztuczne łzy, czyli krople nawilżające do oczu na zaczerwienione oczy, zmęczone, kiedy odczuwam dyskomfort. 🙂
Często robię przerwę od pracy przed komputerem, spaceruję i codziennie siedzę na dworzu, delektuję się słoneczkiem i zamykam oczy. Wtedy one relaksują się na łonie natury, jakby „odradzają się', „budzą” , aby znów funkcjonować na pełnych obrotach 🙂
Jako okularnik z długoletnim stażem chronię moje oczy okularami z powłoką antyrefleksyjną, przeprowadzam kontrolne badania, a oczy pielęgnuję zawsze czystymi rękami. Higiena i dezynfekcja ma tutaj bardzo duże znaczenie. To przecież moje oczy i dbam o nie najlepiej, jak umiem, aby jak najdłużej zachowały swój blask i zdrowie 🙂

Monika Wojda (portal)

Odkąd świat został nawiedzony przez wirusa w koronie, w mediach wszelkiego nurtu zaczęto wszczynać alarmy o zagrożeniu i ogłaszać stan nadzwyczajnych okoliczności. Po zweryfikowaniu, jakoby mój narząd wzroku nadal składał się jedynie z dwóch – bądź co bądź widzących – ślepi, z początku ciężko było mi się zgodzić z teorią oko-liczności. Po pewnym jednak czasie, zaczęłam bacznie przyglądać się panującej sytuacji oraz następującym zmianom, a swój nieliczny acz czujny aparat patrzenia zaczęłam wyostrzać do rangi ok Argusowych. Świat się zmieniał na moich oczach. Znaleźliśmy się w samym Oku Cyklonu. Nim się spostrzegłam, zapowiedziano Narodową Kwarantannę, a to oznaczało potrzebę zaoPatrzenia swojego schronu w zapasy produktów spożywczych i medykamenty. Od pierwszego wejrzenia na horyzoncie majaczyły puste półki. Zatroskani konsumenci, którzy przybyli tu tłumnie, wpadają na siebie licznie, aż chciałoby się rzec: „patrzą, a nie widzą”. Większość makaronu oraz ostatnie sztuki gałki muszkatołowej zostały wykupione, więc zamiast rosołu z okami zostały nici. Zakupiłam więc produkty bogate w witaminy A, E, C oraz kwasy tłuszczowe omega, a także minerały takie jak cynk, miedź, mangan i selen oraz antocyjany i karotenoidy. Po wyjściu z marketu, z rozszerzonymi, oszołomionymi źrenicami od nierównomiernie rozproszonego światła w sklepie, wtargnęłam do apteki po krople do oczu, celem zakupienia specyfiku, który przyniesie ukojenie mojemu wysuszonemu, sokolemu zmysłowi po wielu godzinach korzystania z komputera, które go czekają. Obładowana siatkówkami wróciłam do domu i przystąpiłam do pracy zdalnej, dbając o odpowiednią odległość od monitora, właściwy kierunek względem okna i odpowiednią świeżość oraz wilgotność powietrza w pomieszczeniu. Co 30 minut starałam się robić sobie krótkie przerwy na odwrócenie wzroku od ekranu i mruganie, które to przerwy mijały dosłownie w mgnieniu oka. To był idealny czas, ażeby przetestować skuteczność ćwiczeń w osławionych już książkach doktora Batesa. Po kilku godzinach pracy zaczęłam zastanawiać się, jak spożytkować nadchodzącą, dłuższą przerwę z dbałością o oczęta. Oczy-wiście! Spacer, spokojne patrzenie w dal na okoLice i zawieszenie wzroku na jakimś malowniczym krajobrazie brzmiało jak doskonały pomysł. Spoglądałam przez pryzmat opustoszałego miasta na tęczę, która gdzieś w oddali magicznie mieniła się kolorem oktaryny. Gdyby miasto było mniej wyludnione, a blask słońca oślepiający, mogłabym założyć mickiewiczowski atrybut mędrca zwany szkiełkiem. Według badań opublikowanych na portalu JAMA Ophthamology okulary nie tylko chronią wzrok, ale także ograniczają ryzyko infekcji Covid-19, jeśli na przykład nie zachowalibyśmy fizycznego dystansu między ludźmi albo chcielibyśmy się podrapać. Tym razem jednak nie było potrzeby ich używać. Będąc już w domu przyciemniłam białe światło inteligentnych żarówek, a gdy zaczynało zmierzchać, zmieniłam ich barwę na ciepłą żółć. Przed snem zaczęłam rozmyślać o tym, że będę czuwać nad swoim zdrowiem niczym Oko Opatrzności czy Oko Horusa, a parafrazując Michaiła Lermontowa: „Nie oczom mym przeznaczyłam los niemiły”. Każdy przecież wie, że całe to szaleństwo z pandemią zaczęło się od nietoperza, a ja jednak wolę polegać na patrzałkach i trzeszczach niż na echolokacji. Oczy to zwierciadło duszy, w którego wdzięku zaklęty jest cały wszechświat. To właśnie w ludzkim narządzie zmysłu wzroku, utkane są przeróżne wszechświaty usłane majestatycznymi galaktykami pełnymi gwiazd, ciał niebieskich, dróg mlecznych i fantazji.

Teresa Św.

Pandemia dała się we znaki moim oczom, ale znam kilka trików, dzięki którym można do późnej starości zachować sokoli wzrok;)
1. W lodówce warto trzymać sól fizjologiczną w małych ampułkach, która służy do płukania i nawilżania oczu, kiedy czujemy charakterystyczny „piasek pod powiekami”. Małe ampułki można też nosić w torebce i korzystać z nich w każdej sytuacji.
2. Opuchliznę i zmęczenie szybko usunie chłodny kompres. Można w tym celu użyć schłodzonych w lodówce torebek z herbatą (np. zielona lub rumiankowa) lub łyżeczek do herbaty. Również plastry ogórka, położone na kilkanaście minut na powieki, potrafią rozjaśnić spojrzenie. W pielęgnacji skóry wokół oczu sprawdzi się żel ze świetlika, który jest niedrogi, a wspaniale koi podrażnienia, lekko napina skórę i wygładza drobne zmarszczki. Warto go również trzymać w lodówce.
3. Oczom przysłuży się też dieta zawierająca antyoksydanty, w której powinny się znaleźć m.in. owoce i warzywa. Są to przede wszystkim witaminy A, E i C oraz antocyjany i luteina. Najlepszymi źródłami są: aronia, żurawiny, truskawki, czarny bez, czerwone winogrona, jeżyny, czerwona kapusta i bakłażany. Ważną rolę odgrywa luteina, której celem jest ochrona siatkówki oka. Znajdziemy ją w warzywach: szpinaku, kapuście włoskiej, kiełkach zbóż, zielonym groszku, brokułach, selerze naciowym.
4. Trzeba pamiętać o okularach. One nie tylko chronią oczy, ale również skórę wokół nich przed zmarszczkami. Mowa tu nie tylko o okularach przeciwsłonecznych, ale również korygujących wzrok, goglach i okularach ochronnych (na przykład podczas zdawałoby się banalnego remontu w mieszkaniu, kiedy w powietrzu unoszą się szkodliwe drobiny). Trzeba zwracać uwagę, by miały filtry, nieporysowane szkła i na przykład polaryzację. I najważniejsza zasada: okularów nie kupujemy w markecie i na portalach aukcyjnych ;)
5. Podczas pracy przed monitorem czy oglądania telewizji (te wciągające seriale…) co pół godziny warto zrobić przerwę: spojrzeć w dal, pomrugać, wykonać kilka ruchów gałką oczną. Taka gimnastyka dla gałki, prosta acz skuteczna;)

Nasze gratulacje! Nagrody wysyła sponsor konkursu

Nagrodami w konkursie są trzy zestawy preparatów do oczu opartych na LipozonEye®, w skład których wchodzą:

1) krople do oczu Ozodrop®
2) kompresy Ozolid®

Nagroda dodatkowa: kod zniżkowy obowiązujący do 23 marca br. upoważniający do 20% zniżki na zakupy w sklepie wzrokok.pl

W konkursie wygrywają 4 osoby. Zapraszamy do wspólnej zabawy!

 

 

O NAGRODACH

Preparaty oparte na LipozonEye®, czyli ozonowanym oleju roślinnym i liposomach, mają zastosowanie w każdym rodzaju infekcji wirusowej, bakteryjnej, grzybiczej i zarażenia pasożytami. Dzięki tak szerokiemu spektrum działania mogą być bezpiecznie stosowane i stanowią prawdziwy przełom w zapobieganiu i leczeniu infekcji ocznych.

Preparaty oparte na LipozonEye®, takie jak krople do oczu Ozodrop® i kompresy Ozolid®, są nowoczesną alternatywą dla stosowania antybiotykoterapii przed i po operacjach okulistycznych. Pozwalają wyeliminować coraz bardziej powszechny problem antybiotykooporności. Mają zastosowanie m.in. w leczeniu zapalenia spojówek, a także przed- i pooperacyjnej profilaktyce infekcji.

Produkty z LipozonEye® są w pełni bezpieczne i przyjazne dla oka. Mechanizm działania ozonu jest zbliżony do działania komórek układu odpornościowego, a efektem utleniania patogenów jest tlen i woda. Dodatkową zaletą jest fakt, że ozon ma właściwości przyspieszające regenerację tkanek (gojenie), co ma ogromne znaczenie np. w urazach oka, a krople z LipozonEye® (Ozodrop®) nie tylko nie wysuszają powierzchni oka (jak wiele innych), ale wręcz działają nawilżająco na rogówkę.

 

 

Share and Enjoy !

0Shares
0 0


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

14 komentarzy do Konkurs LipozonEye® – wyniki!

  1. avatar Małgorzata pisze:

    Od kiedy zaczęła się pandemia, moje oczy pracują ciężej – więcej czasu spędzam teraz nie tylko przy komputerze, ale i na czytaniu książek, a że w mojej biblioteczce nie brakuje fascynujących lektur, zdarza mi się zarwać noc, by poznać rozwiązanie kryminalnej zagadki, a potem przywitać ranek z zaczerwienionymi oczami. Staram się jakoś wynagrodzić im swoją niefrasobliwość – rozpieszczam je chłodnymi kompresami z herbaty (kiedyś używałam rumianku, ale rozjaśniał moje rzęsy), nawilżającymi kroplami i długimi spacerami, na które wychodzę uzbrojona w okulary przeciwsłoneczne z porządnym filtrem.
    Moje oczy lubią też gimnastykę – nie chodzi tu oczywiście o jakieś szalone pląsy, ale proste ćwiczenia, zalecane przez okulistów. A skoro już o okulistach mowa, regularne kontrole wzroku są dla mnie bardzo ważne – nie tylko w czasie pandemii.

  2. avatar Monika Wojda pisze:

    Odkąd świat został nawiedzony przez wirusa w koronie, w mediach wszelkiego nurtu zaczęto wszczynać alarmy o zagrożeniu i ogłaszać stan nadzwyczajnych okoliczności. Po zweryfikowaniu, jakoby mój narząd wzroku nadal składał się jedynie z dwóch – bądź co bądź widzących – ślepi, z początku ciężko było mi się zgodzić z teorią oko-liczności. Po pewnym jednak czasie, zaczęłam bacznie przyglądać się panującej sytuacji oraz następującym zmianom, a swój nieliczny acz czujny aparat patrzenia zaczęłam wyostrzać do rangi ok Argusowych. Świat się zmieniał na moich oczach. Znaleźliśmy się w samym Oku Cyklonu. Nim się spostrzegłam, zapowiedziano Narodową Kwarantannę, a to oznaczało potrzebę zaoPatrzenia swojego schronu w zapasy produktów spożywczych i medykamenty. Od pierwszego wejrzenia na horyzoncie majaczyły puste półki. Zatroskani konsumenci, którzy przybyli tu tłumnie, wpadają na siebie licznie, aż chciałoby się rzec: „patrzą, a nie widzą”. Większość makaronu oraz ostatnie sztuki gałki muszkatołowej zostały wykupione, więc zamiast rosołu z okami zostały nici. Zakupiłam więc produkty bogate w witaminy A, E, C oraz kwasy tłuszczowe omega, a także minerały takie jak cynk, miedź, mangan i selen oraz antocyjany i karotenoidy. Po wyjściu z marketu, z rozszerzonymi, oszołomionymi źrenicami od nierównomiernie rozproszonego światła w sklepie, wtargnęłam do apteki po krople do oczu, celem zakupienia specyfiku, który przyniesie ukojenie mojemu wysuszonemu, sokolemu zmysłowi po wielu godzinach korzystania z komputera, które go czekają. Obładowana siatkówkami wróciłam do domu i przystąpiłam do pracy zdalnej, dbając o odpowiednią odległość od monitora, właściwy kierunek względem okna i odpowiednią świeżość oraz wilgotność powietrza w pomieszczeniu. Co 30 minut starałam się robić sobie krótkie przerwy na odwrócenie wzroku od ekranu i mruganie, które to przerwy mijały dosłownie w mgnieniu oka. To był idealny czas, ażeby przetestować skuteczność ćwiczeń w osławionych już książkach doktora Batesa. Po kilku godzinach pracy zaczęłam zastanawiać się, jak spożytkować nadchodzącą, dłuższą przerwę z dbałością o oczęta. Oczy-wiście! Spacer, spokojne patrzenie w dal na okoLice i zawieszenie wzroku na jakimś malowniczym krajobrazie brzmiało jak doskonały pomysł. Spoglądałam przez pryzmat opustoszałego miasta na tęczę, która gdzieś w oddali magicznie mieniła się kolorem oktaryny. Gdyby miasto było mniej wyludnione, a blask słońca oślepiający, mogłabym założyć mickiewiczowski atrybut mędrca zwany szkiełkiem. Według badań opublikowanych na portalu JAMA Ophthamology okulary nie tylko chronią wzrok, ale także ograniczają ryzyko infekcji Covid-19, jeśli na przykład nie zachowalibyśmy fizycznego dystansu między ludźmi albo chcielibyśmy się podrapać. Tym razem jednak nie było potrzeby ich używać. Będąc już w domu przyciemniłam białe światło inteligentnych żarówek, a gdy zaczynało zmierzchać, zmieniłam ich barwę na ciepłą żółć. Przed snem zaczęłam rozmyślać o tym, że będę czuwać nad swoim zdrowiem niczym Oko Opatrzności czy Oko Horusa, a parafrazując Michaiła Lermontowa: „Nie oczom mym przeznaczyłam los niemiły”. Każdy przecież wie, że całe to szaleństwo z pandemią zaczęło się od nietoperza, a ja jednak wolę polegać na patrzałkach i trzeszczach niż na echolokacji. Oczy to zwierciadło duszy, w którego wdzięku zaklęty jest cały wszechświat. To właśnie w ludzkim narządzie zmysłu wzroku, utkane są przeróżne wszechświaty usłane majestatycznymi galaktykami pełnymi gwiazd, ciał niebieskich, dróg mlecznych i fantazji.

  3. avatar Małgosia pisze:

    Moje umęczone oczy krótkowidza najchętniej odpoczywają sobie, gdy patrzą w siną dał, na odległy las i cudowne zachody słońca. Gdy wieczorem przed snem je zamykam,koliste ruchy wykonuję, by ich ukrwienie było lepsze. Nie męczę ich oglądaniem bzdurnych seriali,a praca przy komputerze również wymaga częstego odrywania wzroku, by spojrzeć na męża i gotujący się obiad.Raz w tygodniu,sprawiam im delikatne spa nasączonym białą herbatą wacikiem. Mam nadzieję,że będą mi wdzięczne jeszcze przez wiele lat.

  4. avatar OLA30 pisze:

    O moje oczy zawsze dbam
    Gdy tylko mogę patrzę w dal
    Najlepiej na zieleń
    By odstresować się i odpocząć swoim oczą dać
    W domu komputera staram się unikać
    Tak samo tv czy telefonu też
    Chyba, ze konieczne to jest
    Wtedy często przerwy robię sobie
    Bo me zdrowie najważniejsze jest
    Ważne jest to zwłaszcza dla mnie
    Bo okulary nosiłam kiedyś
    Lecz czasami gdy oczy mnie bolą, to okłady z rumianku sobie robię
    Tak jak moja babcia zawsze mówi mi

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Szukasz sprawdzonych samochodów uży…
Ostatnio udało mi się natrafić na naprawdę fajny portal z aukcjami różnych samochodów. Można...
Jak usunąć kleszcza?
Najlepiej iść do przychodni - tam najlepiej to zrobią.
portale randkowe
Nie traktuję poważnie nikogo, kto nas takich portalach się ogłasza. To chyba wieczni chłopcy,...
Smog- problem dużych miast i nie ty…
Ludzie muszą ogrzewać domy, a niestety na razie ekologiczne rozwiązania są za drogie dla...