Jedzenie na pocieszenie czyli psychologia otyłości

24 lutego 2012, dodał: pinkmause
Nieradzenie sobie ze stresem przyczynia się do zwiększonej konsumpcji żywności, a tym samym prowadzi do rozwoju otyłości. Czynniki psychologiczne i emocjonalne mają istotny wpływ na rozwój otyłości poprzez przyczynianie się do wzrostu konsumpcji artykułów spożywczych, dlatego ważne jest rozpowszechnianie edukacji żywieniowej połączonej z technikami psychologicznymi, oraz potrzeba rozwoju psychodietetyki.

Otyłość i emocje

Otyłość jest chorobą metaboliczną, która związana jest z nadmierną podażą energetyczności diety w porównaniu do zapotrzebowania organizmu przy jednoczenie niskiej aktywności fizycznej. Obecnie uznawana jest za jedną z największych zagrożeń zdrowotnych człowieka. Nieleczona otyłość może przyczynić się do rozwoju licznych chorób układu krążenia, hiperdyslipidemii, nadciśnienia tętniczego, nowotworów, m.in. okrężnicy i odbytu, chorób skóry, chorób kręgosłupa i stawów oraz problemów psychologicznych. Otyłość znacznie częściej występuje w krajach zachodnich, a odsetek osób z nadmierną masą ciała systematycznie wzrasta. Dlatego też w ostatnich latach specjaliści w dziedzinie żywienia we współpracy z lekarzami w celu prewencji nadwagi i otyłości zwrócili uwagę na psychologiczne aspekty otyłości oraz dokonywanie wyboru produktów spożywczych.
Niektórzy autorzy proponują w celu określenia czynników wyboru żywności stosować „metodę Shepherda”, która wyróżnia trzy główne czynniki: czynniki związane z produktem, czynniki związane z konsumentem oraz czynniki środowiskowe. Wśród czynników związanych z konsumentem istotne znaczenie na rozwój otyłości ma psychologiczny aspekt jedzenie. Do najlepiej poznanych aspektów tego wymiaru jedzenia należą: motywacja do jedzenia oraz emocje.

Istnieje 5 różnych źródeł motywujących zachowania ludzkie w związku z jedzeniem, do których zaliczamy:

1. cechy sensoryczne artykułów spożywczych,
2. doświadczenia
3. spodziewane konsekwencje związane z konsumpcją żywności,
4. znaczenie osobiste i kulturowe,
5. oraz osoby odpowiedzialne za przyrządzanie posiłków.
Cechy sensoryczne oraz jakość produktów spożywczych mają istotny wpływ na stan emocjonalny osoby poprzez zwiększanie motywacji do konsumpcji apetycznie wyglądającą teksturą bądź kolorystyką serwowanego dania. Doświadczane lub spodziewane konsekwencje konsumpcji żywności wpływają na stan emocjonalny jednostki. Na przykład, ludzie mogą odczuwać rozczarowanie po wypiciu filiżanki kawy, która mimo zawartości kofeiny, nie zredukowała odczuwanego przez nich zmęczenia, bądź też niemiłe rozczarowanie braku orzeźwienia po wypiciu drinka w upalny dzień. Ponadto duży wpływ na wybór produktów spożywczych przez konsumentów mają konsekwencje zdrowotne, zwłaszcza gdy dotyczą one aspektów zwiększonej bądź zmniejszonej podaży energetyczności diety.

Emocje mają bardzo duży wpływ na zachowania związane z jedzeniem, głównie w aspektach, takich jak:

1. motywacja do jedzenia,
2. emocjonalne reakcje na żywność,
3. sam proces żucia i szybkość konsumpcji,
4. kwoty pieniężne przeznaczone na żywność
5. oraz metabolizm i trawienie.
Wszystkie emocje związane z konsumpcją posiłków mają różne nasilenie i częstotliwość występowania wśród ludzi. Jednakże możemy je podzielić na dwie grupy ze względu na punkt widzenia charakteru odczuwanych emocji: pozytywne i negatywne. Wpływ emocji na ilość i jakość spożywanych artykułów spożywczych często można wyjaśnić na zasadzie koncepcji „dwóch różnych efektów”, tzn. różnicy pomiędzy emocjami wywoływanymi przez pokarm a emocjami, do których regulacji ten konkretny pokarm jest wykorzystywany.
Wszelkie zaburzenia mechanizmu samoregulacji, z którym mamy do czynienia w otyłości, związane są przede wszystkim z brakiem kontrolowania ilości spożywanego pokarmu, co w efekcie bardzo często prowadzi do „przejadania się”. Sytuacje, w których najczęściej osoby otyłe tracą kontrolę ilości pobieranego pokarmu są związane z odczuwaniem emocji.

Psychologia otyłości w świetle badań

Badanie przeprowadzono od 01.11.2009 r. do 28.05.2009 r. łącznie wśród 2700 celowo dobranych osób z całej Polski. Wśród wszystkich kwestionariuszy zakwalifikowanych do badań, 56,71% ankiet zostało wypełnionych przez kobiety. Osoby biorące udział w badaniu charakteryzowały się wysokim poziomem braku wiary w siebie (70%), blisko 1/4 osób przyznała, że była mało atrakcyjna oraz 1/2 uznała, że mogłaby poprawić coś w swoim wyglądzie. Grupa badana charakteryzowała się różnorodnymi zachowaniami żywieniowymi.
W przypadku częstotliwości konsumpcji żywności:
– 41% ankietowanych przyznała, że spożywa posiłki głównie wieczorami,
– utrzymanie pełnej lodówki jest priorytetem dla 39% badanych,
– 35% osób lubi konsumować jedzenie podczas oglądania telewizji,
– słodycze za dobrą formę rekompensaty trudów ciężkiego dnia uznało 55% ankietowanych,
– 30% osób wskazało, że jedzenie pomaga im w sytuacjach problemowych,
– sięga po jedzenie w celu regulowania emocji, m.in. stresu (około 12%), napięcia (8%) oraz zdenerwowania (19%) poprzez zwiększoną konsumpcję żywności,
– ponad 66% respondentów wskazywała, że walory sensoryczne są istotnym aspektem wyboru żywności,
– 54% respondentów wskazało, że jedzenie może dawać tyle samo przyjemności, co seks,
– 39% osób przyznało, że należy zjeść wszystko, co się ma podane, gdyż jest to oznaką miłości.
– 39% respondentów uznało, że nie można marnować jedzenia,
– 30% osób uznało, że jedzenie daje władzę.

W sytuacjach kontaktów społecznych:
– prawie 29% respondentów uznała, że próbuje wszystkich potraw podawanych na przyjęciach,
– wśród wszystkich respondentów 19% osób uznało, że nie zwraca uwagi na to, co je,
– jedynie 5% tych osób przyznało się, że nie potrafi oprzeć się skosztowaniu pięknie pachnących potraw,
– niewielki odsetek osób (6%) uznał, że jedzenie dostarcza im tyle samo przyjemności, co kontakty z ludźmi,
– pośród badanej grupy średnia częstotliwość redukowania emocji poprzez jedzenie wynosiła około 26%.
Redukowanie emocji poprzez żywność stanowi poważny problem. Świadczy o tym niepokojące zachowanie, iż ponad 35% Polaków biorących udział w badaniu deklarowało, że lubi konsumować jedzenie podczas oglądania filmu. Takie zachowanie można tłumaczyć faktem, iż wielu ludzi, oglądając jakiś film, przeżywa napięcie wewnętrzne, a dla jego zredukowania sięgają odruchowo po jedzenie. Należy tu zaznaczyć, że telewizja jest bardzo dobrym modelem, z którego ludzie czerpią wzorce zachowań, a według psychologów media stanowią silną grupę oddziaływania na zachowania i emocje ludzi. Ludzie zanim zaczną oglądać telewizję przynoszą sobie z lodówki mnóstwo jedzenia czy kupują kukurydzę w kinie. Zakorzenione jest to w nich tak mocno, że już nie zwracają na to uwagi. Jedzą coś, jak oglądają film nie dlatego, że są głodni, ale z powodu emocji, jakie wówczas przeżywają. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem, tzw. „jedzenia nawykowego”, której, jak widać dotyczy ponad 1/3 badanej grupy. Wzrost spożycia żywności w tych sytuacjach można również tłumaczyć na zasadzie warunkowania klasycznego, w wyniku którego bodziec początkowo bezwarunkowy staje się bodźcem warunkowym, co doprowadza do powstania tendencji do zmniejszenia nieprzyjemnych skutków odczuwania samotności. Można powiedzieć, że jedzenie może być wykorzystywane do „połykania emocji”, co jest zwiększonym ryzykiem wystąpienia otyłości. Do utraty kontroli ilości spożywania pokarmu przyczyniają się również spotkania towarzyskie, zwłaszcza jeśli towarzyszy im dużo jedzenia w zasięgu ręki. Dzieje się tak, ponieważ wszelkie spotkania powodują zmniejszenie samoświadomości, w wyniku czego wiele osób nie jest w stanie kontrolować swoich zachowań związanych z jedzeniem. Wiele osób potwierdza fakt, że w chwilach słabości, stresu lub napięcia sięga po coś do jedzenia, nie zwracają uwagi na to, co jedzą i nie delektują się smakiem, gdyż odbywa się to szybko. Takie zachowanie należy tłumaczyć przyjęciem przez ludzi strategii, w myśl której jedzenie ma umożliwić im rozładowanie negatywnych emocji związanych z przeżywaniem stresu poprzez jedzenie. Sam widok potrawy, jej smak czy zapach, mogą również zwiększyć niekontrolowanie ilości spożytego pokarmu. W niektórych sytuacjach ludzie nie potrafią się oprzeć skosztowaniu pięknie pachnącej i smakowicie wyglądającej potrawy. Wszelkie próby chęci powstrzymania się od myślenia o jedzeniu powodują, że efekt jest odwrotny. Wówczas osoby, im intensywniej próbują nie myśleć o jedzeniu, tym odczuwają większą potrzebę zjedzenia jakiegoś pokarmu.
Z badań wynika, że osoby w celu poprawienia nastroju najczęściej sięgają po produkty bogate w węglowodany proste, a co za tym idzie bardzo kaloryczne. Słodycze to dobry sposób na niepowodzenia, gdyż dają ulgę w cierpieniu. Potrawy słodkie są kojące, łatwo się je przełyka i nie trzeba ich mocno żuć, dlatego bywają nazywane „pożywieniem opiekuńczym”. Dzieje się tak, gdyż węglowodany powodują zwiększone wydzielanie hormonów do krwi, m.in. endorfiny, która działa uspokajająco oraz serotoniny, która znacząco poprawia nastrój. Należy jednak powiedzieć, iż tzw. uspokajające działanie węglowodanów nie jest zbyt długie i po jakimś czasie osoba znowu zaczyna odczuwać negatywne emocje, co skłania ją do sięgania po kolejne słodycze, co z całą pewnością jest znaczącym czynnikiem ryzyka wystąpienia otyłości.
Badania potwierdzają, że w przypadku zaburzeń związanych z jedzeniem duży wpływ ma negatywny odbiór społeczny, ale także wszelkie przekonania dotyczące własnej osoby. W wyniku tego osoby te mogą częściej przeżywać stres, złe samopoczucie i inne negatywne emocje, a co za tym idzie, mogą częściej sięgać po jedzenie. Naukowcy uznali, że nieumiejętność radzenia sobie z problemami bardzo często przyczynia się do nadmiernego jedzenia. A samo jedzenie staje się wówczas w pewnym sensie sposobem na zmaganie z problemami poprzez odwrócenie uwagi od kłopotów danej osoby i rekompensowanie przeżywanych problemów. Osoby, które czują się bardzo samotne przyznają, że jedzenie dostarcza im większych przyjemności niż kontakty z innymi ludźmi.

Otyłość i psychologia

Z wszelkich cech osobniczych, które mogą przyczynić się do nadmiernego spożycia pokarmów, należy podkreślić, m.in. pesymizm życiowy, niską samoocenę i poczucie bezradności.
1. Potrzeba pocieszenia. Powyższe cechy bardzo często powodują pojawienie się negatywnych emocji oraz potrzebę pocieszania się i zaspokajania tej potrzeby jedzeniem. Jest to niepokojący czynnik prowadzący do nadwagi, gdyż samoocena oraz postrzeganie własnego ciała są ze sobą wzajemnie powiązane. Z tego powodu takie uczucia, jak np. „jestem gruba” oraz „jestem bezwartościowa” łączą się ze sobą i dla wielu osób z otyłością te powyższe dwa zdania są równoważne. Z otyłością wiąże się negatywny odbiór społeczny, czego skutkiem jest izolacja osoby otyłej, w wyniku czego taka osoba zaczyna szukać pocieszenia np. w jedzeniu, w ten sposób powstaje błędne koło ucieczki w jedzenie. Osoby otyłe w takich sytuacjach nie zwracają uwagi na to, ile i co zjadają. Fakt ten może być niepokojący, zwłaszcza że dotyczy sporego odsetka badanych. W tym miejscu należy podkreślić, że u introwertyków, osób zahamowanych oraz izolujących się od ludzi, czy też neurotyków skłonnych do negatywnych emocji, jedzenie najczęściej umożliwia łagodzenie wszelkich negatywnych emocji, czy też stanów emocjonalnych oraz poczucie samotności. Można powiedzieć, że jedzenie pełni wówczas funkcję pocieszenia. Ludzie utożsamiają jedzenie z miłością, co powoduje błędne przekonanie, że trzeba jeść wszystko, co jest na talerzu i nie można marnować jedzenia, co można głównie tłumaczyć uwarunkowaniami kulturowymi i stylem wychowania. Część osób próbuje w jakiś sposób uniknąć odpowiedzialności za siebie i innych bądź uciec przed dojrzałością. Wykorzystują do tego celu nadwagę bądź otyłość. Otyłość daje niektórym otyłym poczucie władzy i siły. Taki pogląd może później doprowadzić u tych osób do zaburzeń odżywiania.
2. Forma nagrody lub rozrywki. Wiele osób z otyłością często rezygnuje ze spożywania śniadań z nadzieją na uniknięcie jednego posiłku w ciągu całego dnia i dzięki temu redukowanie masy ciała. Niestety najczęściej u osób, które nie jedzą śniadań, apetyt znacznie się zwiększa popołudniu. Ludzie lubią jeść wieczorami. Wynikiem tego może być nie tylko głodzenie w ciągu dnia, ale także może być formą nagradzania siebie za wysiłek po całym dniu pracy albo usprawiedliwiania poniesionych porażek, czy też traktowania jedzenia jako rozrywki. Jedzenie traktowane jako forma rozrywki ma dostarczać przyjemności i wypełniać czas osobom izolującym się od innych lub samotnym.
3. Forma rekompensaty. Odczuwana przyjemność płynąca z uczucia sytości i spożywania pokarmów rekompensuje niektórym ludziom nieudane życie seksualne. Kiedy nie są zadowoleni z własnego życia seksualnego, często sięgają po coś do jedzenia, co często prowadzi do nadmiernej masy ciała. Nadmierne objadanie się czy też rygorystyczne głodówki, mają na celu oddalić konieczność podejmowania życia seksualnego.
4. Poczucie bezpieczeństwa. Jedzenie dla niektórych jest formą bezpieczeństwa. Dlatego nadmiernie się koncentrują na jedzeniu i utrzymują ciągle lodówkę pełną jedzenia. Ten styl zachowania wiązany jest najczęściej z doznawaniem głodu w poprzednich pokoleniach. Jest to bardzo niebezpieczne zachowanie, gdyż prowadzi do wielu zaburzeń odżywiania, w tym także do otyłości. Taka osoba najczęściej objada się z obawy przed wystąpieniem głodu.
Podsumowując, można przypuszczać, że u osób otyłych zwiększony apetyt związany jest, przede wszystkim z przykrymi stanami psychicznymi, czynnikami biologicznymi takimi jak głód, bodźce nawykowe, czy też nieprawidłowy obraz samego siebie.
Za: M. Jaworski: Funkcje psychologiczne przyczyniające się do rozwoju otyłości wśród ludności w Polsce. Medycyna Rodzinna 4/2010, s. 103-108.
Oprac. graf. własne.

Zobacz również:

  1. Depresja i otyłość: nieszczęśliwa para
  2. Jakie potrawy najbardziej lubią Polki?
  3. Jakie warzywa należy jeść zimą?
  4. Skuteczne diety i tabele kaloryczne
 


loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

2 komentarzy do Jedzenie na pocieszenie czyli psychologia otyłości

  1. avatar szczęście pisze:

    Jeśli jemy słodycze w nagrodę, po wykonaniu jakiegoś zadania to jeszcze pół biedy, gorzej gdy jemy z żalu, smutku czy bezradności…

  2. avatar optymizm pisze:

    Tak, to prawda, często jemy po to aby siebie za coś nagrodzić:)

Dodaj komentarz


Aleja handlowa

Modelujące talię, wygładzające linię bioder
Cena:
45 zł
Skuteczny demakijaż z olejkiem herbacianym i olejkiem z orzechów macadamia
Cena:
36 zł
Na bazie orzechów piorących
Cena:
35,99 zł
Świetnie oczyszcza i nawilża skórę. Zawiera hydrolat z lawendy i inne składniki roślinne.
Cena:
12,66 zł
Sklep Peruka.pl - zaprasza!
Cena:
324 zł
Nowoczesne urządzenie wibroakustyczne - leczy bóle, wspomaga regenerację organizmu
Cena:
1 790,00 zł – 2 120,00 zł
STOP

FORUM - bieżące dyskusje

jakie majtki dla Niego?;)
Mój generalnie preferuje bokserki, ale tutaj nie ma ulubionej firmy. Za to jeśli...
Płaszcze czy kurtki?
Hejka ja mam w szafie nie dawno kupioną kurtkę zimową z firmy Cross...
Jak przygotować piersi do karmienia…
Ja w zasadzie podczas karmienia piersią brałam te same witaminy, które łykałam...
Witamina D a ciąża
Witaminę D masz też w mama dha premium, jest ona ważna...