Jak wybrać najlepszego fotografa na ślub?

3 lutego 2011, dodał: Redakcja


Ślub i wesele to najważniejsze wydarzenie dla każdego małżeństwa. Przygotowania do tego dnia trwają długimi miesiącami i staramy się by wszystko było zapięte na ostatni guzik. Warto wcześniej zatroszczyć się o zatrudnienie profesjonalnego fotografa, który uchwyci najpiękniejsze chwile tego wydarzenia.

O angaż dobrego fachowca trzeba starać się już na kilka miesięcy przed dniem ślubu. Najlepsi fotografowie mają zarezerwowane terminy nawet na rok przed wykonaniem usługi. Poszukiwania odpowiedniego specjalisty, to ścieżka która nie jest usłana różami. Aby dokonać właściwego wyboru, trzeba tej części operacji „wesele” poświęcić sporo czasu.

Pierwsze, poszukiwawcze kroki kierujemy na ogół w przestrzeń internetu. Tam bez liku ofert różnego rodzaju fachowców. Są tani, są drożsi i są tacy którzy  za swoje usługi żądają kosmicznych sum. Warto w tym przypadku pamiętać, że jakość idzie w parze z ceną. Dlatego musimy na początku ustalić, jakim budżetem dysponujemy. Niektórzy narzeczeni, którzy zmuszeni są do oszczędności, proszą o pomoc sąsiada, ciocię, kuzyna czy wujka. Ci mogą zrobić dobre zdjęcia, ale nie muszą. Na ogół skutki ich zabaw obiektywem są opłakane. Fotografie są źle skadrowane, mają dziwne plamy i nie ma na nich obrazów najważniejszych momentów uroczystości. Ponadto, angażując w robienie zdjęć naszych bliskich, odbieramy im dobrą zabawę.

Dlatego warto wyłuskać jakiegoś zaskórniaka i poświęcić go na zatrudnienie fachowca. Gdy pośród ofert internetowych wybierzemy sobie kilku upatrzonych fotografów, to warto nie porywać się na podpisywanie umowy z którymś, bez wcześniejszego spotkania. Osobiste spotkanie z fachowcem rozjaśni nam obraz danego kandydata. Warto na takim spotkaniu poprosić o szerszą pulę fotografii. Zdjęcia ślubne zawarte w elektronicznym port folio, to na ogół najlepsze zdjęcia danego fachowca. Oglądając inne zdjęcia widzimy czy fotograf utrzymuje równy poziom zdjęć, czy też może zdarzają się mu wpadki. Rzeczowa rozmowa będzie charakteryzowała fachowca z najwyższej półki. Nie dajmy się zwieść fotografom, którzy gloryfikują jedynie jakość swoich urządzeń elektronicznych. Sprzęt w tym fachu jest istotny, ale nie najważniejszy. Liczy się zmysł wychwytywania ulotnych chwil. Papierkiem lakmusowym dla oceny technicznych umiejętności fotografa są zdjęcia z kościoła. Ujęcia z często niedoświetlonej przestrzeni są trudne do wykonania, ale dla dobrego fotografa nie są to przeszkody nie do pokonania.

Gdy nasz fotograf na wesele został już wybrany, to nie podejmujmy pochopnych decyzji i nie podpisujmy umowy w ciemno. Ustalmy wcześniej kilka istotnych szczegółów. Zapytajmy, np. do której godziny fotograf będzie wykonywał swoją usługę. Często się zdarza, że robiący zdjęcia opuszcza salę weselną tuż po oczepinach, tracąc tym samym cenne ujęcia. Zapytajmy też, czy specjalista dysponuje rezerwowym aparatem i czy w razie nieszczęśliwego splotu okoliczności zapewni zastępstwo. Mogą pojawić się też ukryte koszty, jak, np. dojazd do miejsca wykonania usługi.

Paweł Hetnał


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Jeden komentarz do Jak wybrać najlepszego fotografa na ślub?

  1. avatar kasiunka88 napisał(a):

    Ja też wybierałam na podstawie portfolio. Nie tylko najlepsze ale i najciekawsze miał pan Tomek z http://tomaszsadowski.pl/. I wreszcie zdjęcia kreatywne a nie oklepane do bólu :).

Dodaj komentarz


Aleja handlowa

Naturalne płatki mydlane do prania Enklare NumberOne
Delikatne dla skóry, wykonane na bazie mydła naturalnego Enklare
Cena:
17,90 zł
Forever Fields of Green
Zielone źdźbła młodych zbóż, pszenicy i jęczmienia oraz lucerny
Cena:
54,40 zł
Zestaw do fondue
Śliczny ceramiczny zestaw
Cena:
18,90 zł
Ekspres do kawy ASCASO DREAM Strawberry Gum
Piękno i praktyczność w jednym!
Cena:
2185 zł
Gorset mocno wyszczuplający talię, brzuch
Kkształtuje talię, górne i dolne partie brzucha
Cena:
31 zł
Zestaw prezentowy - smakołyki od ETERNO
Możliwość nadruku na skryzneczce
Cena:
120 zł
Jaki zlew do kuchni?
Cześć :) Zastanawiam się właśnie nad wyborem jakiegoś zlewu do kuchni... Czy Waszym zdaniem zlewozmywaki granitowe się nadają?
Żałuję......
> niechcemisie napisał/a:> Ja żałuję tego, że życie czasami stawia nas w sytuacji, kiedy mamy do wyboru dać się wykorzystywać, albo zostać z niczym. Taki pracodawca na przykład zaniżający stawkę poniżej najniższej krajowej i nie wliczający szkolenia bhp i stanowiskowego do czasu pracy... ech... i co zrobić? Naskarżyć do PIP albo odejść? I za co żyć?Te dwie godziny to go zbawią, naprawdę...? Chciwość ludzka nie zna granic...
Żałuję......
Zakład pracy bywa i miejscem schadzek, ostatnio czytałam, że prostytutki bywały zamawiane i do stolarni, i do instytucji typu urząd czy fundacja... Jak kto ma zajętą chatę to szuka uciech w pracy;)
Dlaczego przeciwieństwa się przycią…
Mnie tam moje przeciwieństwa odpychają..Bo takie jak ja osoby 30+ powinny być ogarnięte życiowo i emocjonalnie, tymczasem.... napotykam na swojej drodze "inteligentów" (czytaj cwaniaczków), z zerową kulturą osobistą i niewielkimi zainteresowaniami, ale za to z upodobaniami do picia i ZABAWY. Oj tak, a picie i rozrywka to już podstawa, tzw. atrybut bycia dorosłym, bo jakże by mogło być inaczej?! - jak mniemam, to wartości bardzo popularne w dzisiejszych czasach - o zgrozo!Szlajają się tacy po klubach czy po ulicach "zmęczeni" po "ciężkiej" pracy i żyją z dnia na dzień, bez perspektyw, za to często z inną "panną" byle żeby było "fajnie i przyjemnie" - w końcu ta praca jest taka stresująca, ojojoj biedni. A ja się pytam gdzie w tym wszystkim rozmowa, wzajemne docieranie, starania, normalne wartości i zasady, wspólne zainteresowania, chęć stworzenia czegoś poważnego, marzenia oraz plany? No gdzie?! Nie mówiąc już o ślubie? Pewnie część osób w tym miejscu szeroko się zaśmiała. Ślub większości w ogóle nie mieści się w głowie, bo jak taki jeden czy drugi miałby zostawić hulaszczy tryb życia (czytaj luźny, rozwiązły, rozrywkowy), czy też mamusię (tak, maminsynków również nie brakuje). Ludzie nawet rozmawiać ze sobą nie umieją, nie chcą, boją się - a jak już to często oczekują czegoś w zamian - ty mi dasz to i tamto, ja ci dam to i tamto. Zresztą z takim podejściem, to może i lepiej że takie relacje się wykruszają.Jakiś czas temu usłyszałam od jednego mężczyzny: "dla faceta charakter nie jest ważny, ważne żeby kobieta go pociągała fizycznie, a jaka ona już jest i co lubi to nieważne". Ja to widzę trochę inaczej, owszem zwracam uwagę na wygląd (bo sama jestem szczupła i zadbana) ale jeśli charakter i wnętrze drugiej osoby są do bani i zupełnie nie pokrywają się z moim systemem wartości, to wygląd niewiele jest tu w stanie zdziałać. Podobnego do siebie chcę, ale gdzie go znaleźć, to sama nie wiem.
facebook