1

Temat: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Więc sprawa prosta, znamy się z uczelni, pomagałam mu z kilkoma przedmiotami, które zdał bo miał  materiały ode mnie no i nauczył się.
Byliśmy z ekipą znajomych do wyjść na piwo i on cały czas strasznie miły typu: siedzenie tylko przy mnie, stawianie mi (było mi głupio, ale dawał do zrozumienia, żebym się nie sprzeciwiała), odprowadzenie, buziaczek, no pełna kulturka. Znajomi, którzy byli ze mną mówią, że on mnie typowo podrywa i żebym nie wymyślała, ale ja jestem sceptyczna nieco, że może jednak to jakaś forma odwdzięczenia się za pomoc...

A pomagałam mu bezinteresownie.
Najgorszy problem- umówiliśmy się na naukę jeszcze przed egzaminem, na co on stwierdził, że
zaprasza mnie na obiad etc. bo jak on mi się odwdzięczy... Odpisałam, że robię to bezinteresownie na co on, 'również zapraszam Cię bezinteresownie'.
Boję się, że on wróci dzisiaj do tematu a naprawdę nie mam ochoty siedzieć z nim face to face na jakimś obiadku, jeśli to ma być podziękowanie. Dodam, że facet mi się podoba mentalnie i wizualnie.

Teraz nie wiem jak go jakoś wybadać? Nie będę pytać wprost.
Mam mieszane znaki, z jednej strony wcześniej pisaliśmy sporo, bo od nauki do różnych innych tematów, ale on nie zagadywał super często.
Nie inicjował jakiegoś nawet przypadkowego kontaktu fizycznego, ale też od niego nie stronił kiedy przechodząc go smyrnęłam nogą czy ręką przypadkiem.
Z kolei jak wspomniałam, że po egzaminie będę to oblewać, od razu zapytał, gdzie, kiedy etc. na co odpowiedziałam, że chyba sama, ale podszedł kolega i koniec tematu...
Rzuciłam aluzje, aby jechać do pewnego miasta na spontanie, a on, że jutro ten egzamin i praca ale w przyszłym tygodniu chętnie i może być.

Ratujcie! Wiem, że nie było Was z nami, ale  boję się, że źle to odbieram...

2

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Nie bój się smile Właśnie teraz będziesz miała okazję sprawdzić, na ile ten kontakt jest dyktowany układem "pomoc-podziękowanie", a na ile tym, że podobasz mu się i w związku z tym chciałby rozwijać relację.  Myślę, że nie minie wiele czasu, zanim to się wyklaruje.
Nie przejmuj się, że coś odbierzesz źle, ale zastanów się, czy chciałabyś czegoś więcej czy raczej nie. Twoje nastawienie z pewnością jest obserwowane i na jego podstawie on odważy się na kolejny krok, bardziej wyraźny i zdecydowany. Taki, który da Ci pewność co do jego zamiarów. On też Cię teraz bada smile

3

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Jak nie chcesz z z nim iść nawet na obiad, to jak możesz się spodziewać, że odważy Cię zaprosić na randkę?... Takim zachowaniem tylko odstraszasz faceta, bo on zaraz pomyśli, że Ci nie odpowiada jego towarzystwo i się wycofa...

4

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Pozwól mu się zaprosić gdzieś, gdzie będziecie sami, bez znajomych, wtedy na pewno się ośmieli i sam powie, co mu w duszy gra:)

5

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Jak nadal będziesz grała obojętną, to nic z tego nie będzie, tu obie strony muszą się postarać, nie tylko on. Czasy księżniczek mamy już dawno za sobą.

6

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Według mnie on jest albo wyjątkowo ostrożny, albo mało zainteresowany... Gdyby mu naprawdę zależało to by się nie przejmował znajomymi, tylko brnął do celu...

7

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Byliśmy wczoraj w klubie...  Postawił mi drinka i cały wieczór był gdzieś obok, wyczułam jakby czekał jednak  na mój gest, na jakąś zachętę... nie wiem, dlaczego jest taki zachowawczy... Ehhhh, muszę jeszcze raz to wszystko sobie przemyśleć i poukładać w głowie...

8

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

To jaki problem uśmiechnąć się do niego czy zaproponować wspólny spacer...?

9

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

No właśnie. Zawsze warto próbować.

10

Odp: Czy mamy szansę na coś poważniejszego?

Czasem mężczyźni potrzebują impulsu z naszej strony, nie czekajmy jak księżniczki w wieży, że zrobią sami wszystko, by nas uwolnić i porwać do siebie;)