Ja też będę pisarką. Bedziemy się spotykać na moim i Twoim balkonie albo tarasie, popijać drinki i obgadywać obgadujących nas krytyków, a potem z zaskoczeniem stwierdzimy, że już się ze sobą zetknęłyśmy... tutaj.
6,227 2012-07-04 09:33:23
Odp: Filmy i seriale :) (42 odpowiedzi, napisanych Wypożyczalnia książek i filmów)
"Czysta krew","Dr House" i "Gotowe na wszystko", czasem tam "O.C.", "Usta Usta" - to z seriali, a filmów jest trochę i ciężko byłoby mi wybrać ulubione. Na pewno "Ojciec chrzestny", "Con Air - lot skazańców". Jako że tv prawie nie ogladam, (nawet desperatki tylko w necie), a filmami nie gardzę, to wybor trudny.
6,228 2012-07-04 09:29:53
Odp: jaki nastrój macie dziś...? (3,181 odpowiedzi, napisanych Psychologia)
W miarę u mnie. Umówiłam się z koleżanką na zakupy, więc może będzie lepiej, choć stopa trochę boli - za dużo wczoraj chodziłam.
6,229 2012-07-04 09:28:37
Odp: Nasze blogi :) (148 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))
O nie... chyba bym wybuchła gdyby coś takiego mi się stało. Ja prowadziłam kilka, ale jakoś mam tendencję do zaczynania i długo to nie idzie. Tak samo było zawsze z papierowymi pamiętnikami. Tylko jeden w swoim życiu doprowadziłam do ostatniej strony, ale pisałam go w ramach jakby autoterapii.
6,230 2012-07-03 12:06:02
Odp: Wspólne odchudzanie - akcja na forum (35 odpowiedzi, napisanych Sport i Fitness)
Yolana, uda się!
Milagro, najgorsze są okazje...
Czytałam kiedyś taką sentencję: "Znowu, znowu przegrałem, ale jest we mnie coś, co nigdy nie przegrało. Jestem znowu gotowy zaczynać od nowa." Alf Lohne
Albo to też pasuje ciągłego próbowania, na którą wpadła Helen Fielding, autorka książek o Bridget Jones:
"Klucz do sukcesu tkwi w sposobie, w jaki podnosisz się z porażki." I tu faktycznie tkwi klucz.
Za każdym razem kiedy postanawiałam znów próbować, nie żebym była maniaczką diet i odchudzania, absolutnie nie, ale za każdym razem gdy z mniejszym lub większym zaangażowaniem postanawiałam wprowadzić w życie pomysł na doprowadzenie swojego ciała do porządku, zgubienie nadwagi, itd., to kiedy się nie udawało zwalałam na swoje ludzkie słabości, wiadomo... na lenistwo, na łakomstwo, brak czasu, na kogoś kto mi przeszkodził dokramiając pysznościami czy zawracał mi tyłek w godzinach ćwiczeń, przez co musiałam je przekładać (czyli sobie darować tak naprawdę), na brak silnej woli i całą masę innych przyczyn. No i kiedy zaczynałam ponownie to znów w taki sam sposób, więc i kończyło się tak samo.
Zaczęłam więc liczyć na metodę, która pomogła mi kiedyś i długo nie docierało do mnie (aż do teraz tak naprawdę), że te sposoby, które kiedyś były skuteczne teraz mogą nie zadziałać i potrzebuję innych. Mój klucz to: zastanów się nad prawdziwymi przyczynami tego, że ci się nie udało i sposób, który pomoże ci teraz, a nie który uważasz za skuteczny mimo kolejnych porażek.
No i po głębszym zastanowieniu dochodzę do niosku, że:
- to nie jedynie kwestia lenistwa, ale strachu przed zmianami jakie przyniesie nowa figura, bo już zapomniałam jak fajnie jest być szczupłą... nie, czekajcie, ja nigdy nie wiedziałam jak fajnie jest być szczupłą, bo kiedy byłam miałam kosmiczne kompleksy i wydawało mi się, że jestem taaaaaka gruba, a kiedy patrzę na stare bluzki, które zostawiłam, to mam wrażenie, że to ubranka dla dzieci. Nie docierało do mnie, że waże tyle co koleżanki, że ktoś zazdrości mi szczuplejszych ud, ja się czułam i widziałam gruba... przez psychopatę. Kiedyś przeczytałam, że kobieta może się roztyć, bo podświadomie chce zrazić do siebie mężczyzn, żeby jej nie krzywdzili i rzeczywiście, po rozstaniu z psychopatą przytyłam 11,5 kg w ciągu pięciu tygodni i tak się zaczęło moje tycie, a wcześniej 5 kg, bo cierpiałam przez niego, razem 16,5 kilo, potem trochę przerwy w tyciu aż pojawił się w moim życiu mężczyzna, z którym przeszłam kryzys, ale który wyleczył mnie całkowicie z kompleksow na punkcie figury. Krępuje mnie też trochę ludzkie gadanie, bo ilekroć komuś ze znajomych udało się schudnąć więcej, to wszyscy mówili o tym przez miesiąc conajmniej.
- to nie kwestia braku czasu tylko kiepskiej organizacji i trudności ze zmianą trybu życia (kto by pomyślał, że kiedyś nie bylo dnia bez ćwiczeń i joggingu)
- to tylko po części wina tych, którzy wiedzą, że nie powinni a wkręcają mi dobre rzeczy, bo brakuje mi asertywności, która jest przydatna w wielu dziedzinach życia i nad brakiem której ubolewam niezmiernie. Agresywna komunikacja nie przynosi tylu korzyści co asertywna, choć czasem jest jedyną drogą prowadzącą do osiągnięcia celu.
- mam problem z tym, że nie lubię czekać na efekty, nie lubię czekać wogóle, lubię kiedy widać od razu, że to co robię ma sens, nie potrafię dochodzić do celu metodą małych kroczków.
- no i najważniejsze... mogłabym ćwiczyć przez cały dzień, ale szybko się to nadrabia kiedy emocje kierują w stronę lodowki.
Psychodietetyczka kazała mi prowadzić dziennik, w którym obok tego co zjadłam mam zapisywać jak się czułam, żeby sprawdzić nad jakimi emocjami nalezy popracować... wg. mnie nad wszystkimi
A tak naprawdę nad żadną z nich, bo lubię emocje. Jestem impulsywna inie przeszkadza mi to. Jestem zadowolona z tego, że czuję mocno, że przeżywam wszystko, potrzebuję intensywnych doznać, a silne emocje pozytywne i negatywne mi ich dostarczają. czy ja czasem sama sobie nie stoję na drodze? Czy da się pogodzić moją emocjonalność z panowaniem nad apetytem? Taaak... muszę znaleźć ujście dla emocji.
6,231 2012-07-02 11:19:38
Odp: jaki nastrój macie dziś...? (3,181 odpowiedzi, napisanych Psychologia)
O nie nie... to było coś więcej. Szczerze powiedziawszy podejrzewałam kogoś o celowe zastawienie pułapki i nie pomyliłam się. Chłopak dokładnie sprawdził teren, znalazł jeszcze jednego wkręta, wbił go w ziemię i od tej pory było czysto. Wczoraj w tym samym miejscu znalazłam kolejnego wkręta ostrzem do góry i uwaga uwaga... dziesięciocentymetrowego zardzewiałego gwoździa na sztorc, podpartego kamykiem i trzema szyszkami, żeby się czasem nie przewrócił... albo żeby go tak bardzo nie było widać i rzeczywiście najpierw pomyslałam, że to gałązka, ale zastanowiło mnie jakim cudem jest tak dokładnie obłożona. Biorąc pod uwagę fakt, że co trzecia osoba chora na tężec umiera, jest to usiłowanie zabójstwa. Podejrzany jest tylko jeden... sąsiad, który jakoś nigdy nie może wyrobić autem inaczej niż 20 cm koło moich nóg, kiedy tam stoję/siedzę (bo i usiąść jest gdzie), choć każdy inny wyrabia na 3 metry.
6,232 2012-06-29 13:56:39
Odp: Wspólne odchudzanie - akcja na forum (35 odpowiedzi, napisanych Sport i Fitness)
Nie no, jeśli już dietetyczka jest po naszej stronie to siła w nas! ![]()
Bloga chętnie odwiedzę, ale póki co zastanawia mnie co takiego pomocnego jest w prowadzeniu go podczas odchudzania, a wiem że jest, bo dziennik odchudzania to rozumiem, a blog... chodzi o tę presję, że ktoś to czyta, że podjęło się niejako publiczne wyzwanie, czy piszesz go tylko dla siebie, żeby mieć jasność tego co robisz w związku z odchudzaniem? Prowadziłaś go już wcześniej?
Ja będę się posiłkować wspaniałą książką, której patronem medialnym jest Uroda i Zdrowie, a także SHAPE (kiedyś kupowałam regularnie i chyba zacznę znów) - "Dziennik diety". [img]//sensus.pl/okladki/125x163/zoswod.jpg[/img]
Można ją dostać z rabatem na stronie sensus.pl. Plan na dwanaście tygodni.
Zwykle, kiedy zaczynałam, zakładałam sobie coś w tym stylu, taki zeszyt, w którym sobie planowałam co zrobię i wpisywałam co zrobiłam i zjadłam, ale ta książka jest mega, bo oprócz tego, że ładna i kolorowa, to jeszcze zawiera różne porady, można w nią wpisywać przepisy, wartości odżywcze ulubionych produktów, kontrolować czy je się zgodnie z piramidą żywienia, jest karta postępów. Ja zawsze robiłam sobie taką tabelkę do tego. Jakoś bez planu nie mogłam nigdy ruszyć, potrzebowałam pomóc sobie to wszystko zorganizować, a "Dziennik diety" to strzał w dziesiątkę.
Jak się do tego zabiorę? Mam zestawy ulubionych ćwiczeń i niestety będę musiała przestać o nich na razie myśleć. Przedwczoraj wbił mi się w stopę kilkucentymetrowy wkręt (stanęłam na nim) i chodzenie oraz stanie sprawia ból, więc pozostają jedynie ćwiczenia nie wymagające stania na stopach, na szczęście jest ich sporo (głównie znalezione w magazynie Shape).
Nie zamierzam przechodzić na żadną z diet cud, ani głodzić się. Na początek ograniczę jedzenie. Roztyłam się, bo mam problem z zajadaniem emocji. Od lat. Radość, smutek, wtyd, strach, obawa, trema, szczęście, wzruszenie - za każdym razem odwiedzam lodówkę. Mimo, że palę, nie ciągnie mnie od razu na papierosa - najpierw muszę zjeść, potem mogę iść zapalić. Miałam już kontak z psychologiem, psychodietetykiem, doktorem nauk medycznych w tej sprawie i niczego to nie zmieniło. Gdzieś w środku mam jednak silne poczucie, że tylko ja i tylko sama, bez niczyjej bezpośredniej pomocy, mogę to zmienić. Ale pośrednio i nieświadomie może mi pomóc wiele osób... zwłaszcza przez zwykłą rozmowę, w której moje emocje znajdą ujście. I do tych celów wolę internet. W realu najczęściej trzeba poczekać, aż ktoś przyjdzie, a rozmów telefonicznych nie lubię, od smsów palec boli
z jedną osobą dobrze mi się rozmawia o tym, z drugą o tamtym, trzecia nie zrozumie, czwarta nie jest zbyt dyskretna, piąta będzie chciała pomóc bardziej niż ja chcę itd. A przez internet jest inaczej. Wygadam się i mogę to zrobić w każdej chwili. Dlatego uwielbiam fora.
No więc... na początek:
- ograniczam jedzenie,
- piszę, by emocje znalazły ujście
- ćwiczę to, na co pozwoli mi mój nieszczęsny stan.
6,233 2012-06-27 22:12:50
Odp: Co ugotować dziś na obiad? (1,043 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)
U mnie ryż z sosem. Taki ryż zrobiony jak farsz do gołąbków. Uwielbiam go!
6,234 2012-06-27 22:11:01
Odp: Zakupy internetowe przez całą dobę (89 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)
Czyli tak, jak powinno być i to się ceni. A jak z przesyłką - czy była solidnie zabezpieczona? Kieliszki cale dostałaś zapewne, ale powiedzmy... czy gdybyś to Ty je komuś wysyłała to zabezpieczyłabyś je bardziej, czy było ok?
6,235 2012-06-27 22:07:26
Odp: W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci (31 odpowiedzi, napisanych Ciąża)
Rodzinę mam katolicką i tak byłam wychowywana, tylko kiedy dorosłam to sama ochrzciłam się w kościele protestanckim. Rodzice to zaakceptowali, rodzeństwo mi dokuczało przez to. Najwidoczniej przeszkadzało im, że zaczęłam zdrowo żyć, stałam się spokojniejsza i rzuciłam palenie itd.
Teraz nie jestem związana z żadną grupą wyznaniową. Wierzę w Boga i nie chcę przynależeć do żadengo kościoła. Przyznam szczerze, że sytuacja jaką mamy w Polsce sprawia, że między innymi ze względu na swoje przekonania religijne nie chcę mieć dzieci.
Wydaje mi się, że w takich Stanach na przykład, gdzie wielowyznaniowość społeczeństwa jest normalna, nikt nie ma przez to większych trudności. Przychodzi dziecko do szkoły i mówi np.: "Moi rodzice są baptystami." a drugie:"A moi katolikami" i jest ok. A tutaj moje dziecko mogłoby być dręczone przez to, że nie przyszlam na jego komunię, czy że go do niej nie posłałam, bo tak robią wszyscy. A podobno konstytucja gwarantuje wolność religijną, tylko że Polacy do wielu rzeczy jakie gwarantuje konstytucja nie dojrzeli, a inne prawa są nam nadane tylko na papierze, np. te związane z ochroną zdrowia.
Powiem też szczerze, że obawiam się wielu problemow związanych z tym, że nie wychowywałabym dziecka w duchu katolickim... problemów między mną a partnerem czy jego rodziną. Wiem, że moja by nie naciskała. Mamie byłoby z tym źle, ale na pewno by się nie wtrącała.
6,236 2012-06-27 21:44:20
Odp: jak wasze zwierzątka do was trafiły? (81 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)
To doskonale! Czym to może być spowodowane? Czyżby bezpieczeństwem i tym, że ma stały dostęp do pokarmu?
A czym Ty ją karmisz?
I gdzie śpi? Ma jakieś wyrko czy klatkę?
I może głupie, ale gdzie się zalatwiają fretki?
6,237 2012-06-27 21:41:46
Temat: Kabarety (17 odpowiedzi, napisanych Imprezy)
Lubicie chodzić na przedstawienia kabaretowe?
Do założenia wątku zainspirowało mnie to, że wczoraj byli u nas Łowcy. B.
Koleżanka mnie wyciągnęła i choć nie przepadam za nimi, to na żywo śmiałam się do rozpuku.
Zwykle oglądam w telewizji. Byłam kiedyś na Ani Mru Mru, ale wtedy śmieszyli mnie bardziej niż teraz, choć właściwie wystarczy, że ten uszaty przewróci oczami i nie potrzebuję żadnego skeczu, żeby się śmiać.
A Was kabarety bawią?
6,238 2012-06-27 21:34:10
Odp: jaki nastrój macie dziś...? (3,181 odpowiedzi, napisanych Psychologia)
Nie uwierzycie co mi się dziś przydarzyło! Wbił mi się w lewą stopę prawie pięciocentymetrowy wkręt!
Na 3,5 cm pionowo w ciało!!!
Wyszłam sobie w południe za dom, pod lasek, zapalić papierosa (mieszkam w przedostatnim rzędzie).
Tuptam sobie, chłopak siedzi dwa-trzy metry obok. Rosną kwiatki: żółte, fioletowe, jest fajnie.
Nagle usłyszałam dziwny odgłos i poczułam ból w stopie. Podnoszę ją i widzę kawałek deski przyczepiony do mojego buta. Skoro jest deska to... musi być gwóźdź - myślę. W ułamku sekundy przeleciały mi przed oczami obrazy z filmów, gdzie twardzi mężczyźni wyciągali sobie z brzuchów, nóg i ramion różne ostre przedmioty wbite tam podczas walki z wrogiem i pomyślałam - bedzie trudno, po czym w kolejnym ułamku sekundy, ani na chwilę nie tracąc równowagi i stojąc w trawach jak bocian na jednej nodze, mocno złapałam deskę i wydarłam ją z mojej nogi! Wtedy okazało się, że to nie gwóźdź tylko okropny wkręt. Nawet bardzo nie bolało na początku, tylko poczulam, że w bucie robi się coraz cieplej. Myślałam że to krew, tymczasem prawie wogóle jej nie było (a to źle jak wiadomo). Horror, mówię Wam.
Na pogotowiu dostałam szczepionkę. Stopa boli, momentami czuję ból aż do kolana, spuchło wokół rany.
No i pobrykane ![]()
Boli ![]()
6,239 2012-06-27 21:19:33
Odp: zabawa TELEPATIA (34 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))
Justyna, boję się Ciebie... 3/3 czarownico! ![]()
1. Lubi swoją figurę.
2. Lubi bawić się w pubach, klubach itp.
3. Dość dobrze zna język angielski.
6,240 2012-06-27 16:16:00
Temat: Wspólne odchudzanie - akcja na forum (35 odpowiedzi, napisanych Sport i Fitness)
Sezon eksponowania swoich zgrabności, krągłości i ewentualnego cellulitu rozpoczęty!
Pytanie: kto chciałby zrzucić co nieco balastu, popracować nad kształtami albo pozbyć się cellulitu?
Podzielmy się swoimi sukcesami i porażkami, motywujmy się wzajemnie (kiedy trzeba udzielmy reprymendy), stwórzmy coś jakby grupę wsparcia tutaj na forum. Co Wy na to?
No to... czy ktoś chce rozpocząć walkę z kilogramami? W grupie raźniej ![]()
6,241 2012-06-24 12:45:31
Odp: Zakupy internetowe przez całą dobę (89 odpowiedzi, napisanych Dodatki i dekoracje)
Ja też się sparzyłam na zakupach przez internet. Nieraz mówiłam sobie, że już wolę wydać więcej, ale obejrzeć czy towar jest pełnowartościowy i odpowiedniej jakości. Ale i tak zakupy internetowe kuszą...
6,242 2012-06-24 12:38:21
Odp: Strony internetowe (144 odpowiedzi, napisanych Ploteczki i inne :))
Jeśli ktoś częst okorzysta to fajna sprawa. ja się mocno sparzyłam. przyszły mi spodnie osiem rozmiarów większe niż miały przyjść, miały być bez wady a jest dziura przy pasie i nie można ich zwrócić. Super. Oto urok zakupów przez internet.
Kiedyś też kupiłam w sklepie torbę i przyszła zadrapana dość widocznie, od tego zadrapania zrobił się brzydki i jeszcze większy defekt.
6,243 2012-06-24 12:33:54
Odp: jak wasze zwierzątka do was trafiły? (81 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta)
Są słodkie, widziałam na zdjęciach koleżanki. To fajne stworzonko
Ile żyją fretki?
6,244 2012-06-24 12:27:43
Odp: Nowotwory coraz częściej zabijają młodych (51 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
Kromka, dasz radę! Czyli co, im szybciej żyjemy tym szybciej rak nas zeżre? Bardzo możliwe.
Szybkie tempo życia to stres, brak czasu na odpowiedni posiłek itd. Czasami takie życie wydawało mi się pociągające, ale na dłuższą metę zawsze jakoś tak się układało, że miałam przerwy, nawet kilkumiesięczne, kiedy moje życie płynęło baaaardzo powoli, jak teraz (kolejna skrajność).
6,245 2012-06-24 12:17:32
Odp: Jak poradziłeś sobie z chorobą? (82 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
I co teraz? Musisz uważać i tak żyć ostrożnie, w obawie że znów coś się stanie? ![]()
6,246 2012-06-24 12:16:06
Odp: Hemoroidy (55 odpowiedzi, napisanych Problemy zdrowotne)
Słyszałam od lekarki, że hemoroidy w młodym wieku mogą świadczyć o raku, chyba że ktoś ma dziedziczne.
6,247 2012-06-24 12:12:46
Odp: balsam do ust aloesowy (19 odpowiedzi, napisanych Choroby)
Na ukąszenia owadów? I w jaki sposób to pomaga. Napisane jest, że przynosi ulgę, no ale że co... przecież nie łagodzi swędzenia ani nie działa przeciwbólowo jak mrówka ugryzie.
6,248 2012-06-24 12:06:29
Odp: Kulinarne wpadki (66 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)
Podobno żeby pozbyć się zapachu spalenizny trzeba włożyć do naczynia z potrawą kromkę chleba i zakryć. Nie miałam okazji spróbować, ale może ktoś będzie w potrzebie i wypróbuje ![]()
Moja pierwsza kulinarna wpadka wynikała z tego, że nie wiedziałam, a miałam lat niewiele, że kostka margaryny jest większa o 50 g od kostki masła. Nie miałam masła, wzięłam margarynę. Wyszedł zakalec ![]()
6,249 2012-06-24 12:02:49
Odp: sałatki (272 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)
U mnie z piekińskiej z cebulką, jabłkiem, pietruszką, marchewką.
6,250 2012-06-24 11:54:57
Odp: pizza (190 odpowiedzi, napisanych Kuchnia)
Gotowanie jest fajne
Fajnie jest lubić gotować
Niektórzy się boją, jak ja kiedyś.
Kiedy wchodzę do kuchni i po prostu gotuję to zawsze wychodzi, a kiedy się staram i denerwuję to zawsze musi coś wyjść nie tak.
Lubię pizzę, ale jako przekąskę. Nie w zamian za inny posiłek. Wogóle idealnie się sprawdza do przegryzienia w większym gronie, tak jak pisze Justyna, bo gdyby tak chcieć zjeść ją samemu albo na pół, to trzeba każdy kawałek odgrzewać, tak szybko stygnie, a ze znajomymi otwiera się pudełko, każdy bierze po kawałku, nikomu nie stygnie i nikt się nie przeje, kalorie nie wzbudzą potem żalu ![]()



