[quote=SuperGirl]Nie lubię nudy, ale też boję się zmian. (...) Jak rozróżnić, kiedy niechęć do zmiany jest wsłuchiwaniem się w swoje potrzeby i przekonania, a kiedy zasiedzeniem i brakiem odwagi?
Zaczynam prowadzić tryb życia jaskiniowca choć jestem na to za młoda. (...)[/quote]
Z takim rozróżnieniem nie mam problemu, bo wydaje mi się, że nawet jak jest dobrze, to powinniśmy coś odświeżyć, ulepszyć, udoskonalić, zmienić i tak naprawdę zawsze jest coś do zmiany, więc każdy przedłużający się stan nazwałabym w swoim przypadku zasiedzeniem. W ogóle bardzo podoba mi się cała Twoja wypowiedź i użycie tego słowa. Bardzo trafne.
Zamelinowałam się ostatnio też trochę w jaskini, na szczęście mam przyjaciółkę, która z ogromnym entuzjazmem godzi się na każdy proponowany wypad na wystawę, spektakl, koncert itd. Kiedy któraś z nas znajdzie coś ciekawego, idziemy
Może nie da się z nią prowadzić długich i głębokich rozmów o życiu i tego mi trochę brakuje, ale nie ma chyba ludzi, z którymi można zrobić WSZYSTKO. Potrzeba chyba więcej niż jednej osoby i szczęściem jest trafić na taką, z którą można jak najwięcej. Dla mnie jest to ona ![]()



