1

Temat: Przeludnienie na świecie

Jest nas już 8 miliardów. Czy nasza planeta to wytrzyma?
Niby w Polsce niż demograficzny, ale ogólnie na świecie przyrost na plus i robi się... ciasno. Każdy z nas generuje tyle zanieczyszczeń. Jak to wpłynie na Ziemię?

2

Odp: Przeludnienie na świecie

Przyroda potrafi się regenerowac, a problemem jest bardziej to, że wiele miejsc na świecie niedługo nie będzie nadawać się  do życia  i wtedy migracja ludzi zagęści nas jeszcze bardziej...

3

Odp: Przeludnienie na świecie

Co 10-15 lat przybywa miliard, ale myślę że więcej jak 9 mld nas nie będzie bo pandemie i klęski żywiołowe ograniczą przyrost naturalny.

4

Odp: Przeludnienie na świecie

Coraz więcej jest singli i osób LGBT, a oni raczej się nie nadają do rozmnażania -chyba ze adoptuja dziecko....

5

Odp: Przeludnienie na świecie

Wg mnie nie będzie już większego przyrostu ludzi, za duża jest śmiertelność w pandemii...

6

Odp: Przeludnienie na świecie

Jak kolejne obszary będą niezdatne do zamieszkania wskutek zmian klimatu to ludzie w zagęszczeniu też nie będą się mnożyć, bo będą coraz trudniejsze warunki życia.

7

Odp: Przeludnienie na świecie

15 listopada 2022 roku przekroczyliśmy 8 miliardów, ale przyrost zwalnia (na szczęście). Według FAO - Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa - obecnie wytwarzamy żywność pozwalającą wyżywić 12 miliardów.
Oczywiście wiadomo jak jest... bogate społeczeństwa marnują niewyobrażalne ilości żywności, podczas gdy w innych częściach świata ludzie głodują.

Jeśli zmiany klimatu będą postępować - co ja piszę, oczywiście, że będą - to będziemy mieć problem z migracją do stref, w których da się jeszcze coś do jedzenia wyhodować i jest woda. Będzie coraz mniej obszarów zdolnych wyżywić człowieka, więc dobrze, że przyrost zwalnia. Zwalnia, co nie znaczy, że nie jest nas coraz więcej. Szacunki zakładają, że za 200 lat podwoi się ilość ludzi na Ziemi. Po prostu podwoiłaby się szybciej, gdyby były ku temu warunki.

Ostatnio edytowany przez niechcemisie (2022-11-25 19:58:31)